Prognozy na nową dekadę

AutorIgor Warzocha

MiastoPuszczykowo

5 stycznia 2010, godz. 14:18 / Komentarze (16)

Muzyka od wieków ewoluuje - klasyczne kompozycje mają raptem kilkaset lat, podczas gdy my, zastanawiamy się już jak będzie wyglądała przyszłość usłana zabaweczkami elektronicznymi. Nierozłącznie wiąże się ona z postępem technologicznym. Matt Rosoff, analityk niezależnej firmy śledzącej od 15 lat poczynania Microsoftu na rynku, na swoim blogu ukazuje przemyślenia, które w przeciągu najbliższej dekady mogą stać się prawdziwe... Jak przekłada się to na muzykę klubową? Zachowując założenia specjalistów, postanowiliśmy ukazać możliwy rozwój wypadków.

Pojedyncze utwory zamiast albumów.

Coś, co od lat jest domeną muzyki elektronicznej, już dziś może stać się rozwiązaniem zapobiegającym piractwu. Niejeden z nas zastanowi się, czy warto kupić cały album, podczas gdy tak naprawdę interesuje nas tylko jeden utwór. Zyski dla artystów mogą się okazać znacznie większe, a dystrybucja materiału ułatwiona. Ze względów czysto ekonomicznych, paczki kawałków stają się z dnia na dzień równie przestarzałe, co płyty winylowe - widać to wyraźnie, gdy spojrzymy na rosnącą popularność serwisu iTunes.

Fani muzyki klubowej są dziś przymuszani do słuchania pełnych "club mixów" z intrem i outrem dla DJ-ów, co odstrasza wielu potencjalnych słuchaczy i przyszłych klubowiczów, słyszących tylko "łubudu" przez pierwszych trzydzieści sekund kawałka. Elektroniczni muzycy, by nie zostać w tyle, będą zmuszeni zaadaptować się do nowych warunków, czego skutkiem może być wysyp "radiówek"... A zarazem zwiększenia wagi DJ-a, który wreszcie nie będzie mógł zagrać wersji utworu katowanej przez nas do bólu od miesiąca.

Streaming zastępujący pobieranie i telefony wkraczające do akcji.

Skąd w ogole wziął się pomysł na ściągnanie muzyki? Wszystko przez albumy wydawane na płytach CD, które chroniono przed zniszczeniem, zapisując na komputerze. A stąd niedaleko do wymiany P2P. Zakładając, że pliki i tak są cyfrowe - po co w ogóle je pobierać? Równie dobrze możnaby zdalnie odtwarzać je po sieci. Kupujemy coraz więcej legalnej muzyki - równie dobrze możnaby ją odtwarzać za pomocą bezprzewodowego Internetu. W tej chwili, o dziwo, większy problem stanowią względy prawne niż technologiczne. Koszta powoli maleją i kto wie, czy lada dzień nie będą to tylko opłaty za dostęp do sieci... Microsoft już dziś oferuje 25GB darmowego miejsca na przechowywanie plików w sieci. Dlaczego więc nie zrezygnować w ogole z używania do tego celu dysków twardych?

Muzyka w iPhonie

Powoli staje się ona codziennością - hitem ubiegłego roku stały się aplikacje wydane m.in przez Richiego Hawtina, PVD, czy ostatnio Armina van Buurena, umożliwiające śledzenie poczynań ukochanego artysty. Ostatni z nich umożliwia ściągnięcie całego nagrania z Armin Only, oczywiście za drobną opłatą. Pomyślcie, że program taki wypuszcza Beatport i możecie sami ustalać własny newsletter, automatycznie odsłuchując, ściągając i może nawet płacąc za utwory. Idylla? Właśnie, że niekoniecznie.

 

Apokalipsa?

Tragedią może być jeszcze łatwiejszy proces tworzenia muzyki. Już dziś możemy zautomatyzować wszystko, nie zwracając w ogóle uwagi, czy nasz gitarzysta ma talent, czy nie. Po co, skoro wszystko można później obrobić i poprawić. Musimy uważać, by nie zatracić się w ogromnej ilości utworów tworzonych przez beztalencia... Wiąże się to również z faktem, że koncerty i eventy stają się z dnia na dzień, coraz bardziej spektaklami, a mniej występami, bo nie ma znaczenia, kto jak śpiewa czy gra - ważne jak wygląda i rusza się na scenie. Zjawisko może odległe klubowemu światkowi, ale niestety może się to szybko zmienić. Pamiętacie "produkt Guetta"?

