Felieton FTB: Co zostało z lat 90.?

AutorDirth

MiastoPoznań

22 stycznia 2010, godz. 11:20 / Komentarze (69)

Każda dekada ma swoją muzykę i jest ona antytezą poprzedniej. W skrócie: lata 60. – rock and roll, twist i śmiesznie dziś podrygujące pary na parkiecie, lata 70. - wchodzi disco, szaleństwo w klubach, lata 80. to powstanie techno, house'u i electro, a w głównym nurcie kicz, glam, czyli maksymalnie kolorowo, natapirowane włosy i panowie w leginsach. Natomiast gdy dochodzimy do lat 90., to nie licząc podrygów w postaci ukształtowania się drum'n'bassu, jungle i IDM, pojawia się czarna dziura.

Dla wielu z nas to jedyna dekada, którą przeżyliśmy w całości. Jakby nie patrzeć to właśnie ta dekada musiała ukształtować mniej więcej nasze dzisiejsze gusta muzyczne. To wtedy zaczynaliśmy słuchać muzyki, kupować kasety i płyty, szukać nowych brzmień.

Oczywiście nie było tak, że muzyki nie było wcale, jednak kto wymieni bez mrugnięcia okiem to, czego wtedy słuchał? Komu choć nie zadrży głos, podczas wymieniania eurodancowych i popowych hitów, które wtedy rządziły?

Muzycznie, wizerunkowo, stylistycznie lata 90. były do bani. To nawet w totalnej kiczowatości klipów Michaela, czy Madonny z lat 80. znajdzie się sporo „walorów” i po prostu rzeczy ładnych. Natomiast lata 90. były w Polsce czasem przejściowym.

Dziś to wszystko jest jakies szare i nijakie - fryzura Pieńkowskiej w Wiadomościach, pierwsze zachodnie filmy i bajki (no tu było zdecydowanie najlepiej), „modne” ciuchy, na które dziś nie możemy patrzeć na rodzinnych kasetach VHS.

Jednak nie można odmówić czegoś tej dekadzie, która, przynajmniej jeśli mowa o muzyce elektronicznej, w głównym nurcie zdominowana została przez jedno zjawisko – The Prodigy. Wtedy byli po prostu tylko oni (można dorzucić jeszcze The Chemical Brothers, Underworld czy Faithless, ale ci nigdy nie byli tak wielcy) i groteskowo dziś brzmiące melodyjki 2 Unlimited czy innego DJa Bobo. Do tego piosenki te były kompletnie pozbawione treści. Dziś nawija się chociaż o laskach, autach, imprezach i dragach (swoją drogą jakby ktoś nie wiedział, to obecnie 4 elementy hip hopu…), śpiewa o seksie i kobietach, natomiast wtedy mieliśmy „Uh la la la” Alexii, czy „Coco Jumbo” Mr. President. No i „Boom boom boom boom” Vengaboys.

Wraz z nastaniem roku 2000 zmienił się nie tylko wiek, ale też chyba coś w mentalności ludzi również. Nagle zaczęły gęsto pojawiać się w nad Wisłą dobre kluby, do sklepów zaczęła wchodzić dobra muzyka i rozwinęły się media. Trzeba przyznać, że z latami 90. zdecydowanie jest coś nie tak, a przecież to czas dojrzewania, zbierania pierwszych doświadczeń, pierwszych zakochań itd.

Muzycznie ta dekada była klęską – osobiście z dwojga złego zdecydowanie wolę Lady Gagę niż Fun Factory.    

Kopiowanie powyższego tekstu w całości lub fragmentach bez zgody autora zabronione.

