"Uwielbiam bigos! Ale zauważyłem, że za każdym razem smakuje on nieco inaczej. Niestety, nie mogę go kupić w Niemczech, dlatego minęło całkiem sporo czasu od spożywania mojej ostatniej porcji bigosu." 27 UserComments

20 pytań na 20 lat: Kyau & Albert [wywiad]

Artykuł dodano: 16 maja 2016, godz. 10:10
Odsłony: 3960x
Duet Kyau & Albert: Ralph Kyau i Steven Albert. Swoją wspólną przygodę rozpoczęli w 1996 roku. Założyciele niemieckiej wytwórni Euphonic, jedni z głównych artystów labelu Anjunabeats. Pewnego dnia uznałem, że i ja dołożę swoją cegiełkę w celebracji 20-lecia ich kariery. A czy celebrowanie miałoby sens bez jubilatów?
Zanim jednak przeczytacie właściwy wywiad z Ralphem i Stevenem, zebrałem dla chłopaków kilka wypowiedzi i życzeń od artystów, z którymi zetknęli się w trakcie swojej działalności:

Ronski Speed (Niemcy):

rs

„Poznałem Kyau & Albert dokładnie wtedy, gdy ruszyli z wytwórnią Euphonic; pracowaliśmy wspólnie nad pierwszymi projektami, np. Sonorous czy Mirco De Govia, no i oczywiście – od 2003 roku – nad wydaniami sygnowanymi moim nazwiskiem. Mimo upływu czasu, nadal mogą pochwalić się świetnym, unikalnym i świeżym brzmieniem swoich utworów. Życzę im wszystkiego najlepszego na kolejne 20 lat.”


Bjorn Akesson (Szwecja):

bjorn

„Dla mnie, Kyau & Albert od zawsze byli wyjątkowi, dbający o jakość. Możesz naprawdę szybko wskazać ich utwór po pierwszych dźwiękach i to jest naprawdę dobre. Zawsze uwielbiałem ich twórczość, osobiście też są wspaniali. Po raz pierwszy spotkaliśmy się w 2008 roku w Niemczech, kiedy graliśmy na jednej imprezie. Byłem bardzo szczęśliwy, kiedy odkryli mnie i poprosili o wykonanie remiksu do ich singla „Lover In The Dark”, to był dla mnie wielki zaszczyt. Życzę chłopakom wszystkiego najlepszego na przyszłość; jestem przekonany, że nadal będą trwali przy swoim solidnym i jakościowym brzmieniu!”


Super8 & Tab (Finlandia):

s8t

„Po raz pierwszy poznaliśmy się w fińskim Tampere, podczas imprezy Euphonic. Później widywaliśmy się kilkukrotnie z nimi w różnych zakątkach świata. Rozmowa z tymi panami to zawsze wielka przyjemność; można powiedzieć, że staliśmy się dobrymi znajomymi. Ich muzyka zawsze była ogromną inspiracją dla naszej twórczości.”


Arisen Flame (Polska):

af

„Swego czasu zrobiłem dla nich remiks (do utworu „Encounter”). Spotkaliśmy się kilka razy na backstage, ale jakoś nigdy nie było czasu, aby pogadać dłużej. Na pewno są miłymi i sympatycznymi gośćmi, z własnym charakterystycznym stylem, co bardzo się ceni! Jednym z pierwszych kawałków, jakie od nich usłyszałem lata temu była ‚Megashira’. A z okazji 20-lecia życzę oczywiście kolejnych wspaniałych 20 i więcej lat :)”.


Marc Marberg with Kyau & Albert - Megashira (Original Mix)


1. Powróćmy do początków Waszej znajomości. Jak się poznaliście? Jak szybko zdecydowaliście się na ruszenie z własnym projektem?

Ralph Kyau: Pochodzimy z jednego miasta, chodziliśmy też do tej samej szkoły, ale do różnych klas.

Steven Albert: Zostaliśmy sobie przedstawieni przez naszego przyjaciela, a obecnie naszego menadżera – Marco. Po około roku zaczęliśmy wspólnie tworzyć muzykę. Planowaliśmy jedynie założyć projekt, który grałby na lokalnych festiwalach, nie było to nic na dłuższą metę.