Z drugiej strony tego wszystkiego, mamy pozytywne zjawisko wyszukiwania według sugestii. Serwisy typu Last.fm pomagają nam znaleźć ulubioną muzykę, bez zadawania konkretnych zapytań, czego szukamy. W gąszczu nowych artystów jest to bardzo przydatne. Może się okazać, że pewnego dnia muza klubowa przeniknie do codziennego życia i przestaniemy zauważać "przypadkowość" osób na eventach, a wszystko za sprawą kultury pop i rozwoju technologii...

Co na ten temat sądzą DJ-e będący na rynku od wielu lat? Przeczytacie już wkrótce w DJ Magu. A jak Wy widzicie przyszłość?

Inspiracja do napisania artykułu: blog Matta Rosoffa na cnet.com

Kopiowanie powyższego tekstu w całości lub fragmentach bez zgody autora zabronione.

Wasze komentarze

  • Kranczips5 stycznia 2010, godz. 14:34
    Lepiej niech elektronika trzyma się jak najdalej od "radiówek" i radia w ogóle, bo zatraci się w zwykłej komercji nastawionej jedynie na zysk, co będzie skutkować wysypem naprawdę olbrzymiej ilości tandety i kiczu. Mi się podoba, to, że jest to muzyka podziemna - przynajmniej tutaj mogą się ujawniać talenty z prawdziwego zdarzenia, a nie jakieś gwiazdeczki wywijające dupami, wzniesione na wyżyny przez rządne pieniędzy wytwórnie muzyczne i równie łasych na kase menadżerów... No i to łatwiejsze tworzenie muzyki... Rzeczywiście może się to zakończyć apokalipsą...
  • Smajl5 stycznia 2010, godz. 14:42
    Tak jak cd zniszczyły vinyl tak i elektronika zniszczy dobrą muzykę..
  • Reklama5 stycznia 2010, godz. 14:42
  • Kobył5 stycznia 2010, godz. 15:24
    Pamiętajmy że "stara" dekada trwa jeszcze przez blisko rok bo do 31.12.2010 włącznie. Co do samego artykułu myślę że nie ma co martwić się na zaś, cholera wie co przyniesie jutro i póki co cieszmy się tym co mamy teraz :)
  • Igor Warzocha5 stycznia 2010, godz. 15:29
    No właśnie różnie to bywa - niektórzy już zaczęli świrować z rozważaniami, to nie tylko u nas :)
  • Genek5 stycznia 2010, godz. 15:55
    już nie taka podziemna, bo staje się coraz bardziej popularna i komercjalizowana nad czym ubolewam. a te wersje radiowe to może i dobre rozwiązanie obok original mixów, napewno lepsze dla ludzi, którzy lubią sobie po prostu odpalić kilka kawałków w winampie.
  • Matt Foolhardy5 stycznia 2010, godz. 16:44
    Moim zdaniem, zgodze sie z to teza ze proces tworzenia trackow zostal uproszczony w raz z ewolucja i polityka marketingowa firm wypuszczajacy DAW i VST. Pojawilo sie multum tutoriali w necie na temat wszystkiego co zwiazane z muza. Gdyby nie to, proces 'poznawania' tajemnic tworzenia muzyki bylby o wiele spowolniony. Co do wersji radiowych, mam mieszane uczucia, ale potrafie zrozumiec to ze fani muzyki innej niz klubowa, sa zainteresowani poszczegolnymi watkami kawalkow stworzonych do grania w klubie, wiec wersja radiowa moglaby zainicjowac przyrost popytu na muzyke wsrod ludzi poza tematem klubu.
  • hedowiec5 stycznia 2010, godz. 19:35
    Zgadzam się z tą ,,Apokalipsa" Już teraz trzeba naprawdę się na grzebać w wielkim gównie żeby znaleść jakiś dobry utwór, a indywidualność i oryginalność jest coraz żadsza. mniej spotykana coraz mniej wyrózniająca się, a nawet ci okrzyknieci jako indywidualiści o nowym stylu tak naprawdę różnią się od reszty drobnostkami, a i tak prędzej czy później zleją się z tą wielką kupą która wszystkich zaleje ;D Skąd ten brak ambicji, indywidualizmu. Nie moge zniesc gwiazdeczek dj co robią takie utwory co masa innych, jakie niejedena gwiazdeczka już zrobiła 5 lat temu oraz mogłoby zrobic wiele innych ludzi którzy jednak nie mieli tyle szczescia, znajomości lub pieniedzy żeby się wkręcić. Genialne, wybitne, artystyczne przypadki muzyczne w dzisiejszych czasach? Proszę bardzo wystarczy poszperac na youtube pierwsze lepsze utwory np house i komentarze ,,amazing, brilliant, the best ever! itp) co 3ci wrzucany utwór jest dziełem geniusza! pewnie bo zastosował mocny kick i rozpierdalający głosiki bas, i fajną melodyjkę w break downie skladajaca się z 5 ciu nut i na dodatek powtarzaną w kółko jakby klawiszy a raczej gotowych sampli zabrakło. Zawsze miałem takie zdanie i było to dla mnie oczywiste. że każdy nowy artysta na rynku powinien mieć swój styl, być oryginalnym, wnosić coś nowego i się wyróżniać. Innych nie powinno być na światowym rynku muzycznym. JAKIM do cholery prawem? oczywiscie grania i tworzenia nikt im nie zabroni. Mają zawsze jeszcze internet. Tak kiedyś było! Jak jest dzisiaj? każdy tutaj wie. {|:I :) pozdro!
