DJ MAG Polska prezentuje: 'Dekada FTB'

AutorIgor Warzocha

MiastoPuszczykowo

19 marca 2010, godz. 12:28 / Komentarze (54)

Serwis FTB.pl to fenomen nie tylko na skalę krajową. W kategorii polskich portali informacyjnych traktujących o muzyce klubowej nie ma sobie równych - liczba dziennych odsłon FTB to więcej, niż całej konkurencji razem wziętej. Z nieoficjalnych szacunków wynika też, że ze wszystkich serwisów o podobnej tematyce na świecie, lepsze statystyki ma tylko jeden - amerykański i anglojęzyczny Resident Advisor.

Co więcej – gdyby nie ogromna popularność FTB, nie byłoby w Polsce czasopisma DJ Magazine. Inaczej wyglądałby też rynek eventów i festiwali, na których kształt – i to w bardzo bezpośredni sposób – od wielu lat wpływają użytkownicy portalu. Nie istniałaby tak liczna, tak zżyta i tak zafascynowana muzyką społeczność internetowa, czyniąca z FTB najbardziej żywy i pulsujący organizm, jaki w kontekście świata muzyki klubowej można sobie wyobrazić. To jedyne nam znane miejsce w polskiej sieci, gdzie aktywując artykuł w środku nocy, można po dosłownie sekundach liczyć na zażartą dyskusję. FTB nigdy nie śpi, o każdej porze doby można liczyć na opinie, uwagi czy pomoc klubowiczów. Jak do tego doszło?

2000 Empetrójki

Poza potężną bazą uzależnionych użytkowników, FTB ma rzecz jasna sporo wrogów, którym nie podoba się wielki sukces portalu. Być może ich punkt widzenia nieco się zmieni, jeśli zauważą, jak długo i ciężko trzeba było na ten sukces pracować. W celu zgłębienia historii FTB, musimy się cofnąć do początku dekady lat zerowych. W roku 2000 aktualni wspólnicy Dawid Szczepaniak i Marek Marciniak byli dla siebie konkurencją – obaj w mało wtedy jeszcze dostępnym Internecie mieli swoje serwisy z empetrójkami – ten Dawida nazywał się www.feelthebeat.prv.pl. „Nie da się ukryć, że właśnie tak to się zaczęło. W tamtych czasach Internet na osiedlu miało kilka osób” – wspomina Dawid. „Najlepiej było się łączyć z siecią po godzinie 22, wybieraliśmy numer i czekaliśmy na wolny sygnał – czasem wiele godzin. Transfer był taki, że przez całą noc byliśmy w stanie ściągnąć trzy pięciomegowe pliki mp3. Poza tym trudno było wtedy znaleźć w sieci jakieś ciekawe kawałki – ja zgrywałem godzinami muzykę z Vivy, by potem z tego wybrać kilka kąsków”. Brzmi jak historia sprzed wojny, prawda? Większość naszych młodych czytelników nawet nie jest sobie w stanie wyobrazić takiej sytuacji, kiedy na porządku dziennym są problemy ze zdobyciem jakiegoś tracka na mp3, nie wspominając o kłopotach z samym Internetem. Dziś wystarczy, że zwolni choćby na kilka minut, a już jesteśmy gotowi cisnąć komputerem przez okno.

Do połączenia sił doszło dzięki … licznikowi ściągnięć, który Marek zainstalował w swoim serwisie. Na tamte czasy było to rewolucyjne wręcz rozwiązanie. „Już wtedy trochę bawiłem się w programowanie stron internetowych. Gdy tylko Dawid zobaczył ten licznik, od razu skontaktował się ze mną i zaproponował współpracę” – śmieje się Marek. I dodaje: „To były czasy – gdy wychodził jakiś kawałek, każdy z tych serwisów chciał mieć go u siebie jako pierwszy. Trwała nieustanna wojna”. Dawid chciał być zwycięzcą tej batalii, więc szybko zwerbował kolegę z Kórnika, który koniec końców od nowa napisał stronę Feel The Beat tak, że już wyglądała prawie jak portal. No, powiedzmy, że jak dość rozbudowany blog, na którym można było komentować kolejne wpisy. To uczyniło z serwisu lidera na rynku.