Wasze komentarze

  • Kobył22 stycznia 2010, godz. 11:34
    "Wraz z nastaniem roku 2000 zmienił się nie tylko wiek" XXI wiek rozpoczął się wraz z 1 stycznia 2001 !!
  • Slawek151522 stycznia 2010, godz. 11:43
    No tak trochę racji w tym jest ale bez przesady, zgodzę się ze w Polsce było ciężko ale na zachodzi ( Niemcy np. ) rozwijała się scena techno. Przy czym trzeba pamiętać że jej początki, początki Love Parade były, jak by to ładnie określić anty polityczne czy coś w tym stylu w każdym bądź razie nie chodziło o kasę jak to ma miejsce teraz. Techno to ostatni powstały gatunek muzyczny, wszystko później to tylko podgatunki. Osobiście pamiętam jak kuzyn przywiózł mi z Niemiec jakieś kasety z elektronicznymi kawałkami,( totalna nowość pierwsze zetknięcie z czymś takim ) zostały one skrytykowane i odrzucone przeze mnie ale teraz są to brzmienia mojemu sercu najbliższe. Lata 90 to były fajne czasy, chętnie bym się wrócił w tamten okres.
  • Reklama22 stycznia 2010, godz. 11:43
  • Typer22 stycznia 2010, godz. 11:45
    Do bani to jest ten pseudo felieton Radziłbym poszerzyć swoje horyzonty muzyczne zanim zacznie pisać się takie bzdury jak powyżej.Do przemyśleń podam tylko kilka nazw - Nirvana,Faith No More,Pearl Jam,Rammstein......i wiele,wiele innych.Dla osób znających muzykę nie tylko z nędznej Vivy lata 90 były wyjątkowe i znacznie bardziej bogate muzycznie niż obecne czasy. Lady Gaga jako przykład wyższości nad latami 90?Nei weim czy mam się śmiać czy płakać....
  • AdagioForPigs22 stycznia 2010, godz. 11:47
    Kobył - ale o roku 1920 mówimy, że to lata dwudzieste więc 2010 to już lata dziesiąte, a od 2000 lata zerowe. chyba
  • .:dzejk:.22 stycznia 2010, godz. 12:01
    W końcu nie wiem czy to "felieton" o Polsce czy świecie... bo jak o świecie to jest totalnie nietrafiony :)
  • chilihead22 stycznia 2010, godz. 12:03
    Autor tekstu bardzo śmiałe tezy wysuwa..i zabrakło mi stanowczego podkreślenia, że jest to ocena subiektywna autora, bo ja człowieku na tych klimatach się wychowywałem i daleki jestem od oceniania ich jako bezpłciowe i nijakie..
  • cocosek22 stycznia 2010, godz. 12:13
    Kobył: Wiek XXI rozpoczął się w pierwszej sekundzie 2000 roku, więc w tekście jest poprawnie. Jeśli obchodzisz np. dwudzieste urodziny, to w tym samym momencie rozpoczynasz dwudziesty pierwszy rok życia. Byłoby inaczej gdybyś już w momencie narodzin miał roczek (a nie po upływie roku). Więc to, że widzisz w kalendarzu rok 2000 oznacza, że świat już PRZEŻYŁ (od momentu naliczania) 2000 lat i w "toku" jest rok następny. Tak samo teraz płynie rok 2011, a nie 2010, bo od roku "zerowego" JUŻ minęło 2010 lat. Zobacz jak działa zegarek (łatwiej Ci będzie na elektronicznym). Pierwszą minutę masz po upływie 60 sekund. A gdy zegar pokazuje 00:01 - oznacza to, że już płynie minuta druga, a pierwsza się zakończyła. Wybacz, że wytłumaczyłam to tak łopatologicznie, ale irytuje mnie bezmyślne zarzucanie komuś winy podczas gdy samemu ma się zerowe pojęcie na dany temat. I jeszcze te wykrzykniki... Chillhead: Felieton jest tylko i wyłącznie tekstem subiektywnym. Czyli przemyśleniami autora. Bez sensu jest to podkreślać. To tak jakbyś chciał w wywiadzie podkreślić, że jest to właśnie wywiad.
  • Lain Coubert22 stycznia 2010, godz. 12:32
    chilihead: felieton za wikipedią to jest: "krótki utwór dziennikarski (prasowy, radiowy, telewizyjny) utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyrażający - często skrajnie złośliwie - osobisty punkt widzenia autora" ;) Ja z tamtych lat bardzo dobrze pamiętam utwory Mr X i Mr Y słuchanych non stop na kasecie :D
  • MarekGda22 stycznia 2010, godz. 12:32
    Wszystkie 3 utwory dodane z YT świetne, do dziś widzę jak znajomi na imprezach domowych uśmiechają się gdy lecą kawałki tego typu :)
  • viscaelbarsa22 stycznia 2010, godz. 12:40
    Świetny temat, ale nadaje się na porządny i rzetelny artykuł. Niestety, ale Pan redaktor ( napiszę delikatnie ) nie wysilił się za bardzo, a może nawet w ogóle. Poza tym zaprezentować tamte lata przez pryzmat 3 wykonawców komercyjnej muzyki dance ( których osobiście lubię ), to jakby napisali dzisiejsi nastolatkowie, to jedne wielkie LOL. Poza tym ciężko pytać forumowiczów, co nam zostało z tamtych lat, bo jak przejrzeć profile, to zdecydowanej większości jeszcze nie było wtedy na świecie, a Ci co byli to też jeszcze na stojąco wchodzili pod szafę :) Dlatego ich obraz na tamte czasy na pewno będzie mocno wykrzywiony. Uważam że muzycznie tamten okres był wspaniały ( koniec lat 80, przełom 80/09 ). TO były inne czasy, inny system, wartości itp. Muzyka polska jeszcze pełna buntu, rodził się dobry polski hip - hop. DO dzisiaj na prywatkach bawimy się głównie przy muzyce z tamtego okresu, a teksty piosenek znamy na pamięć. Na świecie też było bardzo dobrze, triumf święciły zespoły ( Queen ) wokaliści ( Jackson , których próżno szukać w dzisiejszych czasach. Długo mozna by pisać. Ale jak zawsze miło powspominać :)
  • dybi22 stycznia 2010, godz. 12:57
    cocosek no zlituj się .. to wg Twojej wersji był rok "0"? :D Kobył ma rację amen a felieton... yhkm... minuta ciszy
  • Kobył22 stycznia 2010, godz. 13:00
    cocosek trzeba było uważać na lekcjach historii w podstawówce, każdy wiek zaczyna się od 1 a nie 0...
  • cocosek22 stycznia 2010, godz. 13:09
    dybi: Napisałam to w " ", aby zaznaczyć, że to metafora. Ale widze, że niektórzy mają problem nawet z takimi rzeczami. Był czas, w którym ludzie zaczęli liczyć lata (w wersji biblijnej są to narodziny Jezusa). I w momencie naliczania lat nie było od razu roku pierwszego. Nastąpił on dopiero po upływie roku. Więc jak już chcesz się przyczepić, to znajdź jakiś "mocny" punkt zaczepienia. Ale tak - zwracam honor Kobyłowi. Miał rację. Ale możemy czepiać się dalej. Za początek rozpoczęcia XXI wieku uznaje się także rok 1991 lub 1989. Mowa jest także o 11 września 2001 (a nie 1 stycznia) - wynika to z różnych metodologii badań.
  • emillian22 stycznia 2010, godz. 13:12
    nie zgodzę się z kolegą ,zelata 90'; były "słabe " pod względem muzycznym , jeśli chodzi o polske , muzyka elektroniczna kiełkowała i były promowane takie nazwiska jak dj bobo itp. zgodzę się również ,że prodigi świeciło w owym czasie triumfy. Ale szczególnie niemiecka scena muzyczna obfitowała w wiele godnych uwagi artystów... Westbam , sven vath , marusha - przeciez tych artystów znamy do dzisiaj i doskonale widzimy ,ze na scenie klubowej do dzisiejszego dnia wiodą prym , choć w dobie internetu konkurencja rosła... eventy takie jak mayday czy love parade pozostaja legendami do dzis , dla mnie mieniecka scena 90 lat to istny fenonem! Holenderska scena transowa , przecież to lata 90 !!! Wtedy to wszyskto się zaczęło , do polski fakt, dotarło nieco pozniej, ale to nie zmienia faktu ,ze to wlasnie ten czas byl najwazniejszy dla muzyki klubowej i oceniania po utworach typu dj bobo i prodigi jest dla mnie błędne. Jesli chodzi o okres historyczny uważam ,ze swoj slad maja wydarzenia tamtych czasów takie jak upadek muru berlinskiego , ktory jakby nie patrzec byl wielka przeszkoda w kontakxcie z zachodem... szkoda tylko ,ze w polsce muzyka elektroniczna nie jest tak popularna jak za nasza zachodnią granicą... Mój polonista , który wpoił we mnie tamte klimaty szczerze żałuje ,ze nie urodził sie wtedy w niemczech... ja również podzielam jego zdanie...
  • dybi22 stycznia 2010, godz. 13:16
    cocosku, błąd matematyczny to inna bajka niż błąd "filozoficzny" :) A korygowanie ma niewiele wspólnego z czepianiem się A ....
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (69)

