Długą i ciekawą drogę przeszedł w ostatnich latach Dubfire. W 2007 przestał być ikoną progresywnego house'u i jako połowa duetu Deep Dish i przeniósł się do świata minimal techno, wydając między... 20 UserComments

Nowy Dubfire po 3 latach!

Artykuł dodano: 9 lipca 2012, godz. 10:07
Odsłony: 4240x
Długą i ciekawą drogę przeszedł w ostatnich latach Dubfire. W 2007 przestał być ikoną progresywnego house'u i jako połowa duetu Deep Dish i przeniósł się do świata minimal techno, wydając między innymi u Richiego Hawtina, następnie ruszając z własnym labelem SCI Tec. W połowie sierpnia z kolei wystąpi w Lubiążu na Electrocity grając back to back z ...Jamie Jonesem! Czy to oznacza, że muzycznie skręcił w rejony Jonesa?
Niekoniecznie, o czym świadczy długo oczekiwany nowy track autorski. Oj, naczekali się fani Aliego na jego premierową produkcję. Aż trudno w to uwierzyć, ale jego ostatni utwór datowany jest na ...2009 rok! (nie licząc numerów stworzonych wspólnie z Oliverem Huntemannem). Mowa tu o „Rabid”, po którym zapadła cisza. Sam Dubfire przyznaje, że miał problemy z weną twórczą i spokojnie czekał na nowe pomysły. Trzeba przyznać, że niezwykle cierpliwie.



„OCTVS” fani wyłapali już w jego Essential Miksie, teraz doczekaliśmy się oficjalnej premiery całości. Warto było czekać? Naszym zdaniem tak – Dubfire nie poszedł w stronę house'u, jego brzmienie wciąż oscyluje wokół Minusowych klimatów, a główny zakręcony motyw przywołuje czasy, kiedy wszyscy techniczni didżeje grali w swoich setach jeden z jego pierwszych techno utworów pod tytułem „Ribcage”. „Oktawy” na pewno zwracają uwagę i trudno je będzie pomylić z czymś innym w setach didżejów technicznych i tech-housowych. Zakładamy, że nie raz usłyszymy ten track na festiwalach podczas tegorocznych wakacji. Jak Wam się podoba?

Dubfire - OCTVS (Original Mix)
Komentarze
  • popeyus9 lipca 2012, godz. 13:18
    Jak to napisali koledzy wyżej. Kawałek dupy nie urywa i trzeba to obiektywnie powiedziec.
  • Feta79 lipca 2012, godz. 14:06
    Rewelacja! ahahahaaaa.
    to jest moj klimat!
    w sam raz na Fly With Me!
  • chudy5d9 lipca 2012, godz. 15:10
    "Sam Dubfire przyznaje, że miał problemy z weną twórczą i spokojnie czekał na nowe pomysły." - Szkoda, że nie wszyscy dzisiaj tak robią, może nie bylibyśmy bombardowani ze wszystkich stron nudnymi, oklepanymi utworami, gdzie każdy następny brzmi tak samo jak setki poprzednich.
  • malin879 lipca 2012, godz. 15:34
    nutka kozak, jak dla mnie to lepiej ze Dubfire poszedł w strone techno, jeden z niewielu styli muzyczny nie skażony "komercyjnym gównem".
  • Emil26909 lipca 2012, godz. 19:17
    Warto było czekac na taką perełke;) Gość robi swoje i robi to dobrze..
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (20)