2001 Prawie portal

W tamtych czasach umieszczanie empetrójek w sieci nie było jeszcze nielegalne – dopiero za chwilę miało pojawić się prawo, które regulowało te kwestie. Wejście nowej ustawy ostro namieszało w dotychczasowym, polskim Internecie, w którym panowała prawdziwa „wolna amerykanka”. Efektem tego serwis Feel The Beat zniknął na kilka miesięcy, by powrócić już jako portal informacyjny. Powstała nowa odsłona strony FTB.prv.pl. Marek mówi: „To była kolejna darmowa domena. W tamtych czasach nie było nas stać na zakup trzyliterowego adresu FTB.pl – mimo że dziś koszt rzędu 200 zł wydaje się być śmieszny. Wtedy zwróciliśmy się o pomoc do naszych użytkowników i oni złożyli się z nami na tę domenę”. Nieprawdopodobne? „Trudno w to uwierzyć, ale tak właśnie było” – komen tuje Dawid. Równie trudno uwierzyć w czasy bez gadu-gadu, a jednak trzeba było komunikować się bez popularnych w tej chwili komunikatorów. Był za to IRC – jedna ze starszych usług sieciowych, przypominająca prymitywny czat internetowy, gdzie na kanale FTB zaczęła zawiązywać się społeczność, skupiona wokół tanecznych dźwięków i imprez typu Love Parade. „Na IRC-u działy się niesamowite rzeczy – uzupełnia Marek – toczyły się np. bitwy o przejęcie kanału, trudno to sobie teraz wyobrazić”.

2002 Domena

Dokładnie w lutym 2002 doszło do zakupu domeny i pełną parą ruszył portal informacyjny o muzyce, didżejach i imprezach. Optymistycznie nastawieni do rzeczywistości szefowie, wierzący w swoich dotychczasowych użytkowników, mocno się zdziwili, gdy okazało się, że bez darmowych empetrójek oglądalność spadła na łeb, na szyję. „Byliśmy załamani – spadek był chyba dziesięciokrotny!” – szacuje Dawid. „Okazało się dobitnie, że im wszystkim chodziło tylko o te pliki. Wtedy zrozumieliśmy, że trzeba nauczyć tych wszystkich ludzi czytania newsów o klubowym świecie, zaszczepić w nich chęć poszerzania swoich horyzontów, dowiadywania się nowych rzeczy. Tak naprawdę na tym bazujemy do dzisiaj” – podsumowuje Marek. Okazało się jednak, że niepotrzebnie się martwili. Na powrót klubowiczów nie musieli długo czekać – zainteresowanie serwisem było coraz większe, co z kolei wiązało się z problemami technicznymi. Marek wspomina: „To nie było tak jak teraz, że każdy ma swój serwer – na początku XXI wieku pisało się do różnych firm z zapytaniem o możliwość wykorzystania jakiejś części powierzchni ich serwera. Naszą kartą przetargową mogło być jedynie umieszczenie ich logo na FTB, nie mieliśmy z czego płacić”. Dawid szybko uzupełnia: „Nawet w najśmielszych marzeniach nie liczyliśmy nigdy na żadne profity z działalności serwisu. Było to tylko i wyłącznie hobby. Zresztą, wtedy nikt nie podejrzewał, że z działalności w sieci mogą być kiedyś jakieś pieniądze”. Podobno pierwszym źródłem dochodu (a raczej dochodziku) był sławny baner z napisem bankier.pl – każda strona, która umieściła go u siebie, dostawała 10 groszy od kliknięcia.

„Dziś zainteresowanie portalami muzycznymi w sieci nikogo nie dziwi, ale wtedy nie byliśmy pewni, czy to się uda” – kwituje Marek. Teraz ogromnym zainteresowaniem klubowiczów cieszą się wszelkie informacje związane z odbywającymi się przez cały rok eventami czy festiwalami. W 2002 roku nie było niczego. Poza jednym wyjątkiem czyli Mayday w Katowicach. Carl Cox na Służewcu miał pojawić się dopiero w marcu 2003, kilka miesięcy później agencja My Sweet Music (dzisiejsze MSM Events) rzuciła się na zorganizowanie pierwszego polskiego Creamfields, które odbyło się na lotnisku Bagicz niedaleko Kołobrzegu. Dawid zauważa: „Do końca życia nie zapomnę momentu, kiedy wreszcie odpisał mi Kuba, organizator Mayday. Było to po trzech latach pisania! – wcześniej ignorował kompletnie moje mejle, nie mieliśmy jeszcze wypracowanej marki jako FTB. Teraz to my ciągle dostajemy propozycje, również od innych serwisów w kontekście wymiany banerów – wówczas to zamęczaliśmy innych i staraliśmy się wepchnąć gdzie się da”.

