Trance już od dawna jest gatunkiem niszowym. Zanim jednak się oburzycie, dodam, że chodzi o najbardziej znany internetowy sklep muzyczny... 29 UserComments

Niespodziewany hit lutego: Vini Vici!

Artykuł dodano: 15 lutego 2016, godz. 10:10
Odsłony: 4273x
Trance już od dawna jest gatunkiem niszowym. Zanim jednak się oburzycie, dodam, że chodzi o najbardziej znany internetowy sklep muzyczny Beatport (nie ukrywajmy, w porównaniu z innymi, trance już od dawna nie gra pierwszych skrzypiec, jeśli chodzi o sprzedaż - tak, mam na myśli wyłącznie tę kwestię).
Najczęściej sprzedawane trance'owe utwory bardzo rzadko przebijają się do pierwszej setki (!) ogólnej listy popularności na Beatport, o wyższych miejscach nawet nie wspominając. Tym bardziej warty do odnotowania jest sukces izraelskiego duetu Vini Vici, klasyfikowanego i przez miłośników, i przez sam sklep (a umówmy się - nie jest to reguła; amerykański system często potrafi przypisywać utwory do gatunków z - mówiąc delikatnie - ogromną wyobraźnią) do Psy Trance (skrót od Psychedelic Trance, tak dla jasności).

Ich interpretacja "Free Tibet", stworzonego oryginalnie przez francusko-hiszpański projekt Hilight Tribe w 2002 roku, trafiła na drugie (w dniu pisania tekstu spadła na trzecie) miejsce wśród najchętniej kupowanych utworów na Beatport. Tak, na całym Beatport. Co przyczyniło się do tego sukcesu (odejmując spekulacje o tym, że miejsca na listach potrafią być kupowane tak samo, jak 'lajki' na Facebooku)?

Wydaje mi się, że ważnym czynnikiem był między innymi sukces niedawnego singla Vini Vici z debiutanckiego albumu "Future Classics" - "The Tribe". Produkcji, która w zeszłym roku rozbrzmiewała na wielu festiwalach (prawdopodobnie na wszystkich kontynentach, nie licząc biegunów). Aviram Saharai & Matan Kadosh - jak widać - poszli za ciosem, wypuszczając kolejne dzieło, które już pojawiło się m.in. w setach Armina van Buurena, Bryana Kearneya, Menno de Jonga, Astrixa czy Andrew Rayela.  

Po drugie - ogromne wsparcie muzyki psychodelicznej w ich rodzimym Izraelu oraz wzrost zainteresowania tym stylem na całym świecie. Dowód? Niedawno, bo w połowie stycznia, panowie zagrali na ogromnym festiwalu Dreamstate w San Francisco, obok takich tuz jak: Markus Schulz, Paul van Dyk czy Paul Oakenfold. Nieco później, Vini Vici napisali o swoich planach na jeden z weekendów, podczas którego występowali na festiwalach w Austrii, Serbii i... w Brazylii. Tak, w ciągu jednego weekendu.

Warto wspomnieć również o wokalach oraz elementach pochodzących ze wspomnianego przeze mnie pierwowzoru. Hilight Tribe jest projektem, który określa swoją muzykę jako 'Natural Trance'. To wyjątkowy zespół, łączący muzykę elektroniczną z brzmieniem gitar, perkusji, a także niestandardowych instrumentów z różnych zakątków naszego globu - djembe, didgeridoo, itp. Jego maksymą jest łączenie wielu kultur, a co za tym idzie - jednoczenie słuchaczy z całego świata. Być może wkrótce napiszę Wam o nich nieco więcej.   

Na razie pozostawiam Was ze znanym Wam już dobrze remiksem od Vini Vici oraz oryginałem grupy Hilight Tribe. Która wersja podoba się Wam bardziej? Jakie jest Wasze podejście do psychedelic trance?

