Uwaga, to już ostatnia szansa na zgarnięcie drogocennego karnetu na tegoroczną edycję festiwalu Audioriver! 16 UserComments

Pozamuzyczne aspekty Audioriver? Konkurs rozwiązany!

Artykuł dodano: 12 lipca, godz. 20:20
Odsłony: 1386x

Uwaga, to już ostatnia szansa na zgarnięcie drogocennego karnetu na tegoroczną edycję festiwalu Audioriver!


Tym razem nie będziemy rozmawiać o line-upie, gatunkach, brzmieniach, artystach czy wytwórniach - jak wiadomo do Płocka nie jeździ się tylko dla muzyki. No właśnie - z jakich jeszcze powodów?

Nawet, jeśli nigdy wcześniej na Audioriver nie byliście, na pewno znacie kogoś, kto ma już za sobą to doświadczenie. Doświadczenie nie tylko muzyczne, przecież. Jakie są zatem pozamuzyczne walory Audioriver? Dlaczego dla tylu tysięcy osób jest to festiwalowa pozycja obowiązkowa, i to od wielu lat?

Czekamy na Wasze komentarze!






P.S. Jeśli zaś chodzi o samą muzykę, dobra będzie co niemiara:


Line-up:

Adriatique

AGIM live

Alegria b2b Artiztix

Amelie Lens

An On Bast live

AnD live

andhim

Antigone b2b François X

Architectural

Arnaud Le Texier

Bass Astral x Igo

Be Svendsen

Ben Klock

Bjarki

Blazej Malinowski live

Bonobo live

Break

BUTCH

catz n dogz

Charly

Claptone

Current Value

Damian Lazarus & The Ancient Moons

danny byrd

Deaf Can Dance

Deas

DEEP DEPOT

Delta Heavy

DLR

DOC SCOTT

Dr. Rubinstein

Fabio and Grooverider

Foxall

Fracture

Fred V & Grafix live

Gemini Brothers

Giorgia Angiuli live

Gorgon City live

Helena Hauff

Honey Dijon

Jan Blomqvist & Band

Joana

John Talabot

Kacpa b2b Raev

KAMP!

kEczuP

K.O.D.

Kuba Otłowski

Kuba Sojka aka Psi-Acoustic live

KVSN

L 33

Last Robots

Lee Burridge

Leon / PL b2b Glasse

Lewis Fautzi

Living Plastic

LOCO DICE

LuLu Malina

MacBeat

Maceo Plex

Maribou State

maryo

Matrix & Futurebound

LowQui Mc

Meg & Discox

Michał Wolski live

MJ COLE

Monolink live

NeverAfter Organisation

Nicky Blackmarket Offical Fan Page !!! feat. MC FATMAN D

NOVIKA & Mr. Lex

Olivia

Pan-Pot

Patife

Piotr Bejnar live

PurpleDiscoMachine

Radicall

Raidho

rampue live

Rebekah

Richie Hawtin CLOSE

Ritual Thrills

Rodrigezz

Roger

Rosalie.

Seltron 400

Sept

Sincz

Sound Traveler

stranger

T A K A live

The Glitch Mob

Thomas Langner / Ex-Or b2b Lucjan

Tommy Four Seven

Toronto Is Broken

Ulterior Motive

Vacos Malcolm live

Vessels

Vidno

Viken Arman live

VONDA7

Woo York live

Zed Bias AKA Maddslinky feat. Man Like Slay


EDIT:
Karnet otrzymuje: 
neutralino!