2. Czy możecie obaj powiedzieć coś o Waszym partnerze z duetu? Jak bardzo zmienił się przez ostatnie 20 lat?

Steven Albert: Ralph jest bardzo dobrym rozmówcą, bardzo często jest naprawdę uczciwy. Nie zmienił się za bardzo od czasu, gdy się poznaliśmy.

Ralph Kyau: Steven jest zawsze bardzo samokrytyczny, co w muzyce jest naprawdę przydatne, ale ogólnie to pozytywnie myśląca osoba. Myślę, że to wspaniałe, że po tych wszystkich latach wciąż dzielimy ze sobą te same muzyczne gusta.


Kyau vs Albert - kiksu (original)


3. Jak dobrze wiemy, niełatwo jest spędzić ponad 20 lat z jedną osobą. Co robicie, aby nie zwariować z powodu ‚tego drugiego’?

Ralph Kyau: Nie mam pojęcia. Moja dziewczyna mówi, że czasami zachowujemy się jak stare małżeństwo. Nie walczymy ze sobą na pomysły, tylko wciąż nawzajem szanujemy swoje opinie i zawsze staramy się znaleźć jakieś rozwiązanie. Już nigdy nic mnie nie zaskoczy u Stevena, haha.

Steven Albert: Dzięki, Ralph. Myślę, że nie dalibyśmy rady pracować ze sobą przez tak długi czas, gdybyśmy obaj nie myśleli w taki sam sposób.

4. 10 lat po ruszeniu projektu, zmieniliście swoją nazwę z Kyau Vs Albert na Kyau & Albert. Czy była to ważna zmiana dla Was? Zwracaliście uwagę na jakąkolwiek różnicę pomiędzy znakami ‘Vs’ a ‘&’?

Ralph Kyau: To nie była dla nas istotna zmiana. Wprowadziliśmy ją, ponieważ odczuwaliśmy, że ‘Vs’ jest skomplikowane, wiele osób pytało nas, co ono oznacza i jak powinno się to wymawiać. Jak pewnie wiesz, ‚Vs’ to skrót od ‚versus’, czyli ‚na przeciwko siebie’. Po prostu uznaliśmy, że znak ‚&’ będzie lepszy i łatwiejszy.


5. Wasza muzyczna podróż nie zaznaczyła się wyłącznie utworami spod aliasu Kyau & Albert. Black Emanuelle, Moebius AG, Dope The Globe. Dlaczego ‘Kyau & Albert’ przetrwało próbę czasu, a inne projekty nie?

Steven Albert: Przez pierwsze lata bardziej eksperymentowaliśmy. Black Emanuelle był głównie projektem techno, stworzonym tylko na potrzeby innej wytwórni. Moebius AG był house’owy i również dla innej firmy. W Dope The Globe tworzyliśmy produkcje chilloutowe i breakbeatowe. Później zdecydowaliśmy się zakończyć pracę nad tymi aliasami i skupiliśmy się tylko nad Kyau & Albert.

Cressida- 6am (Kyau & Albert Remix)


6. Ralph, przed założeniem Euphonic Records ze Stevenem, byłeś właścicielem innej wytwórni – Harmony Recordings. Myślę, że jesteś idealną osobą, która mogłaby wskazać różnice między prowadzeniem labelu kiedyś i dziś.

Ralph Kyau: Label Harmony wystartowałem z przyjacielem; początkowo mieliśmy w nim wydawać tylko moją muzykę oraz utwory od Mirco de Govii. Kiedy zaczęliśmy pracę nad Kyau & Albert w 1996 roku, wytwórnię Euphonic założyliśmy już kilka miesięcy później, na początku 1997 roku. W dawniejszych czasach, label musiał zastanawiać się, zanim wydał dany numer, ponieważ trzeba było zainwestować pieniądze w wytworzenie kompaktów lub płyt winylowych. Dziś każdy może łatwo wydać utwór w formie cyfrowej.

7. Przez te wszystkie lata spotkaliście na swojej drodze wielu fantastycznych ludzi. Pozwólcie mi wspomnieć o kilku z nich w naszym wywiadzie. Jako pierwszego wymienię Mirco de Govię. Czego nauczyliście się od niego? Czy jest szansa, że powróci on na rynek muzyczny?