Hilight Tribe - Free Tibet (Vini Vici Remix)


Hilight Tribe - Free Tibet

 
Komentarze
  • Tomasz Gramza15 lutego 2016, godz. 12:10
    O tak potrafi wyszukać potrafi??
  • Hary Molenda15 lutego 2016, godz. 12:16
    Miód mi się rozpływam jak to słyszę ołjeee
  • Arkadiusz Kroma15 lutego 2016, godz. 13:03
    Należy tylko pamiętać, że Psy Trance i Trance to nie do końca te same grupy ludzi. Ma się to zarówno do klubowiczów jak i producentów i djów.
  • Krystian Madej15 lutego 2016, godz. 13:23
    Psy-Trance to zdecydowanie coś innego niż komercyjny Trance jaki jest dzisiaj ogólnie znany. Nie ma tam podziałów i szalonych puresuckleystone-kearneyowców, którzy krzyczą, że to jest Trance, a to już nie ;p Osobiście czekam tylko na stricte Psy-Trance'owy halowy event bo narazie z tym ciężko.
  • Artur Orzechowski15 lutego 2016, godz. 14:13
    Psy Trance <3
  • Luc Deep15 lutego 2016, godz. 16:04
    Psychodeliki najlepiej zażywa się w podziemnych, ale kolorowych pieczarach i na Open Air, kiedy wiatr wspaniale roznosi psy dźwięki:)
    Prog/psy transy (w tym remix VV) wśród wkręconych psajtransowców budzą wręcz obrzydzenie jako efekt komercjalizacji nurtu. Podobny stosunek maja także choćby do współczesnego Astrix'a, Liquid Soul, Ace Ventura, Coming Soon, Neelix'a i wielu innych, którzy stanowią mainstream w podgatunku goa/psy i występują na Main'ach takich molochów jak BOOM czy Ozora.
    Osobiście lubię melodyjne (komercyjne) oblicze psy trance, ale uwielbiam też pierwotne goa, pędzący, czasem kiczowaty full on oraz dam się pochłonąć bez diaboliczny psycore:):):)

    Co do podsumowania 2015---miało być sto kawałków, po miesiącu pisania artykuł był gotowy, ale zmieniła mi się w głowie koncepcja i temat wylądował w koszu:):)
    Transowe Rarytasy vol. 53 w trakcie "produkcji':):)
  • Seba211015 lutego 2016, godz. 16:35
    Jak dla mnie nic szczególnego.
  • Aleksander Ożóg15 lutego 2016, godz. 15:14
    Najwyższy czas by po okresie bezpłciowych kawałków składających się w większości z dropa, na piedestał wyszedł gatunek o ogromnym przekazie i wprawiający ludzi w dancefloor'owe szaleństwo.
  • E16k15 lutego 2016, godz. 21:01
    nie podchodzi mi taki modern psy
  • Mario15 lutego 2016, godz. 22:53
    PSY i Goa to chyba obecnie moj ulubiony odłam Trance.Chociaż tak po prawdzie to trochę odmienne gatunki.
    Co do "komercjalizacji" bez przesady jakoś nie widze w tym żadnego problemu ,że jest obecnie taki boom na psychodelic. Może dzieki temu ludzie zauważą ,że dobry kawałek nie musi jechać na dropie i gdzie multum kawałków brzmi tak samo
  • Frozen Sun16 lutego 2016, godz. 13:51
    No chyba Was pogieło. To jest jakaś profanacja a nie psytrance... Wstawki modernowe pierdziawki. Jeszcze brakuje żeby ten gatunek zrypali.
  • Mariusz Head16 lutego 2016, godz. 19:35
    to bedzie hit roku a nie lutego !!!! Vinci!!!
  • Szu Ma19 lutego 2016, godz. 16:59
    ja bym na astral projection gdzieś pojechała, tylko niekoniecznie do izraela bo troszkę daleko :) kiedyś byli w warszawie, ale niestety wtedy byłam niepełnoletnia :(
  • Down198520 lutego 2016, godz. 12:36
    Proponuję zapoznać się z resztą produkcji i remixów,robią dobrą robotę,tylko w Psy-ach odnajduję ostatnio coś co pobudza moje zmysły.
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (29)