Wokalistka, DJ-ka, a już wkrótce... twórczyni własnej audycji radiowej! Mowa o kanadyjskiej artystce Jennifer Rene, która od prawie dziesięciu lat podbija nasze serca swoim aksamitnym głosem. 10 UserComments

Jennifer z krainy 'Kolorów' - wywiad z Jennifer Rene!

Artykuł dodano: 25 września 2015, godz. 10:10
Odsłony: 2485x

1. Minęło prawie dziesięć lat od oficjalnego wydania Twojego pierwszego utworu – „Louder” z Jose Amnesią. Jak mogłabyś je teraz podsumować? Jak bardzo zmieniła się Jennifer Rene od czasu początków jej kariery?

Jennifer Rene: Wow, to naprawdę niezwykłe, jak ten czas szybko mija! Bardzo zmieniłam się i dojrzałam od początków mojej muzycznej kariery. Jestem o wiele mądrzejsza i świadoma tego, na czym polega ten biznes. Nie jestem już taka naiwna; jestem dojrzalsza nie tylko jako muzyk, ale również jako kobieta. Jedna rzecz pozostaje niezmienna – moją pasją jest muzyka!

2. Nie jesteś tylko wokalistką. Zaczęłaś grać jako DJ, prezentując swoje własne miksy. Być może to pytanie nie będzie zbyt dobre, ponieważ emocje związane z tymi rolami są różne, ale czy któraś z nich jest dla Ciebie lepsza od innych?

Jennifer Rene: Kocham śpiewać i kocham stać za konsoletą i wydaje mi się, że nie potrafiłabym faworyzować jednej z tych ról na rzecz drugiej. One naprawdę ‚idą łeb w łeb’! Uwielbiam grać dla widowni moje ulubione utwory, a następnie przejść do kawałka z moim wokalem i zacząć śpiewać. Nie ma lepszego uczucia, niż to!

Pisanie, śpiewanie i bycie DJ’em to wszystko role, które pozwalają mi się spełniać jako artysta; sukces każdej z nich odbieram osobno, każda z nich ma swoją własną cenę. Ale tak jak mówiłam, ‚idą łeb w łeb’. Żadna z nich nie byłaby taka sama bez pozostałych.

Craig Connelly feat. Jennifer Rene - No One Like You (Original Mix)

3. Jak napisałaś jakiś czas temu – pracujesz nad swoim własnym podcastem. Czy możesz zdradzić nieco więcej szczegółów na jego temat: nazwę lub datę pierwszego epizodu?

Jennifer Rene: Tak, planuję rozpoczęcie mojego radiowego show. Będzie nosiło nazwę „Colours”. Tak jak wspominałam, pracuję nad ostatnimi szlifami, np. nad logo oraz intro do audycji. Planuję rozpocząć jej nadawanie w przyszłym miesiącu. Słucham wielu gatunków muzyki, z każdego z nich czerpię swoje inspiracje. Posiadanie własnej audycji da mi szansę podzielenia się z Wami moim bogatym gustem muzycznym.

Moje radiowe show będzie obracało się tematycznie wokół różnych, kolorowych ‚pokojów’. Na przykład, mój główny miks “Colours” będzie mieszanką muzyki dance, porównywalnej do tego, co można usłyszeć w klubach w tzw. ‚mainroomach’. Później będę wypuszczać oddzielne miksy, które będą dotyczyć konkretnych gatunków.

Na przykład, mój ‚Blue Room’ (‚niebieski pokój’) będzie nastawiony na chillout, ambient i dubstep, a w miksie ‚Purple Room’ (‚fioletowy pokój’) zaprezentuję utwory w stylach house oraz deep house. Będę miała mój główny “Colours Room” (‚pokój kolorów’), a także sześć kolorowych sub-miksów, zwanych ‚pokojami’. Cały pomysł jest oparty na fakcie, że zawsze w muzyce słyszałam kolory i kojarzyłam daną barwę z konkretnym gatunkiem.

Planuję nadawać główną audycję “Colours” raz w miesiącu, a jej pozostałe odmiany – sporadycznie, co jakiś czas. Więcej szczegółów na temat mojej audycji podam wkrótce, dlatego obserwujcie mojego Facebooka!

4. W mojej pamięci jest wiele wspaniałych utworów, w których użyczyłaś swojego głosu, jednak chciałbym zapytać Cię o „Not Enough”, stworzone we współpracy z kanadyjskim producentem Eliasem Barouche aka. Solid Stone.

Jest on jednym z moich ulubionych producentów i DJ-ów. Wasz utwór był moją ukochaną produkcją zeszłego roku. Co możesz powiedzieć o Eliasie, o kulisach powstawania Waszego hitu oraz o Waszej kolejnej nadchodzącej kolaboracji?

Jennifer Rene: Bardzo Ci dziękuję! Jest on bardzo utalentowany i dla mnie również jest jednym z ulubionych producentów. Praca z nim jest jedną z tych wyjątkowych sytuacji, kiedy wiesz, że współpraca z daną osobą jest uzasadniona.