Steven Albert: Cały czas utrzymujemy kontakt z Mirco. Obecnie mieszka on w Dreźnie i zawsze pojawia się na imprezach z cyklu Euphonic. Będzie on także gościem naszej jubileuszowej imprezy w Dreźnie (7 maja w Dreźnie).

Ralph Kyau: Mirco przestał tworzyć z powodu swojej pracy; podejrzewam, że jego rozwód również mógł wpłynąć na taką, a nie inną decyzję. To była dla niego trudna decyzja. Na szczęście, najgorsze już za nim. Wiesz, życie bywa czasami skomplikowane. Pytaliśmy go, czy zamierza wrócić do produkowania, jednak w chwili obecnej tego nie planuje. Mamy nadzieję, że w przyszłości to się zmieni.

8. Myślę, że wstydem byłoby niewspomnienie o Stoneface & Terminal. Jesteście bardzo często kojarzeni z nimi, również dlatego, że to kolejny niemiecki duet. Jak się poznaliście? Czy łatwo jest współpracować z innym tandemem?

Ralph Kyau: Poznaliśmy się pod koniec lat 90-tych. Grali wtedy w klubie w naszym rodzinnym mieście, wtedy jeszcze pod innym pseudonimem. Kilka lat później dołączyli do Euphonic. Wspaniali goście.

Steven Albert: Jeśli chodzi o mnie, nie ma różnicy między pracą z duetem a z pojedynczym artystą.

Kyau & Albert - Are You Fine? (Original Mix)

9. Jako kolejnego wybrałem Markusa Schulza. Artystę, który 10 lat temu zremiksował Wasz utwór “Are You Fine”. W zeszłym roku, zrewanżowaliście się mu, wykonując remiks jego singla z Delacey – “Destiny”. W tym roku stworzyliście wspólny kawałek pt. „Fears” w dwóch interpretacjach. Co możecie powiedzieć o nim i dlaczego nadaliście taki tytuł Waszej produkcji?

Steven Albert: Markus zapytał nas podczas jednego ze swoich pobytów w Berlinie, czy nie bylibyśmy zainteresowani stworzeniem wspólnego utworu na potrzeby jego nadchodzącego albumu. Ma on mieszkanie w Berlinie, często przebywa w Niemczech. Zgodziliśmy się. Tytuł utworu został wymyślony przez Markusa.


10. Wspomniałem już o singlu “Are You Fine” i myślę, że nie moglibyśmy nie wspomnieć przy okazji o znaczeniu Anjunabeats w Waszej  karierze. Kiedyś byliście ich głównymi gwiazdami, dziś zapraszacie ich obecne ‚twarze’, m.in. Genixa czy Sunny Laxa na swoje wydawnictwa. Dlaczego zdecydowaliście się na wybranie ich na remikserów Waszych dawnych utworów?

Ralph Kyau: W zeszłym lipcu graliśmy z Genixem i Sunny Laxem w Amsterdamie na scenie Anjunabeats i wtedy złożyliśmy im propozycje stworzenia remiksów z okazji naszego 20-lecia. Obaj przyjęli ją z zadowoleniem.

Steven Albert: W czerwcu wydamy najnowszy singiel dla Anjunabeats, nieco później ukaże się jeszcze jeden wielki kawałek dla tej wytwórni.


11. Wspomnę jeszcze o jednym artyście, który dotychczas nie był z Wami kojarzony. Mam na myśli Eliasa Barouche’a, czyli Solid Stone’a. Czy obserwowaliście jego karierę i prezentowany przez niego styl?

Ralph Kyau: Lubimy jego produkcje i zaproponowaliśmy mu zremiksowanie jednego z naszych klasyków. Elias zgodził się i wykonał świetną wersję “7 Skies”, która pojawi się 6 maja na „20 Years EP #2″.

12. Widzę, że coś zmieniło się w Waszym stylu – i nie mam tu na myśli, że przez 20 lat, ale w ciągu ostatnich miesięcy. Czy zgadzacie się z tym przypuszczeniem? Jeśli tak – jak udało Wam się odnaleźć Waszą nową drogę w tworzeniu?

