Forum FTB.pl / Brooklyn Bounce

Sylwetki
klubowicz
Chmiel 5 czerwca 2004, godz. 20:39
Brooklyn Bounce to doskonale dobrana para producentów. Są nimi, pochodzący z Hamburga: Mathias Mecnk (31) i Dennis Bohn (29). Przez ostatnie cztery lata dopieszczali brzmienie swojego ukochanego muzycznego projektu. Obydwaj są bez wątpienia wschodzącymi gwiazdami współczesnej sceny klubowej, robili już remiksy dla takich gwiazd jak Boris Dlugosh i Vengaboys. Mathias Menck jest ciągle w trasie po Europie jako house'owy DJ. Swój mikser dzielił już z Robertem Milesem i DJ Quicksilverem. Jakby tego było mało, Menck, wydawałoby się, że bez żadnego wysiłku, zdobył dyplom inżyniera dźwięku. Posiada więc solidne wykształcenie teoretyczne i praktyczne, potrzebne na tanecznych parkietach.

Podobnie jak Menck, Dennis Bohn od lat doprowadza tłumy bawiących się ludzi na skraj ekstazy swoimi miksami nagrań house, techno i trance. Był również łowcą talentów w wytwórni muzycznej. Nie jest to praca pozbawiona presji odpowiedzialności. Jednak kontrakty podpisane z Mousse T, Tonką i Sounds of Life udowadniają, że Bohn był w tej robocie naprawdę znakomity. Po raz pierwszy współpracowali przy kawałku grupy Boyz 'R' US. Singiel "Singin' In My Mind" jest nadal klasykiem w najlepszych klubach Niemiec. Był to niewątpliwie przełom dla Brooklyn Bounce - kawałek okrył się złotem i platyną. Nadszedł czas na kolejny rozdział w tej historii sukcesu.

Charyzmatycznym frontmanem Brooklyn Bounce jest Stephan "Damon" Zschope - facet o najbardziej diabelskim sex-appealu wszechczasów. Całą konkurencję pozostawił daleko, daleko w tyle. Jego prawą ręką jest Rene "Diabolo" Behrens. Zanim dołączył do Brooklyn Bounce Diabolo stał na czele tanecznej grupy 666. To dyskotekowy Mefisto pierwszej klasy, stanowiący doskonałe uzupełnienie najbardziej diabelskiej, niemieckiej grupy housowej. Blasku dodaje Brooklyn Bounce płeć piękna reprezentowana przez Alexandrę Cuevas-Moreno - kobietę o elegancji wydającej się być wręcz nie z tego świata. Alexandra pracuje z grupą od roku 1999. Druga kobieta tego kwartetu z piekła rodem oddała swą duszę Brooklyn Bounce razem z Damonem już cztery lata temu, przy pierwszych hitach "The Theme (of Progressive Attack)" oraz "Get Ready to Bounce". Ulrica Bohn, bo o niej mowa, to nieziemsko piękna modelka, utalentowana tancerka i wspaniała wokalistka. Na scenie jest absolutna profesjonalistką, która przez ostatnie cztery lata swym pięknem, sugerującym, że gdzieś tam pod spodem skrywa się prawdziwy wulkan, przyciągała fanów obu płci.

