6 sierpnia tego roku okazało się, że Erick Morillo jest oskarżony o odurzenie, a następnie zgwałcenie kobiety DJ-ki. 1 UserComments

Erick Morillo nie żyje, miał 49 lat

Artykuł dodano: 1 września, godz. 21:21
Odsłony: 6074x
6 sierpnia tego roku okazało się, że Erick Morillo jest oskarżony o odurzenie, a następnie zgwałcenie kobiety DJ-ki. 

Niespełna miesiąc później policja w Miami potwierdza, że artysta nie żyje, jego ciało znaleziono w jego domu. Na razie nie znamy oficjalnej przyczyny śmierci, można jedynie podejrzewać, że pochodzący z Kolumbii DJ nie wytrzymał psychicznie dramatycznej sytuacji, w jakiej się znalazł. Czy popełnił samobójstwo? Zapewne dowiemy się w najbliższych dniach. 


Przypomnijmy - w grudniu zeszłego roku w jego willi w Miami miało dojść do spotkania z kobietą, z którą wcześniej występował jako DJ i która podczas trwania afteru miała wyraźnie dawać mu do zrozumienia, że nie ma ochoty na sex. Tymczasem Morillo zdecydował się dopiąć swego i odurzył DJ-kę narkotykami, a następnie zgwałcił - kobieta miała odzyskując przytomność zobaczyć ich nagich w łóżku, ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu. 

Morillo zaprzeczał swojej winie, ale zdradziły go próbki DNA. Jak możemy przeczytać w najnowszych wiadomościach na ten temat "przyznał się do odurzenia i zgwałcenia kobiety w swojej willi w grudniu 2019". 

Erick Morillo w przyszłym roku skończyłby 50 lat. 

Erick Morillo @ Loveland, Amsterdam & Electrocity, Poland August 2010 [OFFICIAL]
Komentarze
  • Szpecoo3 września, godz. 22:43
    Witam. Szkoda, że dopuścił się czynu zabronionego - gwałtu i szkoda, że pożegnał się z życiem. Sam? Z pomocą kogoś? Czas pokaże. Również lub bardziej szkoda wykorzystanej kobiety. Zdrowia dla niej. Pozdro.
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (1)