Steven Albert: Jeśli słuchasz wszystkich naszych albumów, zawsze wychwycisz różnice w utworach. Czasami po prostu nudzimy się naszym stylem. Wtedy go zmieniamy, aby następnie po prostu wrócić do punktu wyjścia.

Ralph Kyau: To prawda, na przykład najbliższy singiel dla Anjunabeats będzie czymś zupełnie innym, niż “About The Sun”, z innym wokalistą, lecz także będzie bardzo chwytliwy i wyjątkowy. W Anjunabeats wszyscy pokochali ten numer.

13. Steven, która kompozycja była najtrudniejsza do zaśpiewania?

Steven Albert: Myślę, że “Relevant Angel”.


Kyau & Albert - Relevant Angel

14. Wasza aktywność w świecie muzyki przyniosła Wam wiele wspaniałych momentów. Waszym fanom również. Czy wspominacie wyjątkowo jakąś wiadomość lub prezent od wielbicieli twórczości Kyau & Albert?

Ralph Kyau: Przez te wszystkie lata otrzymaliśmy mnóstwo podarunków. Bardzo często dostajemy Krecika z czeskiej kreskówki. Nasi fani wiedzą, że bardzo go uwielbiamy.

15. Która impreza najbardziej zapadła Wam w pamięć i dlaczego będzie to Wasz występ ‚Open To Close’ w Dreźnie (7 maja br.), na której będziecie grać przy konsolecie wraz ze swoimi przyjaciółmi?

Steven Albert: Uwielbiamy dłuższe sety i wymyśliliśmy, że podczas tej imprezy chcemy zagrać jak najwięcej naszych starych hitów; poza tym długie sety są po prostu wspaniałe.

16. Jak wspominacie swoje wizyty w Polsce i polskich fanów? Przygotowując się do naszego wywiadu, odnalazłem jedno zdjęcie, na którym próbowaliście naszej narodowej potrawy – bigosu.

Ralph Kyau: Kilka lat temu graliśmy bardzo często w Polsce. Niestety, tym razem nie mamy w planach występu u Was z okazji naszej trasy na 20-lecie działalności. I tak, uwielbiam bigos! Ale zauważyłem, że za każdym razem smakuje on nieco inaczej. Niestety, nie mogę go kupić w Niemczech, dlatego minęło całkiem sporo czasu od spożywania mojej ostatniej porcji bigosu.

17. Co lubicie robić w przerwach od muzyki?

Steven Albert: Uwielbiam spędzać czas z moją rodziną, bardzo często pracuję albo w domu, albo w jego pobliżu.

Ralph Kyau: Tak samo ja. Jeśli jest to możliwe, staram się oglądać, jak mój syn gra w piłkę nożną. Uwielbiam również spędzać czas na świeżym powietrzu i w ogrodzie. Mam też kilka zainteresowań, lecz często brakuje mi na nie czasu. Mogę powiedzieć, że obecnie, w wolnym czasie, to rodzina jest moim największym priorytetem.


18. Czy jakieś utwory z przeszłości szczególnie zapadły Wam w pamięci? Oczywiście, możecie uwzględnić swoje produkcje.

Ralph Kyau: Jest ich zdecydowanie za dużo. Cieszę się, że będę miał okazję zagrać je ponownie podczas imprez z okazji naszego 20-lecia. Jestem dumny i szczęśliwy z faktu, że znów będę mógł usłyszeć stare kawałki. Naszym pierwszym wielkim bohaterem był Paul van Dyk; mamy ogromną nadzieję, że wkrótce wyzdrowieje po swoim wypadku. Z tego, co wiemy, nadal jest w szpitalu – został przeniesiony z Amsterdamu do placówki w Berlinie. Jego „For An Angel” miał na nas wielki wpływ; kiedy został wydany, wybiegał daleko w przyszłość, zanim Trance zaczął być wielki. Ten numer już na zawsze będzie nosił rangę arcydzieła.

