Z naszych informacji wynika, że zostały 3 ostatnie miejsca na tegoroczny kurs dla dj-ów, organizowany przez FTB! Świetna szkoła dla młodych adeptów sztuki didżejskiej plus doskonale spędzony wakacyjny 33 UserComments

Dlaczego DJ W wysyła swojego syna na kurs FTB?

Artykuł dodano: 15 czerwca 2012, godz. 11:50
Odsłony: 9377x
Z naszych informacji wynika, że zostały 3 ostatnie miejsca na tegoroczny kurs dla dj-ów, organizowany przez FTB! Świetna szkoła dla młodych adeptów sztuki didżejskiej plus doskonale spędzony wakacyjny czas nad jeziorem, w przesympatycznym kurorcie Boszkowie, w towarzystwie znanych polskich didżejów i kandydatach na sławnych didżejów z całej Polski.


Na tygodniowym kursie, trwającym od 3 lipca, dowiedzieć się możecie wielu ciekawych rzeczy o historii muzyki, o produkowaniu, miksowaniu i nie tylko! Z tego, co wiemy, jednym z  kursantów będzie 18-letni syn najpopualrniejszego didżeja w Polsce w rankingu użytkowników FTB, czyli DJ-a W. Postanowiliśmy skorzystać z okazji i zapytać go o powody wysłania Mikołaja do Boszkowa!


Podobno Twój syn chce zostac DJ-em?

"Zostać dj-em" - to chyba lekka przesada - załapał bakcyla zupełnie niedawno, po wspólnym wypadzie do Chorwacji, co nie ukrywam mnie cieszy, choć muzyką we wszelkich odmianach (dotychczas raczej nie klubowych) interesował się od zawsze.


Podobno wcale go od tego nie odwodziłeś. Jak to możliwe?


Wręcz przeciwnie – niby dlaczego miałbym go zniechęcać? Młodzi ludzi powinni mieć jakieś hobby, najlepiej nie jedno, wtedy rodzice mają pewność, że jedynym zainteresowaniem ich pociech nie jest wyrywanie torebek staruszkom na ulicy.

Nie boisz się demoralizacji, zejścia na złe drogi, nocnego i niebezpiecznego życia?

Absolutnie nie boję się, że wyniknie z tego coś złego. Po pierwsze mam pełne zaufanie do mojego syna. Mikołaj jest rozsądnym nastolatkiem, otaczającym się rozsądnymi rówieśnikami, a to są chyba czynniki najważniejsze. Demoralizacja najczęściej wynika z tego, że rodzice nie interesują się tym,co robią ich dzieci …

Dlaczego sam go nie nauczysz, tylko wysyłasz na kurs FTB?

Sam, kiedy miałem 15 lat, zapisałem się do „klubu dj-a” przy bydgoskim Pałacu Młodzieży, gdzie doświadczeni bydgoscy dj-e dzielili się swoją wiedzą. Jeśli chcesz coś robić profesjonalnie, musisz się do tego zabrać we właściwy sposób. Może dlatego ,że niewiele osób to rozumie, mamy tak wielu dj-ów samouków, którym się wydaje, że wszystko potrafią …



Jeśli o mnie chodzi, cały czas uczę syna rzeczy najważniejszej – żeby być dobrym dj-em, trzeba być dobrym człowiekiem – ale to nie wystarczy. Potrzebna jest wiedza z zakresu budowy i działania kilkudziesięciu najpopularniejszych konsol dj-skich, akustyki, aranżacji i produkcji muzyki, praw autorskich, technik miksowania, organizacji imprez i wielu, wielu innych dziedzin, które na tym kursie są wykładane. Pewnie trudno w to uwierzyć, ale nawet my wykładowcy dowiadujemy się nowych rzeczy na prowadzonych przez kolegów wyspecjalizowanych wykładach…

Skąd wiesz, że kurs FTB się sprawdza?

Wiem że ten kurs się sprawdza, bo cały czas spotykam ludzi, którzy w ubiegłych latach brali w nim udział. Nikt nie powiedział na temat kursu złego słowa, a wielu z byłych kursantów działa już w klubach, będąc często samodzielnymi rezydentami. Jednak mam nadzieję że kursantom kurs nie ma służyć tylko jako trampolina do kariery. Przede wszystkim jest to okazja do rewelacyjnego spędzenia części wakacji w fajnym miejscu z ludźmi, którzy mają taką samą zajawkę. Gdybym się cofnął w czasie o 30 lat i byłoby mnie stać, nie zastanawiałbym się ani chwili. Ale ja nie miałem takiej możliwości...  

