Dokładnie 24 marca 2011 na FTB pojawił się wywiad z Aviciim, w którym szwedzki producent próbował odpowiedzieć na pytanie „co czyni szwedzką scenę tak wyjątkową”, skąd tylu sławnych producentów... 17 UserComments

Dlaczego Szwedzi są tacy dobrzy?

Artykuł dodano: 11 czerwca 2012, godz. 09:28
Odsłony: 6284x
Dokładnie 24 marca 2011 na FTB pojawił się wywiad z Aviciim, w którym szwedzki producent próbował odpowiedzieć na pytanie „co czyni szwedzką scenę tak wyjątkową”, skąd tylu sławnych producentów pochodzi z jego kraju.


Przypomnijmy, że Avicii odpowiedział wtedy: „To przez to, iż jest tu tak zimno i nie ma wiele do roboty przez osiem miesięcy w roku, ludziom łatwiej przychodzi spędzanie niezliczonych godzin w studiu – co z pewnością jest koniecznością. Poza tym wszyscy są bardzo pomocni, przynajmniej ja tak czułem się od początku. Otrzymałem mnóstwo pomocy od wszystkich szwedzkich producentów i uważam, że to coś jak duma narodowa!”.



W ostatnią środę takie samo pytanie zadałem Johnowi Dahlbackowi. Ten miał na nie inną odpowiedź:

„Moim zdaniem to wszystko dzięki temu, że każde szwedzkie dziecko w pierwszej klasie szkoły podstawowej musi rozpocząć naukę na jakimś instrumencie. Ja zacząłem od perkusji, a potem dorzuciłem jeszcze fortepian i gitarę. W każdym razie każdy 7-latek ma obowiązek zacząć na czymś grać. To procentuje”.


Zgadzacie się, że to niesamowite? Ciekawe, kiedy u nas pojawi się taka decyzja i warunki do jej wyegzekwowania! Kto jest za?
Komentarze
  • Jerycho198811 czerwca 2012, godz. 09:43
    Ja bym zmienił pytanie i zamiast przymiotnika dobrzy dał przymiotnik popularni ;) Co do Szwecji to Skandynawia więc u nich od poczęcia kładzie się nacisk na rozwój młodego człowieka (nie to co u nas) :P
    P.S. Ja pamiętam, że u mnie w podstawówce, a potem w gimnazjum grało się na flecie - też się liczy? :P
  • toudi2611 czerwca 2012, godz. 09:45
    No ten pomysł z nauką grania na jakimś instrumencie powinni u Nas w szkołach wprowadzić...Jak wiadomo czym skorupka za młodu nasiąknie....:))))
  • UcieX11 czerwca 2012, godz. 11:37
    Moim zdaniem trochę to się mija z celem. Raz, że nie każdy może interesować się grą na jakimś instrumencie (co najwyżej można zaproponować), a dwa że nie każdy ma po prostu do tego talent i nie ma ochoty się w to bawić. Sam uczyłem się gry na keyboardzie 12 lat, później jeździłem na konkursy, bo podobno byłem jednym z najlepszych z mojej miejscowości, ale postanowiłem to rzucić, bo nie dawało mi satysfakcji granie popowych kawałków czy disco polo.
  • marcoss8111 czerwca 2012, godz. 13:49
    Ja tak samo jak Jerycho musiałem grać na flecie :) Dziś jak to sobie przypominam to mam wrażenie że to było dla picu. Potem był krótki czas, gdy próbowałem coś robić na gitarze i keyboardzie, niestety nie zdecydowałem się na profesjonalne nauki, czego do dziś żałuję patrząc na to, co robił kiedyś Leon Bolier, a dziś robi np Andrew Rayel :)
  • piter0071111 czerwca 2012, godz. 14:46
    Panowie o ile nauka gry na instrumencie procentuje przy produkcji to jednak, brak zdolności do grania nie jest wymówką przed robieniem dobrych produkcji.
  • Luc Deep11 czerwca 2012, godz. 15:13
    z Szwedzkich gwiazd jedyna którą cenię to Eric Prydz.
  • Arestrancer0011 czerwca 2012, godz. 15:22
    Znajmy był w Szwecji. Mówi, że jeszcze nigdy nie widział tak zblazowanego społeczeństwa, a był w paru krajach.
  • artinho11 czerwca 2012, godz. 16:24
    U nas trzeba z karteczkami do kościoła chodzić i kazania opisywać i oczywiście zebrać podpis od księdza... Skandynawia i Szwajcaria to dla mnie Europa! i może Niemcy... reszta jest albo nie ogarnięta, albo zaśmiecona dziadostwami innymi...

    A ja do tej pory potrafię zagrać na flecie Lulajże Jezuniu :D
  • M A R E K11 czerwca 2012, godz. 17:10
    Na flecie każdy w sumie w podstawówce grał :)
    mi też się wydaje że powód jest inny. Jest paru szwedzkich DJ'i i producentów którzy są popularni od wielu ładnych lat, typu Prydz czy Axwell. Oni osiągnęli duży sukces i są już legendami w całym elektronicznym świecie więc wciągają do tego świata swoich rodaków i tak jak mówił Avicii ich wspierają. Podobnie zresztą jest w Holandii.
  • chudy5d11 czerwca 2012, godz. 17:21
    Jerycho: na flażolecie konkretnie, to nawet i ja grałem, ale to szkoda gadać o takim czymś, nie ma co porównywać tego z nauką w Szwecji. :D Ale chciałbym, żeby w wieku 7 lat ktoś mi kazał rozpocząć naukę gry na jakimś instrumencie. Zawsze chciałem umieć grać na fortepianie. :P
  • UcieX11 czerwca 2012, godz. 18:11
    Ja właśnie uczyłem sie gry na keyboardzie w wieku 7 lat. Do pianina trzeba włożyć duuużo serca i zapału, tym bardziej jeśli chce się grać utwory klasyczne, które są o wiele trudniejsze od typowych. Poza tym chudy5d - na naukę nigdy nie jest za późno! ;)
  • k311 czerwca 2012, godz. 21:59
    Grałem na flecie, gitarze, tamburynie i harmonijce - istny multiinstrumentalista. Śpiewałem jeszcze piosenki, które recytowałem bo zawsze byłem nie w rytmie z podkładem i pani mówiła żebym chociaż tekst powiedział :D
  • eveline-s11 czerwca 2012, godz. 22:59
    Cos w tym zimnym klimacie jest. Najwyraźniej służy artystom. Popatrzcie na Bjork... W jednym z wywiadow czytalam, ze to wlasnie te surowe zimy na Islandii sprawily, ze jej tworczosc wlasnie tak sie rozwinela.
  • Adwell11 czerwca 2012, godz. 23:05
    Ja miałem 6 z muzyki :D gwiazda normalnie :D
    Oni są popularni i dobrzy w swoich komercyjnych gatunkach :)) chodzi mi o Avicciego, mafię :)
  • Reviola12 czerwca 2012, godz. 13:06
    Widocznie w Szwecji mają odpowiedni klimat dlatego maja tam takie talenty;)
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (17)