Nowy autorski album od legendy muzyki elektronicznej to wielkie wydarzenie na scenie klubowej. Na stronie billboard.com udostępniono ekskluzywny, przedpremierowy odsłuch całego albumu "Evolution". 12 UserComments

Album 'Evolution' ekskluzywnie na billboard.com!

Artykuł dodano: 2 kwietnia 2012, godz. 08:26
Odsłony: 2852x
Nowy autorski album od legendy muzyki elektronicznej po 5 latach to wielkie wydarzenie na światowej scenie klubowej. Na stronie billboard.com udostępniono ekskluzywny, przedpremierowy odsłuch całego albumu "Evolution".


Jeden z pionierów Trance i czołowa postać na światowej scenie muzyki elektronicznej. Paul Van Dyk ma na swoim koncie nominację do Grammy, wiele niesamowitych singli i remiksów, serie kultowych kompilacji oraz kilka studyjnych albumów, które łącznie sprzedały się w setkach tysięcy egzemplarzy. Niemiecki producent jest również założycielem wytwórni VANDIT Records, autorem audycji radiowej „VONYC Sessions”, oraz dwukrotnym laureatem nagrody na najlepszego DJ’a świata.

Płyta „Evolution” to szósty autorski album Paula Van Dyk’a, który jest dowodem ewolucji jaką przeszedł artysta w ciągu 20 lat działalności muzycznej. Materiał składa się z 15 zróżnicowanych gatunkowo kompozycji, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Do produkcji albumu Paul zaprosił wielu wspaniałych artystów, wśród których m.in. Adam Young, Fisher, Plumb, Austin Leeds, Arty, Sue McLaren, Fieldwork, Giuseppe Ottaviani czy Sarah Howells. Oprócz CD wydawnictwo zawiera dodatkowy krążek DVD z teledyskami do dziewięciu singli z płyty audio.

Czas na nową odsłonę, czas na prawdziwą muzyczną ewolucję!



Tracklista:
CD:
01. Symmetries (feat. Austin Leeds)
02. The Ocean (feat. Arty)
03. Eternity (feat. Adam Young)
04. Verano (feat. Austin Leeds)
05. I Don’t Deserve You (feat. Plumb)
06. The Sun After Heartbreak (feat. Sue McLaren & Arty)
07. Rock This
08. Dae Yor (feat. Ummet Ozcan)
09. All The Way (feat. Tyler Michaud & Fisher)
10. If You Want My Love (feat. Caligola)
11. Lost In Berlin (feat. Michelle Leonard)
12. Everywhere (feat. Fieldwork)
13. A Wonderful Day (feat. Giuseppe Ottaviani)
14. We Come Together (feat. Sue McLaren)
15. Heart Stops Beating (feat. Sarah Howells)

DVD:
01. Eternity (feat. Adam Young)
02. Symmetries (feat. Austin Leeds)
03. The Ocean (feat. Arty)
04. Verano (feat. Austin Leeds)
05. The Sun After Heartbreak (feat. Sue McLaren & Arty)
06. If You Want My Love (feat. Caligola)
07. Everywhere (feat. Fieldwork)
08. A Wonderful Day (feat. Giuseppe Ottaviani)
09. We Come Together (feat. Sue McLaren)

Premiera w Polsce: 10.04.2012 (ProLogic Music)

EKSKLUZYWNY ODSŁUCH:


Więcej informacji na www.prologicmusic.pl oraz na www.facebook.com/prologicmusicpl

Paul van Dyk "Evolution" Trailer


Paul van Dyk ETERNITY featuring Adam Young (Official Music Video)


Paul van Dyk VERANO featuring Austin Leeds (Official Music Video)


Paul van Dyk feat. Fieldwork - Everywhere

Komentarze
  • Bulled2 kwietnia 2012, godz. 09:31
    Mam nadzieję, ze PvD tym albumem pokarze ze TRANCE ciągle daje radę!
  • marcoss812 kwietnia 2012, godz. 12:49
    01. Heart Stops Beating 02. Lost In Berlin 03. Dae Yor 04.The Ocean 05.Everywhere. Tak to widzę :)
  • Luc Deep2 kwietnia 2012, godz. 15:23
    PVD nigdy nie twierdził że tworzy trance.

    Jako jego fan muszę obiektywnie stwierdzić że to najsłabszy jego album w karierze.
    Jego styl się rozmył i pobrzmiewa szwedami (Rock This, Verano) czy Avicii (Symmetry) plus kilka innych electro/trouse/modernowych szmir.
    Jest kilka niezłych kawałków jak The Ocean (zrobiony z Arty'm co słychać ale tym z pierwszych swoich nut), The Sun After Heartbreak czy A Wonderful Day.
    Jedynym tak naprawdę świetnym kawałkiem jest Dae Yor, jedyny który można podpiąć pod trance, pełny energii i z fajną melodią.
    Ta jego ewolucja nie wyszła mu na dobre, utopił wszystko w współczesnej, gównianej modzie.

