Od premiery najnowszego albumu Paula van Dyka upłynęło już kilka miesięcy. Prawdziwi fani zdołali już pewnie na wskroś poznać „Evolution”. Tym razem... 10 UserComments

'Evolution' utwór po utworze z Paulem van Dykiem

Artykuł dodano: 20 września 2012, godz. 10:00
Odsłony: 4603x

Od premiery najnowszego, długo wyczekiwanego album Paula van Dyka upłynęło już kilka miesięcy. Prawdziwi fani, podobnie jak krytycy muzyczny, zdołali już pewnie na wskroś poznać „Evolution”. Tym razem jednak dajemy wam okazję skonfrontowania lub rozszerzenia własnych spostrzeżeń o komentarz samego autora.

‘Symmetries’ feat. Austin Leeds
Nagrywanie nowego albumu zacząłem od zebrania sprzętu, który mógłbym zabrać ze sobą również do klubów. Dzięki temu udało mi się stopniowo wprowadzić do utworu takie elementy, jakie tylko mogłem sobie wyobrazić. Nie jestem pewien, czy w tamtej chwili klubowicze zdawali sobie z tego sprawę, ale ich reakcje podczas moich występów miały istotny wkład w proces powstawania „Evolution”. W ten sposób poznawałem, w którą stronę powinienem rozwijać dany kawałek. Austin rozpoczął „Symmetries” od nagrania sekcji perkusyjnej i bassline’u. Ja z kolei miałem już w głowie melodię, którą mogłem potem zagrać w klubie razem z podkładem przesłanym przez Austina. W ten sposób te dwie części po raz pierwszy zostały połączone i ostatecznie stały się „Symmetries”.
> Posłuchaj: http://bit.ly/HVSk5T

‘The Ocean’ feat. Arty
Poznałem Arty’ego w Rosji w 2010 roku. Wtedy też mieliśmy okazję porozmawiać o nagraniu wspólnego utworu. Stanęło na dwóch kawałkach przygotowanych na mój album. Dostałem kilka partii smyczkowych i sekwencji, które naprawdę do mnie trafiły. Odpowiedziałem innymi elementami i całość zaczęła się zazębiać. Arty nagrał motyw przewodni – harmonijny i anielski, i postanowiliśmy wykorzystać go bardziej jako instrument niż wokal. Byliśmy przekonani co do jakości wszystkich partii, więc szybko zabraliśmy się za właściwe przygotowanie utworu.

‘Eternity’ feat. Adam Young
Adam potrzebował kilku kawałków, zanim wreszcie poczuł się zainspirowany do tego stopnia, by usiąść do pisania tekstu. Padło na „Eternity”. Kiedy wysłałem mu pierwsze nagranie, odpisał mi: „Wiesz co, Paul? Naprawdę nie mam pojęcia, co zrobić z tym numerem. To przecież ukończone nagranie!”. Powiedziałem: “OK, nie ma sprawy. Spróbujemy czegoś innego”. Kolejny utwór był jednak zdaniem Adama zbyt złożony, aby wzbogacić go o partię wokalną. Skończyło się na długiej rozmowie telefonicznej, podczas której poruszyliśmy chyba wszystkie możliwe tematy – od pogody, przez życie, religię po Wszechświat. Adam okazał się fascynującą osobą, z inspirującym spojrzeniem na życie. Wróciłem do studia i zacząłem pracować nad utworem o otwartej kompozycji, która nie ograniczałaby go. Dzięki temu mógł opowiedzieć w nim historię i jak się okazało – to połączenie wypadło znakomicie.
> Obejrzyj http://bit.ly/MsP0Ft

 ‘Verano’ feat. Austin Leeds
Moja relacja z Austinem to przykład przyciągania się przeciwieństw, co zresztą mnie bardzo zajmuje. Kiedy jechałem do mojego studia, by nagrywać „Verano”, Berlin był przykryty śniegiem. Z kolei Austin dzwonił do mnie ze słonecznego Miami. Pracowaliśmy nad tym samym projektem, choć on widział za oknem bezchmurne niebo i palmy. Moja muzyka natomiast zawsze ma swój początek w ciemnych piwnicach berlińskich klubów. W przypadku Austina tło jest zupełnie inne – ekspresyjne, otwarte, słoneczne Miami. Myślę, że to dziwne połączenie przesądza o tym, że ten kawałek tak świetnie działa na ludzi.
> Obejrzyj: http://bit.ly/LJHVyo

