Amerykański magazyn GQ jest w ostatnich dniach na ustach wielu miłośników muzyki tanecznej z całego świata, po kontrowersyjnym reportażu o Aviciim wydrukowanym w ostatnim numerze tego... 31 UserComments

Oświadczenie Aviciiego w sprawie reportażu 'Król Umc Umc Umc'

Artykuł dodano: 4 kwietnia 2013, godz. 19:19
Odsłony: 8780x
Amerykański magazyn GQ jest w ostatnich dniach na ustach wielu miłośników muzyki tanecznej z całego świata, po kontrowersyjnym reportażu o Aviciim wydrukowanym w ostatnim numerze tego bardzo popularnego w USA pisma .
Już sam tytuł jest wielce wymowny – „King of Oontz Oontz Oontz”.  Autorka spędziła ze szwedzkim producentem kilka dni w trasie, dzięki czemu możemy dowiedzieć się, jak to przed występem w Meksyku chodził zirytowany dookoła pokoju paląc papierosa za papierosem i pijąc red bulla za red bullem wkurzając się na poprzedzającego go didżeja za to, że ten „wygrywa mu wszystkie jego pieprzone kawałki”.



Poza tym w artykule pojawia się wiele innych intrygujących fragmentów, np. o samym wyłapaniu talentu Aviciiego przez menedżera Asha Pournouri i obiecaniu przez niego, że w dwa lata zrobi z niego największą gwiazdę na świecie, są żarty jego ochroniarza na temat zakresu jego obowiązków („noszę w dupie narkotyki dla niego”), a także stwierdzenie Aviciiego, że „wszystkie kawałki i przejścia między nimi mam wcześniej przygotowane, to tylko weterani sceni jeszcze mówią o czytaniu tłumu w trakcie imprezy po to, żeby dbać o swoją reputację w środowisku”.

Cały reportaż znajdziecie tutaj: http://www.gq.com/entertainment/music/201304/avicii-tim-bergling-profile-gq-april-2013



Avicii na swoich profilach społecznościowych ustosunkował się do artykułu w taki oto sposób:

„Normalnie bym się czymś podobnym nie przejął, ale na ten tekst musiałem zwrócić uwagę, zastanawiam się jak on w ogóle mógł zostać opublikowany z taką liczbą nieprawdziwych rzeczy i nietrafionych cytatów (…)

Reporterka Jessica Pressler ZACZYNA od nazwania moich fanów słowem „douchebags” (ang.: aroganckie, wredne dupki). Poza tym opisuje osoby przychodzące na moje imprezy jako osoby zażywające narkotyki!  (…)


Moje narzekanie na poprzedzającego mnie didżeja prowadzą panią Jessicę do wniosku, że ja podczas grania dotykam tylko potencjometrów. To naprawdę obraźliwe – nigdy nie zagrałbym zaplanowanego wcześniej seta z wcześniej nagranego CD,  nigdy nie oszukałbym moich fanów w ten sposób. Jedyne przygotowania to takie, że sprawdzam początki i końce numerów, żeby jak najlepiej je później zmiksować, sprawdzam i ćwiczę miksy harmoniczne jak wielu innych didżejów i jestem z tego dumny (…).  Niektórzy didżeje znani są ze swoich  niesamowitych technicznych umiejętności – jak A-Trak, Steve Angello czy Laidback Luke – ja taki nigdy nie będę, kojarzony jestem inaczej.



Wszystko w tym artykule zostało przedstawione źle – łącznie z kawałkami, które niby gram. Ten artykuł jest nieprawidłowy i niesprawiedliwy. Reporterka GQ tworzy obraz publiczności przychodzącej na imprezy muzyki elektronicznej, która jest cały czas na haju, jest brzydka, niewyedukowana, głupia i chamska. Kiedy ja widzę ich/was jako troskliwych, kochających, pozytywnych I dokładnie odwrotnych w stosunku do tego, co zostało w tym reportażu napisane. Oczywiście ludzie zażywają narkotyki gdy wychodzą na imprezę, ale to nie dotyczy tylko świata związanego z jednym gatunkiem muzycznym (…).