2003 Pierwsze patronaty

Duże znaczenie dla rozwoju FTB miało spotkanie Dawida Szczepaniaka z Waldemarem Kaczmarkiem (znanym wcześniej jako DJ Czopka, teraz jako Inox) – rezydentem leszczyńskiego klubu Relaks. Studiowali siedząc w jednej ławie, i okazało się, że obaj wkręceni są w klubowe klimaty. „Waldek nie znał jeszcze wtedy FTB, podobnie jak ja nie znałem jego jako didżeja. Opowiedział mi o fajnych imprezach w leszczyńskim klubie Relaks, więc postanowiłem nawiązać z nimi współpracę. Było to historyczne nawiązanie pierwszego kontaktu z klubem przez FTB.pl. Pamiętam, że gdy na drugą Paradę Muzyki Klubowej organizowaną przez Relaks otrzymałem plakietkę z napisem „VIP”, było to jak spełnienie marzeń. Stałem na jadącej przez miasto platformie z aparatem i byłem bardzo szczęśliwy, że mogę robić zdjęcia, a potem wrzucić je na FTB” – śmieje się Dawid.

„Kilka miesięcy później pękałem z dumy, że mogę robić foty na Creamfields, no i że na plakacie tej imprezy znalazło się logo FTB.” Pierwsze koty za płoty – od tego czasu szefowie mogli mówić wszem i wobec, że patronowali Creamfields. Takie małe, ale ważne sukcesy, zaczęły stopniowo otwierać kolejne drzwi. Dawid dorzuca: „Od tamtego czasu mocno zmieniła się mentalność ludzi – kiedyś, gdy przedstawiałem się jako przedstawiciel portalu internetowego, dominowały reakcje typu: a co to jest, a kto to w ogóle czyta, kto w ogóle ma Internet? Pamiętam, jak byłem zestresowany przed pierwszym telefonem do My Sweet Music. Cały dzień się wstrzymywałem, przekładałem ten moment. Ciągle na nowo wymyślałem, co mam powiedzieć i zastanawiałem się jak to zostanie odebrane. Mieliśmy już wtedy nasze logo – dokładnie to, które jest do dzisiaj”. Krótką relację z Creamfields, zamieszczoną 15 sierpnia 2003 dokładnie o północy, możecie znaleźć w zasobach FTB do dziś. Znamienne, że znajduje się pod nią zaledwie 6 komentarzy. Dziś byłoby pewnie o tysiąc więcej.

W międzyczasie ruszył niekończący się cykl imprez, który trwa do dziś i trwać będzie pewnie do końca świata. Kiedyś „FTB DJs Tour”, teraz „FTB on Tour” to coweekendowe balety, odbywające się w klubach w całej Polsce. Od samego początku podporą cyklu jest DJ Inox, który z dobrymi, klubowymi beatami dociera nawet w miejsca, gdzie nigdy ich dotąd nie słyszano. Zdarza mu się podczas jednego weekendu obskoczyć pięć klubów, niektóre potrafią być oddalone od siebie o 600 kilometrów. Dawid wyjaśnia – „W pewnym momencie zaczęliśmy poważnie myśleć o promocji marki. Własny cykl imprez i patronaty medialne nad eventami bardzo nam w tym pomogły. Po kilku latach mieliśmy już taką pozycję, że mogliśmy wymagać patronatów na wyłączność. Trudno, żeby to przyniosło nam przyjaciół wśród konkurencji, ale takie jest życie. Rynek medialny rządzi się swoimi prawami”.