Czekamy na dane adresowe pod mejlem: marcinzyski@gmail.com
Komentarze
  • adriannoo10 lipca, godz. 16:12
    Pozamuzycznych powodów by kochać Audioriver jest co najmniej tyle samo co muzycznych. Przede wszystkim ludzie. Mieszkańcy Płocka, są bardzo gościnni i nigdy nie spotkało mnie z ich strony nic złego, zawsze służą radą, wskażą drogę, itd. No i oczywiście festiwalowicze. Dzięki temu wydarzeniu można poznać niesamowitych ludzi z całej Polski, a nawet ze świata. Ludzi pełnych energii, uśmiechu, życzliwości, dobrego nastawienia. A do tego pozytywnie zakręconych, niebieskich ptaków, żądnych przygody i potrafiących się dobrze bawić. Z każdej edycji przywożę mnóstwo znajomości, a część z nich już zamieniła się w przyjaźnie. Po drugie atmosfera - ciężko to opisać słowami, ale człowiek czuje się tam świetnie, niezależnie od pogody. Zawsze spotkasz jakichś znajomych, nieznajomi traktują Cię jak rodzinę, jak coś zgubisz, zawsze znajdzie się ktoś kto pomoże. No i to że jest o czym rozmawiać, bo większość ludzi wokół ma wspólny gust muzyczny, czuje się porozumienie dusz w powietrzu. Po trzecie miejsce, w którym odbywa się festiwal. Nie zawsze jest na to czas, bo harmonogram bardzo napięty, ale Płock to urocze miasto z tradycją, które ma wiele ciekawego do zaoferowania i warto je pozwiedzać. A sam festiwal, który odbywa się na miejskiej, naturalnej plaży, położonej w centrum, to kosmos - takich rzeczy nie spotyka się w Polsce. Podskakując tanecznie na piasku, człowiek czuje się jakby spędzał wakacje jakimś kurorcie. Nieopodal pole namiotowe, piękne widoki na rzekę i człowiek się zastanawia czy to festiwal muzyczny, czy dobry biwak, po prostu jest klimat. No i na koniec - organizacja. Jest świetna, ciężko się do czegoś przyczepić, bo mam wrażenie organizatorzy wsłuc***ą się głosy przybywających, uczą na początkowych błędach i co roku jest coraz lepiej i ciekawiej. No właśnie, na tym festiwalu jest nie tylko muzyka i dlatego nie sposób się tam nudzić. Raz, że festiwal obszarowo się zmienia, bo oprócz miejskiej plaży co roku atrakcje z nim zwiane są w różnych innych zakątkach, w ten sposób, że całe miasto żyje tym wydarzeniem. Dwa - to oprócz muzyki są tematyczne pokazy filmów, pokazy mody, konkursy i mnóstwo innych towarzyszących wydarzeń i atrakcji rozrywkowo-kulturalnych. Jedno jest pewne tego okołomuzycznego dobra jest tyle, że ma się lekki niedosyt, że festiwal nie trwa dłużnej i od razu człowiek robi sobie plany na kolejną edycję :)
  • E16k10 lipca, godz. 22:06
    Poza muzyką, zdecydowanie świetna miejscówka - piękna dolina rzeczna, piasek pod nogami. Niezapomniane wschody słońca nad Wisłą.
  • AAKIBAA10 lipca, godz. 22:58
    Audioriver to nie tylko muzyka elektroniczna. Audio to wyjątkowi ludzie, pasja, przyjaźń, tolerancja, niepowtarzalny klimat, cudowne poranki przy wschodzie słońca, chwile wzruszeń i najpiękniejsze wspomnienia. Audio uczy nas kultury i świadomości muzycznej oraz przekazuje wartości, które zostają w nas na długie lata.
  • IzabelaB10 lipca, godz. 23:18
    Muzyczne aspekty festiwalu są oczywiste i można by wymieniać je bez końca! Ale Audioriver to coś więcej - składowa nieskończenie doskonałych elementów, które dzięki tak wyjątkowej lokalizacji tworzą perfekcyjną całość! Audioriver jest nieodłącznym elementem, który powoduje że miasto Płock wybija się na tle innych miast i coraz bardziej jest rozpoznawalne zagranicą !! Urok tego miasta, przepiękna starówka, niespotykana nigdzie indziej tak dobrze zagospodarowana skarpa wiślana wraz z plażą sprawiają, że festiwalowicze chcą tutaj wracać. Miasto po prostu żyje pełnią podczas tego festiwalu! Niezapomniana magia i klimat tego miejsca udziela się wszystkim! Nieocenione znajomości zawierane podczas Audioriver powodują, że chce się wrócić za rok i znowu spotkać W TYM miejscu i z tymi wyjątkowymi ludźmi! Cenne warsztaty, targi muzyczne, prelekcje filmów, fenomenalni ludzie to tylko niewielka część tej festiwalowej układanki, która przemawia za tym, że możemy tutaj mówić o wielkim festiwalowym wydarzeniu przez duże ‘W”!!
