Nie da się ukryć, że królowa popu robi wszystko, co może, by zbratać się z dzisiejszymi artystami, dać do zrozumienia, że wciąż jest na bieżąco, no i przypominać na każdym kroku, że wraca z nowym... 81 UserComments

Madonna podpina się pod Aviciiego?

Artykuł dodano: 26 marca 2012, godz. 10:26
Odsłony: 6844x
Nie da się ukryć, że królowa popu robi wszystko, co może, by zbratać się z dzisiejszymi artystami, dać do zrozumienia, że wciąż jest na bieżąco, no i przypominać na każdym kroku, że wraca z nowym albumem.
Przy okazji pierwszego singla z nowej płyty sięgnęła po gwiazdy z trzech różnych światów od razu – numer produkował Martin Solveig, a gościnnie udzieliły się Nicky Minaj i średnio pasująca do zestawu M.I.A. Ta ostatnia zresztą dzięki temu występowi mogła czasem stracić więcej niż fanów aniżeli zyskać. Dotąd przecież była niepokorną artystką wzbudzającą kontrowersje, tymczasem występ u boku Madonny zapachniał konformizmem.



Z drugiej strony Madonna to żywa ikona, każdy by pewnie chciał, żeby poprosiła go o pomoc w czymkolwiek. Do tego towarzystwa w ostatni weekend poczas festiwalu Ultra w Miami dołączył oficjalnie Avicii. Madonna „polansowała się” przez chwilę u jego boku, zapowiedziała jest występ i jego remiks do najnowszego jej numeru „Girl Gone Wild”.

Do zgromadzonych tłumów powiedziała: „Duchem byłam tu od wielu lat, ale cieszę się, że wreszcie stanęłam na scenie i mogę popatrzyć na Was, którzy przyjechaliście tu z całego świata. W moim świecie słowa „muzyka” i „taniec” nigdy nie były rozdzielone. Muzyka elektroniczna była częścią mojego życia od początku kariery. Mogę szczerze powiedzieć, że „DJ saved my life”” - sprarafrazowała na koniec tytuł znanego przeboju i powiedzenia. Trudno oprzeć się wrażeniu, że królowa popu desperacko próbuje podpiąć się pod modę na elektronikę w USA. Ciekawe, czy faktycznie jest wielką fanką Aviciiego, czy tylko tak powiedziała?

P.S. Podwójną żenadą wydaje się jej krzyk 'Are you ready motherfuckers?', nie wspominając już o pytaniu 'czy ktoś widział Molly'?, gdzie Molly oznacza MDMA...

Madonna - Girl Gone Wild (Avicii Remix) HD *cut*


Madonna Girl Gone Wild Avicii Remix Miami Ultra Music Festival

Komentarze
  • viscaelbarsa27 marca 2012, godz. 09:20
    @paulinka000
    Swoje czytam, nic mnie nie boli :) Ogólnie lubię nawet te Twoje wypowiedzi, pomimo tego, że straszna z Ciebie talibka elektroniczna, to piszesz inteligentnie i często szyderczo - a to lubię :)

    Aby nie offować, "występ" Madonny na pewno był dopracowany co do sekundy. Chyba nie sądzicie, że pojawiła się tam spontanicznie? :) Z całym szacunkiem dla Aviciego, ale w skali światowej w świecie muzyki to pionek przy Madonnie. A tak przez sprytnych menadżerów łączą siły, aby jeszcze więcej ukroić dla siebie z muzycznego tortu. Nie zapominajmy, że Avicii mimo, że na topie, to jednak ciągle jeszcze za kilkoma większymi nazwiskami, z kolei Madonna wśród nastolatek/ów daleko w tyle za swoim obecnym odbiciem lustrzanym, czyli Rihanną.

    I nie piszcie ciągle w każdym temacie, że komercja/mainstream/Guetta/Armin itp. itd. niszczą elektronikę. Gówno prawda. Po prostu część DJ/artystów klubowych zagospodarowała duże grupy nowych słuchaczy. Chociażby pewnie te kilkadziesiąt milionów w samych USA. To się wszystko rozwija dynamicznie, przepoczwarza, nie wiemy, co nam przyniosą kolejne miesiące, a co do dopiero rok czy dwa. Może dzisiaj jakiś dziesięciolatek z wioski pod Miami, który tańczy do Guetty i Akona (a wczoraj nie znał nikogo poza Dr Dre i Eminemem), jutro na swoim domowym komputerku i sofcie zacznie rzeźbić coś, co zawojuje muzyczny, nie tylko komercyjny Świat? Nie takie rzeczy pamięta historia muzyki.