2004 Pierwsze bilety

Współpraca z Relaksem miała jeszcze jeden, historyczny dla portalu skutek. W roku 2004 to właśnie na imprezę w tym klubie po raz pierwszy serwis rozprowadzał bilety – na sławny występ Tiesto. W środku lata, w środku tygodnia. „Nie wierzyliśmy, że uda nam się dużo sprzedać, ale byliśmy miło zaskoczeni, bo poszło kilkaset biletów – cały tydzień biegałem na pocztę i naklejałem te znaczki” – śmieje się Dawid. Do profesjonalnego systemu sprzedaży biletów było jeszcze daleko, trzeba było wszystko robić „analogowo”. Automatyczny był tylko panel składanie zamówień i nic poza tym. Impreza z Tiesto przydała się chłopakom także z innych względów – postanowili bowiem wykorzystać jej potencjał na potrzeby serwisu. Poza sprzedażą biletów, promocją, artykułami związanymi z artystą, a później galerią zdjęć i szczegółową relacją, zdecydowali się też przeprowadzić wywiad z megagwiazdą i następnie wrzucić wideo z tą rozmową do serwisu. Jak zgodnie przyznają: „Był to to kolejny z naszych celów, który z początku wydawał się kompletnie nieprawdopodobny. Zrobienie wywiadu z kimś takim, jak Tiesto to było coś zupełnie nierealnego”. Ostatecznie się udało – niezwykle zestresowany Marek porozmawiał z Tiesto, a następnie klubowicze mogli sobie ściągnąć plik z zapisem wywiadu. W końcu youtube’a jeszcze wtedy nie było…Całe zamieszanie z Tiesto bardzo pomogło FTB w kontaktach z agencjami MSM Events i MDT, którym spodobał się sposób przeprowadzenia całej akcji. Zobaczyli potencjał w portalu i jego klubowiczach, postanowili bardziej otworzyć się na współpracę. W tym samym czasie Marek i Dawid nawiązali współpracę z warszawską agencją reklamową, która rozpoczęła pozyskiwanie reklam. Do czystych zysków z działalności wciąż jednak było daleko.

2005 Pierwsze dofinansowanie

Dużo zmieniło się wraz z otrzymaniem dofinansowania z unii Europejskiej, zresztą tuż po przyjęciu naszego kraju do Wspólnoty. Wcześniej korzystanie z FTB groziło nerwowymi załamaniami – zwłaszcza w przypadku tych, którzy zaliczali się do coraz liczniejszej grupy uzależnionych od serwisu. W pewnych godzinach, z powodu przeciążenia serwera, po prostu nie można było wejść na FTB. Dawid śmieje się: „Prawdziwy paradoks. Człowiek walczy z całych sił, żeby mieć jak największą oglądalność, a gdy ten cel udaje się osiągnąć, wszystko się zatyka i nie można wejść w ogóle”.

Największe problemy występowały tuż po dużych imprezach. Normą dla każdego klubowicza stały się odwiedziny najpierw w celu opisania swoich własnych wrażeń, przeczytania opinii innych, następnie obejrzenia zdjęć, wreszcie przeczytania relacji. Można uznać, że zarówno w kontekście obszernych galerii foto, jak i niezwykle szczegółowych relacji z eventów czy festiwali, FTB było przed wszystkimi innymi. Do dziś trwają dyskusje, która była najlepsza w historii. Agencje eventowe po każdej imprezie żywo zainteresowane są zarówno wrażeniami klubowiczów, jak i relacjami, i komentarzami pod relacjami. Setki czy nawet tysiące komentarzy dotyczące danej imprezy stanowią już od kilku lat solidny przekaz dla organizatorów, z którym mocno się liczą. W efekcie polski rynek eventów i festiwali w dużej mierze odpowiada bardzo konkretnym zapotrzebowaniom korzystających z niego ludzi. To zjawisko absolutnie bez precedensu na skalę światową – przedstawiciele agencji uważnie czytają wszelkie opinie publikowane na FTB, co potem ma przełożenie nie tylko na dobór didżejów, ale rozwiązania szatni czy toalet włącznie!

2006 Pierwszy ranking DJ-ów

Wszyscy kochamy listy przebojów, podsumowania, plebiscyty i rankingi. Historia FTB również pełna jest różnych zestawień. Najpierw jako serwis z emeptrójkami walczyli o miejsce w popularnym rankingu mp3.com.pl, potem postanowili stworzyć własny ranking popularności tego typu stron. Na przełomie 2003 i 2004 powstał pomysł stworzenia bazy klubów i przy okazji rankingu, na który każdego miesiąca oddawano dziesiątki tysięcy głosów. W czerwcu 2006 Marek z Dawidem zaprosili do głosowania w pierwszym rankingu DJ-ów. Plebiscyt do dziś dotyczy zarówno artystów polskich, jak i zagranicznych. Pierwsze, historyczne wręczenie nagród nastąpiło w hali Arena w Poznaniu, podczas eventu Dancetination. W kolejnych latach gala rozdania nagród wraz z setami całej pierwszej dziesiątki, odbywała się w zaprzyjaźnionym od początku istnienia portalu klubem Relaks w Lesznie. Tak też było w grudniu ubiegłego roku, kiedy po raz drugi z rzędu najwięcej głosów w rankingu otrzymał trancowy producent i DJ, związany z wytwórnią Anjunabeats czyli Nitrous Oxide. Przy okazji zachęcamy do oddania głosów w już rozpoczętym plebiscycie na rok 2010. Warto wesprzeć swojego ulubieńca choćby dlatego, że innego rankingu polskich didżejów w naszym kraju nie uświadczycie.