Na koniec muzyczna propozycja od Mikołaja:

Eskmo - Cloudlight (Official Video) HD


FTB DJ School - Boszkowo

FTB DJ SCHOOL 2011 - teledysk


zapraszamy www.djkursy.pl , ostatnie 3 miejsca!

Komentarze
  • Gremli14 czerwca 2012, godz. 17:37
    "Może dlatego ,że niewiele osób to rozumie, mamy tak wielu dj-ów samouków, którym się wydaje, że wszystko potrafią …" faktycznie, na pewno sporo się znajdzie osób, które po 1sze, DJami nie powinny się nazywać, bo poprawne zmiksowanie tracków obok siebie, nie jest jeszcze udanym miksem. ALE błędem jest generalizowanie tzw. samouków. Po 1sze jeśli ktoś ma szczerą pasję do Muzyki i zaangażuje się w nią świadomie, wkładając ogrom swojej pracy do tego ma talent, wierzę, że jest na właściwej drodze. Od jakiegoś czasu powstało gros szkół i szkółek, warsztatów "dla DJów", które uczą powielania schematów. Poza tym czy na takim kursie, nauczą kogoś słyszeć? I słuchać bo to też istotne. Jak działa sprzęt, co i jak można wykorzystać, pomijam wiedzę teoretyczną o Muzyce bo to, każdy samouk może uzupełnić wg. swoich potrzeb, docierając do zródeł, dalej, wspomniane, techniki miksowania. Pytanie, czy i który ze szkoleniowców zdradzi tzw. tricki, które sam opracował czy raczej, wypracował. Nie wspominając, że do takich rzeczy, warto dojść samemu. PRACĄ a nie czekaniem na gotowe. Kreatywności w stworzeniu kompozycji, takie warsztaty również uczą? To tak jakby chcieć nauczyć wyobrazni, człowieka, który ma ją bardzo okrojoną. To jest albo tego nie ma. Co do talentu, jeśli jest to świetnie ale talent, z każdej możliwej strony musi być poparty pracą. Doskonaleniem warsztatu. Bez popadania w samozachwyt bo warto mieć na uwadze, że jeśli jest się dobrym, zawsze można być lepszym a jeśli się ścigać to ze samym sobą. Poprzeczkę stawiać coraz wyżej i przekraczać kolejne granice. Łamać schematy. Kreować. Jeszcze jedna kwestia, czy na tego typu kursach, któryś z profesjonalistów uświadomi uczestnika, który nigdy nie będzie dobrym DJem, nie ma w nim ani odrobiny artysty, nie ma talentu, jest zwykła chęć grania z bliżej nieznanych
  • Gremli14 czerwca 2012, godz. 17:38
    ...pobudek, może ten ktoś po prostu lubi Muzykę ale powinien pozostać jej melomanem i nie przechodzić na drugą stronę, czy takie rzeczy, obserwując ktoś z profesjonalistów będzie miał odwagę i chęć tej osobie uśwaidomić? Wątpię. Talent talentem a praca pracą ale pewnych rzeczy wypracować się nie da. Po całym tym zalewie różnych i różniastych kursów "dla DJów" czy też raczej "na DJów", wychodzą adepci, tzw. xerokopie, powielający styl innych i techniki jakie kurs im pokazał. OK., ktoś powie, że wiedza z takiego kursu może być początkiem. Może i może...Co nie zmienia faktu, że im więcej tego typu przedsięwzięć, tym więcej samozwańczych DEJOTÓW.
    Podkreślę jeszcze raz, jeśli potrafisz poprawnie zmiksować set, nie znaczy to wcale, że jest on dobry, nie oznacza też, że są w nim emocje, że rytm w secie nakręca ciało bez szarpnięć, bez chorych zrywów i przyspieszeń, mimo, że przecież masz swoje BPMy na liczniku takie same ;D Tego typu rzeczy po prostu się czuje. I liczy się tak wiele bardzo małych rzeczy, z pozoru mało zauważalnych a tak na serio, tworzących całość. Doskonałą całość. I jeszcze jedno, zanim pójdziesz na taki kurs bo chcesz zostać DJem, zadaj sobie pytanie, czy chcesz zostać w Muzyce na dłużej i po co to robisz? Czy jesteś gotowy na poświęcenie i masę wyrzeczeń w imię szczerej pasji? Czy jesteś gotów oddać część siebie, przemierzać kilometry w tą i z powrotem, po to by dawać ludziom muzyczny przekaz. Czy widzisz te wszystkie nieprzespane noce, setki godzin na odsłuchu, kompozycji, wyjazdy i presję, która pewnie pojawi się kiedy bedziesz zauważony. A może kiedyś przyjdzie też taki dzień, że trzeba będzie stoczyć ze sobą samym walkę o siebie. I wygrać z własną ambicją i talentem.
    Bo jeśli komuś wydaje się, że DJem to jest tak po prostu "fajnie" być, zarabia się kasę bawiąc przy tym, nowe miejsca, nowi ludzie, fanki/fani, lekkość egzystencji, zabawa, zabawa i jeszcze raz pieniądze do tego znajomości, które mają wypromować w górę, nie zawsze coś co jest tego warte, cóż, wypada się nad tym zastanowić już na początku drogi. I nie szargać dobrego imienia Muzyki, chłamem i robieniem czegoś bylejakiego kiedy z bylejakich powodów chce się być DJem i zostaje grajkiem. Nie mylić z ARTYSTĄ.
  • paulinka00014 czerwca 2012, godz. 18:15
    muzyczna propozycja: Eskmo - Cloudlight <3 <3 <3 ach...
  • progressive9414 czerwca 2012, godz. 18:15
    Zazdroszczę jego synowi. ;) Jestem w tym samym wieku, jednakże ze względów finansowych nie mogę pozwolić sobie na zakup odpowiedniego sprzętu czy taki wyjazd. ;/ Do pracy też nie mogę iść, bo mam szkołę. ;<
  • Coca:ONN14 czerwca 2012, godz. 18:26
    @Gremli Uważam,że napisałeś wszystko co się dało na tematy grania,kursów oraz przejmowania wiedzy od innych osób i "xerokopii" - sama prawda.Dodam tylko,że najfajniejsze momenty to te kiedy masz sprzęt w domu lub u znajomych,poświęcasz na mix dużo czasu a co jakiś czas odkrywasz własne patenty,triki,sposoby miksowania i wiele innych możliwości.Bo o to w tym wszystkim chodzi. Faktycznie nie każdy może być "DJ"i nie każdy powinien się za to zabierać.
  • Vlauer14 czerwca 2012, godz. 18:38
    Mój ojciec, "Dablju", nie musiał mnie na nic wysyłać, inicjatywa wzięcia udziału w kursie wyszła ode mnie już dawno temu, a że muzyka od zawsze była ważną częścią mojego życia to potencjalne bycie DJ-em to świetna opcja. Nie wiem, czy mam potrzebny mi potencjał, dlatego chciałbym to sprawdzić, pobierając nauki od elity sceny klubowej naszego kraju, bo w końcu wiedzy nigdy dość :)