  • zan_ka5 stycznia 2010, godz. 20:46
    właśnie rozbudowane intra i outra to cały urok club mixów!! mam nadzieję, że ta prognoza się nie sprawdzi... :/
  • TuneEssence5 stycznia 2010, godz. 21:15
    To tylko prognoza!! Nie zawsze musi się sprawdzic :) i oby tak nie było jak jest w artykule. Ale ja też się boję, że rozkwit technologii, dostępnośc softów do robienia muzy spowoduje wysyp mało utalentowanych producentów. Przeraża mnie również wizja skracania niepowtarzalnych oryginalnych wersji kawałków w oszpeconą, pociętą wersję radiową do 2 lub 3 minut :/ .
  • Sun Kas 5 stycznia 2010, godz. 21:32
    Nadejdzie nowa era "komercja" w nowym wydaniu...pamiętajcie nie wszyscy w niej będą uczestniczyć!
  • aniedam6 stycznia 2010, godz. 02:46
    Na początek, to fajny artykuł :) "Pojedyncze utwory zamiast albumów" Myślę, że to akurat dobra zmiana, chociaż niekoniecznie zmiana, bo na wielu portalach wszystkie tracki z albumów można kupić oddzielnie. Co do dostosowywania się dj'ów do radia, to kto i w jakich sytuacjach zmuszany jest do wysłuchiwania pełnych club mixów, bo chyba czegoś nie zaczaiłem? Kto nagrywał radiówki dalej będzie to robił, a kto nie... zawsze może zacząć :) Od czasu do czasu ktoś przejdzie na ciemną stronę komercji i tyle, też mi tragedia :) "Microsoft już dziś oferuje 25GB darmowego miejsca na przechowywanie plików w sieci" Rapidshare też ;) "Muzyka w iPhonie" Zajebista sprawa, będąc na imprezie otrzymywać esa z tytułem właśnie granego wałka :) (szczególnie dla dj'ów) Szkoda, że tak niewielu dj'ów tak robi, ale do tego trzeba lapka, a na szczęście jeszcze nie wszyscy z niego grają. "Tragedią może być jeszcze łatwiejszy proces tworzenia muzyki" I tu się nie zgodzę. Myślę, że podział między komercją i nie-komercją będzie się wprawdzie trochę zacierał, ale trzeba pamiętać, że w sumie to każdy dj/producent jest w swoim stopniu komercyjny ( w tym miejscu należałoby rozpocząć rozmowę na temat komercji, ale to jest już temat na osobną dyskusję), bo przecież każdy tworzy muzykę dla kogoś i chce, aby to co stworzy podobało się jeszcze komuś, oprócz niego samego. Cały sęk tkwi w pobudkach jakie kierują producentami. Zalew komercji jednakże nam nie grozi, bo już i tak jest prawdziwa powódź :) ale im bardziej schodzimy pod ziemię, tym więcej spotykamy dobrych dj'ów, tworzących muzykę inspirowaną ambicjami, a nie portfelem.
  • peel6 stycznia 2010, godz. 07:13
    DjSmajl90- jeszcze nie zniszczyly, jeszcze nie zniszczyły, bez przesadyzmu ;)
  • Igor Warzocha6 stycznia 2010, godz. 09:20
    Aniedam: chodziło mi o fakt, że ogrom ludzi zwyczajnie przewija lub wycina fragmenty "dla djów", niejako tworząc sobie własną radiówkę, zostawiając przydługawy aranż club mixu, który zwyczajnie już później nie pasuje do skróconej formy utworu a co do tworzenia muzyki - masz rację, ale zauważasz zupełnie inne zjawisko. W kazdym razie popieram :)
  • kamyk55525 stycznia 2010, godz. 15:08
    Zaciekawił mnie ten artykuł, z tego względu że właśnie zastanawiałem się nad tym ostatnio.. technika idzie do przodu, mamy lepsze auta, sprzęt do wszystkiego itd, na tym zyskujemy, ale czy w muzyce nie dojdzie do takiego momentu że już nie będzie czegoś nowego do wymyślenia na danym etapie rozwoju technologi..? obawiam się że tak, i najbardziej będą mogli odczuć to moim zdaniem fani muzyki klubowej.. jeśli zostanie skomercjalizowana zyskają na tym fani tej właśnie muzyki, a raczej nie fani tylko słuchacze, bo większość z nich nie zwraca chyba dużej uwagi do konstrukcji utworu i jego prawdziwego piękna. Czają tylko kiedy będzie jakiś nowy "hicik" żeby mieć go pierwszym od znajomych w komórce jako dzwonek :/ to jest dla mnie przykre, a raczej będzie jeśli tak sie stanie :) No ale, zawsze zostaja nam jeszcze stare sprawdzone klasyki, do których będzie można wrócić, myślę że wielu z Was już zaczeło to robić widząc jaka muzyka obecnie wychodzi! Pozdrawiam
  • aakk6231 marca 2010, godz. 17:40
    Coś w tym jest,ale czy to zmiana na gorsze...jeszcze sie okaże. Hed Kandi na zdjeciu;D
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (16)