Rok 2006 był przełomowy również pod innym względem – do Dawida i Marka oficjalnie dołączyła partnerka życiowa tego ostatniego Maja, której wpływ na kolejne lata funkcjonowania portalu był i nadal jest ogromny. „Mieszkaliśmy wtedy w kawalerce, i cała przestrzeń zawalona była kartonami z koszulkami FTB czy innymi gadżetami. Rzeczy związane z serwisem otaczały Maję z wszystkich stron, pewnego dnia po prostu musiała się włączyć do działania. Tym bardziej, że ma większe umiejętności negocjacyjne od nas” – śmieje się Marek. I dorzuca: „Nigdy nie zapomnimy, jak dzień po naszym ślubie wydawaliśmy bilety na Creamfields”.

Społeczność komentująca

Można nie przepadać za FTB, ale nie można nie zauważyć, jak wiele tam się dzieje. Tak było od samego początku, jakby założycielom udało się zebrać wokół siebie najbardziej aktywnych zapaleńców z całego kraju. Marek: „Okazało się, że muzyka klubowa może bardzo integrować ludzi. To niesamowite – obserwowaliśmy od początku jak ludzie żywo reagują, jak komentują muzykę i imprezy. Przyzwyczailiśmy się do tego, że zawsze jest na wszystko odzew, że gdy tylko coś się komuś nie podoba, natychmiast pisze co myśli”. Na tym między innymi polega fenomen FTB – organizację serwisu szefowie również konsultowali z klubowiczami, zawsze licząc się z każdą opinią. Podobnie później zaczęły postępować agencje eventowe, o czym była już mowa wcześniej. Marek ciągnie dalej: „Przy okazji następowało zżycie się ludzi z FTB – byliśmy i do dziś jesteśmy zachwyceni tym, jak bardzo nasi klubowicze są aktywni, jak cały ten organizm żyje, i w jak bliskiej relacji z FTB są jego użytkownicy. To była dla nas największa motywacja, by to dalej rozwijać, by ludzi wciąż czymś zaskakiwać. Każda najmniejsza nowość w portalu wywoływała burzę dyskusji – pamiętam co się działo, gdy na naszym forum wprowadziliśmy opcję edycji postów. Dziś norma, wtedy to dla ludzi był szok”.

Liczba i częstotliwość pojawiania się komentarzy to od zawsze była cecha charakterystyczna portalu. To właśnie dla nich Dawid i Marek robili wszystko, by FTB działało jak należy, i z każdym miesiącem coraz lepiej. Jak mówią jednym głosem: „To była dla nas największa nagroda. To żaden problem powiesić w Internecie serwis muzyczny, na którego nikt nie będzie zaglądał i którego artykułów nikt nie komentuje. To ogromna satysfakcja widzieć ludzi z całej Polski, nieustannie wygłaszających swoje opinie na ten lub inny temat – to informacja, że nasza praca nie idzie na marne. To była nasza nagroda, nie żadne pieniądze. Na założenie biura mogliśmy sobie pozwolić dopiero w 2007 roku – wcześniej to wszystko robiliśmy po nocach, za dnia pracując gdzie indziej, po prostu z wielkiej pasji. Ci, którzy startują dzisiaj, zupełnie tego nie rozumieją. Od razu chcieliby liczyć pieniążki, a do tego droga długa i szeroka. Ciekawe kto z naszej konkurencji wytrzyma tyle lat bez wyraźnych profitów?” – zapytują retorycznie.

