Kiedy dokładnie w klubowym języku pojawiło się słowo "drop"? Kto go użył po raz pierwszy i w kontekście jakiego utworu? Czy pojawiło się dopiero przy dubstepach albo big roomach, czy wcześniej... 32 UserComments

Cytat tygodnia: 'Chcę zabierać w podróż, a nie rzucać dropami'

Artykuł dodano: 12 września 2013, godz. 11:11
Odsłony: 7414x
Kiedy dokładnie w klubowym języku pojawiło się słowo "drop"? Kto go użył po raz pierwszy i w kontekście jakiego utworu? Czy pojawiło się dopiero przy dubstepach albo big roomach, czy wcześniej, przy electro-house'ach? A może raczej tech-trance'ach? Nie wiemy, ale jedno jest pewne - w ostatnich sezonach termin "drop" robi zawrotną karierę i nic nie wskazuje na to, żeby przyszłość "dropów" była zagrożona. 


Gdyby ktoś jeszcze nie miał przyjemności z tym zwrotem, przypominamy - "drop" to motyw wchodzący tuż po breakdownie i build-upie, z założenia mający urwać głowę słuchaczowi, zachwycić go krótkim, acz skutecznym zestawieniem dźwięków i odpowiedniego brzmienia tak, żeby każdy kolekcjoner "dropów" mógł powiedzieć: "wow, jest pier###nięcie", "jest czad", "takiego dropa jeszcze nie było" - i bynajmniej nie piszemy tego ironicznie. Nawiasem pisząc naszym zdaniem "dropy" to wcale nie jest taki nowy wynalazek, podobne rzeczy działy się po breakdownach kawałków, które 10 lat temu grał na Trance Energy (i wielu polskich eventach i festiwalach) chociażby Johan Gielen.  Przykład pierwszy z brzegu, kawałek z 2002 roku. 

Armani e Ghost - Airport [HD]

Problem w tym, że kiedyś kawałki z takimi "dropami" pojawiały się w setach didżejów raz na jakiś czas, żeby nie zanudzić publiczności. A dziś? Dziś wygląda na to, że publiczność chce być zanudzana, bo domaga się konkretnego "dropa" co kilka minut. A może wcale tak nie jest, tylko DJ-e idą na łatwiznę? 

W najnowszej rozmowie z Mixmagiem tematem "dropów" zajął się Armin van Buuren, który uważa to zjawisko za największą zmianę w świecie muzyki tanecznej na przestrzeni ostatnich 5 lat:

"Teraz wszystkim chodzi tylko o breakdown i "dropa". Ja chcę zabierać ludzi w podróż, a nie rzucać kolejnymi dropami. Podczas zbliżającej się trasy Armin Only zamierzam powrócić do moich trancowych korzeni. Mam nowego reżysera, całkiem nowy zestaw wokalistów, nowy temat i kilka atrakcji specjalnych". 

Marco V - Red Blue Purple
Komentarze
  • DjRules12 września 2013, godz. 12:55
    @UcieX to samo mogę powiedzieć o tej nutce bodajże z 1998 roku ...
    Mr Oizo "Flat beat" official video directed by Quentin Dupieux with Flat Eric