    Underground ma się bardzo dobrze, ale zawsze będzie niszowy. To trzeba przyjąć do wiadomości przed zabraniem głosu w każdej dyskusji, bo potem są tylko niepotrzebne spinki :)
    I jeszcze mam jedną uwagę do "andengrandowców": musicie przyjąć do wiadomości, że można potańczyć i bawić się przy Arminie, a następnego dnia pojechać na główną scenę np. AR. Że można zrelaksować się w ciągu dnia przy Avicim, Snoopem, a wieczorem zasnąć przy dźwiękach np. Gui Boratto. I nie macie żadnego moralnego prawa wyżej stawiać się od takich osób. No bo niby dlaczego? Sam chętnie 13 pobawię się przy spokojniejszych dźwiękach z Formie we Wrocku, a dzień później zerknę na Nicky Romero :)
    <br>@Coca:ONN
    Jako polski tradycjonalista tylko % :))
  • Seth0027 marca 2012, godz. 09:47
    "I jeszcze mam jedną uwagę do "andengrandowców": musicie przyjąć do wiadomości, że można potańczyć i bawić się przy Arminie, a następnego dnia pojechać na główną scenę np. AR."
    ok można, ale pytanie ilu ludzi tak robi? no właśnie mały procent, bo większość woli to co zna i lubi z radia, nie posłuchają czegoś nowego, przykładów szukać nie trzeba bo ostatnio jest ich wiele z setem Fei Fei na ASOT włącznie.

  • F E L A27 marca 2012, godz. 11:24
    Teraz nagle każdy artysta twierdzi, że muzyka elektroniczna była od zawsze obecna w jego życiu, a wszystko za sprawą tego całego boomu, który obserwujemy już od pewnego czasu w Ameryce. No cóż, każdy stara się do tego swoją małą cegiełkę dołożyć, ale jak to wychodzi widzimy sami...
  • Patrick L27 marca 2012, godz. 12:18
    Jakie spinki. Szanujcie czyjeś gusta. Muzyka ma nas łączyć, a nie dzielić.
  • Seth0027 marca 2012, godz. 13:04
    FELA -> spójrz na notki "biograficzne" Polskich djów każdy z nich jak jeden mąż już jako małe dziecko jarał się muzyką elektroniczną, wszyscy od maleńkiego już wiedzieli że muzyka elektroniczna jest za***ista itd
  • chudy5d27 marca 2012, godz. 15:35
    ReANoR: może najpierw czytaj ze zrozumieniem, kończ waść i nie spamuj.
  • chudy5d27 marca 2012, godz. 15:40
    Apropo UMF, jak co roku nie poświęciłem ani sekundy na przeczytanie lineupu, nie oglądałem, ani nie słuchałem żadnej transmisji i mam się dobrze, mam dosyć wszelkiego tego typu syfu, zwłaszcza jak sobie teraz o Madonnie czytam... Odpalam sobie już drugi raz ostatnie Global Trance Grooves J00Fa i odpływam.
  • artinho27 marca 2012, godz. 15:43
    Najpierw ciśnie o hołocie, teraz wytyka agresywność, nie wierzę! :D