  • Ola Wieczorek11 lipca, godz. 09:32
    Pierwszym oczywiście nie licząc muzyki walorem o którym muszę wspomnieć, to miasto. Audioriver jest jednym z najładniej położonych festiwali w Polsce. Płock jest piękny, chętnie odwiedzam to miejsce nawet poza festiwalem :) Co do wydarzenia, tańce i świetna zabawa na plaży to nie jedyne co audioriver nam gwarantuje. W ciągu dnia, rynek i rozstawiona na nim scena to świetna darmowa impreza dla wszystkich 😊🎧🎵💿🎼 Nie można również zapomnieć o fontannie w której odbywają się kąpiele ⛲😄 Ale to nie wszystko!!! ☺️ Na rynku również odbywają się targi i warsztaty muzyczne. 😉 Szeregi namiotów gdzie prezentują się różne kluby, agencje, sklepy z pamiątkami w postaci koszulek, płyt itp. oraz konkursy z atrakcyjnymi nagrodami. Ciekawych opcji jest jeszcze wiele, dlatego impreza ma tak cudowny klimat i zjeżdżają się wtedy do Płocka ludzie z całego świata żeby uczestniczyć w tak wyjątkowym wydarzeniu. 😮😆🌎 Szczęśliwym trafem na tej edycji festiwalu, czeka nas rekordowe zjawisko zaćmienia księżyca 🌑🌙 które potrwa 2godziny!! 😊 Podsumowując: świetna muzyka, cudowna impreza, piękne miejsce, wspaniali ludzie... Czego chcieć więcej??? 😄😁😀 Nie mogę się doczekać... 😊
  • neutralino11 lipca, godz. 09:48
    Audioriver to poza muzyką:
    - absolutnie fantastyczni ludzie, którzy nie szczędzą sobie uśmiechu na każdym kroku,
    - absolutnie znakomite jedzenie oferowane w płockich restauracjach,
    - absolutnie wspaniałe festiwalowe strefy gastronomiczne, na których uczestnicy uzupełniają mikro i makroelementy potrzebne do całodobowej zabawy,
    - absolutnie cudowna pogoda (ducha) nawet jeśli pada deszcz,
    - absolutnie legendarne schody z festiwalu na rynek miasta, po których każdy powinien się wspiąć przynajmniej raz,
    - absolutnie wyjątkowy widok z płockiej festiwalowej skarpy na dolinę Wisły,
    - absolutnie urokliwe miasto z wieloma pięknymi uliczkami i miejscami do zwiedzenia,
    - absolutnie różnorodne stoiska z niecodziennymi produktami do nabycia,
    - absolutnie unikatowe festiwalowe kino letnie,
    - absolutnie najlepsze 3 dni w roku.
  • witt6211 lipca, godz. 11:55
    biwak na toi campie i poznanie ciekawych ludzi jest co roku bezcenne :)
  • martynella11 lipca, godz. 13:27
    Pozamuzycznie Audioriver To takie cudowne miejsce pozytywnie zakręconych ludzi, że tylko tam można rozłożyć parawan pod główną sceną. W końcu festiwal na plaży do „parawaningu” zobowiązuje, a wszyscy Polacy kochają ten trend.
    Można chociaż raz w roku zamiast betonu pod stopami, poczuć piasek, a zamiast bicia serca, dudniący bas z głośników.
    Można osobiście podziękować ulubionym artystom, dzięki muzyce których, zdało się (tak jak ja) na studiach najtrudniejsze egzaminy!
    Można stać w kolejce po prysznic i rozmawiać z pozytywnymi, otwartymi, życzliwymi ludźmi. Napawać się atmosferą, gdzie człowiek człowiekowi przyjacielem, a muzyka człowiekowi endorfinami.
    Można wspinać się niczym himalaista po słynnych, długich płockich schodach, prowadzących do miasta, by Ewa Chodakowska i Ania Lewandowka były dumne.
    Można nie spać przez trzy dni i słuchać jak muzyka w trakcie trwania festiwalu nie cichnie nawet przez chwilę.
    Można wykąpać się w festiwalowym deszczu i podziwiać widok festiwalowego miasteczka ze skarpy.
    Można przeżyć coś, czego się nie zapomni do końca życia!
  • ewelkam11 lipca, godz. 13:57
    Minął dopiero rok, od kiedy pierwszy raz stanęłam na plaży Audioriver, ale czuje się jakbym jeździła tam od lat. Wpisał się do mojego kalendarza jak Mikołajki - Niby nic formalnego, ale każdy wie kiedy są i oczekuje na pierwsze prezenty, a później zaczyna działać magia świąt. Jest muzyka, cudowna atmosfera, rodzina, Czy to nie brzmi podobnie? Jedyna różnica jest taka, że na audio rodzinę tworzą przyjaciele i nowo poznani ludzie. Sami decydujemy, kto „zasiądzie przy naszym stole” lub bardziej dosłownie pójdzie z nami w rave.
