Ibiza przeżywa kryzys oraz po prostu się dusi. Wyspa na której na co dzień mieszka 140tyś lokalesów potrafi w w sezonie w jednym momencie przyjąć ponad milion gości oraz pracowników sezonowych. 8 UserComments

Ibiza chce się pozbyć klubowiczów? (Mr. Root)

Artykuł dodano: 18 maja, godz. 11:58
Odsłony: 6120x
Ibiza przeżywa kryzys oraz po prostu się dusi. Wyspa, na której na co dzień mieszka 140 tysięcy lokalesów potrafi w sezonie w jednym momencie przyjąć ponad milion gości oraz pracowników sezonowych. Od kilku lat ceny nieruchomości szybują w górę do niebotycznego poziomu. Baleary, a w szczególności Ibiza, są najdroższym miejscem do życia w całej Hiszpanii. Mieszkanie lub dom do kupna albo wynajęcia na kontynencie lub chociażby Wyspach Kanaryjskich kosztuje co najmniej 3-4 razy mniej niż na Ibizie. Dodatkowo popularność serwisu Airbnb spowodowała wywindowanie cen oraz brak mieszkań dla pracowników sezonowych.

Kilka dni temu hiszpańska telewizja wyemitowała reportaż pokazujący warunki, w jakich pracownicy sezonowi muszą mieszkać i jakie ceny zmuszeni są płacić (400 euro/miesiąc za łóżko w skandalicznych warunkach mieszkalnych oraz sanitarnych). 

>>>

http://theibizan.com/news/ibiza-property-mattress-millionaires/



Dodatkowym problemem są kłopoty z wodą oraz elektrycznością. Jedno z trzech największych miast na wyspie Santa Eulalia Del Rio (Santa Eulalia Nad Rzeką) nie widziała rzeki od ponad 30 lat, a jedynym jej wspomnieniem jest jej suche koryto, jakie można zobaczyć przy wjeździe do miasta od strony Eivissy. Z trzech zaplanowanych stacji uzdatniania wody morskiej powstała tylko jedna, a podziemne źródła wody nie wystarczają. 

Kolejnym problemem jest przemysł imprezowy. 

We wrześniu zeszłego roku hiszpańska policja wraz z urzędem skarbowym najechała największe kluby na wyspie. Pierwsza była Amnesia, z której wyniesiono ponad milion euro niezgłoszonej i nieopodatkowanej gotówki. Następnego dnia agenci weszli do prywatnych willi oraz na jachty właścicieli. Kilka dni później to samo stało się w Pacha i Privilege. Jedna z najbogatszych rodzin na wyspie posiadająca koneksje polityczne w samym Madrycie - rodzina Mutates, właściciele hoteli i klubu Ushuaia oraz budynku po dawnym Space również nie uniknęła nalotu hiszpańskich służb oraz konfiskaty milionów "lewej" mamony.

Dodajmy fakt, że w dużej mierze Brytyjczycy przylatują na wyspę rano, imprezują cały dzień i noc, aby następnego dnia wrócić do domu. W wyniku tego lokalny biznes turystyczny oraz lokalna gospodarka wbrew pozorom wcale nie ma się najlepiej. 


Rząd Balearów (Majorka, Ibiza, Minorka, Formentera) ma dosyć. 

Wprowadza coraz bardziej drakońskie kary i ograniczenia. Swego czasu legendarne imprezy nad basenami luksusowych willi dziś są zakazane, muzykę można puszczać tylko w domu. Za wypicie piwa lub innego alkoholu na ulicy San Antonio można dostać 500 euro mandatu. Guardia Civil (miejscowa straż miejska) staje się coraz bardziej brutalna w egzekwowaniu porządku wśród imprezowiczów. Dwa lata temu śmiertelnie przez funkcjonariuszy został pobity pewien młody Brytyjczyk. Oczywiście sprawa nie została wyjaśniona. To było ostrzeżenie. 

