Kalkbrenner wydał nowy album? Owszem, w ostatni piątek. Nazywa się „Guten Tag” i generalnie zbiera nieco lepsze opinie od poprzedniego, choć trudno mówić o arcydziele. 20 UserComments

Płyta tygodnia: Paul Kalkbrenner!

Artykuł dodano: 3 grudnia 2012, godz. 12:10
Odsłony: 10386x
Kalkbrenner wydał nowy album? Owszem, w ostatni piątek. Nazywa się „Guten Tag” i generalnie zbiera nieco lepsze opinie od poprzedniego, choć trudno mówić o arcydziele.


Właściwie można odnieść wrażenie, że Kalkbrenner nie ma ochoty nagrywać arcydzieła. Podobnie jak w przypadku poprzednego krążka tu również można odnieść wrażenie, że materiał jest jakby trochę niedopracowany, zbyt niepozorny, uproszczony. Nie ma tu rozbuchanych aranżacji, a pewnie mógłby sobie na nie Paul pozwolić, gdyby mu się chciało. Albo raczej – gdyby czuł taką potrzebę.

Najwyraźniej Kalkbrenner doszedł do innego wniosku – chce, żeby jego muzyka była jak najbardziej naturalna, nie chce przekombinowywać, nie chce nad swoimi nagraniami zbyt długo siedzieć. Nawet grafik tworzący okładkę nie miał zbyt wiele do roboty. Również niekoniecznie ma ochotę miażdżyć parkiety – poza „Treummerung” czy „Hinrich Zur See” niełatwo odnaleźć tu imprezowe bangery.



Znów obcujemy z czymś raczej intymnym i mocno melancholijnym – więcej tu smakowitej elektroniki niż szalonego tańca. I co ważne: drugi i trzeci raz słuchania wypada dużo lepiej niż pierwszy. Tak więc zachęcamy, by dać „Guten Tag” co najmniej dwie szanse. Bo, jak zwykle u niego, sporo jest fajnych melodii i słucha się tego bardzo miło.


Które numery najlepsze?

Paul Kalkbrenner live - Trümmerung - Berlin Festival 2012


Paul Kalkbrenner - Guten Tag - Snippet Version


ODSŁUCH WSZYSTKICH FRAGMENTÓW:

http://www.beatport.com/release/guten-tag/1003851
Komentarze
  • Timber3 grudnia 2012, godz. 12:29
    Der Stabsvoernern, Spitz-Auge, Das Gezabel, Das Gezabel De Luxe - te numery podobają mi się najbardziej, cały album ogólnie na + ale szału nie ma. Z drugiej jednak strony, gdyby tak umówić się że Berlin Calling nie ma i nie było, to byłby super album, bo nie ma się co oszukiwać, wszystko co Brenner wydaje po BC będzie do tego porównywane
  • Axel.3 grudnia 2012, godz. 12:50
    Mistrz
  • ozon6663 grudnia 2012, godz. 12:52
    Der Stabsvoernern, Speiseberndchen,Der Ast-Spink mi z kolei te :)))))))
  • ozon6663 grudnia 2012, godz. 12:53
    ogolnie kozak plyta !!!!!!!!!!!
  • DeeJay ija...3 grudnia 2012, godz. 13:04
    Jest sporo dobrych utworów na tej płycie. Cały materiał nie wybija się jakoś super ale jest ciekawy...
  • Rascal0pl3 grudnia 2012, godz. 13:09
    Zdecydowanie lepszy niz poprzedni. Kilka utworow na prawde dobrych :)
  • radiel3 grudnia 2012, godz. 13:22
    Brakuje tylko hitu w stylu "Sky And Sand", ale ogólnie album trzyma poziom.
    Najlepszy kawałek dla mnie to "Der Buhold".
  • Sojka3 grudnia 2012, godz. 13:45
    Der Stabsvoernern
    Das Gezabel
    Hinrich Zur See

    Najlepsze jak dla mnie :)
  • marcoss813 grudnia 2012, godz. 14:21
    "I co ważne: drugi i trzeci raz słuchania wypada dużo lepiej niż pierwszy" gdyby nowi producenci mogli liczyć na taki kredyt zaufania...:)
  • digitalusum3 grudnia 2012, godz. 14:44
    @Timber.
    100% racji. każdy kolejny album będzie porównywany do Berlin Calling. może być ciężko wyjść na przeciw takim oczekiwaniom....z drugiej strony jest już i tak bardzo docenionym artystą, że może sobie swobodnie pozwolić na produkowanie takich albumów.
    ogolnie album oceniam na 4....przy 2-3 przesluchaniu robi zdecydowanie fajniejsze wrazenie.
  • Luc Deep3 grudnia 2012, godz. 14:59
    Rzeczywiście album pełen świetnych melodii, które mocno charakteryzują Paula. Najpiękniejsze numery według mnie to: Speiseberndchen, Das Gezabel, Datenzwerg, Bieres Meuse----mistrzowskie melo!!!:):)
  • mefistek3 grudnia 2012, godz. 15:07
    Ode mnie 4/5, niestety ale pryzmat BC robi swoje :? Album dobry, kilka konkretów jest ;)
  • stereo20003 grudnia 2012, godz. 20:56
    Das Gezabel De Luxe dla mnie nr 1...cała płyta w wielkim stylu Paula,nic dodać nic ująć ...
  • Rascal0pl3 grudnia 2012, godz. 21:05
    btw, Berlin Calling to jest zbieranina z jego wczesniejszych albumow w wiekszosci, wiec to nie moza jako album uznac, tylko soundtrack po prostu.
  • UcieX3 grudnia 2012, godz. 23:15
    Czasem zdarza się, że pewien sukces artysty potem go... przytłacza, bo chciałby osiągnąć coś równie spektakularnego, ale poprzedni sukces prowadzi, do tego że chciałby to osiągnąć zbyt łatwo i szybko. Takie słowa mi się narzucają, czytając ten artykuł, a jak jest w rzeczywistości z chęcią sprawdzę w domu w weekend. Stosunkowo chłodny felieton dobrze nastraja do tego, aby ten album docenić :)
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (20)