Steven Albert: Mam podobny problem, jeśli chodzi o wymienienie ulubionych kawałków. Nie potrafię wskazać tylko kilku, jest ich za dużo, nie tylko od nas. Patrząc wstecz, do tej pory zostaliśmy obdarowani naszą wspaniałą karierą. Nie zamierzamy się zatrzymywać; mamy jeszcze wiele rzeczy do zrobienia.

19. Co możecie powiedzieć o swoich najbliższych planach?

Ralph Kyau: Nowe single dla Anjunabeats i Euphonic, EP-ki z okazji 20 lat oraz pełny album z tej serii we wrześniu.

Steven Albert: Wydamy również zupełnie nowy album studyjny na początku 2017 roku. Skończyliśmy już prace nad kilkoma utworami z tego wydawnictwa.

20. Na koniec – chciałbym zapytać o Waszych ulubionych ‚świeżaków’ (artystów być może jeszcze nieznanych słuchaczom, jednak uważacie, że wkrótce uda im się to zmienić).

Ralph Kyau: Obserwujcie Local Heroes oraz Mino Safy’ego. Warto też wspomnieć o Naianie.

Steven Albert: Tak, ale obecnie na scenie możemy wskazać wielu wspaniałych, utalentowanych twórców.



Od piątku można kupić drugą EP-kę wydaną z okazji 20-lecia działalności duetu Kyau & Albert, na której odnajdziecie remiksy klasyków Ralpha i Stevena, wykonane m.in. przez: Solid Stone'a, Dimensiona czy Sunny Laxa: http://pro.beatport.com/release/20-years-ep-number-2/1752014.

Wywiad pochodzi ze strony: http://zdobrejwoli.blog.pl/2016/05/06/z-dobrej-woli-rozmawia-kyau-albert-20-pytan-na-20-lat-goscie

Bądź na bieżąco z wywiadami i recenzjami 'Z Dobrej Woli' na: http://www.facebook.com/zdobrejwolipl.
Komentarze
  • waldi36916 maja 2016, godz. 11:10
    Stare dzieje,dobre czasy....
  • UcieX16 maja 2016, godz. 12:32
    Czasem wciąż potrafią zaskoczyć czymś dobrym jak np. "Blend Girl" wydany w styczniu. Utwory w których czuć ich stary styl wciąż mają w sobie to coś.
    Kyau & Albert - Bend Girl (Original Mix)


    Poza tym od jakiegoś czasu słucham ich comiesięcznego radio show, gdzie grają różne style muzyczne, choć głównie trance i zawsze w tych mixach znajduję coś dla siebie.

    Wywiad pierwsza klasa, bardzo fajne pytania :)
  • Justyna Wróblewska16 maja 2016, godz. 09:24
    "Night Like This" zdecydowany faworyt ˘?
  • Hubert Wójcik16 maja 2016, godz. 09:21
    Are You Fine <3
  • Dawid Spiegiel16 maja 2016, godz. 09:37
    Megashira zdecydowanie ;)
  • Wojtek Jakimiuk16 maja 2016, godz. 09:26
    Bezapelacyjnie "Made Of Sun"
  • Marcel Jarosz16 maja 2016, godz. 09:27
    Megashira <3
  • Klaudia Wojnarowicz16 maja 2016, godz. 09:29
    Are you Fine !!
  • Michał Kaliszewski16 maja 2016, godz. 09:52
    Kiksu ;)
  • Christopher Belles16 maja 2016, godz. 09:18
    Zdecydowanie ten :D https://www.youtube.com/watch?v=2n92c2ArxiE
  • Adrian Kmiecik16 maja 2016, godz. 09:22
    a może ..?:) https://www.youtube.com/watch?v=nyrcOX_P8lk
  • Bart Kom16 maja 2016, godz. 11:34
    Cressida - 6am (Kyau & Albert Remix)
  • Krzysztof Grześkowia16 maja 2016, godz. 11:20
    Made of sun i Are you fine to dla mnie sztosy i czesto do nich wracam ;)
  • Łukasz Kaleńczuk16 maja 2016, godz. 11:06
    Out of the Sky w ich interpretacji to istne cudo! ;)
  • Krzysztof Mendus16 maja 2016, godz. 11:03
    Kiksu :D
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (27)