Oj, coraz bardziej zaciera się granica między muzyką nibytrancową, nibyprogressive-housową, a electro-housową, coraz mniej dzieli didżejów i producentów z obu światów. Steve Aoki kiedyś grał... 21 UserComments

'Nowy Hałas': Bolier u Aokiego?

Artykuł dodano: 28 marca 2012, godz. 10:38
Odsłony: 2471x
Oj, coraz bardziej zaciera się granica między muzyką nibytrancową, nibyprogressive-housową, a electro-housową, coraz mniej dzieli didżejów i producentów z obu światów. Steve Aoki kiedyś grał niepokorne electro z niespodziankami, teraz stawia na holenderski dutch house, a najnowszy numer w jego wytwórni nagrali dwaj panowie, którzy grali u nas nie raz na stricte trancowych imprezach.
Jednym słowem – świat stanął na głowie i coraz mocniej nam sugeruje, że mamy przestać przejmować się estetykami, stylistykami, etykietkami i nazwami podgatunków, a zacząć traktować taką muzę w kategoriach „club music” (albo raczej „very big club music”), „dancefloor killers”, 'festival bangers" „big room masakrators” i tak dalej. Właśnie w takie rejony przecież celują ci wszyscy producenci, którzy w ostatnim czasie zmienili muzyczne światy, by wystartować właśne w tej, a nie innej konkurencji.



Widać sukces w tej konkurencji jest kuszący, albo po prostu to taka energia, która im osobiście odpowiada – nie możemy tego wykluczyć, w końcu trzeba uczciwie przyznać, że takiego właśnie brzmienia nie było jeszcze kilka lat temu. A więc jest to coś do pewnego stopnia nowego – może się komuś nie podobać numer Boliera i Coenraada „Belmont's Revenge”, ale trudno nie odmówić mu tego, że ma w sobie bardzo dużo mocy, parkietowej wybuchowości, przy okazji będąc stylistycznym misz-maszem. Na pewno skutecznym na imprezach. Przed Wami 'Nowy Hałas'!

Leon Bolier & Cliff Coenraad - Belmont's Revenge
Komentarze
  • Sojka28 marca 2012, godz. 10:42
    Ile to czasu się czekało na ten kawałek, tyle razy premiera była przekładana :)
    Ale w końcu jest, dobry mocny track ;)

    Chociaż i tak mimo wszystko Mighty Ducks było lepsze ;)
  • marcoss8128 marca 2012, godz. 11:03
    Podoba mi się ten kawałek, kompilację też sprawdzę. Dziwne troszkę, że wychodzi w labelu tego wieprza :)
    Sojka: "Mighty Ducks" to był mistrz nie do podrobienia :)
  • baartec28 marca 2012, godz. 11:04
    Dobra nuta, słychać tu Boliera ;>
  • djunderfunk28 marca 2012, godz. 11:05
    myślałem że będzie gorzej ;)
  • zthrx28 marca 2012, godz. 11:12
    niedługo tak banalne i głupie melodie będą produkować z odrobiną basu, że sam chyba zacznę produkować i zbytnio nie będę się różnić od "gwiazd"
  • tomy_rizzo28 marca 2012, godz. 11:31
    Dim Mak <3 me gusta;] kocham ich od samego poczatku :) kawalek co prawda nie taki jak w stylu wiekszosci reprezentujacych ale i tak wpada w ucho < tuptup >
  • walbrzych128 marca 2012, godz. 11:33
    D..y nie urywa cieniutko "zthrx" sto procent prawdy, chyba trzeba zacząc produkowac takie banały
  • walbrzych128 marca 2012, godz. 11:34
    jest teraz popyt na taki chłam
  • Jerycho198828 marca 2012, godz. 12:14
    Moim zdaniem kawałek ten niczym szczególnym się nie wyróżnia... Być może nastąpiło wymieszanie się gatunków, jednak czy to wymieszanie ma jakiś sens? Producenci według mnie niby poszukując nowości, zapominają o jednym, o tym że nie ma nic bardziej doskonałego niż perfekcyjne niedopracowanie, kiedyś kawałki miały głębie porywały, a teraz? Są wręcz idealnie technicznie wypielęgnowane, ale bez głębszego sensu... Ten kawałek może i będzie kosić parkiet, może i jest mocarny, ale czy coś poza tym? Jest to kolejny utwór nastawiony na konsumpcję, a nie na przeżywanie, a mówiąc bardziej kolokwialnie ma zaspokajać potrzeby podstawowe a nie te wyższego rzędu.... No ale to tylko moje zdanie na temat tego utworu ;)
  • zthrx28 marca 2012, godz. 13:15
    Dobrze prawisz, takie kawałki tylko przesłuc***ę i nawet nie pamiętam melodii po 5 minutach
  • UcieX28 marca 2012, godz. 14:55
    Jakbym miał produkować takie kawałki, to wolałbym dać sobie spokój niż się męczyć przy tworzeniu muzyki. W końcu ma ona przynosić zadowolenie i radość. Sluchając starszych kawałków Bojlera to czuć że wymęczony jest ten kawałek...

    Jak ktoś ostatnio trafnie wspomniał - dajmy spokój tym zmęczonym weteranom i szukajmy młodej, kreatywnej krwi :)
  • P4B1028 marca 2012, godz. 14:56
    Dobra nuta.

    ps. rozumie tych co mówią ze kawałek zły, bo to nie jest nuta do słuchania w domu. Na parkiecie zda egzamin.
  • Luc Deep28 marca 2012, godz. 15:58
    nie mój klimat, słuchając tego teraz w domu jakoś mnie nie drażni, gorzej było by na evencie, wtedy track nie do wytrzymania. Kawałek sam w sobie bez polotu, bez jakiegokolwiek przekazu, bez emocji a tego wymagam od danego utworu nie ważne czy w domowych głośnikach czy na imprezie.

  • Pixik0728 marca 2012, godz. 17:08
    w miarę dobrze idzie ale typowy parkietowy sztos dla mnie to nie jest. Wymieszanie stylów-dla mnie bomba bo nigdy nie ograniczałem się do jednego gatunku muzyki elektronicznej czy jakiejkolwiek. Zawsze mnie irytowały wojenki w stylu trance vs house itp itd. Jak czytam o braku polotu czy braku przekazu...
    ok może ktoś to tak oceniać ale jaki przekaz w utworze bez vocalu? Może chodzi o to czy utwór zamula czy jest radosny? Bo nie rozumiem.
  • Adrian Delay28 marca 2012, godz. 17:42
    @Jerycho1988 Zgadzam się . Te niedopracowane kawałki sprzed lat mają klimat nie do pobicia
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (21)