    Co mnie popchnęło by pojechać tam w zeszłym roku? Chyba ciekawość. Zderzyłam się tam z zupełnie innym światem. Atmosfera, zachowanie, życzliwość, czy sam ubiór ludzi mocno mnie onieśmielił. Efekt wow trwał nieprzerwanie, wszystko było dla mnie nowe i piękne. Chłonęłam zachowania i atmosferę jak gąbka przez kolejne dni. Płock w trakcie trwania Audioriver nie jest zwyczajnym miejscem, to miasto zamienia się w jedną wielką scenę muzyki elektronicznej. Nieszablonowa impreza zrzeszająca tysiące osób. Pierwsze co widzisz to szczęście malujące się twarzach ludzi, piach, kilka scen pod gołym niebem, ale jest też circus, który chyba stał się symbolem tego miejsca, więc zdecydowanie nie można go pominąć, tak samo rzeka i przepiękne wschody i zachody towarzyszące niezmiennie. Wszystko tworzy jedną spójną całość. Ludzie są naładowani cudowną energią i szaleństwem, chwil spędzonych z nimi nie da się powtórzyć i nie da się zapomnieć, są wyjątkowe. Audioriver jest też miejscem chilloutu i beztroski. To niesamowite, że jest tak wielowymiarowy i dopasowuje się do wszystkiego, czego w danym momencie potrzebujesz. Każdy znajdzie coś dla siebie. Właśnie za to uwielbiam to miejsce i w tym roku nie może mnie również tam zabraknąć. Myślę, że po tym co napisałam, nie muszę nikogo namawiać na ten cudowny festiwal, po prostu przyjedźcie, zobaczcie, a za rok spotkamy się ponownie. Chwilo trwaj!
  • kkkas11 lipca, godz. 15:31
    cudne miejsce, niepowtarzalna atmosfera, kino, warsztaty, targi... AUDIORIVER CONNECTING PEOPLE!
  • paulina-p11 lipca, godz. 23:18
    Na Audioriver wybieram się z moimi najbliższymi -Pawłem oraz Pauliną i Przemkiem których opowieści i wrażenia z poprzednich edycji zachęciły mnie aby doświadczyć TEGO na własnej skórze. Będzie to mój pierwszy raz! Mam nadzieję przeżyć niesamowitą imprezową przygodę podczas podróży pomiędzy festiwalowymi scenami, nakręcona dobrą muzyką i atmosferą bawiących się ludzi. To wszystko będzie działo się na płockiej plaży nad Wisłą, czy można sobie wymarzyć lepsze miejsce na imprezę?! Różnorodność muzycznych scen, artystów jak i Audiopole gdzie muzyka gra od rana do rana to nie wszystko co czekać mnie będzie w ostatni lipcowy weekend. Dodatkowo miasto za dnia organizuje zarówno dla imprezowiczów jak i mieszkańców darmowe wydarzenia kulturalne, wystawy, pokazy filmowe, warsztaty i oczywiście taniec! Na Audioriver Sobótka może zjawić się każdy, kto będzie miał ochotę. Płock warto odwiedzić nie tylko ze względu na festiwal, Wzgórze Tumskie, Katedra, Zoo, Browar Tumski i jedyne Molo na rzece to nie wszystkie atrakcje.. Trzymam kciuki✊ jeśli pomożecie mi wziąć udział w Audioriver🎫 to pojadę, zobaczę, wrócę i za rok w kolejnym konkursie podzielę się wrażeniami i napiszę Wam dlaczego chcę tam znowu pojechać😃!
  • maciejwitkowsky12 lipca, godz. 00:56
    Pamiętam jak kilka lat temu wybrałem się pierwszy raz na Audioriver. Wysłany został do Płocka zupełnie przypadkowo, ponieważ mój redakcyjny kolega zaniemógł (podobno!). Ja jednak wyczuwałem już nosem, że to nie przypadek i najzwyklej w świecie zrobił to z pełną premedytacją. Bałem się Płocka. Kojarzył mi się on z szeleszczącym dresem, techniawą wybijaną w rytm rozbijanych głów przypadkowych frajerów i zabijającego wszystko smrodu rzeki. Żeby było weselej.... na kilka dni przed wyjazdem na festiwal, okazało się, że mój samochód odmówił posłuszeństwa. Najwidoczniej uznał, że nie warto ryzykować i jechać tam w moim towarzystwie. Tylko po to by przeżyć fanatyczne wyrywanie lusterek w samochodzie na warszawskich rejestracjach. Musiałem jakoś sobie radzić. Na facebooku ogłosiłem, że poszukuje osób do wspólnego wypadku do Płocka. O dziwo, okazało się, że było dużo chętnych a nasz samochód, który ruszał