Oj, lubimy takie mięsiste wydawnictwa! 3 kawałki na jednej epce nowego, polskiego labelu, w tym oryginał, jeden polski remiks i jeden remiks zagraniczny - i to nie byle kogo! Harvey McKay... 5 UserComments

Szkocki as techno w polskim labelu!

Artykuł dodano: 5 kwietnia 2013, godz. 13:13
Odsłony: 3624x
Oj, lubimy takie mięsiste wydawnictwa! 3 kawałki na jednej epce nowego, polskiego labelu, w tym jeden polski oryginał, jeden polski remiks i jeden remiks zagraniczny - i to nie byle kogo! Harvey McKay to gość, o którym mieliśmy już okazję pisać na łamach FTB, od kilkunastu tygodni robi furorę fantastyczną epką wydaną w Cocoon Svena Vatha.
Po raz pierwszy w historii Harvey ma okazję pojawić się gościnnie na polskim wydawnictwie - sygnowanym nazwą Secret Room Records. To całkiem nowy, obiecująco zapowiadający się label, z którym właśnie ruszył inny pan znany z łamów FTB, czyli Deas (od jakiegoś czasu przygotowuje dla nas materiały na tematy techniczne). Wcześniej działał głównie w duecie Deas & Lubica i proponował delikatniejsze, bardziej progresywne nagrania, a od niedawna skupił się na mocniejszych, technicznych dźwiękach. W październiku zadebiutował w niemieckim labelu Decade of Techno, będącym częścią wytwórni Abstract, należącej do agencji I-Motion, znanej też z organizacji imprez (Mayday czy Soundtropolis).



Teraz debiutuje ze swoim labelem i na pierwszy rzut prezentuje nam porywający numer "When U Kill Me". To przyjemnie narastający, techniczno-progresywny killer, którego warto odpalać bardzo głośno! Pompujący i świetnie nadający się na peak-time techno seta - może niekoniecznie Chrisa Liebinga, bardziej wspomnianego wyżej Svena Vatha, bo to rzecz nieoczywista, mocno parkietowa, ale też niepozbawiona przestrzeni i klimatu. Polecamy do Polskiej Listy FTB!

Deas-When U Kill Him (original Mix)




Zanim przejdziemy do wersji Harveya McKaya warto też posłuchać polskiego remiksu Midi Zoo, za którym kryje się - tu spore zaskoczenie! - Mafia Mike, na co dzień działający w ...Wet Fingers. Jak słychać na boku w duszy grają mu całkiem inne brzmienia, aniżeli te, z których żyje. Oto jak prezentuje się pod swoim nowym aliasem:

DEAS - When U kill Him (Midi Zoo remix)




Jego dość mrocznej, tech-housowej interpretacji słucha się bardzo dobrze, aczkolwiek jak można się było domyślić już przed słuchaniem - najlepszą remikserską pracę przygotował tu Szkot, którego wersja wciąga już od pierwszych taktów bardziej surowym, organicznym beatem. To już jak najbardziej typowe (w dobrym znaczeniu tego słowa), światowe techniczne granie znane z tracklist największych techno graczy. Doskonały, skoczny loop, definicja krwistego acz niekoniecznie nachalnego techno, buja aż miło! Sprawdźcie sami:

DEAS - When U Kill Him (Harvey McKay remix)


Komentarze
  • DeeJay ija...5 kwietnia 2013, godz. 15:54
    DEAS - When U Kill Him w oryginale jak najbardziej niech wskakuje do listy!
    Ale i tak najlepszy track z EP to remix Harveya McKaya... nóżka sama chodzi przy tym:)
  • Jerycho19885 kwietnia 2013, godz. 16:32
    Świetny kawałek i nieziemski remiks... Harvey doskonale podrasował ten utwór dodając do niego trochę szkockiego, górzystego wigoru pozostawiając jednak jego głębię ;) Brawo :D
    A oryginał, zgadzam się z moim kolegą powyżej do listy w sam raz ;)
  • selstei6 kwietnia 2013, godz. 14:12
    Harvey to obok G. Becka - Krola ostatnich lat imo - jedna z najjasniejszych postaci na scenie. Juz samo Jego nazwisko w line-up'ach robi wrazenie, a co dopiero na krazku.
  • Coca:ONN7 kwietnia 2013, godz. 15:03
    Konkret. Midi Zoo najbardziej przypadł mi do gustu ze względu na psychodeliczny wokal oraz popierdolone melodyjki.
  • acidapple7 kwietnia 2013, godz. 15:28
    u mnie wygrywa Midi Zoo (Mafia Mike spore zaskoczenie ;) ), a nieco gorzej Harvey :)
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (5)