Forum FTB.pl / SONDA: Co się dzieje z klubami/dyskotekami, że padają jak mrówki?

Aktualności
moderator
Marcin Żyski 16 maja, godz. 08:34
Jakiś czas temu chętnie wypowiadaliście się na temat sytuacji na klubowym rynku w naszym kraju, w którym minął boom na kluby typu Protector...

Dziś chcielibyśmy niejako kontynuować temat, w związku z pewnym wątkiem, na który natrafiliśmy na jednym z portali społecznościowych. Carbon w Sępulnie Krajeńskim, Colloseum w Chojnicach, Mono w Szubinie, Protector w Woli Krzysztoporskiej, Protector w Brzozowej,  X-Demon w Pile, Epoka w Kobylej Górze, 139 w Śmignie - to tylko kilka z brzegu klubów/dyskotek, które albo się właśnie zamknęły definitywnie, albo zmieniają lokalizację (czasem wraz ze zmianą nazwy). 


Co się dzieje z klubami/dyskotekami, że padają jak mrówki? - zapytał Maciej, a odpowiedzi wszelkiego rodzaju oczywiście nie brakuje. Większość dotyczy muzyki, ale nie tylko. 

Oto kilka z nich:
"Jak słyszę dzisiejsze hity klubowe to nie dziwię się że padają". 

"Jak mają te kluby nie padać jak rezydentami są miernoty Dj-skie (o ile można ich djami nazwać) co pojęcią o graniu nie mają". 

"Niestety ale dziś w klubach dobrej muzy nie posłuchasz,ludzie się już na eventy przez to przerzucili bo tylko na eventach posłuchasz dobrych kawałków,w klubach zostają imprezy tematyczne bądź te z klasykami, ewentualnie gdy gra ktoś warty uwagi". 

"Wiecie dlaczego te małe kluby upadają? Bo jak nie robili vixy to teraz zaczęli od nowa klub i tylko VIXA + koncerty jakieś wiadomo" 

"Szanowni Państwo pytanie proste - czy Wy nie będąc w tym zawodowo i nie otrzymując z tego większych / mniejszych gratyfikacji finansowych chodzilibyście do miejsc, w których gracie?! 🤔 Jestem w 99% procentach przekonany że NIE! Bo mamy na rynku mnóstwo rozrywek, możliwości spędzenia wolnego czasu ze swoimi miłościami, przyjaciółmi, znajomymi znacznie miłej niż w „dyskotece”... i nie ma się co dziwić ze kluby są pełne kilka razy w roku... a tematy czy ktoś jest dobry czy zły DJ... już nie w tych czasach. Bardzo dużo się zmieniło i kluby nie są rentowne"

"Wiadomo są tacy co mają i meldują się przy barze ale zdecydowana większość to młodzież na wichcie rodziców która żyje od soboty do soboty. Fajnie tak, kluby nagrywają filmiki paczta cała sala krzyczą PKP, jadą kurwy jadą się kręci taa. Ale to klienci sali Dance sali VIP ludzie jeżdżący na imprezy tematyczne tak na prawdę robią obroty."

"Ciężko wyżyć z vixiarskiej młodzieży, która zapłaci tylko za wejście, a później wali mefedronik nie kupując nic w barze". 

A WY jakie macie zdanie na ten temat?