>>>>
http://www.mirror.co.uk/news/uk-news/holiday-rep-claims-ibiza-police-9160979

Miejsce, które od 10 lat kocham. Miejsce które swoim rajskim klimatem przyciągnęło tak wiele osób, w przeciągu ostatnich 30 lat powoli stało się piekłem. 

Rząd Balearów chce przyciągnąć bogatszą klientele a pozbyć się imprezowiczów lub co najmniej konkretnie ograniczyć ich ilość. 

Zdają sobie sprawę że legenda wyspy jest tym, co nadal przyciąga turystów, jednak kryzys jaki przeżywa Ibiza zmusza ich do podejmowania stanowczych decyzji. Kiedyś za PRL'u funkcjonowało określenie "klęska urodzaju". Ibiza właśnie taką przeżywa.

Mr. Root
Komentarze
  • machal18 maja, godz. 12:32
    Jakos mniej więcej od 14 lat czylczyli jeszcze za młodziaka znam reputację ibizy jako raju dla imprezowiczów, ale zawsze wydawalo mi sie to kosztownym wypadem od jakiegos czasu zarabiam myslena tyle, ze dalbym rade wybrac sie na weekend alejak pomysle, ze za pojedyncze wejscie do klubu mialbym zaplacic wiecej niz za bilet na lepszej klasy event w naszym kraju, to po prostu mowie ,,nie'' . teraz potym artykule wcale nie żałuję i odpalam po raz n'ty chlopaków na ibizie i czekam nawyjazd z ultra party camp ;)
  • gonzo018 maja, godz. 15:58
    Byłem na Ibizie w zeszłym roku i nie widziałem żadnej biedy. Mieszkaliśmy w hotelu gdzie ceny nie były najniższe ale dało się przeżyć. Wyspa i kluby funkcjonują doskonale i jest to zespół naczyń połączonych. Jeżeli Państwo weźmie się za kluby i znikną one z imprezowej mapy to jestem pewien, że wyspa wkrótce umrze dla turystów.

    Co do kasy i wypadów to na prawdę warto. Owszem wlotki do klubów i alkohol w środku jest niespotykanie drogi ale dla wszystko jest dla ludzi, a klimat wyspy, atmosfera w klubach i na ulicach jest niespotykana. Prócz tego jest sporo plaż mniej obleganych i mających niesamowity klimat.
  • Blend18 maja, godz. 16:06
    Faktycznie coś jest na rzeczy ale jak coś to myślę że to kwestia lat. Widać że na Ibize przybywa więcej zwykłych ludzi i stanowią oni coraz większy target.
    A co do Wyspy. To raj na Ziemi. Będąc tam raz, zakoc***esz się i chcesz ciągle wracać. Nie ma chyba piękniejszego miejsca...
    Co do cen, faktycznie są wysokie ale przy odpowiednim podejściu są do zniesienia a bycie na Cream z Van Dykiem w Amnesi mogłoby dla mnie zastąpić wszystkie eventy w Polsce razem wzięte ;)
  • Wojtek Gryglewicz18 maja, godz. 13:15
    Ceny drastycznie poszły w górę w tym roku.
  • piter0071118 maja, godz. 16:30
    400zł Euro za pokój bez okna, szafy i jakichkolwiek mebli z wyjątkiem łóżka, to również standard w barcelonie :)
  • pHiL*18 maja, godz. 17:00
    Również byłem w zeszłym roku na Ibizie.. i wcale tego kryzysu nie było widać. Może ibiza to zbyt głębokie gardło by to dostrzec. Licze, że władze uporają się z tym kryzysem i wrócę tam bez problemów, bo mam w planach tam wrócić :)
  • Aleksander Olek Gron18 maja, godz. 14:37
    Taa Haha
  • KING OF HOUSE20 maja, godz. 17:08
    piter00711 400 zł euro :):):)
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (8)