    Srodze się zawiodłem.......
  • mizio2852 kwietnia 2012, godz. 18:04
    Luc Deep: Każdy robi taką muzyke która mu sie podoba widocznie Paul chciał pokazac coś nowego;]
    Więc nie wiem dlaczego masz do tego albumu pretensje;]
  • 'Kuba'2 kwietnia 2012, godz. 19:52
    Każdy ma prawo do oceny tej muzyki, więc daruj sobie te banały rodem z gimnazjum.
    Ok, przesłuchałem (z trudem, ale jednak). PvD idzie utartą ścieżką w bardzo, bardzo złym kierunku muzycznym, nic nowego, odkrywczego (co zawsze cechowały jego płyty) nie stwierdziłem. Słychać wałkowane od jakiegoś czasu w taniej elektronice motywy, a nie jakieś "ewolucyjne dźwięki". Dla mnie to nie jest ewolucja, a bardziej producencka obstrukcja i wydawanie byle czegoś na siłę. "In Between" już odbiegało trochę poziomem od "Reflections" czy "Out There And Back", ale było tam parę tracków, które ratowało ogólny poziom płyty (i z perspektywy czasu uznaję ją za dobrą płytę). A tutaj - nie ma nic co by mi utkwiło w głowie na dłużej. Został tylko niesmak i trochę żal, szczególnie że ostatnio wałkowałem jego set z Białej Sensacji z 2004r., a te czasy już nie wrócą ;). Przy obecnych trendach muzycznych płyta ma dużą szansę na sukces, ale konserwatywni fani raczej pozostaną rozczarowani. Słuchanie tej płyty przypomniało mi trochę moment, kiedy zapoznawałem się z "Kaleidoscope" Tiesto. Od tamtej pory młócę tylko jego twórczość do 2007, a po kościach czuję, że z PvD będzie podobnie.
  • vanseba2 kwietnia 2012, godz. 20:04
    Paul van Dyk feat. Fieldwork - Everywhere ma moc wokal mógł by być lepszy nie którzy nie mówią nawet fani ze dopiero po przesłuchaniu 2 3 razy płyty doceniają jakość PvD więc .... komentarze zaraz po paru kawałkach myślę przesadzone za rok jak sie wróci odłsuchać tą płyte to samo sie powie o tej następnej :)
  • ProLogic Music2 kwietnia 2012, godz. 20:12
    Dokładnie. Album trzeba przesłuchać kilka razy i dogłębnie się z nim zapoznać. Dodatkowego klimatu nadaje płyta DVD z rewelacyjnymi wizualizacjami/klipami do 9 singli. To wszystko trzeba "przełknąć" razem i wtedy naprawdę robi wrażenie. Dobre albumy mają to do siebie, że nie wchodzą za pierwszym, a dopiero za którymś razem. Fani Paula mogą być rozczarowani, ale taka jest muzyka, artyści eksperymentują. W obecnych czasach coś na wzór "Out There And Back" byłoby twórczością wtórną. Ale każdy ma prawo do własnego zdania.
  • kamil3 kwietnia 2012, godz. 23:24
    witam przesluchalem caly album i musze z przykroscia powiedziec ze sie zawiodlem czekajac prawie 5 lat na album mojego ulubionego dj miala byc Ewolucja a wyszlo z tego pop dance powiedzcie mi co sie stalo z prawdziwym trance na poczatku Tiesto a teraz Paul Van Dyk za kogo oni uwazaja swoich sluchaczy kiedys to ludzie nagrywali dla przyjemnosci muzyke i dla nas a teraz tylko sie hajs liczy nic dziwnego ze Armin jest najlepszym dj na swiecie bo sie nie sprzedal i ciagle gra progresywny trance
  • kamil3 kwietnia 2012, godz. 23:29
    Dae Yor (feat. Ummet Ozcan) A Wonderful Day (feat. Giuseppe Ottaviani) Everywhere (feat. Fieldwork) podsumowujac tylko 3 godne kawalki przesluchania to chyba za malo na caly album na ktory fan czekal 5 lat
  • maxus_244 kwietnia 2012, godz. 00:49
    Oj przesadzasz @Kamil trochę, skoro jesteś takim fanem PVD to pow, dobrze wiedzieć, że prawie każdy jego album to mieszaninia stylów i dużo eksperymentów, poza tym np kawałek The Ocean, I Dont Deserve You, Lost In Berlin etc jeśli one są słabe to nie dziwię się, że Armin jest dla Ciebie the best:) Ja paula słucham od 6 lat i ta płytką jest dokładnie taka jak się spodziewałem. Jest trochę komercyjna - Varano, Eternity, ale tak się dokładnie gra na ibizie w tej chwili, bynajmniej w 2011 r. Proponuję ją przesłuchać kilkakrotnie - utwory nabierąją innego wymiaru, ot cały Paul. Pozdrawiam:)
  • maxus_244 kwietnia 2012, godz. 00:52
    czasy Out There And Back już nie wrócą, ale nie jest źle, uważam, że gdyby nie verano, rock this, a eternity dobrze zremiksować (ma potencjał) to byłabym bardzo fajna pozycja, jak dla mnie dużo lepsza od In Between
  • Didek14 kwietnia 2012, godz. 15:26
    A c*** z tym odsłuchem, kupiłem w ciemno :P
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (12)