Jakiś czas temu chętnie wypowiadaliście się na temat sytuacji na klubowym rynku w naszym kraju, w którym minął boom na kluby typu Protector... 73 UserComments

SONDA: Co się dzieje z klubami/dyskotekami, że padają jak mrówki?

Artykuł dodano: 16 maja 2019, godz. 08:34
Odsłony: 5838x
Jakiś czas temu chętnie wypowiadaliście się na temat sytuacji na klubowym rynku w naszym kraju, w którym minął boom na kluby typu Protector...

Dziś chcielibyśmy niejako kontynuować temat, w związku z pewnym wątkiem, na który natrafiliśmy na jednym z portali społecznościowych. Carbon w Sępulnie Krajeńskim, Colloseum w Chojnicach, Mono w Szubinie, Protector w Woli Krzysztoporskiej, Protector w Brzozowej,  X-Demon w Pile, Epoka w Kobylej Górze, 139 w Śmignie - to tylko kilka z brzegu klubów/dyskotek, które albo się właśnie zamknęły definitywnie, albo zmieniają lokalizację (czasem wraz ze zmianą nazwy). 


Co się dzieje z klubami/dyskotekami, że padają jak mrówki? - zapytał Maciej, a odpowiedzi wszelkiego rodzaju oczywiście nie brakuje. Większość dotyczy muzyki, ale nie tylko. 

Oto kilka z nich:
"Jak słyszę dzisiejsze hity klubowe to nie dziwię się że padają". 

"Jak mają te kluby nie padać jak rezydentami są miernoty Dj-skie (o ile można ich djami nazwać) co pojęcią o graniu nie mają". 

"Niestety ale dziś w klubach dobrej muzy nie posłuchasz,ludzie się już na eventy przez to przerzucili bo tylko na eventach posłuchasz dobrych kawałków,w klubach zostają imprezy tematyczne bądź te z klasykami, ewentualnie gdy gra ktoś warty uwagi". 

"Wiecie dlaczego te małe kluby upadają? Bo jak nie robili vixy to teraz zaczęli od nowa klub i tylko VIXA + koncerty jakieś wiadomo" 

"Szanowni Państwo pytanie proste - czy Wy nie będąc w tym zawodowo i nie otrzymując z tego większych / mniejszych gratyfikacji finansowych chodzilibyście do miejsc, w których gracie?! 🤔 Jestem w 99% procentach przekonany że NIE! Bo mamy na rynku mnóstwo rozrywek, możliwości spędzenia wolnego czasu ze swoimi miłościami, przyjaciółmi, znajomymi znacznie miłej niż w „dyskotece”... i nie ma się co dziwić ze kluby są pełne kilka razy w roku... a tematy czy ktoś jest dobry czy zły DJ... już nie w tych czasach. Bardzo dużo się zmieniło i kluby nie są rentowne"

"Wiadomo są tacy co mają i meldują się przy barze ale zdecydowana większość to młodzież na wichcie rodziców która żyje od soboty do soboty. Fajnie tak, kluby nagrywają filmiki paczta cała sala krzyczą PKP, jadą kurwy jadą się kręci taa. Ale to klienci sali Dance sali VIP ludzie jeżdżący na imprezy tematyczne tak na prawdę robią obroty."

"Ciężko wyżyć z vixiarskiej młodzieży, która zapłaci tylko za wejście, a później wali mefedronik nie kupując nic w barze". 

A WY jakie macie zdanie na ten temat?