‘I Don't Deserve You’ feat. Plumb
Plumb to piosenkarka i autorka tekstów, która zdobyła rozgłos wykonując muzykę o przesłaniu chrześcijańskim. Kiedyś w telewizji trafiłem na jej kawałek i byłem pod wrażeniem. Skontaktowaliśmy się z dyrektorem muzycznym show, w którym występowała Plumb i potem sprawy potoczyły się same. Przygotowanie „I Don’t Deserve You” okazało się dość zwodniczym zadaniem. Szukałem nagrania z głębią, w którym Plumb będzie mogła odkryć swe możliwości. Jednocześnie okazało się, że taki utwór stał się bardzo kameralny, ale i potrafi unieść. Udało nam się znaleźć odpowiednią równowagę. Natomiast Plumb napisała wspaniały tekst i w chwili, gdy usłyszałem jej wykonanie, wiedziałem, że to sprawdzi się w tym utworze.
> Posłuchaj: http://bit.ly/HVSk5T

‘The Sun After Heartbreak’ feat. Sue McLaren & Arty
Zaczęliśmy od bardzo standardowego schematu, tempa 132 bpm i prog housowego odcieniu. Jednak w miarę zagłębiania się w ten kawałek zauważyłem, że zabrzmiałby lepiej w stylizacji upliftingowej. Wtedy też nadaliśmy mu więcej mocy i motoryki. Wraz ze zwiększeniem tempa zaczęliśmy sprawdzać elementy drum n bassowe. To naprawdę działało. Poza tym Sue McLaren to moim zdaniem jedna z najlepszych wokalistek, która zaistniała na scenie w okresie między „In Between” a „Evolution”. Wierz mi, po prostu kocham jej głos. Pracowaliśmy nad innym nagraniem, zachowanym jednak w tej samej tonacji, aż jednego dnia trafił mnie ten błysk inspiracji. Spróbowałem związać ze sobą oba nagrania, a synergia narzuciła się sama.
> Posłuchaj: http://bit.ly/HVSk5T

‘Rock This’
Ten kawałek powstał w dość nietypowych okolicznościach. Jestem wielkim fanem grupy o nazwie The Wombats, pochodzącej z Liverpoolu. Gdy zbliżała się premiera ich nowego albumu zatytułowanego „This Modern Glitch”, zapytali mnie, czy chciałbym przygotować remix pierwszego singla z płyty – „Tokyo”. Ich wytwórnia zmieniła jednak wkrótce zdanie i postanowiła wybrać inny numer jako nagranie promujące krążek. Ślęczałem w studiu nad interpretacją tego nowego utworu, próbując coś z niego wykrzesać, ale nic się nie kleiło. Jakby tego było mało, ten kawałek nosił tytuł „Techno Fan”!. Byłem sfrustrowany do tego stopnia, że musiałem zrobić coś, by uwolnić napięcie. Skończyło się na „Rock This”, które było w pewien sposób wyrazem artystycznego zirytowania.
> Posłuchaj: http://bit.ly/HVSk5T

‘Dae Yor’ feat. Ummet Ozcan
Do współpracy z Ummetem popchnął mnie między innymi fakt, że jest on wciąż relatywnie nieznaną postacią w branży. Podobnie jak w przypadku Sue McLaren, dla mnie najważniejsze jest znalezienie utalentowanych muzyków u progu kariery. Ummet jest nadal nowy w tym świecie i nagrywa ciekawy, dość undergroundowy tech trance. Spotkaliśmy się podczas Tomorrowland i porozmawialiśmy o nagraniu utworu razem. Ummet  zaczął więc podsyłać mi różne fragmenty, a „Dae Yor” jest wynikiem naszej współpracy.
> Posłuchaj: http://bit.ly/HVSk5T

‘All the Way’ feat. Tyler Michaud & Fisher
Tyler nagrywał kilka kawałków dla VANDIT i jednym z tych, który przeszedł przez nasze sito A&R było właśnie „All the Way”. Do wersji demo dołączył notatkę, w której pisał, że nie jest do końca pewien, jak rozwinąć to nagranie. W tamtym stadium był to naprawdę pokręcony, dziwaczny numer, trochę dubstepowy, trochę w kierunku electro. Podobały mi się obie te stylizacje, ale powiedziałem mu, że nie pasują do siebie. Czasami tak po prostu się dzieje. Poprosiłem jednocześnie o to, by pozwolił mi popracować nad tym kawałkiem. Przygotowałem tło, które moim zdaniem było zdecydowanie bardziej odpowiednie dla piosenki Fisher.
> Posłuchaj: http://bit.ly/HVSk5T

