Jak pewnie wiele razy słyszeliście najbardziej imprezowy okres w życiu człowieka wg różnych badań kończy się w okolicach trzydziestki. 16 UserComments

Prawie 4 mln Brytyjczyków powyżej 45. roku życia imprezuje raz w tygodniu!

Artykuł dodano: 26 czerwca, godz. 07:29
Odsłony: 1103x
Jak pewnie wiele razy słyszeliście najbardziej imprezowy okres w życiu człowieka wg różnych badań kończy się w okolicach trzydziestki. 

Potem zakładamy rodziny, zaczynamy martwić się o wiele przyziemnych spraw, weekendowe wypady imprezowe wydają nam się albo za drogie albo zbyt mało atrakcyjne. Słyszeliście ten dowcip o gościu, który kiedyś kłamał w domu, żeby iść się bawić z kolegami, a teraz kłamie kolegów, żeby móc zostać w domu? Podobno jest w nim wiele prawdy o nas. 


A o Polakach w szczególności, bo jeśli wybierzecie się na imprezę czy festiwal w Holandii, Niemczech czy UK, średnie wieku jest dużo wyższa niż u nas. Jak się okazuje w Wielkiej Brytanii imprezowe statystyki pod tym względem prezentują się fantastycznie - 3,7 miliona osób powyżej 45. roku życia wychodzi wciąż imprezować regularnie, raz w tygodniu, a zatem co weekend!

Z badania wynika również, że aż 60% regularnych klubowiczów deklaruje, że nigdy nie przestanie imprezować, a 24% twierdzi, że po czterdziestce bawi się częściej, niż w czasach, gdy byli młodzi. 

A jak to wygląda u nas? Chyba trochę lepiej, niż jeszcze 10 lat temu?

Komentarze
  • Mariusz Górny26 czerwca, godz. 16:34
    Bo w życiu robi się to co serce podpowiada a nie że musi być to i owo po za tym starzeją się ci co przestają się bawić a w moim przypadku nie ma nowy o przestaniu zabawy na Eventach nie ma nawet takiej opcji
  • Piotr Grygo26 czerwca, godz. 17:17
    W ubiegłym tygodniu na torwarze grał Scooter i było dużo starszych i też się gibali i skakali, także nie tylko UK, złośliwi powiedzą że za 500+, ale czy to źle?
  • Ewelina G-m26 czerwca, godz. 17:11
    Zawsze i w każdym wieku A czym jestem starsza tym bardziej się chce a wiosen mam z juz 40 zabawa to podstawa tam człowiek odstresowuje i odmładza
  • Al Bainox26 czerwca, godz. 18:55
    Zobaczcie na średnią wieku na Maydayu w Katowicach, robi się podobnie ;)
  • KamilB198926 czerwca, godz. 23:35
    I bardzo dobrze. Życie jest tylko jedno.
  • Wojciech Voytas Trzc27 czerwca, godz. 05:22
    41 na karku i dalej latam na imprezach ;)
  • nobipro27 czerwca, godz. 08:06
    U nas szybko tak nie będzie...może nawet nigdy...myślę że u nas kultura klubowa jest znikoma lub nie istnieje...ludzie w Polsce nie czują tej muzyki...większość ludzi wychowanych na elektronice lat 80tych,techno i house wyjechała za chlebem za granicę i tam zasilają imprezy i puby...tu edukacja młodego pokolenia odbywa się na festynach z muzyką ludową i disco polo lub ewentualnie jakaś gwiazda typu Enej, Golce czy Margaret...w radio leci pop a na weselach Ale Aleksandra....kujawiaki i obertasy...Wyjście do klubu czy na event wielu kojarzy się z narkotykami i pigułką gwałtu....stąd uważam że na eventach albo będą starzy wyjadacze albo eventów po prostu nie będzie bo kto by miał na nich być?...ostatnie w miarę udane imprezy u nas to lata to okolice 2012rok...no może jeszcze doliczyłbym przedostatne electrocity...na pewno nie ostatnie bo to była już padaka...jako stary piernik w wieku prawie 50lat dodam...kiedyś to było...było...ale się zmyło...
  • Klaudia Wojnarowicz27 czerwca, godz. 06:17
    Nie nie nie, u nas 'na starość'się nie wychodzi, bo jesteśmy wychowywani w kulturze zakladania sobie nawzajem kagańca na pysk. Kobiety robią jazdy facetom chcącym wyjść gdzieś z kumplami, faceci są zaborczy i nie wypuszczają kobiet samych. To nie jest reguła, ale jest to często spotykany przypadek. Do tego dochodzi 'masz rodzinę, zajmij się pracą a nie imprezy w głowie' też w kontekście narzucania 'norm' przez otoczenie. Byłam na imprezach w Holandii, Niemczech i UK. Tam takiej mentalności nie ma. Ba! Robi się imprezy startujące w południe i kończące się o północy, właśnie z myślą o tym, że uczestnicy imprezy muszą wrócić do rodzinnych obowiązków wieczorem. U nas lokale zapełniają się mega późno. Na eventach pierwszy skład też często nie ma publiki. W Londynie miałam przyjemność bawić się na Hospitality BBQ (impreza Hospital Records), która startowała właśnie w południe. Dotarlam o 14, kolejka przed wejściem, w środku 2/3 lokalu pełne (a były 3 sceny, w tym jedna na ogródku). Także tego.
  • Beata Woźniak27 czerwca, godz. 07:09
    Remigiusz Woźniak ????
  • Jakub Niwag27 czerwca, godz. 10:21
    ja tam założyłem rodzinę a jeżdżę na festiwale jeszcze więcej niż przed.
  • Macioza27 czerwca, godz. 15:57
    Jak to się mówi : Never Too Old For Techno !! :]:]
  • Przemysław EF27 czerwca, godz. 18:23
    Możliwe.. Poczekaj aż osiągniemy taki wiek ??
  • AnioLL28 czerwca, godz. 01:18
    Duzo jest prawdy w tym co jest napisane. U nas w pewnym wieku mysli sie predzej o rodzinie, dzieciach niz laczy zycie prywatne z rozrywkami...
  • AnioLL28 czerwca, godz. 01:18
    Duzo jest prawdy w tym co jest napisane. U nas w pewnym wieku mysli sie predzej o rodzinie, dzieciach niz laczy zycie prywatne z rozrywkami...
  • Agusia Łuczak28 czerwca, godz. 05:28
    ja mam bardzo powyżej tej tabeli..i jestem HAPPY,wiele osób mnie zna..jeżdżę,bawie sie ..korzystam z życia ..wszystkim tego życze,??????czas jest dla mnie teraz..kobieta +45..????
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (16)