    Do zobaczenia na kursie. :> - M. Oborski
  • ropa114 czerwca 2012, godz. 18:46
    @Gremli widzę, że jesteś jakimś niespełnionym muzykiem, który dostaje cały czas po dupie bo słabo (widocznie) grasz ;-) A co do Mikołaja, bardzo dobrze, że zacznie grać. Pod ręką Wojtka wyjdzie nam to na dobre i za pare lat jako już starszy pryk będę bawił sie przy jego setach. Powodzenia! :-)
  • marcoss8114 czerwca 2012, godz. 21:12
    Gremli: "może ten ktoś po prostu lubi Muzykę ale powinien pozostać jej melomanem i nie przechodzić na drugą stronę" - to jest właśnie to. Moim zdaniem duży procent ludzi, którzy twierdzą, że bez znajomości nie da rady nie zweryfikowało tego tak naprawdę czy są tylko słuchaczami/melomanami czy przyszłymi didźejami.
  • KarboT15 czerwca 2012, godz. 02:04
    Najlepsze jest to, że wypowiadają się osoby, które nigdy na takim kursie nie były :)
  • Maćko196815 czerwca 2012, godz. 09:20
    O rany, chce grać to niech idzie na kurs i dobrze.:)
  • Ryba15 czerwca 2012, godz. 10:20
    @ DJ.Luca - Święta prawda :D A swoją drogą to na początku i na końcu zapomnieliście dopisać "Autopromocja" :)
  • hellbooy15 czerwca 2012, godz. 10:46
    tak trzymać! :) btw. nie wiedziałem że syn DJ'a W ma już 18 lat :O
  • flex015 czerwca 2012, godz. 11:21
    a kto to jest dj W i jego syn mikołaj ? no niech wysyla i co z tego ?!
  • Vlauer15 czerwca 2012, godz. 11:35
    DJ.Lucas - "O Boże, jego ojciec jest DJ-em, na pewno ma wszystko za frajer i każdy mu liże stopy!11" Meh, polska mentalność. Mój kurs został normalnie opłacony, jak u każdego innego uczestnika.

    - M. Oborski
  • Seth0015 czerwca 2012, godz. 11:57
    i już trzeba wyskoczyć z polską mentalnością a artykuł widać że jest reklamą tych szkoleń więc raczej pewne jest że kurs jest darmowy dla tej jednej osoby i czy zauważenie tego faktu już musi być podpięte pod polską mentalność?
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (33)