Dawid: „Można powiedzieć, że zupełnie niechcący udało nam się stworzyć społeczność internetową, skupioną wokół jednego tematu. To jednak wynika pewnie właśnie z tego, że aktywność ludzi była dla nas priorytetem, że to oni sami niejako tworzyli zawartość FTB. Tak zresztą jest do dziś – nie piszemy o rzeczach wybitnie undergroundowych, bo nasi czytelnicy swoim milczeniem na forum od razu dadzą nam do zrozumienia, że to nie dla nich. Marek dopowiada: „Kiedyś wszyscy byliśmy dzieciakami, i my i nasi userzy. Ale teraz średnia wieku użytkowników jest dużo wyższa. To już nie 16-18 lat, raczej 23-25. Musimy więc dostosowywać się do ich nowych muzycznych zainteresować. To mit, że FTB pisze tylko transie i housie. To już dawno nieaktualne, choć tak często się o nas mówi – czynią to jednak osoby, które robią to z premedytacją, by ta opinia się utrzymywała i by osoby spoza tego kręgu trzymały się z daleka”. Dawid: „Nasze starania sprzed prawie 10 lat, teraz procentują. Miło też czasem widzieć na forum kogoś, kto pamięta stare czasy, choć zdajemy sobie sprawę z faktu, że w większości to nowi ludzie, nie mający aż takiego sentymentu do „starego FTB”.

FTB dzisiaj

Dziś FTB to potężnie rozbudowany portal, w którym można się zatracić na wiele godzin. Jeżeli ktoś pojawia się tu rzadziej niż każdego dnia, ma małe szansę nadrobić wszystkie zaległości, zarówno na stronie głównej (w tej chwili podzielonej na kilka, równie dynamicznych części), jak i na forum. Prawie dziesięciu redaktorów (część z nich współpracuje również z DJmagiem) nieustannie dba o to, by FTB pozostawało serwisem, w którym dzieje się kilka razy więcej rzeczy, niż wszędzie indziej. To również nadal centrum promocji eventów i festiwali - negocjacje w sprawie letniego sezonu rozpoczynają się już w grudniu! Po drugim dofinansowaniu z unii Europejskiej ekipa FTB wyposażona jest nie tylko w jeszcze lepsze serwery, ale też ma możliwość realizowania kolejnych nowych opcji dla userów, z ostatnim wynalazkiem - Kartą Klubowicza na czele.

Przyszłość

Jedno jest pewne - FTB już nigdy nie zwolni tempa, i na pewno nie powrócą czasy, kiedy pojawiały się tu dwa newsy na tydzień (teraz około 40). W najbliższym czasie na pewno będziecie świadkami kolejnych udoskonaleń i rozwoju serwisu - zarówno w kwestiach technicznych, jak i merytorycznych. Największym wyzwaniem na przyszłość pozostaje przygotowanie portalu skierowanego na cały świat, pisanego w języku angielskim. FTB International to już nie tylko plany, ale realna perspektywa. Trzymajcie kciuki i do zobaczenia na najbardziej żywym portalu dotyczącym klubowego świata w Polsce!

Tekst: Jarek Janiszewski

Kopiowanie powyższego tekstu w całości lub fragmentach bez zgody autora zabronione.

