Jeżeli ktoś w pierwszym zdaniu zapowiedzi prasowej pisze, że "Amygdala" to "Sierżant Pieprz" DJ-a Koze, to znaczy, że celuje bardzo, bardzo wysoko. "Sgt Pepper's Lonely Hearts Club Band" to album... 11 UserComments

Płyta tygodnia: DJ Koze!

Artykuł dodano: 4 kwietnia 2013, godz. 10:10
Odsłony: 2701x
Jeżeli ktoś w pierwszym zdaniu zapowiedzi prasowej pisze, że "Amygdala" to "Sierżant Pieprz" DJ-a Koze, to znaczy, że celuje bardzo, bardzo wysoko. "Sgt Pepper's Lonely Hearts Club Band" to album uważany za opus magnum zespołu The Beatles, ich najbardziej złożone, głębokie, koncepcyjne i wybiegające w przyszłość dzieło.
Czy to samo można powiedzieć o albumie DJ-a Koze? "78-minutowa, nierealna podróż do środka umysłu artysty, intensywna, głęboka i eteryczna, kalejdoskop klimatów i niuansów, dotąd niespotykany"... chyba niepotrzebnie wydający album label Pampa Records już na starcie wyręcza recenzentów tej płyty, niemalże wyczerpując arsenał przymiotników określających "Amygdalę". Aż chce się napisać: "hola, hola, aż tak doskonale to to nie jest!".

Chociaż w istocie jest wybornie. To jedna z tych płyt, o których można spokojnie powiedzieć "płyta przygodowa". Albo "płyta kolorowa". Na pewno niesamowicie klimatyczna - podobno powstawała w "hiszpańskiej wiosce rybackiej", co wydaje się może przesadzonym tekstem marketingowym, ale co jednak można sobie wyobrazić. A nawet trzeba, bo pomaga to w odbiorze tego materiału.




Bo w gruncie rzeczy to muzyka bardzo organiczna, żywa choć w większości syntetyczna, pachnąca naturą choć przecież mocno cyfrowa. Koze sprytnie wyważył proporcje między pulsującymi beatami a intrygującą elektroniką, dzięki czemu spokojnie można rozważać ten album w kategoriach "nowej, ciekawej muzy", nie tylko jako rzecz na parkiety. Zaskakujące wręcz, że otwiera "Amygdalę" aż czterema z rzędu numerami deep housowymi - słuchaczy spoza klubowego świata mają tu pewnie zadowalać goście - Caribou, Apparat i Matthew Dear to przecież prawdziwa śmietanka alternatywnej elektroniki.

Koze radzi sobie równie świetnie w zgrabnie połamanych, zmyślnie skontruowanych, a przy tym pełnych uczucia utworach takich, jak: "Don't Lose My Mind","Das Wort" albo "Marylin Whirlwind" czy wytrącającym z równowagi głównie przez język niemiecki potraktowany we... francuski sposób, w utworze przedostatnim.

Jakieś minusy? Osobiście skróciłbym trochę ten album, z 78 do powiedzmy 63 minut, i ograniczył się do jednego tylko utworu z Matthew Dearem - ten charakterystyczny artysta tak mocno odciska swoje piętno, iż można zapomnieć, że to album DJ-a Koze, a nie Deara właśnie. W pozostałych fragmentach nikt nie zaburza osobowości samego Koze, który od kilku lat zdawał się muzycznie zapowiadać, że taki album jest w jego zasięgu i rzeczywiście - murowany kandydat do jednej z płyt roku. Warto przedrzeć się przez niektóre chaszcze, by potem z uśmiechem na ustach poleżeć sobie na zielonej łące, niekoniecznie w pobliżu hiszpańskiej wioski rybackiej (choć właściwie dlaczego nie?).

DJ Koze feat. Caribou - Track ID Anyone?


DJ Koze - Marilyn Whirlwind


DJ Koze ?- Royal Asscher Cut


DJ Koze Feat. Matthew Dear - Magical Boy


DJ Koze - Don't Lose My Mind


DJ Koze - Ich Schreib' Der Ein Buch 2013 (ft. Hildegard Knef)


FRAGMENTY WSZYSTKICH UTWORÓW:


http://www.beatport.com/release/amygdala/1057282


P.S. Warto może dodać, że to w tej chwili na Beatporcie TOP 3 najlepiej sprzedających się wydawnictw!
 
Komentarze
  • selstei4 kwietnia 2013, godz. 11:04
    Juz jakis czas temu mialem przyjemnosc sluchac tego krazka i jedno wiem na pewno - jest to ponadczasowe dzielo. Genialna plyta z niesamowicie przemyslanymi utworami. Naprawde polecam!!
  • CK19864 kwietnia 2013, godz. 11:13
    Zalatuje Jordowskim i latami 70tymi. Ja osobiście nie lubie takiego deepowego plumkania i ciepłych kluch. Wole z większą sceną dźwięków np. LoQuai czy Ioan Gamboa, Kassey Vorn. Pierwszy utwór mega przypomina Sky&Sand Kalkbrennera i widze go jako idealny zakończyciel imprez/setów. Liczę, że takie krążki mimo wszystko znajdą słuchaczy w PL, bo jest to prawdziwa elektronika, muzyka klasyczna XXI wieku. Kompozycja doskonała i skończona tylko w umyśle twórcy.
  • Jooker904 kwietnia 2013, godz. 12:05
    bedzie na tauronie :)
  • Jerycho19884 kwietnia 2013, godz. 12:29
    Chciałoby się rzec jak czytam ten artykuł:
    http://www.joemonster.org/p/858764/KUR_WINCYJ[...]
    "Wincyj" takiej muzyki na ftb ;)
    Płytę przesłuchałem w zeszłym tygodniu, moim zdaniem naprawdę godny materiał... Nices Wolkchen, Das Wort, Don't Lose Your Mind, Amygdala, NooOoo są po prostu genialne. Zresztą cała płyta to niezła przygoda...
    BTW. No i teraz ciekawe ilu ludzi skomentuje te wydawnictwo? Ilu jest tu otwartych na takie albumy?
  • FuDiTraNceBOY4 kwietnia 2013, godz. 13:44
    Zostawie sobie ta plytke na sobote badz niedziele. Zapowiada sie bardzo ciekawie po przesluchaniu pierwszych dwoch kawalkow wrzuconych przez Marcina.
  • Cinek__4 kwietnia 2013, godz. 16:32
    No Stefan.. Świetne wydawnictwo. Więcej tak ambitnego materiału
  • kisielowicz4 kwietnia 2013, godz. 16:42
    Dobry album ale jak dla mnie bardziej pasuje do posłuchania w domu niż do potańcowania :) chociaż nie wiem jakbym się zachowywał gdybym słyszał materiał na żywo :)
  • artinho4 kwietnia 2013, godz. 19:44
    Świetny materiał, drugi numer najbardziej mi podszedł
  • Timber4 kwietnia 2013, godz. 20:39
    po prostu świetna muzyka elektroniczna, super się słucha z vinyla
  • pwl206 kwietnia 2013, godz. 18:51
    Mam w domu jeden album wydany przez Pampę i ten chyba powinien być drugim... Track ID Anyone? ekstra tytuł :D
  • Fioro9 kwietnia 2013, godz. 17:44
    D:\MP3\dj koze aka monaco schranze - der saeger von st. georg.mp3

    ale idzie to bydle!!!!!!!!!!!!!

    pamiętam i kocham !!
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (11)