‘If You Want My Love’ feat. Caligola
Caligola to dwaj goście, Gustaf i Bjorn, którzy są frontmenami szwedzkiego alt rockowego zespołu Mando Diao. Kiedy opowiadali mi o swoim nowym projekcie właśnie pod nazwą Caligola, będącym jednocześnie bardziej kolektywem artystów niż zespołem, kończyli prace nad albumem. Zasugerowali, że wybiorą któryś z utworów przygotowanych na płytę i przekażą go mnie. Byłem bardzo poruszony. To niezwykły gest. Zaproponowałem podejście dość awangardowe, zachowując zarazem – mam nadzieję – wyrazisty rockowy wokal. [„If You Want My Love”] jest jedną z największych niespodzianek na płycie i w ogóle dość eksperymentującym nagraniem.
> Posłuchaj: http://bit.ly/HVSk5T

‘Lost in Berlin’ feat. Michelle Leonard
Miasta są częstym źródłem inspiracji, bez względu na formę wyrazu. Wspomniałem Michelle, że na „In Between” znalazło się nagranie związane z Nowym Jorkiem („New York City”), a mnie było trochę niezręcznie, dlatego że nigdy nie skomponowałem utworu dotyczącego miasta, z którego pochodzę. Zrozumiała wszystko w mig i ucięła krótko, mówiąc: „Zostaw to mnie”. Odezwała się po trzech czy czterech tygodniach i przesłała mi to piękne nagranie, które idealnie ujmuje duszę Berlina. Słowa piosenki są wojerystyczne, ale Michelle nigdy nie powiedziała mi, do czego się one odnoszą, i – jak w większości przypadków – są wolne w interpretacji. Osobiście uważam, że „Lost in Berlin” traktuje o związku, który znajduje się na krawędzi – przetrwa bądź nie. Czasem wyraża nadzieję, innym razem – melancholię, ale zawsze z tą urzekającą nutą.
> Posłuchaj: http://bit.ly/HVSk5T

‘Everywhere’ feat. Fieldwork
Fieldwork to Johnny McDaid pod nowym pseudo. “Everywhere” to próba przełamania stereotypu piosenki miłosnej, tak przypuszczam. Co do zasady, te utwory zawsze opisują wszystko jako wielkie – wykorzystują podniosłe słowa, o znacznym ciężarze znaczeniowym. To trochę jak miłość w hollywoodzkim powiększeniu. Jeżeli natomiast mówisz o niej szczerze, miłość jest czymś nieznacznym, intymnym i osobistym. Liczą się najmniejsze szczegóły, bo ostatecznie miłość to przecież uczucie między dwojgiem ludzi.
> Posłuchaj: http://bit.ly/HVSk5T

‘A Wonderful Day’ feat. Giuseppe Ottaviani
Poza tym, że jest jednym z najbardziej wyjątkowych muzyków, jakich kiedykolwiek poznałem, Giuseppe jest także wspaniałą i ujmującą osobą. Współpracowaliśmy nad wieloma projektami w przeszłości i to pewnie jeszcze długo nie ulegnie zmianie. Nie sądzę, aby w niedalekiej przyszłości mógł pojawić się album sygnowany moim nazwiskiem, w który nie byłby zaangażowany Giuseppe. Od samego początku pracy w studiu istniała między nami chemia. Wystarczy, że spędzisz z nim pięć minut i już projekt jest na odpowiednim torze. Nie musimy uciekać się do prób i błędów. Zawsze jesteśmy zgodni, a praca po prostu płynie.
> Posłuchaj: http://bit.ly/HVSk5T

‘We Come Together’ feat. Sue McLaren
Współodczuwanie jedności przez publikę zawsze było jednym z głównych bodźców motywujących mnie do pracy twórczej. Muzyka elektroniczna przyczynia się do tego od 25 lat i sądzę, że jest w tym skuteczniejsza niż jakikolwiek inny gatunek muzyczny we współczesnej historii. Natomiast fakt, że potrafi połączyć ludzi z różnych środowisk, odrębnych wyznań czy narodowości, jednocześnie marginalizując negatywne emocje, jest wspaniały.
Rozmawiałem z Sue oraz jej tekściarzem – Stephenem Massą, o tym zjawisku, a oni podsunęli pomysł na utwór. Dałem im podkład muzyczny, który miał w sobie dość melodyjny trancowy ton, i natychmiast otrzymałem wstępne nagranie partii śpiewanych. To mnie urzekło, zwłaszcza że dokładnie oddawało to, o czym rozmawialiśmy.
> Posłuchaj: http://bit.ly/HVSk5T

