Gdy zapowiadaliśmy na FTB wydanie nowego albumu Andre zatytułowanego "Contact" daliście wyraźnie do zrozumienia, że dokonania ATB wciąż mniej lub bardziej Was obchodzą. Sprawdzamy dziś zatem nowy... 17 UserComments

Premiera nowego teledysku ATB

Artykuł dodano: 17 stycznia 2014, godz. 12:26
Odsłony: 5552x
Gdy zapowiadaliśmy na FTB wydanie nowego albumu Andre zatytułowanego "Contact" daliście wyraźnie do zrozumienia, że dokonania ATB wciąż mniej lub bardziej Was obchodzą. Sprawdzamy dziś zatem najnowszy teledysk, który dziś ma swoją premierę. 

Portal FTB.pl został oficjalnym patronem nowej płyty ATB, a zatem bądźcie czujni i sprawdzajcie, co się dzieje na naszej stronie oraz naszym fanpejdżu na Facebooku, na pewno będzie okazja wygrać to wydawnictwo w konkursie. A tymczasem rzućmy okiem na najnowszy klip do nagrania "Face To Face". 


"Video nie ma żadnego sensu, ale kawałek jest super", głosi jeden z komentarzy na Youtube. Inny mówi o "klasycznym brzmieniu ATB" i trudno się z tym nie zgodzić. Starzy fani ATB, którym do dziś sprawiają przyjemność jego pierwsze przeboje, powinni być zadowoleni. 

ATB feat. Stanfour - Face To Face (Official Video HD)
Komentarze
  • UcieX17 stycznia 2014, godz. 12:51
    Faktycznie to chyba jeden z najlepszych utworów ATB z jego nowego albumu. Bardzo fajna melodia, ładnie by pykało, gdyby nie ten vocal, który psuje klimat i kick + snare moim zdaniem jest zbyt agresywny względem takiego pływaka.
    W sumie można powiedzieć podobnie o większośći utworów z jego nowej płyty, co niestety mnie zniechęciło. Nie kupię już tej płyty, tak jak mam dwa wcześniejsze albumy, ale pewnie dzięki takim zmiankom oprócz niektórych starych fanów zyska wielu nowych fanów, którzy jarają się np. współczesnym Arminem :P
  • pwl2017 stycznia 2014, godz. 13:03
    Klasyczny styl ATB to najlepsze określenie i dla tego numeru i samego klipu:) Sama piosenka swoją strukturą i ogólnie energią kojarzy mi się z Hold You, myślę że będę kręcił regulatorem głośności w prawo w trakcie jazdy autem gdy poleci w naszych radiostacjach:)
    Klip także charakterystyczny dla ATB w pozytywnym znaczeniu. Piękne miejsca i widoki, ciekawe ujęcia, klasyczny samochód, lekki motyw miłości lesbijskiej (Could You Believe, Feel Alive), do tego Andre bawiący się przy sprzęcie. Uwielbiam!
  • InAffairWithMusic17 stycznia 2014, godz. 13:05
    jest spoko :) ..piosenka
  • 11dante17 stycznia 2014, godz. 15:08
    rzeczywiscie to jego brzmienie. melodia piekna, ale wokal... nie tyle wokal mi przeszkadza, ale tekst. przez prawie 4 min. slysze zapetlone "call you name" i "face to face, face to face" i znowu "if I call you name" bla bla bla, troche mnie to drazni ;)
    jesli to jest jego najlepszy utwor z tej plyty, to niewiele bedzie ciekawych pozycji. marzy mi sie plyta pokroju Future Memories, tam co drugi utwor byl naprawde na wysokim poziomie (in my opinion ofc;))
  • UcieX17 stycznia 2014, godz. 15:26
    Jeszcze dodam, że szkoda że ATB nie pokusił się o wersję ambientową albo chilloutową tego kawałka. Wersja instrumentalna w chilloutowym klimacie pewnie byłaby cudeńkiem w jego wykonaniu.
    <br>@11dante
    Future Memories był wypas tak samo jak Distant Earth (moim zdaniem ofc) :D
  • 11dante17 stycznia 2014, godz. 15:53
    @UcieX
    zgadzam sie, chociaz FM troszeczke bardziej zapadl mi w pamiec ;)
  • Jerycho198817 stycznia 2014, godz. 17:47
    A ja mam ten problem z ATB, że gdzie większość kawałków z pierwszej płyty wyrzuciłbym do kosza o tyle ten ambient/chillout (z drugiej) to po prostu miód dla moich uszu... Szkoda więc, że nie można kupić jednej płyty z tego dwupłytowego wydawnictwa ;)
    Co do kawałka mam tak jak UcieX chętnie posłuchałbym go w spokojniejszej wersji ;)
  • Cinek__17 stycznia 2014, godz. 17:54
    Faktycznie klimat typowy dla ATB ale mam jakiś niedosyt , sorki ale do mnie ten numer nie przemawia...
  • Seba211017 stycznia 2014, godz. 18:07
    No tak,wokal rzeczywiście trochę irytujący choć kawałek jako całość nawet niezły.Mam czasem wrażenie,że nie zawsze Andre ''trafia'' z tymi wokalami,niektóre utwory takie jak np.''Renegade'' troszkę działały mi na nerwy....Tak swoją drogą,dawniej przy okazji wydania nowego albumu Andre cieszyłbym się podwójnie,bo byłbym niemalże pewny,że Atb do nas zawita,a teraz.....no cóż.....zostały mrzonki.A ostatni ''In concert'' to była jedna z lepszych imprez,na których się bawiłem.
  • frozenftb17 stycznia 2014, godz. 18:46
    ATB jak zawsze mistrzowsko! Zakochałem się w jego produkcjach już w `99 roku ... i chyba to nie minie nigdy !
  • MhoMuse17 stycznia 2014, godz. 19:20
    U mnie w aucie cały czas w odtwarzaczu leci jego pierwszy album ;] Jakos ta plyta w ogole mi sie nie nudzi
  • Kaniu1407198818 stycznia 2014, godz. 04:38
    Ten Vocal naprawde zbedny...taka fajna nuta moglaby byc :)
  • PiKey18 stycznia 2014, godz. 10:33
    Naprawdę bardzo lubię ATB, ale w tym kawałku naprawdę nic mnie nie urzeka...
  • CK198618 stycznia 2014, godz. 11:25
    Moze i brzmi "staro" ale nie ma klimatu, gosciu cos tam wyje bez ladu skladu, napierdalanie w klawisze, wszystko na wysokim gainie i te cymbalki zalatujace SHM. Melodia oklepana jak w 50ciu kawalkach.
  • belzebiusz18 stycznia 2014, godz. 16:37
    Strasznie szkoda, że singlem promującym album nie jest ATB and JES - Hard To Cure...
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (17)