Zakochałam się w instrumentalnej wersji “Not Enough”, którą mi przesłał, ponieważ ten podkład był czymś innym, świeżym, po prostu czymś, nad czym naprawdę chciałam pracować. Uwielbiam muzykę trance, jednak śpiewanie i pisanie tekstu do innego stylu było czymś, czego poszukiwałam, a Solid Stone po prostu dał mi taką możliwość.

Mamy już kilka innych utworów, nad którymi pracowaliśmy i które zaprezentujemy wkrótce na jego solowym albumie. Nie mogę się doczekać, aż je usłyszycie!

Solid Stone & Jennifer Rene - Not Enough (Original Mix)

5. Który utwór, który napisałaś i zaśpiewałaś najbardziej zapadł Ci w pamięć; jest dla Ciebie najważniejszy? Którego słowa dotykają Twoją duszę, bez względu na mijający czas?

Jennifer Rene: Jest pewien utwór, napisany przeze mnie, którego nigdy nie wydałam, ale który już prezentowałam podczas moich występów – nazywa się „Wasted”. Znaczy dla mnie naprawdę wiele, ponieważ odnosi się do ciemniejszej strony mojej przeszłości.  

“Fine Without You” jest wśród moich faworytów, ponieważ przywodzi mi na myśl wspaniałe wspomnienia z trasy Armin Only oraz ze współpracy z Arminem van Buurenem.

“All Of Us”, stworzone ze Standerwickiem również wiele dla mnie znaczy, ponieważ napisałam ten kawałek dla wszystkich słuchaczy muzyki trance. Każdy utwór, który zrobiłam, ma wyjątkowe miejsce w moim sercu.

6. Kilka miesięcy temu rozmawiałem z duetem Moonbeam; w naszym wywiadzie, z ich strony padły następujące słowa: „Głos – to naprawdę wyjątkowy instrument. Jeśli korzystasz z niego prawidłowo, pozwala Ci zbliżyć się do ‚perfekcji’ – oczywiście w Twoim własnym znaczeniu tego słowa.”. Czy zgadzasz się z tym zdaniem?

Jennifer Rene: Zanim odpowiem – proszę, przekaż, że ich remiks do “To Forever” autorstwa Rachel Starr jest jednym z moich ulubionych kawałków!

Ale muszę całkowicie zgodzić się z tym, że głos jest wyjątkowym instrumentem, za pomocą którego możesz zrobić naprawdę wiele rzeczy. Wokal może niesamowicie uskrzydlić podkład utworu i poprowadzić go w całkowicie innym kierunku. Nawet dwa lub trzy słowa mogą dać mu niezwykłą moc. 

Standerwick & Jennifer Rene "All Of Us" *OUT NOW!*

7. Co możesz powiedzieć o obecnej scenie muzyki trance z perspektywy wokalistki i DJ’a? Z jednej strony mamy coraz więcej schematycznych utworów – upliftingowych lub korzystających z bigroomowych dźwięków, a jednocześnie – dostrzegamy powrót brzmień z końca poprzedniego wieku.

Jennifer Rene: Wiele rzeczy uległo zmianom – jedne na lepsze, inne na gorsze. Niestety, widzimy, że ogromna ilość utworów brzmi tak samo; coraz ciężej wybierać coś z ich grona i odnajdywać te naprawdę dobre.  

Jednak z drugiej strony, mamy teraz media społecznościowe, takie jak Facebook czy Twitter, które pozwalają nam na łączenie się z naszymi słuchaczami, co według mnie jest bardzo ważne, a dodatkowo jest jedną z moich ulubionych części tego przemysłu! Lubię tzw. EDM – jeśli taka muzyka jest zrobiona prawidłowo, może być naprawdę dobra!

8. Pracowałaś z wieloma fantastycznymi twórcami, takimi jak: Armin van Buuren, Markus Schulz, Jonas Steur czy Giuseppe Ottaviani. Którą współpracę wspominasz najmilej? Czy jest jakiś producent, z którym chciałabyś stworzyć utwór, lecz jeszcze nie miałaś na to szansy?

Jennifer Rene: Jestem naprawdę bardzo zaszczycona tym, że mogę pracować z tak niesamowicie utalentowanymi ludźmi, uwielbiam każdego z nich. Chciałabym kiedyś nagrać coś wspólnego z RAM’em, MaRLo i Photographer, a jeśli chodzi o inne style, chciałabym spróbować swoich sił przy współpracy z m.in.: Diplo, Skrillexem, Crystal Castles oraz Bassnectarem.

Ronski Speed & Jennifer Rene - Into the Sky (Stoneface & Terminal Remix)

9. Czy masz jakieś hobby lub pasje, które realizujesz w przerwach od muzyki? Być może jest to gotowanie, nauka trudnego języka lub uprawianie sportów ekstremalnych?

