Dla fanów big roomowych uderzeń takie spotkanie to zapewne duże wydarzenie. Dwóch Holendrów, z których jeden święcił niesamowite triumfy kilka lat temu, a drugi ma swoje pięć minut właśnie w tym... 57 UserComments

Laidback Luke z Hardwellem - faza czy lipa?

Artykuł dodano: 23 kwietnia 2013, godz. 14:14
Odsłony: 6993x
Dla fanów big roomowych uderzeń takie spotkanie to zapewne duże wydarzenie. Dwóch Holendrów, z których jeden święcił niesamowite triumfy kilka lat temu, a drugi ma swoje pięć minut właśnie w tym momencie.
Można powiedzieć, że Laidback Luke do pewnego stopnia przewidział modę na rządzące dziś na dużych parkietach brzmienia, wychodząc od muzyki stricte electro-housowej jako jeden z pierwszych śmiało ubarwiał swoje produkcje i remiksy gęstymi syntezatorami. Dziś takie połączenie już nikogo nie dziwi, producentów uprawiających takie klimaty mamy niezliczone rzesze, tym bardziej warto zapytać - czy w przypadku Laidback Luke'a słychać przewagę w doświadczeniu? Albo w talencie? Czy jego dzisiejsze produkcje wyróżniają się spośród setek innych, podobnych, tworzonych przez startującą dopiero młodzież?



Oraz - czy połączenie sił kogoś takiego jak Laidback Luke i kogoś takiego jak Hardwell, który przecież jest w tej chwili jedną z najjaśniejszych gwiazd big roomowego świata - zaowocowało "dropem nie z tej ziemi", "motywem klawiszowym urywającym głowę", "beatem gniotącym żebra" i tak dalej? Fani wytwórni Hardwella czyli Revealed Records kręcą nosem, twierdząc że "Dynamo" niczym nie zaskakuje i niczego nie wnosi i czekają na nowe tracki Dannica i Dyro. Młodsi robią to lepiej?


Laidback Luke & Hardwell - Dynamo (Official Video)

Komentarze
  • Eppic23 kwietnia 2013, godz. 14:10
    mi tam fanwoi big roomowych dzwiekow siadlo i to bardzo :)
    drop ewidentnie Ladibackowy, meldoia mozna powiedzial Hardwellowa;)
    bardzo udana wspolpraca!
  • artinho23 kwietnia 2013, godz. 14:16
    tak jest. Zgodzę się z Eppic. Współpraca udana i tak jak napisał Eppic, drop Laidbacka, melodia Hardwella. Laidback jest moim guru od dawien dawna i jedynie prawie na równi stawiam Diplo, jako producenta, a jako dja, najbliżej Chuckiemu do LBL'a. Numer mi się spodobał, ale szczerze, spodziewałem się dużo większej petardy po takiej kolaboracji. Mimo wszystko numer oceniam na jakieś 7,5/10. Z resztą LBL czego się nie dotknie to jest to mega produkcja.
  • CK198623 kwietnia 2013, godz. 14:20
    Cyrkowa muzyka.
  • Kramon23 kwietnia 2013, godz. 14:22
    poprawne ale nigdy nie lubiłem LL jako producenta. co do hardwella encoded miało walnięcie wersja z trailera. a tak to nic specialnego. Są dużo lepsi producenci.
  • Axel.23 kwietnia 2013, godz. 14:33
    Trochę w stylu starego Ekwadoru
  • machal23 kwietnia 2013, godz. 14:36
    nada się ;)
  • greit23 kwietnia 2013, godz. 14:48
    to nie moja muza ale jakiś taki na siłę ten kawałek mi się wydaje...
  • Streetdancer23 kwietnia 2013, godz. 14:51
    Axel, widzę, że nie ja jeden słuchając powyższego utworu odniosłem takie wrażenie. Na eventach kawałek na pewno będzie robił robotę :)
  • CK198623 kwietnia 2013, godz. 14:57
    Opinia na moje ucho to wlasnie: cyrk i tyle, zadnej finezji dzwieku - prosty oklepany bit i melodia byleby sprzedac to ludziom.
  • UcieX23 kwietnia 2013, godz. 15:59
    Myślałem, że chociaż Hardwell wniesie w kawałek jakąś ciekawą melodię.
  • artinho23 kwietnia 2013, godz. 16:06
    ck jeszcze ze 3 razy to napisz, bo raz mało.
  • Prostyy23 kwietnia 2013, godz. 16:31
    a mi tam bardzo podchodzi, ale ja jestem fanem laidbacka to jestem nieobiektywny
  • mlodam23 kwietnia 2013, godz. 16:31
    Lipa.
  • Jerycho198823 kwietnia 2013, godz. 17:02
    Podzielam zdanie CK1986 na temat tego utworu ;)
  • boe7723 kwietnia 2013, godz. 17:12
    jerycho, czyli jak zwykle nie masz nic ciekawego do powiedzenia.
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (57)