Wczoraj świat obiegła informacja, że żywa legenda muzyki house, jeden z najważniejszych prekursorów housowej rewolucji, musi przestać zajmować się didżejowaniem. 13 UserComments

Legenda house'u ma kłopoty ze słuchem

Artykuł dodano: 19 czerwca 2012, godz. 10:57
Odsłony: 5142x
Wczoraj świat obiegła informacja, że żywa legenda muzyki house, jeden z najważniejszych prekursorów housowej rewolucji,  musi przestać zajmować się didżejowaniem.
Larry Heard to jeden z symboli Chicago, niesamowitych początków house'u, jeden z tych, od których zwykle zaczyna się opowieści o historii tej muzyki. Jako Mr Fingers w połowie lat 80. stworzył kilka niezapomnianych numerów, dzięki którym rzesze młodych ludzi zainteresowały się nowym muzycznym gatunkiem. Był też jednym z pierwszych, który wprowadził housowe brzmienia na listy przebojów. Zwłaszcza mowa tu o „Can You Feel It”, które rozsławiło taki sound po obu stronach Atlantyku w roku 1986.

Mr Fingers - Can You Feel It


W wywiadzie dla Resident Advisor Larry stwierdził właśnie, że ma problemy z prawidłowym słyszeniem wysokich tonów, co mu bardzo utrudnia miksowanie płyt, w związku z czym postanowił przestać robić coś, czym zajmował się przez ostatnie, prawie 30 lat.



„To 27 lat ciągłego podróżowania po całym świecie, mało spania, rzeczy tego typu. Zbiera to teraz swoje żniwo, dla własnego zdrowia muszę podjąć decyzję o zakończeniu kariery didżejskiej”, mówi Larry i zaznacza, że w ciągu ostatnich czterech lat często w klubach myślał, że coś jest nie tak z nagłośnieniem, tymczasem jak się okazuje to były jego kłopoty ze słuchem.


Raz jeszcze więc przestrzegamy wszystkich, którzy lekkomyślnie podchodzą do swoich uszu – uważajcie, myślcie o tym, dbajcie o słuch, bądźcie odpowiedzialni! Jako didżeje jesteście dużo bardziej narażeni na problemy ze słuchem.

A przy okazji - ktoś już takie u siebie zauważył?
Komentarze
  • UcieX19 czerwca 2012, godz. 11:06
    Ja nieco gorzej słyszę na lewe ucho, ale dlatego że 2 razy miałem zapalenie lewego ucha i raz prawego. Typowym DJ'em nie jestem, ale ogólnie od wielu lat słucham w miarę cicho muzykę przez słuchawki, czasem na tyle, że gdy przejeżdżają auta to właściwie nic nie słyszę, ale jak jest po chwili ciszej to juz jest elegancko. Grunt to nie stosować metody, że czym głośniejsze otoczenie tym głośniej muzyka.
  • M A R E K19 czerwca 2012, godz. 11:08
    Ogólnie głośne słuchanie muzyki na słuchawkach uszkadza słuch. Duży jest z tym problem, tak na prawdę mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Ja sam lubię słuchać głośno muzyki a wiem że na dłuższą metę nie prowadzi to do niczego dobrego.

    Beethoven też miał problemy ze słuchem a dalej tworzył :D
  • ArtHouse19 czerwca 2012, godz. 11:34
    a ja się śmieje z tych co maja słuchawki na uszach i słychać na pół autobusu co słuchają a wtedy zaczynam bonsić albo coś a oni nawet zażenowania nie odczuwają ;)
    mam nadzieję że jak Larry Heard odpocznie to wróci do tego co lubi
  • Jerycho198819 czerwca 2012, godz. 13:56
    Niestety u mnie też widać kłopoty z prawym uchem, ale ostatnio staram się ograniczać słuchanie muzyki przez słuchawki ;)
    ArtHouse jeszcze gorsze jest kiedy tych słuchawek nie mają i puszczają muzykę na cały autobus - tzw. didżeje bez słuchawek :P
  • Luc Deep19 czerwca 2012, godz. 15:45
    nie wiem czy mam problemy ze słuchem, ale gdy oglądam telewizję (zwłaszcza mecze) to wszyscy się pytają dlaczego tak głośno, bo nie mogą wytrzymać:)
  • artinho19 czerwca 2012, godz. 16:25
    ja z drugiej strony głośniej mówię czasami. W szczególności gdy zdejmę słuchawki i z kimś rozmawiam. Na razie znaczących jakiś zmian nie zauważyłem, ale co raz bardziej się zastanawiam nad zakupem jakichś porządniejszych zatyczek, bo często gęsto w niektórych klubach po paru godzinach, zaczynają mnie boleć uszy od zbyt do***anego nagłośnienia...
  • toudi2619 czerwca 2012, godz. 16:45
    Niestety problem od dzieciństwa ze słuchem w prawym uchu, co sprawia mi czasem problemy w mixowaniu....ale jakoś próbuje he he;)
  • FuDiTraNceBOY19 czerwca 2012, godz. 17:06
    U mnie na szczescie wiekszych uszkodzen nie ma bo w pore ograniczylem glosne sluchanie na sluchawkach. Kiedys sluchalem ciezkiego metalu przez 4 lata i praktycznie zawszy na sluchawkach byl opor(w domu tez;D) gdy przeskoczylem na muzyke elektroniczna to poczatkowo jeszcze katowalem sobie uszy, ale poznie musialem czesto odwiedzac lekarza bo pojawialy sie problemy i tak juz sie staram nie sluchac glosno szczegolnie na sluchawkach, ale czasami na chwile trzeba podkrecic volume ;)
  • Havaj0719 czerwca 2012, godz. 20:51
    grajac uzywam stoperow :)
  • White Sands19 czerwca 2012, godz. 21:39
    idzcie na badanie sluchu , mnie sie wydawalo , ze dobrze slysze ale wyniki mialem katastrofalne
    niby najgorszy jest halas codzienny typu : halas uliczny , tramwaje + sluchawki tez
  • UcieX19 czerwca 2012, godz. 23:41
    @ White Sands
    Badanie słuchu to raz... a są jakieś sposoby na jego poprawienie?
  • Barbara Koton20 czerwca 2012, godz. 14:08
    przykre :( ale to chyba wlicza się w tzw. "wypalenie zawodowe" ?
  • viscaelbarsa20 czerwca 2012, godz. 17:14
    Niech walczy jak Frankie Wilde!
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (13)