Gdy w studiu spotykają się dwie postaci takiego kalibru, jak w tym przypadku supergwiazdy muzyki trancowej, fani mają oczekiwać bomby masowego rażenia. Zwłaszcza, że Armin van Buuren z Markusem... 47 UserComments

Armin + Markus = ?

Artykuł dodano: 28 stycznia 2013, godz. 14:02
Odsłony: 5709x
Gdy w studiu spotykają się dwie postaci takiego kalibru, jak w tym przypadku supergwiazdy muzyki trancowej, fani mają oczekiwać bomby masowego rażenia. Zwłaszcza, że Armin van Buuren z Markusem Schulzem nie mieli jeszcze na koncie wspólnie spreparowanej bomby.
Pytanie zasadnicze brzmi zatem - czy oficjalny hymn ASOT 600 jest bombą czy niekoniecznie? Dziś oficjalna premiera, wreszcie możemy posłuchać w całości i trzeba przyznać, że "The Expedition" ma w sobie moc - od pierwszych taktów "Spastikowej" perkusji dużo się dzieje, energia wciąż narasta, nie brakuje nowoczesnych dźwięków, ale nie brakuje też przywołującej stare, dobre czasy melodii w breakdownie, który ostatecznie przeistacza się brzmieniowo i melodycznie w dalszego, ale jednak kuzyna "Adagio For Strings" Tiesto.



To w końcu bomba czy nie bomba? Epic czy nie epic? Czy nadzieje pokładane w dwóch ultrapopularnych trancowych postaciach zostały tu spełnione? Naszym zdaniem broń masowego rażenia to chyba jednak nie jest, ale z drugiej strony trudno dziś stworzyć coś, co zaskoczy czymś, czego jeszcze nie było i powali na kolana również jako hymn cyklu imprez. Ile dajecie w skali od 1 do 10?

Armin van Buuren & Markus Schulz - The Expedition (A State Of Trance 600 Anthem) (Original Mix)
Komentarze
  • Droxien28 stycznia 2013, godz. 18:05
    5 max
  • Guton28 stycznia 2013, godz. 18:18
    Chciałbym bardzo rozwiązać to równanie ale się powstrzymam :D hah
  • Jerycho198828 stycznia 2013, godz. 18:22
    No i zmarnowałem 3 minuty (dalej nie dałem rady)... Niestety obaj panowie ostatnio dołują (ostatnio w sensie kilku lat :P) i to według mnie potężnie ;)
  • DJ SD-X28 stycznia 2013, godz. 18:24
    rzeczywiście nie ma nic niezwykłego... od takich artystów trzeba wymagać więcej!
  • Luc Deep28 stycznia 2013, godz. 18:28
    1/10, no to z którym kawałkiem, remiksem ma być ten powrót Armina do korzeni???
  • masterpiece128 stycznia 2013, godz. 18:29
    = związek partnerski - maja szczescie bo homosie moga zawierac zwiazki w nl xD
  • mar23cin28 stycznia 2013, godz. 18:31
    6/10 moim zdaniem ta wielka dwójka mogla sie bardziej postarac:)
  • PajakGWAG28 stycznia 2013, godz. 18:33
    2,3/10 - ten utwór nic szczególnego sobą nie prezentuje... chociaż budzi kojarzenia z Gaią :)
  • damianskfr28 stycznia 2013, godz. 18:42
    napewno nie bomba,przecietny kawalek trancowy,hymn asota 550 w&w invasion byl o niebo lepszy
  • pimpek0728 stycznia 2013, godz. 18:44
    Dla mnie to nawet nie kapiszon!!!
    2/10
  • pimpek0728 stycznia 2013, godz. 18:44
    Dla mnie to nawet nie kapiszon!!!
    2/10
  • machal28 stycznia 2013, godz. 18:46
    a mi się nawet spodobało na tle ich ostatnich dokonań to już w ogóle perełka ;) 7+/10 spokojne ;)
  • Adwell28 stycznia 2013, godz. 18:46
    Na pewno lepszy od Waiting for the night :D ale racja należy wymagać więcej od takich jak oni. 6/10
  • Luc Deep28 stycznia 2013, godz. 18:46
    TIOAN---problem w tym że obaj panowie nie tworzą już trance, heh a tym bardziej nie jakieś żałosne, moim zdaniem, W&W....
  • damian94091528 stycznia 2013, godz. 18:48
    Bardzo przeciętny. Daje 6/10 ze względu na to, że mimo wszystko wpada w ucho i na eventach ASOT-a pewnie będzie nosił ludzi. Ogólnie myślę, że to najsłabszy z dotychczasowych hymnów, gorszy od "Invasion", nie wspominając już o "Status Excessu D", czy perełce jaką była "450" Brandt'a.
    Hymn idzie z duchem czasu, a więc prezentuje klimat przeważający na ubiegłorocznych eventach ASOT i wprowadza w to, co będzie się działo w tym roku, gdzie ze względu na dobór artystów, znowu przewiduję mało naprawdę trancowego grania, a szkoda ...
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (47)