  • 11dante12 września 2013, godz. 13:11
    @DjRules - teledysk mistrz! :) ale moim zdaniem tu dropu nie ma, cala nuta to jeden zapetlony dzwiek. dla mnie zaczelo sie od W&W i albumu Impact, potem juz wszyscy zaczeli grac "dropy" ;)
  • Pixik0712 września 2013, godz. 13:13
    Kiedyś królowały melodie, dzisiaj królują dropy. Co w tym złego?Jak dla mnie nic. Dropy były obecne w muzyce klubowej od zawsze ale ich częstotliwość się zmienia. Ja uwielbiam mindfuck jaki powodują dropy.
  • 11dante12 września 2013, godz. 13:19
    dokladnie, nie ma w tym nic zlego, dlatego irytuje mnie ciagle narzekanie innych. tak samo nie ma nic zlego w tym ze armin chce wrocic do korzeni. ba! mysle, ze jesli ktos ma przywrocic trance do stanu wczesniejszego to armin jest idealna i zarazem jedyna osoba zdolna to osiagnac.
  • Seba211012 września 2013, godz. 13:28
    Niech on już wraca do tych korzeni....co do dropów-niektórzy bazują tylko i wyłącznie na dropach,a poza nimi nie ma nic dobrego,dobry kawałek to taki,który oprócz dobrego dropa ma jeszcze dobre melo,wstęp,rozwinięcie i zakończenie.....
  • DjRules12 września 2013, godz. 13:33
    @11dante posłuchaj sobie co wrzucił UcieX a potem Mr Oizo podobieństwo jest...moim zdaniem od niego mógł byc zapożyczony ten zapetlony dzwiek tylko że pózniej dodane rózne efekty.
  • UcieX12 września 2013, godz. 15:21
    @ acidapple
    Dokładnie. Kiedyś jak słuchałem tej nuty to wyrywało mnie z butów, ale jak dzisiaj słucham tego klasyka to jest po prostu nudny. To najlepiej świadczy o tym jak zaczęli jechać na tym schemacie inni producenci.

    @ DjRules
    Moim zdaniem podobieństwo nie jest aż takie wielkie. Wydaje mi się, że po prostu to kwestia przypadku, że coś tam można wychwycić podobnego, ale mogę się mylić ;) Co do samego kawałka, to ten dzięki któremu Oizo stał się niezwykle sławny i nawet nie musiało być w nim dropa jak już trafnie zauważył 11dante :D
  • artinho12 września 2013, godz. 19:33
    Heh, bardzo dziwne posunięcie ze strony Armina, który od jakiegoś czasu co raz częściej serwował te dropy. Raz jak odpilałem transmisję bodajże z Indonezji, gdzie Armin grał Dada Life to aż byłem w szoku :) zbezcześcił Downpipe, a teraz wygaduje co innego :p
  • Jared2212 września 2013, godz. 20:14
    ASOT 612 - W&W - Thunder [TUNE OF THE WEEK]....Taaa i wiele wiele innych numerow granych przez Armina heh ;)
  • 11dante13 września 2013, godz. 10:53
    @artinho dziwne posuniecie? a cale to zamieszanie z "who's afraid of 138?!" to bylo do przewidzenia, ze bedzie chcial wrocic. po ASOT 600 widac, ze ludzie za nim pojda i to wypali (pytanie na jaka skale). owszem, w setach gra mocniej, ale to dlatego ze idzie z biegiem czasu, jak wszyscy. widocznie mu to zaczyna przeszkadzac i dlatego chce wrocic do korzeni :) tak ja to widze ;)
  • dannyell880013 września 2013, godz. 15:21
    dobrym przykładem przesady z dropami jest set Umeta Ozcana z SF 2013 niby miało to za zadanie dawać pier...nięcie a bylo to conajmniej monotonne i znudzony opuściłem parking
  • brzoozkaaa8913 września 2013, godz. 19:16
    Tak jak wyżej, widać że po sukcesie Who's Afraid of 138?! Armin będzie chciał wrócić do tego co dobre. I tak trzymać.
    dannyell8800 - a który set z parkingu w tym roku nie był nudny i monotonny skoro każdy grał to samo?
  • artinho14 września 2013, godz. 13:42
    Jak się takiej muzyki nie lubi to się na taką imprezę nie jedzie :) Tylko jest różnica między napisaniem, że jej się nie lubi, a pisaniem głupot.
  • dannyell880014 września 2013, godz. 16:07
    brzoozkaaa89- Marcus Schössow dał rade
  • artinho14 września 2013, godz. 17:12
    nie, wszyscy grali tak samo :p bo Axwell gra to samo co Tom Swoon i Jochen Miller :) Paranoja.
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (32)