Jennifer Rene: Obecnie studiuję bezpieczeństwo narodowe, póki jeszcze jestem w koledżu. Lubię być na bieżąco z obecnymi wydarzeniami na świecie i chciałabym kiedyś pracować za granicą, w ambasadzie. Uczęszczam też na zajęcia nauki języka arabskiego i chciałabym nadal uczyć się tego języka, tak samo jak innych.

Lubię kolekcjonować antyki, np. starą biżuterię, zabytkowe ramy na obrazy, meble i dodatki do łazienki z czasów wiktoriańskich oraz dziwne, stare fotografie. Uwielbiam również wszystkie rzeczy związane z horrorem: straszne filmy czy książki, nawiedzone domy oraz moje ulubione święto – Halloween!

10. Jeśli miałabyś wybrać jedno słowo, którym opisałabyś swój świat, byłoby to…

Jennifer Rene: Namiętny. Jestem osobą pełną namiętności. Jeśli coś kocham, kocham to bardzo mocno. Jeśli czegoś nie cierpię, to bardzo tego nienawidzę. Jeśli czegoś chcę, bardzo tego pragnę. Jestem osobą pełną namiętności. 

Ronski Speed & Jennifer Rene - Into the Sky (Stoneface & Terminal Remix)

11. Czy możesz opowiedzieć o Twoich ulubionych utworach z historii muzyki trance/elektronicznej lub spoza tego gatunku? Dlaczego pozostały w Twojej pamięci na tak długi czas?

Jennifer Rene: Och, jest naprawdę wiele takich, które uwielbiam z wielu przeróżnych powodów (śmiech)! Jednak jednym z moich ulubionych utworów trance’owych jest remiks Martina Rotha do produkcji Jose Amnesii – „Second Day”. To właśnie ten kawałek wciągnął mnie do świata trance i jest tak zniewalająco potężny, jak żaden inny. Pamiętam, kiedy nocą prowadziłam samochód i w kółko słuchałam tylko tego numeru, który za każdym razem przyprawiał mnie o ciarki. 

12. Hasłem przewodnim mojego bloga jest: „Spodziewaj się niespodziewanego.”. Czego możemy spodziewać się po Jennifer Rene w nadchodzących miesiącach?

Jennifer Rene: Powinniście spodziewać się po mnie… niespodziewanego. Oczekujcie mojej audycji radiowej, nowych utworów oraz nowych niespodzianek, którymi chcę wkraczać w nowe obszary muzyki!

Komentarze
  • machal25 września 2015, godz. 12:55
    Moja ulubiona wokalistka niegdyś jeszcze ;D Dzisiaj trochę zapomniana niestety no i nigdy nie zapomnę jak fajnie wyglądała na dvd Armin Only Imagine :)
  • UcieX25 września 2015, godz. 13:00
    Jak zawsze znakomity wywiad! Pomysł z audycjami "Colours" bardzo fajny i świeży (biorąc pod uwagę różne style muzyczne). Dubstep czy big roomowe sety mnie nie interesują, ale mixy chillout z chęcia sprawdzę.

    Szkoda, że tak mało się słyszy o takich wokalistkach jak Christina Soto czy mój zupełny nr 1 - wokalistka z projektu OceanLab. To były głosy. Kto wie, może kiedyś będzie okazja przeprowadzić z nimi wywiad ;)
  • PiKey25 września 2015, godz. 13:31
    Masz rację Uciex - też chciałbym poczytać wywiad z Justine Suissa - niezwykle zasłużona dla sceny vocal trance. A tak to gratuluję koledze ZDobrejWoli wywiadu z Jennifer - też zdecydowanie jedna z moich ulubionych wokalistek.
  • ZDobrejWoli25 września 2015, godz. 13:47
    Oj, Justine Suissa - to byłby zaszczyt, na pewno spróbuję! ;)
  • Piotr Pikej25 września 2015, godz. 11:16
    Gratki za ten wywiad
  • UcieX25 września 2015, godz. 16:05
    Super, zycze powodzenia w probie przeprowadzenia wywiadu! :)
  • marcin_piatkowo25 września 2015, godz. 14:10
    uwielbiam jej głos
  • Luc Deep25 września 2015, godz. 20:34
    Nikt tu nie wspomniał o tym cudeńku:)

    Jose Amnesia Feat Jennifer Ren - Wouldn't Change A Thing (Original Mix)


    Z tego i z "Louder" głównie kojarzę Rene, z czasów kiedy tzn vocal trance stał na wysokim poziomie:):)
  • Marwer29 września 2015, godz. 21:00
    super wokal
  • Frozen Sun30 września 2015, godz. 08:56
    Oj tak Second Day to był mój pierwszy zakupiony vinyl (rok 2005). Remix Rotha to znakomity potężny utwór a zarazem melancholijny. Oryginał też jest świetny. Świetne muzyczne czasy. Do teraz jak słyszę te utwory mam motyle w brzuchu.
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (10)