spod Mostu Gdańskiego pękał w szwach. I tutaj pojawia się pierwszy element bardzo ważny, gdy mówimy o Audioriver. W jednym samochodzie spotkał się lekarz, początkujący tatuator, młoda matka z mężem i ja - nauczyciel (oczywiście po raz kolejny musiał usłyszeć żart stary jak świat - jaka jest różnica między balkonem a nauczycielem..... CHWILA CISZY.... balkon jest wstanie utrzymać całą rodzinę). Podróż minęła szybko, sprawnie i bezpiecznie. Mimo że miałem na końcu języka powiedzieć, żeby pozamykać okna i pochować ręce po jedziemy przez Płock - powstrzymałem się. Dotarliśmy na skraj skarpy, zaparkowaliśmy i każdy udał się w stronę miejsca zakwaterowania. I tutaj pojawia się drugi aspekt Audioriver - nocleg to kwestia zupełnie drugorzędna bądź trzeciorzędna. Niestety, ja za pierwszym razem zupełnie tego nie rozumiałem i postanowiłem wynająć łóżko na witrynie sklepowej w pomieszczeniu, które pomieściło prawie 16 osób. Początkowo byłem przerażony ale zaczynałem rozumieć, że nic nie jest ważne. Po pierwszej nocy jeszcze chciałem udawać, że nocleg jest ważny. Drugiej nocy już nie walczyłem. Z płockiej plaży usiedliśmy z ekipą z baraków na świeżym powietrzu i jeszcze długo rozmawialiśmy. W kolejnym roku zrozumiałem, że najlepszym wyjściem jest zabrać namiot i rozłożyć go w dogodnym miejscu (takim najbliżej płaży, najlepiej byłoby rozłożyć się na samej plaży, żeby można było tuptać i spać). Tak więc już wiedziałem, że Audioriver to ludzie, miejsce to spania "byle gdzie" i schody... No właśnie te schody o których dużo słyszałem ale nie wierzyłem. To ponad 200 rozkosznych schodków, które mogą stać się wybawieniem bądź cierpieniem a na drodze tej niemalże mamy do czynienia z poszczególnymi stacjami. Jak chce ci się pić, suszy cię - zawsze możesz liczyć na pomocną butelkę ze strony osób siedzących na schodach. I choć zdecydowanie lepiej schodzi się nimi, niż wchodzi to i tak zawsze można liczyć na wiele nowych znajomości. Audioriver to również rynek, który w ciągu dnia przeżywa prawdziwe oblężenie a jeszcze do niedawna dawał możliwość kąpieli z bąbelkami w staromiejskiej fontannie. Przez cały czas trwania festiwalu Płock żyje i nie kładzie się spać. Żyją skwery, podwórka, deptaki, restauracje i plaże. Można pogrillować, wykąpać się w jeziorze, posłuchać muzyki nad przebieg rzeki. Miasto żyje muzyką - nie ma miejsca by jej nie było słychać. To miejsce, gdzie zagina się czasoprzestrzeń, gdzie nie istnieją uprzedzenia i wszechobecny lans bo prawdziwym bohaterem tego miejsca jest muzyka.
  • Krzysiek8912 lipca, godz. 22:50
    Mieszkam w Płocku od urodzenia i osobiście uważam że jest to moim „obywatelskim obowiązkiem” uczestniczyć w tym festiwalu! Zapewne nie jestem obiektywny bo mógłbym wychwalać pod każdym względem zarówno ten festiwal jak i moje piękne miasto!
    Dlatego też zrobiłem szybkie rozeznanie i zapytałem moich przyjaciół, którzy już od 4lat przyjeżdżają do mnie na nocleg z Opola i Warszawy dlaczego te 3 dni wakacji są dla nich tak ważne i nie wyobrażają sobie spędzić je w innym miejscu? Ponieważ cała nasz ekipa co roku synchronizuje zegarki, zapisuje datę w kalendarzu i wie, że ten weekend jest już zajęty i choćby się paliło, waliło, wiało i grzmiało mi i tak się spotkamy w tym miejscu! To fakt z którym się nie dyskutuje i nie poddaje żadnym wątpliwością! Tak już po prostu JEST!
    To co powoduje, że moi przyjaciele chcą tu wracają?
    Jednogłośnie powiedzieli że klimat tego festiwalu i tego miasta. Audioriver to dla nich coś więcej niż tylko festiwal muzyczny, to możliwość spędzenia czasu z wspaniałymi ludźmi, bo na tym festiwalu czują się jak jedna wielka rodzina. Stoisz w wielotysięcznym tłumie i wiesz, że wszyscy wokół rozumieją się bez słów, możesz bez jakiejkolwiek krępacji „pokazać” w jaki sposób czujesz tą muzykę i nikt Cię nie oceni! Taniec do białego rana pod samą sceną nawet w deszczu to wspomnienia do których się wraca!

