Czy chcemy tego czy nie, czy podoba nam się to czy nie – w ciągu ostatnich dwóch lat Swedish House Mafia i Avicii z didżejskich gwiazd stali się ogólnoświatowymi fenomenami podbijającymi listy... 30 UserComments

Szwedzka Mafia kontra Avicii

Artykuł dodano: 29 sierpnia 2012, godz. 09:53
Odsłony: 7266x
Czy chcemy tego czy nie, czy podoba nam się to czy nie – w ciągu ostatnich dwóch lat Swedish House Mafia i Avicii z didżejskich gwiazd stali się ogólnoświatowymi fenomenami podbijającymi listy sprzedaży na wszystkich kontynentach.
We wrześniu ukażą się ich najnowsze single, które najprawdopodobniej tylko ugruntują ich pozycję w świecie muzyki pop, do którego z niezwykłą łatwością się wśliznęli, na fali popularności muzyki tanecznej w mainstreamowych mediach. Słuchając ich najnowszych numerów nietrudno zauważyć, jakim sposobem im się to udało – mocniejsze imprezowe beaty zastąpili bowiem delikatniejszymi, bardziej nadającymi się do radia, będących na drugim planie w stosunku do wyraźnych, męskich wokali, które nie są tu tylko ozdobnikami – mamy tu do czynienia z regularnymi piosenkami pop, wcale zresztą nie takimi złymi, jeśli porównać by je do większości dzisiejszych hitów rządzących w komercyjnych rozgłośniach.



Szwedzka Mafia kończy oficjalnie karierę (teoretycznie) kolejnym po „Save The World Tonight” utworem nagranym ze szwedzkim wokalistą Johnem Martinem i znów numer można nazwać niemalże pop-rockowym (w takiej konwencji, bliskiej lajtowemu U2 też by się sprawdził), a Avicii wraca do brzmienia znanego z „Levels”, dorzuca obowiązkowy ostatnio w takich produkcjach męski wokal i całość ozdabia gwizdanym motywem, przypominającym „Whistle” Flo Ridy. Kto wypada tu lepiej, albo inaczej - kto wypada gorzej? Oraz czy Waszym zdaniem to niezłe popowe piosenki do radia czy przełączycie na inną częstotliwość, gdy je w radiu usłyszycie?

(P.S. Skoro już na zdjęciu załapał się też Alesso, porównajmy do powyższych jeszcze jego ostatni numer - również stworzony według tego samego patentu numer 'Years')

Swedish House Mafia - Don't You Worry Child [HQ]


Avicii ft Andreas Moe - Last Dance


Alesso feat. Matthew Koma - Years (Radio Mix) 1080p

Komentarze
  • machal29 sierpnia 2012, godz. 10:07
    Ojj nieee :) Koszmar goni koszmar :D Czekam niech się skończy popularność tych durnych Szwedów w tym Dada Life którzy też zastali się w swoim brzmieniu i są mega nudni feed the dada jeden z gorszych utworów roku jak dla mnie :D Ooo właśnie skoro takie zbiorowisko szwedów się zrobiło wrzućcie też Dada chcialbym wiedzieć czy też wam się nudzą oni :D
    Dada Life - Feed the Dada (OFFICIAL VIDEO)
  • greit29 sierpnia 2012, godz. 10:10
    muzyka kompletnie nie dla mnie... :)
  • SkyAngeLL29 sierpnia 2012, godz. 10:18
    SHM- zabłysnęli jednym jedynym utworem jakim jest One później było już tylko coraz gorzej.
    Avicii- Jak dla mnie produkcje dobre ale jako Tim Berg mam tu na myśli głównie Bromance, a jako Avicii nic ciekawego