Komentarze
  • Michalina Tuszkowska16 maja 2019, godz. 13:46
    Upadają bo brak dobrej muzyki, same remixy, nie ma tego klimatu co był kiedyś, era wixy i ludzie już mają dość, ciągle to samo, uciekają na coś lepszego, nudne to już po prostu non stop to samo . Jakby napierdzielal sąsiad wiertarka, taka to muzyka i szkoda kasy, lepiej jechać gdzieś na ewent i porządnie się wybawic. :)
  • Dawid Dawid16 maja 2019, godz. 13:34
    W klubach gdzie kiedyś grali ambitnie teraz tylko bez urozmaicenia lub nakaz z góry żeby śmieci grali. Zapraszają jakichś gówniarzy co się nie znają lub co miesiąc tych samych a kiedyś to były gwiazdy z zagranicy, no i dzieciarnia wszędzie i nie ma kultury jak kiedyś.
  • Krzysztof Brudny16 maja 2019, godz. 13:29
    Orientacyjnie 30% Faceci 70% Kobiety. Kobiety za free faceci za 10-20zyla, a czasem i 3tyszki za wejście do klubu kalkulacja prosta ($uj kupa i kamieni kupa) Tam gdzie mieszkam w okolicy nie ma na prawdę żadnego dobrego klubu (no może dwie dekady temu prawie:)
  • Adam Lipiszko16 maja 2019, godz. 13:11
    Jak to co? Grają disco-polo, remixy rihanny czy inne komercyjne gówno pod dzieci zamiast prawdziwej muzyki klubowej i taki jest efekt! Od czasu jak zobaczyłem jak wygląda clubbing w Ministry czy Fabricu w Londynie moja noga nie postanie w polskich pseudo-klubach.
  • Lucas DC16 maja 2019, godz. 13:19
    Ja bym powiedział to inaczej. Otworzyć klub to nie jest problem. Ale jak z każdym tworzonym brandem musi za nim iść marketing. Jeżeli ktoś myśli, że otworzy klub i on sam będzie przynosił zyski to jest w błędzie. Porównał bym to do Samochodu. Można kupić nowe auto i nim jeździć.. Ale trzeba tankować i naprawiać. Nie masz na tankowanie i naprawy - samochód się psuje.
  • Bartosz Piekarski16 maja 2019, godz. 13:24
    Zgadzam się ale to tylko jedna z trafnych diagnoz. Jest jeszcze kilka innych...
  • Konrad Żurowski16 maja 2019, godz. 13:17
    zupełnie przypadkiem foto z klubu który się niedawno zamknął ;)
  • Mateusz Łaciak16 maja 2019, godz. 13:12
    I bardzo dobrze, może w końcu pójdą po rozum do głowy i zaczną grać bardziej ambitna muzykę a nie to co na esce. A tak wgl mniejsze bardziej underground'owe kluby teraz chyba się calkiem nieźle mają ;)
  • Krzysztof Freeman16 maja 2019, godz. 13:10
    Za mało gwizdków, rękawiczek i pochłaniaczy wilgoci z punktu ksero 24h
  • Robert Wiśniewski16 maja 2019, godz. 14:34
    Wszyscy chyba wystarczająco dużo napisali. Od siebie dodam że jeśli widzę klub w ktorym ochroniarza nie ma w piątki bo "bo mniej ludzi" czy właściciel nie płaci za granie, albo zaproszona gwiazdę się wywala zza konsoli po kilku minutach "bo nie gra tego co powinien" to nie dziwi mnie upadek takiego miejsca.
  • Łukasz Śliwiśki16 maja 2019, godz. 14:22
    Ja Osobiście wolę Eventy i Oczywiście Trance , po pierwsze jest inny klimat A co za tym idzie piękne wspomnienia ,po drugie wydam tyle samo albo i mniej i po trzecie muzyka nie to co teraz w klubach jakieś gówna ze tego słuchać sie nie da... lata 90-2000 to były piękne Czasy, stara gwardia co wychowała się naprzyklad choćby na Ekwadorze ,Brawo ,Onyx ,Piramidzie,Galeria Sosnowiec ,Wyższy Wymiar to wiedzą o czym pisze ...to byle piękne Czasy i pięknie wspomnienie mamy ,co to teraźniejsze pokolenie może nam pozazdrościć .
  • Krzysztof Grześkowia16 maja 2019, godz. 14:13
    Podam wam przykład że ludzie nie mają pojęcia czego słuchają raz u mnie w pracy leci kawałek Atb-Ecstasy a jeden koleś o Mandaryna leci..... No rozjebał mnie na łopatki.... ????
  • Patrycja Strzelecka16 maja 2019, godz. 14:11
    Padają tak naprawdę przez "nas". Taką drogę im narzuciliśmy i takimi kluby podążają. Niestety, ale jak idziesz do klubu i widzisz tłumy na siostrach Godlewskich albo na Sławomirze, to inne kluby też będą zapraszać takie gwiazdy licząc na ilość nie jakość. Nie uwzględnili tylko tego, że raczej gówniarzeria będzie wtedy najbardziej napływała, więc przy barze, jeśli chodzi o wydawanie hajsu, będzie raczej stypa. Myślę, że kluby padać jak mrówki będą nadal, dopóki czegoś w końcu nie zmienią. Dopóki będą stawiać tylko na tych co ledwo ukończyli 18 lub nie, a nie będą też stawiać bardziej na takich starych wyjadaczy, którzy pobawili by się kulturalnie przy dobrej muzyce, z dobrymi DJami, którzy mają swoje zasady i pod żadną kwotą nie będą grać jakiejś tandety - tak niestety będzie.
  • Piotr Napierała16 maja 2019, godz. 13:58
    Marcin Komorowski a ty co powiesz o tym wszystkim? ?? Stare czasy ????już nie wrócą ???>???
  • Wojciech KW16 maja 2019, godz. 13:54
    Wielu wlascicieli wymusza granie pod nozke...moim zdaniem to blad..kluby upadaja bo gra sie w nich same gowno....i nie przyciaga nowosciami, pomyslen na impreze....
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (73)