Już od jakiegoś czasu brytyjski Mixmag czeka na głosy w swoim plebiscycie na najlepszego tanecznego wykonawcę wszech czasów. Poza tym, że każdy z nas może oddać swój głos, redakcja pyta o to również znanych artystów. 26 UserComments

Sven Väth wybiera Michaela Jacksona, a Wy kogo?

Artykuł dodano: 24 listopada 2011, godz. 14:16
Odsłony: 4985x

Już od jakiegoś czasu brytyjski Mixmag czeka na głosy w swoim plebiscycie na najlepszego tanecznego wykonawcę wszech czasów. Poza tym, że każdy z nas może oddać swój głos, redakcja pyta o to również znanych artystów. Wiemy już, kogo wybrał Sven Väth.

Wybrał Michaela Jacksona! „To Jackson był największą postacią w historii muzyki tanecznej. Jego styl, jego „coolness” - zwłaszcza jego sławny taniec moonwalk. Jego wpływ na scenę muzyczną był olbrzymi. Kawałki takie, jak „Thriller”, „Billie Jean” czy „Beat It” to rzeczy absolutnie ponadczasowe i jednocześnie część mojej case'a z najlepszymi numerami w historii” - powiedział Mixmagowi Sven.

Przypuszczamy, że Sven tutaj nie żartuje, pamiętamy bowiem dobrze, że tuż po niespodziewanej śmierci Michala Jacksona w swoich setach grywał jego kawałki „Thriller”, „Billie Jean” oraz „Don't Stop Til You Get Enough”. Dowody poniżej! Zobaczcie, jak entuzjastycznie te numery były przyjmowane przez fanów techno.


Jaką jedną postać Wy byście wybrali?

Komentarze
  • artinho24 listopada 2011, godz. 20:06
    @maLlyy chyba żartujesz, oczywiście wiem, że to nie jest obiektywna ocena, Jackson odniósł największy sukces do tej pory jaki artysta, muzyk może sobie wyobrazić, po nim sądzę, że Queen... żaden DJ nie wydaje mi się by dożył statusu takiej legendy jak w/w... Więc porażka podawać takie propozycje, bo ja bardzo lubię twórczość Kevina, ale przy Michealu to jest niestety pchełka...
  • toudi2624 listopada 2011, godz. 20:54
    Jak najbardziej Jackson...Można o nim było mówić dziwak,ekscentryk...co nie którzy mieli go za pedofila...Ale muzycznie był geniuszem!To właśnie od niego zaczęła się moja przygoda z muzyką i to właśnie w jego utworach pierwszy raz zacząłem zwracać uwagę na melodię i beat, które jak na tamte czasy były ewenementem..."Thriller", "Bille Jean", "Bad"...można tak długo wymieniać.....:)
  • maLyy24 listopada 2011, godz. 20:57
    @artinho: zauważ, że Saunderson jest pionierem techno, które z założenia miało być gatunkiem alternatywnym wobec muzyki popularnej tamtych czasów w Ameryce: a więc przede wszystkim rock i pop. Zwróć uwagę na to, że początki detroit techno przypadają na lata 80 a więc mniej więcej wtedy, kiedy zaczynał Jackson. Z tym, że imprezy Saundersona, May'a, Atkinsa i innych gromadziły mniejszą publiczność niż występny Michaela. Płyty tego ostatniego biły rekordy sprzedaży, dostęp do nich był o wiele większy niż do produkcji techno, nie mówiąc już o teledyskach, których w przypadku techno nie było wogóle. Dodając do tego całą maszynerię promocyjną, Jackson stał się rozpoznawalny niemal wszędzie na świecie podczas. Swoje zrobiły również media. Zbychu Wodecki powiedział ostatnio, że "przebojem może stać się każdy utwór jeżeli odpowiednio dużo zainwestuje się w jego promocję". Porównując właśnie kwestie promocyjne, kto miał większe szanse na zrobienie kariery, Jackson czy Saunderson? Na koniec chciałbym poruszyć jeden wątek, który nie podoba mi się w kontekście Jacksona. Otóż w pewnym momencie jego fenomen muzyczny został przejęty przez inne branże - kubki z Jacksonem, koszulki z Jacksonem, plecaki z Jacksonem itd. Muzyka utorowała drogę gadżetom przez co sam Michael stał się po części produktem masowym. Dla mnie Saunderson, mimo, że nie tak rozpoznawany i popularny jak "król popu", przez swoje niespektakularne, nieegzaltowane medialnie dokonania dla sceny techno pozostanie cichym bohaterem.
  • M.I.X.E.R.24 listopada 2011, godz. 21:38
    zgadzam się Freddie Mercury i Queen dla mnie to legenda (nie umniejszam M.J'a.), ale jednak Queen - to kapela mojego dzieciństwa.
  • Marcin Żyski24 listopada 2011, godz. 21:38
    maLyy masz dużo racji, trzeba by rozdzielić tu świat popu od świata podziemia - na pop na pewno Jackson wpłynął bardzo mocno, ale czy na muzykę taneczną/elektroniczną? pionierzy techno (tacy jak m.im. Saunderson) wskazują zwykle na Kraftwerk i wczesne, soulowe disco, a pionierzy trance'u na Jarre'a. pozdrawiam
  • Łukasz K24 listopada 2011, godz. 21:51
    Robert EM !!!
  • Hałabała24 listopada 2011, godz. 22:06
    Jak dla mnie to jak najbardziej Jackson:)
  • toudi2624 listopada 2011, godz. 22:20
    @maLyy Też sądzę tak jak Marcin, że pomyliłeś Underground z Popem....Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na to, że kiedyś nie było internetu i dj-e tak jak większość wtedy posiłkowali się tym co było puszczane w MTV lub innej vive...mając np.20 lat ciężko było im znaleźć coś co miało wtedy miano np.Detroit techno...słuchali tego co było w telewizji i radiu i na tej podstawie kształtowali swe muzyczne gusty i dopiero potem szukali głębiej...Ty na pewno też od razu w wieku 10 lat nie miałeś pojęcia co to jest"Święta Trójca z Detroit"????...Dopiero jak głębiej pogrzebałeś to się dowiedziałeś?pozdrawiam;
  • artinho25 listopada 2011, godz. 04:32
    @maLyy, tak jak wspomniałem, ja bardzo lubie twórczość Kevina i oddaje pokłony jego osobie, jednakżem fakty są niezbite... Jackson wygra z Saundersonem, Guetta wygra z Hawtinem, tu jest pebiscyt bez podziałów, ktokolwiek kto się przyczynił do muzyki tanecznej ma prawo wygrać... a patrząc obiektywnie, dla Świata więcej jednak chyba zrobił Jackson (nie zwracając uwagi na jego prywatne życie) niż Kevin, no taka jest prawa.... oczywiście, że dla mnie większą wartość ma twórczość Kevina i pewnie na tym forum wielu by stanęło w pojedynku 1v1 prędzej za Kevinem niż za Jacksonem, ale tu nie chodzi o nasze gusta, które głównie stricte trzymają się elektroniki... stąd też taka, a nie inna reakcja nastąpiła z mojej strony. Pozdrawiam, bo prawisz sensownie
  • - Jaca -25 listopada 2011, godz. 11:48
    Michael Jackson forever!! :)
  • Dracula25 listopada 2011, godz. 18:20
    Ale lipa:/ gdzie jest dawny papa Sven???
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (26)