Ostatnia edycja posta: 16 maja, godz. 08:36
klubowicz
Mariusz Górny 16 maja, godz. 13:05
odpowiedż jest jasna jak słońce Festival Event to jest dopiero zabawa a co to dyskoteka czy zwykły klub w dodatku z zacierkami to inna bajka jak się bawić to konkretnie na grubo ??
klubowicz
Adrian Rajch 16 maja, godz. 13:07
PKP! ?? Po***ało klubowiczów aż przykro ??
klubowicz
Krzysztof Freeman 16 maja, godz. 13:10
Za mało gwizdków, rękawiczek i pochłaniaczy wilgoci z punktu ksero 24h
klubowicz
Adam Lipiszko 16 maja, godz. 13:11
Jak to co? Grają disco-polo, remixy rihanny czy inne komercyjne gówno pod dzieci zamiast prawdziwej muzyki klubowej i taki jest efekt! Od czasu jak zobaczyłem jak wygląda clubbing w Ministry czy Fabricu w Londynie moja noga nie postanie w polskich pseudo-klubach.
klubowicz
Mateusz Łaciak 16 maja, godz. 13:12
I bardzo dobrze, może w końcu pójdą po rozum do głowy i zaczną grać bardziej ambitna muzykę a nie to co na esce. A tak wgl mniejsze bardziej underground'owe kluby teraz chyba się calkiem nieźle mają ;)
klubowicz
Oskar Langner 16 maja, godz. 13:13
Wole jechać raz na jakiś czas na Event niz jechać do klubu i slyszeć PKP głośniej niż muze... No i muza też wiekszości klubach brzmi jak by ktoś kijem o pralke napier... 0 w tym melodii a co dopiero klimatu... Najlepsze klubowe czasy przemineły...
klubowicz
Adrian Wydrych 16 maja, godz. 13:14
Ciężko usłyszeć normalne szanowne klubowe kawałki dzisiaj w klubach. Wszystko w wiksiarskich przeróbkach. Osoby takie jak Szmitek zapraszane są do klubów i gówniaki z liceum się bawią. Człowiek powyżej 25 roku życia musi szukać ogarnięte go klubu jak złota.
klubowicz
Paweł Kotyrba 16 maja, godz. 13:14
Radia mogę w aucie posłuchać
klubowicz
Adam Tymowicz 16 maja, godz. 13:16
Po pierwsze to muzyka jest słaba ile można słuchać jakiejś ***anki i zremiksowanych wszystkich gatunków muzyki ???? Po drugie ceny w klubach są mocno przesadzone Ja osobiście wole pojechać z 3 albo 4 razy w roku na jakiś event z muzyka która mnie interesuje i bawię się 100 razy lepiej wydając taka sama ilość pieniędzy albo nawet mniej Po 3 w większości klubów nie ma zadanego klimatu idziesz chlejesz wychodzisz zapominasz (a najczęściej nic nie pamiętasz) ??
klubowicz
Konrad Żurowski 16 maja, godz. 13:17
zupełnie przypadkiem foto z klubu który się niedawno zamknął ;)
klubowicz
Lucas DC 16 maja, godz. 13:19
Ja bym powiedział to inaczej. Otworzyć klub to nie jest problem. Ale jak z każdym tworzonym brandem musi za nim iść marketing. Jeżeli ktoś myśli, że otworzy klub i on sam będzie przynosił zyski to jest w błędzie. Porównał bym to do Samochodu. Można kupić nowe auto i nim jeździć.. Ale trzeba tankować i naprawiać. Nie masz na tankowanie i naprawy - samochód się psuje.
klubowicz
Roland ET 16 maja, godz. 13:20
"Oni tego poprostu nie czują, idę tylko się napić a muzyka bez róznicy kiedyś to my klubowicze klubów byliśmy wielką Rodziną i my dyktowalismy kogo mają nam zamówić"...??
klubowicz
Bartosz Piekarski 16 maja, godz. 13:24
Zgadzam się ale to tylko jedna z trafnych diagnoz. Jest jeszcze kilka innych...
klubowicz
Krzysztof Brudny 16 maja, godz. 13:29
Orientacyjnie 30% Faceci 70% Kobiety. Kobiety za free faceci za 10-20zyla, a czasem i 3tyszki za wejście do klubu kalkulacja prosta ($uj kupa i kamieni kupa) Tam gdzie mieszkam w okolicy nie ma na prawdę żadnego dobrego klubu (no może dwie dekady temu prawie:)

74 wpisy

12345następne