Przejdź do:

Dzisiaj jest piątek, 3 września 2010

Klubowicze online:
127/1915

John Hetmond - premiera SISQ!

wtorek 11 września 2007, godz. 02:10 komentarze Bookmark and Share

autor
JOHN HETMOND
Miasto:
Warszawa

...::: S I S Q :::...
( Historia o tworzeniu rzeczy teoretycznie niemozliwej )

Sasha – to chyba jeden z pierwszych djow , ktory odstawil na bok gramofony a po nich odtwarzacze cd. Na rzecz czego? Czy jest cos jeszcze na czym moze grac dj? Otoz jest! Jego sterownik do komputera nazywa sie MAVEN. Na jego temat krazy wiele niestworzonych historii i legend mowiacych o tym , ze kosztowal 10 000 funtow a w srodku jest ultra nowoczesna technologia chroniona patentami i stworzona specjalnie dla Sashy. Zaciekawiony zaczalem szukac w internecie roznych materialow na temat mozliwej do wykorzystania w nim technologi. Trafilem na strone midibox.org opisujaca tworzenie sterownikow midi… i od tego sie zaczelo. Na poczatku pomysl stworzenia wlasnego sterownika midi na bazie zdjec sterownika Sashy byl dla mnie taka sama abstrakcja jak dla brytyjskich i francuskich inzynierow w 1956 roku projekt naddzwiekowego samolotu pasazerskiego Concorde.

Zrezygnowalem? Przeciwnie! Zaczalem od programu Ableton Live, za pomoca ktorego Sasha tworzy swoje sety. Po kilku dniach zorientowalem sie do czego moga teoretycznie sluzyc odpowiednie przyciski MAVENa i zaczalem robic pierwsze rysunki. Byl to czerwiec 2006 roku

W pazdzierniku tego samego roku, zdecydowany na odpowiednia ilosc przyciskow i potencjometrow zamowilem z niemiec plytki drukowane do wykonania obwodow elektronicznych, ktore stanowia podstawe calego sterownika. Po zmontowaniu ich przyszla kolej na zakup potencjometrow i przyciskow. Teoretycznie moze to sie wydawac calkiem latwym zadaniem – idziesz do sklepu a elektronika i kupujesz co tylko chcesz. Niestety to tylko wydawalo sie byc takie proste. 96 podswietlanych diodowo przyciskow po kilku dniach poszukiwan zostalo kupionych w internetowym sklepie w Polsce. Niestety wymyslilem sobie, ze moj sterownik bedzie mial 100mm i 45mm potencjometry. Takiej dlugosci i bardzo dobrej jakosci produkuje jedynie firma ALPS. Niestety w Polsce kupienie ich bylo niemozliwe dlatego po wielu dlugich nocach spedzonych z nosem w monitorze znalazlem je w internetowym sklepie… w USA. Nie pozostalo mi zatem nic innego jak zamowic paczke zza oceanu.Byla koncowka grudnia 2006 roku i zachwycony posiadaniem ukladu wykonawczego i potencjometrow sadzilem, ze teraz juz bedzie „z gorki“ i w ciagu kilku najblizszych tygodni skoncze to co zaczalem 6 miesiecy wczesniej. Niestety mocno sie mylilem. Kolejne kilka tygodni spedzilem przed komputerem z suwmiarka w reku projektujac w programie AutoCad cala obudowe i plytki drukowane, w ktore wmontowalbym wszystkie przyciski i potencjometry. Projektujac takie urzadzenie pierwszy raz w zyciu, bez niczyjej fachowej pomocy nie jest latwo. Czlowiek musi zdac sie na wyczucie w kwestiach – ile milimetrow szerokosci ma miec sciezka na plytce drukowanej czy jakiej grubosci ma byc obudowa. Na szczescie kilka razy trafilem na osoby zyczliwe, ktore udzielaly mi rad dotyczacych materialu z jakiego powinna byc wykonana obudowa by byla mozliwie trwala czy jak powinien poprawnie wygladac schemat zasilania wszystkich diod. Na przelomie stycznia i lutego wyslalem projekty do firm by miesiac mojej pracy zamienily w kolejne fragmenty „ukladanki“.