Wpuściliśmy GQ do nas do środka, żeby sportretowali na poważnie ten świat, by pokazać go masom, które mogą go nie znać i go nie rozumieć. Myśleliśmy, że uda się pokazać tę pasję i fenomen tej wielkiej społeczności gromadzącej się naturalnie wokół tej muzyki. Problem w tym, że pojechała z nami w trasę osoba, która nic nie wie o muzyce elektronicznej i zawiodła na całej linii”.

Komentarze
  • artinho4 kwietnia 2013, godz. 19:41
    No Angello rzeczywiście technikiem jest niesamowitym ;)
  • maciejo114 kwietnia 2013, godz. 19:42
    Słyszałem że Tom Swoon zabiera ze sobą w trasę Ewę Drzyzgę i powstanie z tego krótki rzeczowy reportaż.
  • FuDiTraNceBOY4 kwietnia 2013, godz. 19:48
    Ale jazda! ;D Pozniej przeczytam atykul bo musze teraz cos ogarnac, ale ladnie po nim pojechali. Hehe to jest jeden z komentarzy pod tamtym artykulem "THIS ARTICLE ARE EXPOSING THE TRUTH, STOP THIS BULLSHIT CALLED AVICII" ;)
  • viscaelbarsa4 kwietnia 2013, godz. 19:55
    nie wpuszcza się lisa do kurnika :)
    ewidentnie artykuł na zdyskredytowanie, bo przecież takie banialuki można napisać o każdym artyście, widać, nie wszystkim pasuje popularność EDM w USA :) zresztą kiedyś była sytuacja, że na Electrocity pojawił się przedstawiciel telewizji, która robiła materiał ('przypadek' chciał, że powiązany z inną imprezą), i powstał wybitnie tendencyjny materiał. Naprawdę nie trzeba dużo: trochę tendencyjnych komentarzy prowadzącego, wyłowienie z tłumu kilkunastu tysięcy osób 3 osób, które zaprezentowano jako "wiksiarzy", do tego podkład muzyczny, który na EC nigdzie nie usłyszysz... Potem przeproszono i zmontowano kolejny normalny materiał.
    dlatego nie dziwię się oburzeniu Aviciego. Można go lubić lub nie ale nic mnie tak nie wk***ia jak tendencyjni dziennikarze i ich twórczość za kilka judaszowych srebrników (i nie mam tu na myśli tylko rynku muzycznego).
  • Kramon4 kwietnia 2013, godz. 20:16
    warte przeczytania chociaż większość tekstu to autorka opisuje negatywnie typu marnuje kasę oblewają się szampanami itp bawią się. musi być straszną nudziarą.
  • DJ Morri4 kwietnia 2013, godz. 20:27
    Moim skromnym zdaniem to 100% manipulacja i marketing w czystej postaci!
  • artinho4 kwietnia 2013, godz. 20:32
    Visca dobrze prawi. Można go lubić lub nie, dziennikarze podejmujący prace na dany temat powinni swoje personalne preference odstawić na bok, ale widać, że nie tylko w Polsce są szuje dziennikarskie, szkoda tylko, że sporo osób chwyta te dziennikarskie pomyje jak pismo święte.
  • Arestrancer004 kwietnia 2013, godz. 20:37
    Coś tak na intuicje mi się wydaje, że dziennikarka tego nie zmyśliła.
  • viscaelbarsa4 kwietnia 2013, godz. 20:50
    Arestrancer00
    może i część jest prawdy, ale Arthinio ma całkowitą rację. Wyobraź sobie, że zgłasza się ta pani, i chce opisać wyjazd klubowiczów na event. Towarzyszy im, obserwuje, traktujesz ją jak dobrą znajomą. Robicie co lubicie, nic nadzwyczajnego. A potem ona opisuje o pijaństwie w autokarze, laniu na parkingach, wulgaryzmach, pobycie na evencie, gdzie opisuje Was jako gówniarzy bawiących się w rytmach do dźwięków jak z Huty Katowice. I co nie byłoby to bliskie prawdy? Ale czy to prawdziwy obraz naszych imprez, wyjazdów? Wszystko można opisać na dwa sposoby.
