Doświadczony polski DJ o swoim pierwszym, profesjonalnym teledysku, sytuacji w polskich klubach i nie tylko. 24 UserComments

Matush o swoim nowym teledysku

Artykuł dodano: 21 września 2012, godz. 11:42
Odsłony: 5536x
Większość z Was już pewnie miała okazję poznać numer „One By One” Matusha, teraz jednak nadarza się znakomita okazja, żeby sobie o tym kawałku przypomnieć, a to ze względu na premierę teledysku. Postanowiliśmy na tę okoliczność zadać Matushowi kilka pytań.



Jak podsumowałbyś to, co się u Ciebie działo jak dotąd w 2012 roku?


- Ten rok zaliczam do bardzo udanych. Pracuję równolegle przy swoich autorskich produkcjach, jak i przy moim drugim projekcie Coca Dillaz. Podpisałem umowę z wytwórnią Cuepoint z Hamburga, gdzie będę teraz głównie wydawać. W lipcu moje nagranie „My House” ukazało sie na składance „Sunrise Sampler” jako wspomnienia festiwalu, z którym dużo mnie łączy. Zagrałem dużo dobrych imprez, co jest dla mnie bardzo ważne jako DJ-a, więc ogólnie można powiedzieć, że idę konsekwentnie swoją drogą. Nagranie „One By One” ukazało się w kwietniu tylko na rynek polski, następnie w sierpniu już na cały świat, we wspomnianym labelu Cuepoint. Pozytywne recenzje od Rosji, przez Węgry, Holandię i Stany Zjednoczone sprawiły, że postanowiłem zrobić coś zupełnie nowego w swojej karierze, czyli nagrać profesjonalny videoklip do tego numeru.

Utwór „One by One” miał już swoją premier jakiś czas temu, jak byś go przedstawił słuchaczom?

- To nagranie jest na pewno inne od wszystich, które zrobiłem do tej pory. Tym razem chciałem zrobić po prostu letni, pozytywny i lekki, a zarazem energetyczny kawałek - co nie jest łatwym zadaniem. Połączenie wielu elementów sprawia, że nagranie dobrze wypada w radiach i dotarło do nr 1 listy Muzycznego Radia, które bardzo sobie szanuję. Nie ma co dużo więcej opowiadać, bo muzyki lepiej się słucha, niż o niej pisze ;). W Polsce utwór wydany został przez My Music i trafił na najlepiej sprzedającą sie składankę ostatnich miesięcy czyli „Lato 2012”,  poza tym dotarł do dj-ów współpracujących z DJ Promotion oraz DMC, następnie 17 sierpnia „One By One” zostało wydane przez Cuepoint, dzięki czemu dotarło do wszystkich sklepów na całym świecie:

http://itunes.apple.com/us/album/one-by-one-remixes-ep/id550148636 


Czy w takim stylu będą utrzymane kolejne twoje numery?

- Na pewno nie będę się mocno trzymał jednego konkretnego stylu - zarówno jako DJ,  jak i jako producent. Lubię eksperymentować. Czasem siadam po prostu i robię coś, o czym wczoraj nawet bym nie pomyślał. Tak było na przykład przy okazji remiksu dla Kory „Przepis na Szczęście’”, który wyjdzie niebawem. Chciałem poprowadzić to nagranie deep housowo, a jednak ostatecznie zwycieżyła inna koncepcja ;). Myślę jednak, że ogólnie wszystkie moje produkcje mają jakiś wspólny mianownik, bo często słyszę, że można rozpoznać moje brzmienie. 

Jak długo powstawał klip, to twój pierwszy profesjonalny klip, prawda?

- Tak, to mój pierwszy profesjonalny klip, a powstawał tak naprawdę w jeden dzień. Jak to wyglądało można zobaczyć tutaj:

MATUSH - ''One By One'' making of official video


Miałem jakąś wstepną swoją wizję, a ekipa DwaEm naprawdę wie, jak się do tego zabrać i chciałbym im bardzo podziękować przy okazji. Dobrze się bawiliśmy i każdy wiedział, co ma robić, dlatego poszło sprawnie, a z efektu jestem bardzo zadowolony.

Jakie brzmienia cię ostatnio najbardziej kręcą?

- To częste pytanie. Dzisiejszy dostęp do muzyki jest niesamowity. Zawsze byłem otwarty na style i dużo słuchałem. To się nie zmieniło. Dużo jest teraz muzyki, chyba o wiele wiecej niż kiedyś, za czasów winylowych. Ale procent tego, co nadaje sie do grania, jest raczej niewielki. Trzeba bardzo dużo szukać. Osobiście zawsze trochę inaczej gram w dużych klubach, gdzie wybieram więcej przestrzennych nagrań. Do mniejszych klubów szykuję raczej energetyczny house i dużo bawię się moim sterownikiem.