‘Heart Stops Beating’ feat. Sarah Howells
Poznałem Sarę podczas festiwalu w Hamburgu. Wpadłem na nią, gdy schodziła ze sceny, i powiedziałem: „Hej, posłuchaj, gram wszystkie kawałki, w których śpiewasz, więc może nagramy coś razme?”. Podrzuciła mi „Heart Stops Beating”.
[„Heart Stops Beating”] łączy w sobie partie trancowe, elementy charakterystyczne dla electro, mało tego, słychać w nim nawet rockowe wpływy za sprawą sążnistej basowej gitary. Z każdym rokiem coraz trudniej przypisać klubowy kawałek do konkretnego stylu muzyki elektronicznej. Myślę, że to pozytywne zjawisko. Może doczekamy się czasów, w których szyldy takie jak „electro”, „house”, „trance” czy „techno” zostaną wyparte przez zwykłe określenia i muzyka będzie albo „dobra”, albo „zła”. Kto wie!
> Posłuchaj: http://bit.ly/HVSk5T

 

Komentarze
  • UcieX20 września 2012, godz. 11:11
    Co do "Rock This" to coś w tym jest, że czasem wyżycie się na dźwiękach i wtyczkach daje dobre efekty i relaksuje. Ja kiedyś siedząc nad projektem do uczelni, nie mogłem wszystkiego złożyć do przysłowiowej kupy. Odpaliłem sobie na chwilę FL'a i w efekcie wyszło to:
    http://www.4shared.com/mp3/gVH0_OSn/kasetasha[...]
    rok 2009 więc na dodatek tez moje początki z tworzeniem muzyki xD
  • Luc Deep20 września 2012, godz. 11:43
    PVD wprowadził mnie w muzykę klubową, ale ten album i remix dla Linkin Park są po prostu słabiutkie.....
  • Marietta120 września 2012, godz. 13:37
    Z żalem przyznaję, że ten Pan od paru lat nie wnosi nic ciekawego do muzyki. Nieśmiertelny kawałek "FOR AN ANGEL" za to go lubiłam. To co robi dziś jest lekko słabe.
  • Jerycho198820 września 2012, godz. 13:41
    Niestety van Dyk uległ modzie - modzie, którą jeszcze kilka lat temu krytykował. Co zaś się tyczy opisu utworów, nawet nieźle o ich procesie "tworzenia" opowiada ;)
  • PVD199020 września 2012, godz. 15:14
    Album Evolution jest jednmy z lepszych jakie zrobił PVD,jest to legenda muzyki elektronicznej:)
  • dj_kamol20 września 2012, godz. 16:02
    Van Dyka lubiłem i lubię od zawsze za to co robi a w sumie od kawałka Forbiden Fruit i Step right on. Po pierwszym przesłuchaniu albumu no cóż wydał mi się naprawdę słaby.... ale już przy każdym kolejnym odsłuchem wydawał się lepszy od poprzedniego. Jak dla mnie najlepszy album wydany w tym roku. Polecam wersję rozszerzoną o dodatkowe numery. Jak dla mnie Paul był i jest numerem 1.
  • chudy5d20 września 2012, godz. 17:06
    Do mnie w ogóle ten album nie trafia. Jest po prostu słaby. Jak van Dyka, to spodziewałbym się czegoś lepszego, niż podporządkowania się obecnej modzie...
    A wspomniany remix dla Linkin Park tylko to potwierdza, że Paul chyba nie jest w dobrej formie.
  • Mario20 września 2012, godz. 19:14
    Jeden z ulubionych kawałków ostatnimi czasu remix Go jest genialny ! :)
    Paul van Dyk ft. Plumb - I don't deserve you(Giuseppe Ottaviani remix)
  • Sebo/BGN22 września 2012, godz. 13:12
    Szkoda, że tak mało o najbardziej genialnym jak dla mnie kawałku z albumu, mianowicie "Everything". ;)
    Płytę polecam bo ma to coś, specyficzny klimat, momentami nieco właśnie piwniczno-berlinowy ale i słychać w nim kunszt PvD.
  • Didek24 września 2012, godz. 21:05
    Fajnie poczytać o okolicznościach w jakich powstawały poszczególne kawałki, oby więcej takich artykułów :)
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (10)