    Poza muzycznymi aspektami, o których raczej nie trzeba tutaj mówić moi przyjaciele wychwalają fakt, że Audioriver umożliwia udział w warsztatach, targach muzycznych, stand-upach czy prelekcjach. To wszystko powoduje, że festiwal ten jest wielowymiarowy! Bo każdy znajdzie tu coś dla siebie!
    Kolejny aspekt to niespotykana nigdzie indziej lokalizacja festiwalu - skarpa wiślana, plaża, schody i te piękne widoki na cały festiwal! Jak to mówią: lokalizacja 10/10.

    Sam Płock uważają ze wspaniałe miasto, które warto odwiedzić również poza festiwalem, bo ma zdecydowanie wiele urokliwych miejsc wartych zobaczenia.

    Jak widać są tylko same „AUDIORIVEROWE” plusy tego festiwalu! Kto raz znalazł się w tym miejscu będzie tu wracać jak bumerang!

    Dlatego każdemu kto wybiera się na Audioriver polecam skontaktować się z lekarzem ponieważ to zdrowo uzależnia!
  • Marcin Żyski13 lipca, godz. 06:19
    Karnet otrzymuje:
    neutralino!

    Czekamy na dane adresowe pod mejlem: marcinzyski@gmail.com
  • Święty3317 lipca, godz. 08:01
    Czy karnet z pierwszego konkursu został już wysłany? Minęły prawie dwa miesiące, impreza za półtora tygodnia a karnetu ani widu ani słychu....
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (16)