Imprezy promowane

NRG 1

NRG 1

14 kwietniaHala Stulecia Wrocław

Kwiecień w świecie polskich eventów od lat zarezerwowany jest dla bardzo ciekawy...

Magnetic

Magnetic

7 majaPVA Expo Praga

AVICII headlinerem festiwalu MAGNETIC! MAGNETIC Festival 7.5.2012, 20:00 – 06:...

EXIT Festival

EXIT Festival

12 lipcaNovi Sad - Serbia

EXIT to największy muzyczny festiwal w południowo-wschodniej Europie. Odbywa si...

Decadance - 10. Special Edition

Decadance - 10. Special Edition

11 majaSaSaZu Praga

BTL Agency prezentuje:   DECADANCE – s...

Trance Xplosion 2012

Trance Xplosion 2012

18 lutegoMiędzynarodowe Targi Poznańskie Poznań

Trance Xplosion powraca w wielkim, halowym stylu. Muzyczny event, flagowa tranc...

Sensation - Innerspace

Sensation - Innerspace

19 majaO2 Arena Praga

Sensation powraca do Pragi ze swoim show – Innerspace! W tę nadchodzącą wiosnę w...

Paul van Dyk - Evolution World Tour 2012

Paul van Dyk - Evolution World Tour 2012

15 czerwcaKajot Arena Brno

Paul van Dyk powraca do Czech! P class=Body align=center...

Fedde Le Grand Take Over

Fedde Le Grand Take Over

2 marcaSaSaZu Praga

FEDDE LE GRAND “PRAGUE TAKE OVER” 2.3.2012 SaSaZu - Praga Fedde powraca!!! Wraz...

The Prodigy & Skrillex

The Prodigy & Skrillex

15 wrześniaKalemegdan Fortress Belgrad

The Prodigy przedstawia Warrior’s Dance Festival 2012 Kalemegdan Fortress, ...

Trance Fusion 2012

Trance Fusion 2012

14 kwietniaPałac Przemysłowy Praga, Czechy

Agencja BTL przedstawia: TRANCEFUSION Sobota 14. 4. 2012, 19:15 otwarcie hali...

Imprezy

DzisiajPojutrzeŚroda, 15 lutegoCzwartek, 16 lutegoPiątek, 17 lutego
rejestracja

...a jeśli masz już konto Zaloguj się »

Ranking ftb.pl

Cały ranking
Cały ranking
Cały ranking