    Podsumowując nie postawił bym ani na SHM ani Avicii, a byłbym zdecydowanie za Alesso za fajne brzmienie jakim jest Years chodź i tak wole jednak mocniejsze brzmienia ale jeśli miał bym wybierać to zdecydowanie Alesso
  • digitalusum29 sierpnia 2012, godz. 10:47
    ....dla mnie to mniej więcej wybór czy chciałbym chorować na kiłę czy na rzeżączkę....sorry. :)
  • UcieX29 sierpnia 2012, godz. 10:51
    Last Dance i Years mają fajne partie akordowe, więc mi się podoba ;) Choć "Last Dance" mam wersję bez vocalu i tak zostanie, bo ten vocal jest koszmarny. Co do SHM to chyba już rozumiem, czemu powiedzieli, że skończyli z SHM... tak samo jak skończyło wielu artystów, grać w swoim pierwotnym stylu i poszli w komercję. Choć bądź co bądź wcześniej SHM też ocierało się o komercyjne brzmienia, ale jednak nie tak bardzo jak teraz.
  • M A R E K29 sierpnia 2012, godz. 11:45
    Z tej trójki zdecydowanie najlepszy wg mnie jest Alesso z 'Years' ale oczywiście wersja bez wokalu. Numer Aviciiego mi nie podszedł, Szwedzkiej Mafii też.
    Avicii potrafi zrobić dobry numer który na dodatek świetnie się sprzedaje, np. wspomniany już Levels czy chociażby Bromance. Panowie z Mafii chyba już zajmują się własnymi projektami i graniem z małolatami (patrz Ingrosso z Alesso)
    Dada Life także tragicznie z tymi wokalami, zdecydowanie niech wrócą do wersji instrumentalnej.
  • artinho29 sierpnia 2012, godz. 12:20
    Moim zdaniem SHM na pożegnanie wydali najlepszy track w swojej historii :) choć i tak Alesso moim zdaniem w tym zestawieniu wygrywa. Avicii mi nie podszedł :)

    Co do pierwszego postu kolegi, numer kozak dla mnie...

    Mówisz, że się w swoim brzmieniu zastali, ale jak by coś zmienili w swoim styl to ludzie by narzekali, że się zmienili, albo że najlepiej się sprzedali i w ogole :) Nie dogodzisz... :)
  • ralfovski29 sierpnia 2012, godz. 12:47
    Jak dla mnie poza klasyfikacją.
    Zdyskwalifikowani!!!
  • KarboT29 sierpnia 2012, godz. 12:48
    "czy Waszym zdaniem to niezłe popowe piosenki do radia czy przełączycie na inną częstotliwość, gdy je w radiu usłyszycie? "

    Szczęśliwie wybór stacji radiowych jest dziś tak duży, że spokojnie mozna omijać te g*wniane wiertarko-piszczałki. Jesli jednak przypadkiem natknę się na coś nawet podobnego w radiu to natychmiast wyłączam / przełączam na inną stację.
  • Luc Deep29 sierpnia 2012, godz. 13:39
    biorąc się za przesłuchanie tego czegoś itp., aby wyrazić swoją opinię, będę to robił z samego rana na czczo:):)
  • pitej29 sierpnia 2012, godz. 14:17
    kazdy narzeka a 90 % z nich by poszlo na kazdego z nich jak by grali u nas ;] Avicii najmniej sie popisał tym numerem co to wg jest ? a wygrywa Allessoo jak juz ;)
  • PajakGWAG29 sierpnia 2012, godz. 14:59
    Moim zdaniem w tym zestawieniu najsłabiej wypadł Alesso, "progressive house" jakich ostatnio pełno. "Lets Dance" ma taki fajny, wakacyjny klimat :) a "Don't You Worry Child" to chyba pierwszy utwór SHM po "Miami 2 Ibiza" który dosłuchałem do końca ;)
  • UcieX29 sierpnia 2012, godz. 15:30
    Jakby do mnie w dożynki przyjechali to na festyn bym poszedł :D
  • chudy5d29 sierpnia 2012, godz. 15:42
    Jak to dla mnie, to SHM się skończyła na 'Leave The World Behind', choć tego utworu jako Mafia nie podpisali, tylko swoimi nazwiskami + Laidback. :D
    Swoją drogą - ten drugi od prawej to Ingrosso? Ostatni raz jak go widziałem, to zupełnie inaczej wyglądał... ja piernicze, nie poznałem. o.O
  • Lilu00729 sierpnia 2012, godz. 16:21
    hmm... kiedyś też nie lubiłam tej muzyki, ale przekonałam się do niej, oczywiście nie wszystkie kawałki da się znieść, ale są takie które potrafią poruszyć :)
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (30)