Wasze komentarze

  • zbyyt19 marca 2010, godz. 12:49
    i oby nam sie lepiej :):):)
  • remohl19 marca 2010, godz. 12:52
    Brawo oby tak dalej. Jestem już z wami ponad trzy lata i nie żałuję . Powodzenia w przyszłości !
  • Reklama19 marca 2010, godz. 12:52
  • Ciusa19 marca 2010, godz. 12:59
    No całkiem ciekawe :) Wiele rzeczy się z tego dowiedziałem o których wcześniej nie słyszałem :)
  • sztangista419 marca 2010, godz. 13:05
    i do tego powinniscie zrobic z tego miesiecznik ;) FTB Magazin ;p
  • groove_dee19 marca 2010, godz. 13:11
    trzymam kciuki :)
  • xyf paweł19 marca 2010, godz. 13:20
    W stu procentach zgadzam się z sztangista 4, to naprawdę miało by sens. Moim skromnym zdaniem DJ MAG przynajmniej w Polsce padł by na ryj.
  • greeNew19 marca 2010, godz. 13:30
    i oby kolejne lata były coraz lepsze :) powodzenia! :)
  • bigmazi19 marca 2010, godz. 13:37
    "W stu procentach zgadzam się z sztangista 4, to naprawdę miało by sens. Moim skromnym zdaniem DJ MAG przynajmniej w Polsce padł by na ryj.ę jak DJ MAG mi by paść na ryj jak FTB i DJ MAG piszą te same osoby!!! Chyba, że chodzi Ci o to, że jeśli FTB nazwało by swoją "gazetę" FTB MAGAZIN to wiadoma sprawa przestali by wydawać DJ MAG i płacić za licencje :] Choć nie wiem czy czasem w umowie z DJ MAGiem nie mają punktu, w którym zabrania się im stworzenie własnej gazety o podobnej tematyce dj DJ MAG.
  • M@-Ti19 marca 2010, godz. 13:57
    Czytałem w Magu, bardzo ciekawy artykuł :)
  • LosKocurros19 marca 2010, godz. 14:17
    zajebisty artykuł :) Normalnie urosłem że jestem tu od tych paru latek i w sumie jak by nie patrzeć FTB stało się takim moim 2 domem;) powodzenia!
  • Peeyo1019 marca 2010, godz. 14:21
    Pozostaje tylko pogratulować i życzyć powodzenia dalej! :)
  • szczawior :)19 marca 2010, godz. 14:36
    fajnie ze jest sie w pewnym sensie jakas malutka czescia FTB :)
  • Mac Leeder19 marca 2010, godz. 15:15
    Ja przypłynąłem i przycumowałem w 2005 roku. Dokladniej we wrześniu. Na temat muzyki klubowej wiedziałem wtedy niewiele. Tutaj poznałem tą, jakże wspaniałą kulturę klubową. Można powiedzieć, że wychowałem sie na FTB. Za pół roku "stuknie" mi 5 lat na FTB :) Cieszę się bardzo, że mogę być częścią tego wspaniałego Wortalu :)
  • tasior198619 marca 2010, godz. 15:25
    A to wszystko dzięki nam, klubowiczom ;)
  • Malutka...19 marca 2010, godz. 15:27
    Dobry artykuł:) Powodzenia w dalszych działaniach, jestem w Wami:D
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (54)

Imprezy promowane

EXIT Festival

EXIT Festival

12 lipcaNovi Sad - Serbia

EXIT to największy muzyczny festiwal w południowo-wschodniej Europie. Odbywa si...

Decadance - 10. Special Edition

Decadance - 10. Special Edition

11 majaSaSaZu Praga

BTL Agency prezentuje:   DECADANCE – s...

Paul van Dyk - Evolution World Tour 2012

Paul van Dyk - Evolution World Tour 2012

15 czerwcaKajot Arena Brno

Paul van Dyk powraca do Czech! P class=Body align=center...

Magnetic

Magnetic

7 majaPVA Expo Praga

AVICII headlinerem festiwalu MAGNETIC! MAGNETIC Festival 7.5.2012, 20:00 – 06:...

NRG 1

NRG 1

14 kwietniaHala Stulecia Wrocław

Kwiecień w świecie polskich eventów od lat zarezerwowany jest dla bardzo ciekawy...

Trance Fusion 2012

Trance Fusion 2012

14 kwietniaPałac Przemysłowy Praga, Czechy

Agencja BTL przedstawia: TRANCEFUSION Sobota 14. 4. 2012, 19:15 otwarcie hali...

The Prodigy & Skrillex

The Prodigy & Skrillex

15 wrześniaKalemegdan Fortress Belgrad

The Prodigy przedstawia Warrior’s Dance Festival 2012 Kalemegdan Fortress, ...

Sensation - Innerspace

Sensation - Innerspace

19 majaO2 Arena Praga

Sensation powraca do Pragi ze swoim show – Innerspace! W tę nadchodzącą wiosnę w...

Trance Xplosion 2012

Trance Xplosion 2012

18 lutegoMiędzynarodowe Targi Poznańskie Poznań

Trance Xplosion powraca w wielkim, halowym stylu. Muzyczny event, flagowa tranc...

Fedde Le Grand Take Over

Fedde Le Grand Take Over

2 marcaSaSaZu Praga

FEDDE LE GRAND “PRAGUE TAKE OVER” 2.3.2012 SaSaZu - Praga Fedde powraca!!! Wraz...

Imprezy

DzisiajPojutrzeŚroda, 15 lutegoCzwartek, 16 lutegoPiątek, 17 lutego
rejestracja

...a jeśli masz już konto Zaloguj się »

Ranking ftb.pl

Cały ranking
Cały ranking
Cały ranking