Imprezy promowane

Qubo with Björn Borg

Qubo with Björn Borg

6 czerwcaHala Orbita Wrocław
Premium Festival

Premium Festival

6 czerwcaSpodek Katowice
Planeta Born To Party

Planeta Born To Party

6 czerwcaMiędzynarodowe Targi Poznańskie Poznań
Paul van Dyk - Evolution World Tour 2012

Paul van Dyk - Evolution World Tour 2012

15 czerwcaKajot Arena Brno
EXIT Festival

EXIT Festival

12 lipcaNovi Sad - Serbia
Ultra Music Festival

Ultra Music Festival

13 lipcaTor Służewiec Warszawa
Sunrise Festival 2012

Sunrise Festival 2012

20 lipcaAmfiteatr Kołobrzeg
Nature One

Nature One

4 sierpniaRaketenbasis Pydna
Electrocity 7

Electrocity 7

14 sierpniaKlasztor Cystersów Lubiąż
Tauron Nowa Muzyka 2012

Tauron Nowa Muzyka 2012

25 sierpniaDolina Trzech Stawów Katowice
The Prodigy & Skrillex

The Prodigy & Skrillex

15 wrześniaKalemegdan Fortress Belgrad
Trance Fusion

Trance Fusion

29 wrześniaPałac Przemysłowy Praga, Czechy
Transmission 2012

Transmission 2012

17 listopadaO2 Arena Praga
Apokalypsa

Apokalypsa

30 listopadaExibition Centre Brno

Imprezy

DzisiajJutroŚroda, 30 majaCzwartek, 31 majaPiątek, 1 czerwcaSobota, 2 czerwcaŚroda, 6 czerwcaPiątek, 8 czerwca
rejestracja

...a jeśli masz już konto Zaloguj się »

Ranking ftb.pl

Cały ranking
Cały ranking
Cały ranking

Wygrywaj bilety!