Po okolo 2 tygodniach odebralem w podwarszawskim zakladzie wycieta laserowo obudowe z 1,5 mm stali kwasoodpornej. Pierwszy raz ujrzalem jak bedzie wygladac moj sterownik! Niemal natychmiast chwycilem za papier scierny i…przez dwa dni szlifowalem powierzchnie obudowy by zaraz po tym pomalowac obudowe czarnym i bialym lakierem samochodowym w sprayu. Po drobnych perypetiach dostalem takze zamowione plytki drukowane. W pierwszych dniach kwietnia zaczalem skladac wszystko w calosc. Na poczatek czekalo mnie przylutowanie potencjometrow, przewodow i innych tego typu elementow do ponad 1500 miejsc(!). Trzeba to bylo zrobic starannie, z dbaloscia o szczegoly bo jakikolwiek blad w tej fazie tworzenia mogl pozniej zaowocowac wieloma dniami zmudnego szukania bledu.  Po wykonaniu wszystkich lutow bylem przekonany, ze jedyne co mi pozostalo to uruchomic uklad i podlaczyc go do komputera. Jak latwo sie domyslic po raz kolejny sie przeliczylem. Obydwa procesory/mikrokontrolery PIC18, ktore byly sercem calego ukladu nalezalo jeszcze odpowiednio zaprogramowac. Podchodzilem do tego jak do przyslowiowego jeza poniewaz programowanie bylo jednym z moich najgorszych wspomnien z uczelni. Ale jako ze caly ten projekt byl jednym wielkim wyzwaniem-niewiadoma i tak na prawde wciaz nie mialem pewnosci czy to wszystko da sie uruchomic tak , zeby odpowiednio przekazywalo sygnaly do komputera. Ryzykowalem od poczatku – sprzedalem gramofony by pozyskac pieniadze na rozpoczecie budowy tego sterownika. Trudno byloby sie poddac w takiej chwili. Po okolo 2-3 tygodniach z nosem w komputerze spiac po 3-4 godziny dziennie tak zmodyfikowalem oprogramowanie wzorcowe ze moj sterownik ozyl. Pozniej jeszcze troche minelo dni na drobnych poprawkach i probach ale w koncu osiagnalem pelen sukces.

Pozostalo mi tylko zakupic karte muzyczna na USB, wmontowac ja do srodka i … okazalo sie ze karta muzyczna w zakladanym ulozeniu niestety jest zaklocana przez mikrokontrolery i z glosnikow poza muzyka slychac ciagle bzyczenie. Po przelozeniu jej w inne miejsce zaklocenia ustaly. Na koniec cala obudowe poskrecalem i zamknalem. Ostatnie nakladki na potencjometry (z cudem graniczylo znalezienie odpowiedniego rozmiaru) zalozylem przed wczoraj – 27.08.2007

 Zaczynajac ponad rok temu ten projekt nie wiedzialem czy podolam wyzwaniu jakie sobie stawiam. Pelen wiary i nadzieji sadzilem , ze w ciagu 3 miesiecy jestem w stanie podolac temu przedsiewzieciu. Okazalo sie to wiele trudniejsze niz bym mogl przewidziec. Pojawiajace sie wciaz to nowe problemy , z ktorymi stykalem sie po raz pierwszy zmuszaly mnie do uzyskania wiedzy jakiej nie daja zadne, chocby najlepsze, studia techniczne. W dodatku czlowiek uswiadamia sobie przykra prawde, ze studia daja tak na prawde jedynie wiedze teoretyczna, bazujaca na schematach wyidealizowanych. Jednak nieustepliwosc, upor i determinacja sprawily ze pomimo wielu przeciwnosci osiagnalem cel, ktory wydawal sie dla wielu osob nierealny.

 Okolo 3 miesiace temu wspomnialem znajomemu djowi Angelo Mike’owi o checi improwizacji w duecie na jakiejs nieduzej imprezie za pomoca dwoch zsynchronizowanych programow Ableton Live. W zamysle wygladalo by to tak, ze 2 djow tworzy muzyke jednoczesnie – kazdy ma swoj komputer i sterownik midi, za pomoca ktorego steruje programem. Komputery zsynchronizowane sa jedynie pod wzgledem tempa (tzw. midi clock). Nie spodziewalem sie jednak, ze Angelo Mike zaproponuje mi zrealizowanie tego pomyslu na polskiej edycji jednej z najbardziej prestizowych imprez na swiecie – SENSATION White. 6 pazdziernika w Hali Ludowej we Wroclawiu odbedzie sie premiera SISQ przed 10 000(!!!) osob. Tego typu technologia nie goscila jeszcze na zadnej imprezie SENSATION White na swiecie ale ... ktos w koncu musi byc pierwszy!

 

Historie ta dedykuje wszystkim tym, ktorzy nie boja sie powiedziec glosno „nie“ gdy inni mowia „tak“ i maja odwage podazac swoja wlasna droga – droga marzen, sa gotowi dazyc do celow teoretycznie nierealnych i osiagac szczyty, ktorych nikt przed nimi nie odkryl.

