W ramach długoweekendowych rozkmin mamy dla Was dziś temat, który tak samo dotyczy twórców muzyki, jak i jej słuchaczy, choć na różne sposoby. Jednym ułatwia dostęp, drugim utrudnia zarabianie. Czy... 13 UserComments

Muzyka za darmo: Youtube i Spotify to ostoja piractwa i wyzysku?

Artykuł dodano: 4 maja, godz. 11:29
Odsłony: 1207x
W ramach długoweekendowych rozkmin mamy dla Was dziś temat, który tak samo dotyczy twórców muzyki, jak i jej słuchaczy, choć na różne sposoby. Jednym ułatwia dostęp, drugim utrudnia zarabianie. Czy rzeczywiście? Rzućcie okiem na słowa Pawła Klimczaka, który jest jednocześnie dziennikarzem muzycznym i producentem tworzącym jako Naphta. 


"Kiedy widzę reklamy "słuchaj za darmo na Spotify", to mam ochotę coś rozwalić. Jaka inna branża w rozrywce i kulturze dała tak bardzo się przekręcić na cyfrowej rewolucji? Żadna. E-booki kosztują tyle, co książki, nawet za Netflixa trzeba coś płacić. 

Żyjemy w kapitalizmie i za wszystko się płaci, bo - duh - praca kosztuje, a pieniądze są potrzebne do życia. A jednak, serwisy streamingowe to ostoja piractwa i wyzysku (szczególnie YouTube), bo nie da się tego inaczej nazwać.

Jest tylko jedno wyjście - odgórna regulacja. I powiem coś kontrowersyjnego: lepiej, żeby mniej ludzi słuchało muzyki, a więcej za nią płaciło. No chyba, że ludzie chcą przyszłości, w której Sztuczna Inteligencja  będzie robić "muzykę do uczenia się type of beats" pod algorytmy i wtedy człowiek do jej tworzenia potrzebny nie będzie. 

Ostatnio CEO Spotify powiedział: "ponad 70 000 ludzi utrzymuje się ze streamingu" (ciekawe ile zarabia CEO i kiedy możemy powiesić go na latarni, a jego majątek uspołecznić). Zapytam zatem: a ile tworzy ten content, na którym żerujecie? 


Od kilku lat czytam te same artykuły: streaming wycina klasę średnią w muzyce (czyli albo jesteś na topie, albo walczysz o okruszki), stawki są dramatycznie niskie, algorytmy zabijają kreatywność, streaming zabił możliwość robienia muzyki bez konieczności wiecznego jeżdżenia w trasy itd. itp. 

Jeśli lubicie muzykę - korzystajcie z bandcampa, kupujcie muzykę, albo chociaż korzystajcie z serwisów, które płacą więcej (np. Tidal). Ale wiadomo, etyczna konsumpcja na tym etapie jest niemożliwa, więc liczę na zawalenie się tego chorego systemu - tym bardziej, że Spotify ciągle notuje straty (inwestycja od chińskiego kapitału to nie jest zysk). Kto by pomyślał, biznes, który swoje usługi oferuje za darmo nie przynosi zysków?". 

Czy Waszym zdaniem też to wygląda w ten sposób? Przemysł muzyczny dał się zrobić w konia i być może w niedalekiej przyszłości się zdoła obudzić i pozamykać miejsca z darmową muzyką? 

Co na to producenci? Co na to właściciele małych labeli?  

 "Dawniej można było zbudować mały sukces w undergroundzie, czyli np. prowadzić mały label i zarabiać około średniej krajowej. Ba, z czasem ten label mógł się rozrosnąć do wielkich rozmiarów (Warp, 4AD, Earache itd. itd. - to były garażowe interesy na początku). Dzisiaj takich historii nie będzie, bo streaming nie tylko nie daje zarobić małym labelom, a dąży do kompletnego wyeliminowania wytwórni z procesu. Czyli współczesny kapitalizm w pigułce: bądź niewolnikiem korporacji, albo głoduj." - dodaje jeszcze Paweł. 

Ma rację czy nie ma racji? Jak to wygląda z Waszej perspektywy? 
Komentarze
  • Maciej Sienkiewicz4 maja, godz. 12:22
    Dlatego ja lubię serwisy typu beatport. Masz dany fragment utworu, podoba się to kupujesz, jak nie, to szukasz dalej
  • Bartek Plewa4 maja, godz. 12:05
    To nie jest wina systemu/usługi, tylko ludzi. Skoro są to banany, które wolą słuchać kupionych od ghostproducenta utwory wypromowane przez reklamy, zamiast przekopać się przez fresh listy - to ich wina. Stawki za słuchanie przez Spotify to już kwestia dogadania się między twórcą a serwisem, więc dlaczego ma pretensje do kogoś innego niż do siebie? Za tekst, nawet ironiczny, o "powieszeniu CEO i uspołecznienie jego majątku" można autorowi już tylko w twarz napluć, obleśnemu komuniście.
  • Bugas14 maja, godz. 15:00
    chlopie ja mam Vtuner w mini wiezy yamaha za 4 klocki i nic tam nie place za muzyke 3500 stacji radiowych Avici Radio MAYDAY Nelix cały czas leci,wszystkie walki PETER TONG FLG YELLOW CLAW wszystko FREE!a juz nie powiem co jest na szwajcarskich kanałach to głowa mała warta kazdej wydanej zł.oczywiscie za internet.
  • Rafał Kubik4 maja, godz. 13:20
    Spotify jeśli jest za darmo trzeba oglądać lub słuchać reklamy, nie można też przewinąć utworu, lub wybrać nagrania z playlist. Z tego co wiem artyści lub wytwórnie podpisują stosowne umowy. Więc raczej wszystko jest legalne...
  • Tomasz KuyavSky Kuja4 maja, godz. 19:25
    A ja będę bronił Spotify, zarówno jako słuchacz jak i jako producent. Na darmowym koncie przecież słuchasz reklam co 15 minut, za których emisję ktoś przecież zapłacił i z których część pieniędzy idzie dla artysty. Tu się pojawia zagadnienie, które się zwie EKONOMIA WDZIĘCZNOŚCI. Jeśli dany słuchacz docenia twórczość danego artysty i jest jego wiernym fanem to prędzej czy później kupi jego utwór/album, a jeśli nie to i tak by ściągnął z torrentów czy innych pirackich źródeł jak to było jeszcze 10 lat temu. Teraz przynajmniej artysta coś z tego ma, a słuchacz, który nie utożsamia się do końca z twórczością artysty, nie musi łamać prawa.
  • UcieX5 maja, godz. 01:06
    Youtube i jego ogolnodostepnoc to świetna promocja dla artystów i wyłapywania talentów. Producenci nie żyją z kupionych mptrojek, czy kupionych płyt, a wystepów. Portale jak yt mogą tylko pomoc w promowaniu wlasnej osoby ,jak tworzysz i jesteś w tym dobry. Nic tu nie musisz płacić za swoją promocje! (Może dla przeciwwagi warto byłoby zrobić researche i opisac ile dziś znanych osób wybilo sie, dzięki takim portalom streamingowy jak MySpace, YouTube, Soundcloud).

    Już pomijając, że pierwszy raz o tym producencie słyszę to lepiej byłoby spytać o zdanie kilka osób ze sceny muzyki elektronicznej, którzy są znani i faktycznie mogą miec faktycznie znaczące zdanie, jak to widzą.

    A skoro naphta nie może wyżyć z muzyki to może by tak poszedł do normalnej pracy, a pasje dzielił w wolnej chwili? ;)

    Ja jako że też wydaje co jakiś czas swoje utwory w labelach, to cieszy mnie że dzięki różnym streamingowy
    portalom moja muzyka trafia do wielu słuchaczy. Z tą różnicą, że ja nie płacze że nie zarabiam kroci na swojej muzyce, a myślę trzeźwo i zarabiam na co dzień jak kazdy normalny obywatel.

    Właśnie przez takie myślenie artystów było pretekstem do wprowadzenia ACTA2. Piotrusiow Panów którzy zamiast pasji muzycznej mają tylko pieniądze w oczach.
  • KamilB19895 maja, godz. 16:00
    Naphta? Nie znam. Znowu jakiś niszowy artysta będzie obwiniał wszystko dookoła o swoją nierozpoznawalność. Co jak co, ale akurat YouTube daje zarobić twórcom -Youtuberzy żyją z reklam. Inna sprawa, że w ogóle się z nim nie zgadzam, bo darmowa muzyka jest formą reklamy. Ludzie usłyszą muzykę danego autora za darmo, spodoba im się i zapłacą za bilet na jego koncert -tak to działa.
  • Krystian Madej6 maja, godz. 15:44
    Pierdolenie ;) Spotify ftw
  • Arkadiusz Pietrzak7 maja, godz. 09:44
    Skąd w ogóle takie wnioski Znajdzcie mi choćby i mały label, który nie ma konta na yt i nie wrzuca tam dobrowolnie swoich wydań. Im więcej serwisów, tym więcej okazji do promocji siebie, a co za tym idzie - szansa na wyższe wykresy sprzedazowe w przyszłości.
  • Michał Kroenke9 maja, godz. 14:04
    Pachnie głupotą i totalnym niezrozumieniem podstaw ekonomii. Przy zdaniu „ciekawe ile zarabia CEO”. Dostałem raka. Spotify płaci za każdy odsłuch i to wcale nie tak mało. Jak robisz dobrą muzykę, której chcą słuchać ludzie to i hajs się zgadza.
  • Kamil Kwiatkowski9 maja, godz. 13:39
    Czyta się to trochę jak marudzenie kogoś, kto nie odniósł sukcesu w branży i szuka przyczyny wszędzie, ale nie u siebie (w dodatku jest to ktoś bardzo leniwy, bo chciałby odnościć sukcesy, ale tylko na konkretnie sprecyzowanych przez siebie warunkach "bez konieczności wiecznego jeżdżenia w trasy itd. itp."). Utwierdza mnie w tej opinii mowa o "odgórnej regulacji" jako recepty. Zacznie się od tego a skończy się na odgórnym regulowaniu każdego możliwego aspektu po stosunek kobiet do mężczyzn na playlistach. Branża rozrywkowa ma (jeszcze) to do siebie, że doskonale reguluje się sama przez to w jaki sposób odbiorcy konsumują (w tym przypadku) muzykę. Jako artysta/producent albo dostosujesz się do aktualnie panujących warunków gry, albo zajmij się czymś innym (albo rób to co robisz, ale nie wymagaj aby odgórne regulacje miały zagwarantować sukces/lepsza słuchalność). Kiedyś można było zarobić kasę na danych rzeczach (nawiązanie do prowadzenia undergroundowego labelu i zarabianie średniej krajowej), albo w dany sposób. Dziś się zarabia i odnosi sukcesy skupiając się na czymś innym/robiąc coś innego lub inaczej. Za 10 lat rzeczy, na których robi się kasę teraz, nie będą już działać, ani przynosić zysku, ale będzie można to robić w inny sposób. Ci, którzy się dostosują osiągną sukces. Ci, którzy będą uparcie powielać przeterminowane schematy, nie osiągną sukcesu. Całkiem prosty mechanizm. Hipotetycznie - równie dobrze Naphta mógłby wydawać muzykę tylko na vinylu i narzekać, że nie dociera do odpowiednio szerokiego grona odbiorców, jednocześnie domagając się ustawy, która to zmieni. Jest mnóstwo artystów, którzy są niezależni, a radzą sobie na Spotify i ogólnie w branży doskonale, więc teza "bądź niewolnikiem korporacji, albo głoduj" jest nieprawdziwa. W tym konkretnym przypadku to akurat Naphta głoduje (a nie wszyscy niebędący zwiazani umową z korporacją czy jakims majorsem), ponieważ 'wszystko to, co napisałem powyżej'.
  • Piotr Bukowski9 maja, godz. 15:11
    Autor tych słów nie rozumie rzeczywistości i obwinia wszystko tylko nie siebie za swoje małe zarobki i za małą rozpoznawalność. Jakie dodatkowe regulacje Jak to mniej ludzi powinno słuchać muzyki I tak będą słuchać muzykę i najwyżej będą ją znowu piracko ściągać, a przynajmniej ciesz się że ktokolwiek CIEBIE słucha na tym Spotify i że możesz na tym w ogóle zarabiać, bo ZAWSZE MOŻNA WŁĄCZYĆ KOGOŚ INNEGO, panie arogancki..... Abonament może i niski miesięczny, ale ilu ludzi teraz jest dzięki temu legalnych - a tak to by wcale żadnych twoich CD i mp3 i tak nie kupowali. A ty masz szansę na promocję i budowanie marki! Uszy słuchaczy i ich uwaga są obecnie BEZCENNE i wszyscy się o nie biją żeby docierać ze swoim przekazem do jak najszerszego grona - wielu wydaje na to nawet grube tysiące $ na reklamę i wizualny content. A na spotify przy odrobinie zaangażowania i szczęścia na playlistach za darmo mogą cię odkryć setki nowych słuchaczy... Więc trochę więcej szacunku i pokory bym temu panu radził...
  • Agnieszka Nieroda9 maja, godz. 15:26
    Ja pierdziele, co za typ... Jeżeli robisz kiepską muzykę nie wkładając w to wysiłku ani serca to niestety zarobku nie będzie.. Druga sprawa to odpowiednia reklama i promocja.. Rynek muzyczny jest tak ogromny, że tylko najlepsi lub najsprytniejsi zaistnieją i nie ma to nic wspólnego z darmową muzyką na yt czy Spotify.. Weźmy przykład: masz takie podejście do tematu jak Pan z artykułu i serwisy płacą Ci powiedzmy 5 zł od każdej minuty wyświetlenia to i tak się nie dorobisz bo nie zwiększy to zainteresowania Twoją osobą.. YT jest narzędziem do promocji, dobry klip może wygenerować niezłe zyski ale trzeba włożyć czas i niejednokrotnie pieniądze w wypromowanie go.. A czytając artykuł odnoszę wrażenie, że Pan chciałby wrzucić audio na serwis i wyciągać miliony bez najmniejszego wkładu w promocje utworu.. Jako twórca, wokalistka czy producent jak najbardziej cieszy mnie to, że mamy takie możliwości w sieci i totalnie nie zgadzam się ze zdaniem ww. Pana którego pseudonimu już nawet nie pamiętam :)
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (13)
Popularne zdjęcia z imprez
100zdjęćZdjęcia z imprezy 20190712 - Piana Partyvol320190712 - Piana Partyvol3Energy 200087zdjęćZdjęcia z imprezy Studencka Czekolada  Lech Za Free  1107Studencka Czekolada Lech Za Free 1107Czekolada100zdjęćZdjęcia z imprezy Hazel  5072019Hazel 5072019Hulakula56zdjęćZdjęcia z imprezy 1107  Czwartek1107 CzwartekMundo 7180zdjęćZdjęcia z imprezy Piątek 120719Piątek 120719Cuba Libre67zdjęćZdjęcia z imprezy 1307  Sobota1307 SobotaMundo 71