    A te szampany? Kramon dobrze pisze, jeśli autentycznie to nudziara, znam fajne kobiety które same się oblewają i każą pić ;-) Ta kobieta za darmo wbija na imprezy, towarzyszy DJ gdzie inni mogą o tym tylko pomarzyć a tu taki tekst :)
  • daniel_zerga4 kwietnia 2013, godz. 21:00
    No poszła ostro po bandzie ale Avicii też trochę przesadził pisząc cytat: "jest brzydka, niewyedukowana, głupia i chamska" przez ten tekst zniżył się do jej poziomu ( w sumie się też trochę nie dziwie że dał taki komentarz) ale teraz będzie miał pewnie znów "suszoną głowę"
  • Jerycho19884 kwietnia 2013, godz. 21:46
    Nie zapominajmy jednak o jednym - o tym, że ta pani może chciała być w pewnym sensie obiektywna. Oczywiście obiektywizm sensu stricte w pracy dziennikarza nie istnieje - zawsze przeżarty jest ideologią lub górnolotnie założoną linią... Niemniej nie wiemy jak było naprawdę, jak zachowywali się bohaterowie tego artykułu... Jestem zdania, że tylko winny się tłumaczy, gdyż najlepszą obroną na szkalowanie jest stara jak świat ignorancja... Zresztą jak wiadomo za oceanem różne rzeczy się dzieją, więc ktokolwiek dopuścił się kłamstwa w tym wypadku (pan niby dj lub pani dziennikarka) działa jedynie, w sposób jak najbardziej pozytywny, na karierę Szweda ;)
  • artinho4 kwietnia 2013, godz. 22:02
    Jerycho, tylko, że do tego materiału doliczając fanów Aviciiego wychodzi bardzo spora liczba ludzi. Gdybym ja w dzień dobry tvn wbił się na scene i powiedział, że Tusk zgwałcił mi siostrę to nikt raczej tego by nie olał, a za pewne i sam Tusk by się do tego odniósł. Każda sytuacja ma dwie strony medalu, a dziennikarze poprzez brak moralności decydują, którą stronę przedstawią masą, które chwycą ten teks jakby to ksiądz na kazaniu wygłosił.
  • Timber4 kwietnia 2013, godz. 22:08
    Naprawdę myślicie że Avicii przed imprezą to sobie siedzi spokojnie w pokoju hotelowym i czyta książkę? na jakim wy świecie żyjecie? Przecież to jest balanga na całego, dziwki, koks, alkohol i cholera wie co jeszcze. Wiadomo że ochroniarz mu w dupie koks trzyma, bo po co ma się narażać? Że się denerwuje jak ktoś przed nim gra tracki jakie on chciał zagrać świadczy najlepiej o tym że dupa z niego a nie dj, że ustawia sobie gotowe sety wcześniej (bo prawdziwy dj zagrałby po prostu coś innego) potwierdza to tylko oburzając się na to że dziennikarka oskarża go o kręcenie tylko gałkami miksera gdzie po chwili mówi że wszystkie kawałki i przejścia ma wczesniej przygotowane i że sprawdza tylko początek i koniec tracków żeby dobrze je zmiksować. No litości...
  • viscaelbarsa4 kwietnia 2013, godz. 22:27
    Timber lubię Twoje teksty i cenię, ale jeśli uwierzyłeś, że ochroniarz trzyma działki dla Aviciego w dupie to gratuluję :))))) pewnie jeszcze A. wciąga kokę bezpośrednio z czekoladowej krainy ochroniarza. Razem z laseczkami :) Stąd potem polewają wszystko tymi szampanami aby zabić niemiły smak. No ok uwierzę, jeżeli są już aż takimi perwersami...
  • Timber4 kwietnia 2013, godz. 22:31
    Visca w dupie chodzi o to że po prostu on mu to ogarnia, a nie tak dosłownie
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (31)