 

 

Dziekuje wielu osobom za duchowe wsparcie w trakcie budowy. Bez Was moze bym tego cuda nie ukonczyl! =]

Krzysiek Piekacz / John Hetmond /
29.08.2007

 

Wiecej zdjec, lepszej jakosci zainteresowani znajda na stronie www.johnhetmond.com/sisq/SISQ.htm

Kopiowanie powyższego tekstu w całości lub fragmentach bez zgody autora zabronione.

 
DJ Magazine #1 - grudzień 2007

9,90 PLN
DJ Magazine #7 - czerwiec 2008

9,90 PLN

Zobacz także

    wasze komentarze

    krimo7 Klubowicz on-line...
    11 września 2007, godz. 11:28
    przyznam sie ze bardzo interesuje mnie ta cala sprawa z SISQ i niecierpliwie czekam na premiere
    Kisiel_tcz Klubowicz offline...
    11 września 2007, godz. 11:31
    Wielkie uznanie
    Jestem pełen podziwu determinacji i juz nie moge sie doczekac jak to wszystko wypadnie 6go pazdziernika
    Zycze powodzenia
    Hefcio Klubowicz offline...
    11 września 2007, godz. 11:34
    Nareszcie Sie doczekaliśmy :-))

    Przynajmniej ja od dłuższego czasu czekałem na premierę :-)
    krimo7 Klubowicz on-line...
    11 września 2007, godz. 11:38
    John Hetmond<------ a co z obiecana krotka prezentaja wideo
    loleq18 Klubowicz offline...
    11 września 2007, godz. 11:59
    jestem pelen podziwu...osciagnales sukces...premiera na SW to tylko formalnosc....The World's Leading Dance Event :
    Cichy_Gd Klubowicz offline...
    11 września 2007, godz. 12:05
    Wielkie, wielkie uznanie i szacunek dla Ciebie Trzymam kciuki i czekam z niecierpliwoscia na wystep waszego duetu na SW.

    PS A licencje na AutoCad'a mamy...?
    bad boy 4 life Klubowicz offline...
    11 września 2007, godz. 12:05
    brawo Krzysiu brawo...
    jestem pelen podziwu za twoj upor i determinacje...
    6pazdziernika sie przekonamy co ten sprzet potrafi...
    Ryba Klubowicz offline...
    11 września 2007, godz. 12:09
    O w****e RESPECT John
    kargul Klubowicz offline...
    11 września 2007, godz. 12:28
    ja również podziwiam. czemu temat założony dopiero po 2 tyg. od jego powstania?
    Adish DJ Klubowicz offline...
    11 września 2007, godz. 12:33
    powiem tak RESPECT
    reggie3p Klubowicz offline...
    11 września 2007, godz. 12:40
    szkoda ze nie jestem zadnym technikiem, a tylko laikiem w tym temacie - bo bardzo chcialbym wiedziec na czym to tak naprawe wszystko polega... pozostaje mi tylko gratulowac ci John i zyczyc kolejnych sukcesow
    Kai_T. Klubowicz offline...
    11 września 2007, godz. 12:49
    cos niesamowitego ... pozostaja gratulacje i wielki uklon w strone J.Hetmonda
    krimo7 Klubowicz on-line...
    11 września 2007, godz. 12:57
    no wlasnie kargul, temat pojawil sie na forum juz jakies 2 tyg temu, ale to szczegol
    john<---- ponawiam pytanie zadane juz ponad tydzien temu: mogl bys udostepnic jakis schemat ideowy sterownika - tak dla skumania dzialania i mozliwosci porownania z innymi sterownikami
    marcosss Klubowicz on-line...
    11 września 2007, godz. 12:59
    jestem pełen podziwu i szacunku do Ciebie John Hetmond...założyłeś sobie pewien plan na project,któremu oddałeś sie całkowicie...nie zważając na trudności Cię napotykające przy wykonywaniu swoich założeń...jestem zdania,że wszystko jest możliwe a na niemożliwe potrzeba więcej czasu...osiągnąłeś co chciałeś i serdecznie Ci gratuluje...mam nadzieje,ze bede mógł Cię usłyszeć z tego cacka
    MakONE Klubowicz offline...
    11 września 2007, godz. 14:11
    Teraz dogadaj sie z XONE`m lub innym asem w dziedzinie i produkcja na skale. Bedziesz bogaty
    Komentarzy:
    61

    Strony: