Projekt stworzony przez byłych członków formacji Pendulum znów atakuje mocną epką. Panowie najwidoczniej postanowili raczyć nas nowymi nagraniami raz na jakiś czas, ale za to konkretnie i w dużej... 18 UserComments

Nowe Knife Party: nowy gatunek muzyczny?

Artykuł dodano: 15 maja 2013, godz. 19:22
Odsłony: 5060x
Projekt stworzony przez byłych członków formacji Pendulum znów atakuje mocną epką. Panowie najwidoczniej postanowili raczyć nas nowymi nagraniami raz na jakiś czas, ale za to konkretnie i w dużej ilości. Właśnie ukazało się ich najnowsze EP i znów zawiera aż cztery numery.
A właściwie to niespełna cztery, bo czwarty to nowa wersja "Internet Friends". Poza nim dostajemy trzy koszące propozycje, które mają szansę spodobać się również tym, którzy mają problemy z dzisiejszymi brzmieniami big roomowo-electro housowymi. Knife Party bowiem oferuje tu bowiem coś więcej, niż przeciętni producenci takiej muzy. Co konkretnie?



Jeżeli z góry skreślacie nowoczesne, hałaśliwe brzmienia, nie lubicie piszczących synthów i wiadomo-jakich-werbli, możecie mieć z tym materiałem problem. Jednak warto dać mu szansę, bo Knife Party wykorzystują te same farby albo podobne, co inni, ale malują nimi inne obrazy. Mniej monotonne, mniej oczywiste, mniej przewidywalne. Posłuchajcie "Power Glove" - to przemyślana opowieść muzyczna z wstępem, rozwinięciem i zakończeniem, w międzyczasie posiadająca swoje kontrapunkty, zwroty akcji nie tylko melodyczne, ale i brzmieniowe. Dużo tu się dzieje, to nie jeden czy dwa loopy na krzyż. Czy to nowy gatunek muzyczny - progresywny electro house AD 2013?

Knife Party - 'Power Glove' - OUT NOW


Następny w kolejności jest "LRAD", aktualnie numer jeden Beatportu, połączenie big roomowej sekwencji melodycznej z dropem niczym z ...electro-trance'u. Niektórzy z Was pewnie pamiętają takie motywy z polskich eventów z lat powiedzmy 2004-2007. Czyż nie takie dropy serwował w połowie swoich numerów na przykład... Johan Gielen? Przesterowane, brudne i surowe, srogie i nieco techniczne, na pewno siejące spustoszenie na parkietach.

Knife Party - 'LRAD' - OUT NOW


W "EDM Death House" wracamy do koncepcji łączenia motywów i gatunków - główny drop jest absolutnie wybuchowy i głowę niewątpliwie urywa, ale poza tym mamy tu między innymi klawisz znany z "Sandstorm" Darude'a połączony z pachnącym brytyjskim rave'em breakbeatem. Aha, mamy też wokalny wstęp złowrogo zapowiadający koniec ludzkiej cywilizacji i zapowiedź nadejścia ery robotów - "say hello to robots". Na koniec dorzucamy jeszcze odświeżone "Internet Friends", ale to trzy premierowe utwory Knife Party stanowią tu najważniejsze ogniwa.

Knife Party - 'EDM Death Machine' - OUT NOW



Knife Party - 'Internet Friends VIP' - OUT NOW


FRAGMENTY WSZYSTKICH NUMERÓW:

http://www.beatport.com/release/haunted-house/1083657

Komentarze
  • Housebravers15 maja 2013, godz. 19:29
    Nie jarałbym się tak "LRAD", bo już podobne brzmienie w dropie słychać było u Daddy's Groove.
  • E.F.G.15 maja 2013, godz. 19:38
    A co to ma wspólnego z progresywnością? Zwykłe electro hałsy, nie powielajcie mylnych określeń autorstwa beatportu (chociaż i tak już widać że próbują naprawić swój błąd - cykle top 10 club tracks i top 10 progressive)... A co do utworów - pozatym, że pojawia się wiele sampli z utworów pendulum i ogólnie z dnb to nie widzę tu niczego co by pozwalało stwierdzić, że to jakiś nowy gatunek. Te utwory są po prostu dobrze wyprodukowane, a aranże ciekawsze i mniej typowe niż możemy spotkać w reszcie znanych utworów z tych klimatów.
  • machal15 maja 2013, godz. 19:48
    uwielbiam tych gości moi wymarzeni dj'e na którymś z Polskich eventów koszące numery wszystkie !
  • Timber15 maja 2013, godz. 20:42
    "Power Glowe" - gdybym nie wiedział że to Pendulum to powiedziałbym że to Skrillex
    "LRAD"- big room tyle że dobrze zrobiony
    Ogólnie do mnie nie trafia, ale ja po prostu nie lubie takiej muzyki i własnie w tym momencie sobie pomyślałem że skoro tak, to po cholere ja się w ogóle wypowiadam, ale skoro już tyle napisałem to wcisne enter

  • security15 maja 2013, godz. 21:01
    LRAD brzmi troche jak Epic od Sandro Silvy i Quintino
  • Pixik0715 maja 2013, godz. 21:17
    Zacne i to bardzo. Knife Party to dla mnie czołówka światowa. Będą wałki kosić na eventach.
  • Jerycho198815 maja 2013, godz. 21:34
    Szczerze powiedziawszy wolałem ich jako Pendulum (tyle zacnych rzeczy powydawali)... Powyższe kawałki w ogóle do mnie nie trafiają, choć może gdybym się napił byłoby inaczej :P
  • 123tie10015 maja 2013, godz. 21:55
    Mistrzowie i tyle w temacie. W 2012 grali w Sopockim Sfinksie i do teraz czuję tą imprezę ! :)
  • Kramon15 maja 2013, godz. 22:42
    yyy bez przesady. Jest wiele tego typu nagrań to raz dwa to raczej ich nowy styl który moim zdaniem jest średni.
  • maciejo1115 maja 2013, godz. 22:50
    LRAD ma boski drop w 2:13 ale to w sumie już wszystko. Tak jak napisał ktoś wyżej, w końcu jeden duet na 1000 innych producentów wykazał się kreatywnością ponad normę zamiast powielać schematy. Ale to że ta epka wzbudza zainteresowanie to raczej naturalna reakcja, ludzie tak się przyzwyczaili do nudy lub śmieci że takie bardziej świeżo brzmiące wydawnictwo jest wynoszone do nieproporcjonalnie wysokiej rangi ;)
  • artinho16 maja 2013, godz. 02:23
    Dropy takie jak w LRAD spotykane są coraz częściej, często GTA takowe serwują. W kolaboracji z DV&LM, tak samo jak i w kolaboracji z Hardwellem, oraz ich Turn It Up.

    Co do Epki to jest na prawdę świetna. Rzadko się zdarza na scenie electro house'ów aby ktoś wydawał epkę z tyloma trackami i z tyloma potencjalnymi hitami! Wydaje mi się, że w wielu setach, na wakacyjnych festivalach, będziemy mogli usłyszeć Power Glove czy LRAD, ale pewnie i pozostałe dwa tracki nie raz, nie dwa będą grane. EPKA KOSMOS!
  • daniel_zerga16 maja 2013, godz. 09:56
    a niech robią coś innego :P jestem z nimi
  • CK198616 maja 2013, godz. 11:22
    Niedlugo puszcza w obieg pukanie w wiadro...

    Autor nazwal to prog electro house - ja bym to w skrocie ujął jako gowno ale cenzura nie puszcza takich slow. Umiec pizgac mlotem tez trzeba umiec - Darude akurat umial - tutaj to po prostu mocny przesterowany bit i jakies klawisze - smietnik w wydaniu nie-prodigowym.
  • UcieX16 maja 2013, godz. 11:51
    @ artinho
    "Turn It Up" to dziś katuję, dzięki Twojej TOP liście za co chciałbym Ci podziękować! :D

    Ogólnie odziwo bardzo podoba mi się mocny kick połączony z big roomowymi klimatami, tak więc LRAD jak najbardziej mi podszedł (ogólnie fajna zabawa wiadrem jak to ocenił CK1986) :D, Power Glove też niezłe, rzeczywiście czuć coś nieco innego, bo z brzmieniami Pendulum.

    Co do Pendulum to oczywiście, że szkoda że zawiesili działalność pod tą nazwą, ale z drugiej strony lepiej, że stworzyli nowy projekt na big roomowe klimaty, aniżeli mieli by takie dźwięki przemycać do Drum & Bassu lub co gorsza pod Pendulum wydawać taką muzę jak ta ;)
  • artinho16 maja 2013, godz. 14:03
    Poyebało mi się :p Turn It Up to właśnie kolaboracja z DV&LM,a mi chodziło o Hit It jeszcze :D!

    GTA & Henrix & Digital Lab - Hit It (Original Mix)
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (18)