Wszyscy ostatnio narzekają na sytuację w polskich klubach, co mógłbyś o nich powiedzieć dobrego?  

- Nie narzeka,m aż tak bardzo. Dzisiejsze czasy wymagają jeszcze wiekszej kreatywności od DJ-ów niż to było kiedyś. Sytuacja w klubach jest taka, jaką tworzą media i publika, która do nich chodzi. DJ-e to tylko część układanki i sami nie jesteśmy w stanie kreować gustów. Są takie miejsca, gdzie publiczność po prostu domaga sie od didżeja pokazania pazurków i to najbardziej lubię ;).  
    

Matush - 'One By One' official video

Matush ''One By One''


Komentarze
  • digitalusum21 września 2012, godz. 11:49
    "Dzisiejsze czasy wymagają jeszcze wiekszej kreatywności od DJ-ów niż to było kiedyś".....ja uwazam zupelnie odwrotnie. zazwyczaj paczka takich samych trackow grana przez wszystkich tylko w innej kolejnosci, do tego najelpiej SYNC i jazda. tak wyglada obecnie polski clubbing.
  • guteqq21 września 2012, godz. 11:56
    Kawałek cienki to gołymi dupami trzeba nadrabiać :D
  • InAffairWithMusic21 września 2012, godz. 12:33
    blondynka w teledysku dużo lepsza od samego kawałka
  • UcieX21 września 2012, godz. 12:38
    Moim zdaniem niestety słabiutki teledysk. Opiera się na 3, 4 nieciekawych scenach na przemian. Gdzie morze, gdzie słońce? Choćby nakręcić nad naszym Bałtykiem trochę scen. Albo z afterparty sunrise'a z tego roku.
    Kawałek również mocno przeciętny.
    Mam nadzieję, że będzie lepiej ;)

    @ digitalusum
    Może miał na mysli np. granie 4 kawałków na raz z traktora i mixowanie ;)
  • frozenftb21 września 2012, godz. 12:44
    Digitalusum napisał wszystko w tym temacie :) Ja momentami słuchając TOP 20 Beatport mam wrażenie jak bym słuchał jednego 15minutowego utworu....
  • digitalusum21 września 2012, godz. 12:44
    @UcieX
    hehehehe....no moze i tak byc. granie 4 kawałków z traktora z komuterka i jeszcze do tego mixowanie to teraz praktycznie szczyt hipsterstwa :))))
  • Jerycho198821 września 2012, godz. 13:27
    Taki o ten kawałek, typowy średniak...
    Co zaś się tyczy teledysku - zrobiony można rzec po amerykańsku, czyli kilka kobiet wijących się na kanapie wymieszanych z głównym "twórcą" :P
  • KarboT21 września 2012, godz. 14:34
    Zarówno teledysk jak i sam utwór bardzo słaby, oceniam najwyżej na mierny. Jestem bardzo negatywnie zaskoczony, ponieważ akurat Matusha zawsze uważałem za czołowkę i gościa, który wie co dobre a co gówniane. Nie wiem, czy tym sposobem Matush chce wejść na playlistę pewnej, gównianej stacji radiowej, ale chciałoby się powiedziec jedno - Matush, nie idź tą drogą :)
  • chudy5d21 września 2012, godz. 15:02
    frozenftb: Podziwiam, że Ci się chcę, bo ja już nie odsłuc***e w ogóle, a jak wleci tam coś podpisane jako deep house, to zazwyczaj zdążyłem już to poznać w mniej komercyjnych miejscach. :)
  • Zizuu221 września 2012, godz. 15:44
    Generalnie nie zwracam uwagi na teledyski, ale ten jest tak słaby że aż kłuje w oczy...
  • Marietta121 września 2012, godz. 15:52
    Jednym słowem KICZ ;)
  • djMatush21 września 2012, godz. 15:56
    dzieki za opinie, obiecuje następny zrobię dla Was !
  • CROSSROADS21 września 2012, godz. 17:24
    Kolejny eskowy hit, spodziewałem się czegoś lepszego...
  • djmva9621 września 2012, godz. 17:42
    Wolę żeby nowy Matush był grany w Esce niż pseudo dubstep Roberta M.
  • Streetdancer21 września 2012, godz. 17:44
    Nie znałem wcześniej tego numeru, ale nie trafia w mój gust. Doceniam Matusha, ale szczerze mówiąc spodziewałem się nagrania podobnego klimatem do setów które gra. A ten kawałek to taka typowa radiowa piosenka. W każdym razie życzę powodzenia w dalszej produkcji. Liczę w przyszłości na coś bardziej houseowego ;)
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (24)