    chudy i brawa dla Ciebie, w dupie masz tą muzykę, i pozostajesz przy swoim, ale Ty na tyle normalny się okazałeś, że nie wyrzygałeś się jeszcze w komentarzu jak ten czy tamten jest słaby, a sami andergrandowcy na tym forum, tylko czekaja na tematu o guettcie, by go zjechać i napisać, że nie zasługiwała jego produkcja na nr 1 w hop bęc (jest coś takiego?) w zeszłym tygodniu
  • Luc Deep27 marca 2012, godz. 16:26
    gówniany electro-house, trouse i modern króluje na całym świecie.....
  • Timber27 marca 2012, godz. 16:28
    Czy Ci się to podoba czy nie, na kawałki typu SHM, Guetta będę cisnął, bo to nie jest muzyka klubowa tylko pop wykorzystujący elektroniczną muzykę do zarabiania kasy. To takie nasze disco-polo tylko że zachodnie. A jako andergrandowiec do którego mnie zaszufladkowaliście jestem takiej muzyce przeciwny, bo jest w 90% naszych klubów a raczej dyskotek.
  • chudy5d27 marca 2012, godz. 16:31
    Timber: każdy ma prawo do swojej opinii. Jak napisałem, mam dosyć tego gówna i wolę przyglądać się temu wszystkiemu z boku, nie ma co sobie ciśnienia podwyższać. :]
  • Timber27 marca 2012, godz. 16:48
    chudy masz rację, ale jak widzę co się dzieje to trudno nic mówić, krew zalewa
  • davealmine27 marca 2012, godz. 17:53
    Mam tylko nadzieję ze Avicii nie sprzeda sie tak jak Guetta... a Madonna niech spieprza nagrywac te swoje popy i nie wpieprza sie tam gdzie nie ma dla niej miejsca...juz do konca chca spieprzyc klubowe imprezy i cały ten swiat..
  • artinho27 marca 2012, godz. 18:09
    Tylko też pomyśl o tym, że ktoś kto słucha Guetty, przyjeżdżając na taki festival jak UMF ma możliwość poznać i zakochać się w muzyce elektronicznej dajmy na to Loco Dice'a... Na festivalach nie masz jednej sceny i nie masz jednego artysty. Ilu było takich co dla przykładu w 2008 roku polecieli na Tiesto czy Armina na SF, a usłyszeli Tonga i się wkręcili w taką muzykę? To są magnesy dla mas, a na takich festivalach wiadomo, że te klimatyczne scenki robią robotę... w przypadku UMF scena Coxa nie zwalniała!

    Jeśli chcesz hejtuj Guette i Aviciiego, nie interesuję mnie to, ja fanem żadnego z wymienionych nie jestem, mogę posłuchać wszystkiego. Podniosła mi ciśnienie po prostu wypowiedź o sunrisowej hołocie, bo wielu fanów festivalu w Płocku czuje się jakby lepszym człowiekiem, bo słucha ''lepszej muzyki'' co dla mnie jest żenujące...
  • Seth0027 marca 2012, godz. 18:20
    artinho -> mała garstka która przyjedzie na imprezę dla Armina, Tiesto i innych pójdzie na inne sceny i potem może zacznie szukać czegoś nowego, przecież ci ludzie nawet swojego ulubionego gatunku dobrze nie poznali a już mieliby go zmienić na inny? oni mogą skakać tak z gatunku na gatunek słuchając tylko tego co jest teraz znane i nic więcej, tysiąc razy mogę powtarzać co zrobili wielcy fani muzyki trance na TE kiedy grali Infected Mushroom, niby ich klimat a uciekli na browara bo ludzie grali całkiem coś innego niż słuchają na co dzień więc olali to.
    a co do sunrisowej hołoty to nie bardzo wiem akurat o czym piszesz, ale jeśli ktoś tak twierdzi to nie o wszystkich a o tych grupach ze wsi z dyskotek co to jadą bo jest sunrise i trzeba być, naćpać się dobrze, poszukać kogoś do oklepania i tyle, a na SF dużo takiej elity jeździ i stąd się później biorą takie teksty o hołocie (wielu moich znajomych na hasło sunrise mówi o karkach i menelstwie z jakim się tam spotkali itd) więc jakby zrobili selekcję przed wejściem (wiem nierealne) i najbardziej tępych odrzucono to od razu SF stałby się bardziej ceniony przez ludzi.
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (81)
Popularne newsy
0koment.Ważne info na temat EUFORIA FESTIVAL 2020!  Ważne info na temat EUFORIA FESTIVAL 2020! 18 maja, godz. 20:060koment.Czwarta odsłona kompilacji od Cosmic GateCzwarta odsłona kompilacji od Cosmic Gate12 maja, godz. 11:570koment.Ultra Europe 2020 Ultra Europe 2020 'przeniesione na lipiec 2021' 22 maja, godz. 15:01