Zagłębiając się w historię tych herosów progresywnego house'u natrafiamy na bardzo interesujące wiadomości. Od roku 1996 Brooklyn Bounce wydali jedenaście singli (sprzedały się w ilości 750 tysięcy egzemplarzy), które kupowano "spod lady" w Berlinie, Londynie, Paryżu i Nowym Jorku. Cztery wspaniałe albumy rozeszły się na całym świecie w ilości 250 tysięcy egzemplarzy. Były to "The Beginning" (1997, w pierwszej dwudziestce list przebojów) "The Second Attack" (97, w pierwszej trzydziestce) , "Remixed Collection" oraz " Restart ". Brooklyn Bounce z dumą dzierży tytuł "artysty tanecznego pojawiającego się na największej ilości składanek", ich nagrania znajdują się na 20 milionach składankowych kompaktów. W skrócie: ich kariera to pasmo samych sukcesów, rekordowych wyników sprzedaży na szybko zmieniającym się rynku muzyki tanecznej - nic nie jest w stanie ich powstrzymać. Tajemnicą ich powodzenia nie jest wcale pakt z diabelskimi mocami, ale unikatowe, lekko ironiczne, mocne brzmienie Brooklyn Bounce. To porywający styl z trochę demonicznym nastawieniem, który był często kopiowany, ale nikomu nie udało się choćby zbliżyć do mistrzowskiego brzmienia oryginału.
Armia Białej Gwiazdy
klubowicz
limonides 5 czerwca 2004, godz. 20:56
ich siła leży w PROMOCJI i MARKETINGU !!! no i po czesci w SHOW jaki sa w stanie zrobic podczas swoich wytepow !!!
klubowicz
M.I.X.E.R. 5 czerwca 2004, godz. 21:35
Ja lubię ich posłuchać dla mnie OK ;)
klubowicz
Chmiel 5 czerwca 2004, godz. 21:54
Jedna z lepszych nut to: Club Bizarre <lol>
Armia Białej Gwiazdy
klubowicz
M.I.X.E.R. 5 czerwca 2004, godz. 23:02
IMPOSTOR DAS BOOT RULEZZZZZZZZ ;) hahaha
klubowicz
Kuri 5 czerwca 2004, godz. 23:06
Zeby bylo smieszniej... "DAS BOOT RULEZZZZZZZZ " - bo zerzniete z Kraftwerk...
The eye sees only what mind is prepared to comprehend.
klubowicz
Chmiel 5 czerwca 2004, godz. 23:07
1.. 2.. 3.. Techno.... :P
Armia Białej Gwiazdy
klubowicz
ChrisS 6 czerwca 2004, godz. 21:24
dzisiejszy Brooklyn Bounce to jest kicha :/ z***ali totalnie swoj dawny styl...
dla mnie takie kawalki jak Canda czy Bass, Beats & Melody sa niepokonane... i nie wiem czy jeszcze kiedys BB wroci do takiej formy jak mial wtedy...
z pewnoscia Mathias Menck i Dennis Bohn to sa doskonali producenci... swiadczy o tym to, ze potrafia tak czesto podbijac pierwsze miejsca list przebojow i to nie tylko jako BB... czy ktos z Was jeszcze pamieta taki kawalek jak DJ Bonebraker - Husten?

obecnie po przemieszaniu skladu live act-u Brooklyn Bounce wg mnie wiele stracil na swojej dawnej swietnosci...

info jest nieaktualne ;)
obecnie w skladzie nie ma juz Damona, Alex i Ulrici... po castingu w zeszlym roq do grupy dolaczyly dwie panie - ale nie pamietam jak sie zwa :P

dawny "demoliczny" styl Brooklyn Bounce to bylo cos a teraz ledwo odrozniaja sie od reszty komercyjnego tlumu :P
to tyle ode mnie :) bez odbioru ;] pozdrowka
klubowicz
M.I.X.E.R. 6 czerwca 2004, godz. 22:07
Chriss MX "prowde gogosz" tymi utfforami można by było dziś pewnie nie jeden tłum poderwać ;)
klubowicz
limonides 8 czerwca 2004, godz. 22:07
Canda zgadzam sie power niesamowity i niezniszczalny do dzis dnia go graja :-) !!!!
klubowicz
techniczna 11 czerwca 2004, godz. 16:21
Buahahaha progressive techno jak to sie niby czasem zwało
klubowicz
SizeeR 22 czerwca 2004, godz. 00:54
Chriss MX ja pamietam, posiadam i slucham od czasu do czasu (DJ Bonebraker - Husten)... Dobra nutka :)
Co do BB to kiedys przez chwile mi sie podobalo The Music's Got Me heee :P Teraz nic z ich produkcji mnie nie bawi :/
life is a soundtrack, play it loud!
klubowicz
Axel. 23 czerwca 2004, godz. 16:32
Kiedys to oni dawali rade teraz to cos podupadli . Najlepszy kawalek ich to byl ten pierwszy Progresive attack . Zaden nastepny kawalek nie mial juz takiego powera jak ten . Jeszcze fajne byly Take a ride i Get ready to bounce , ale progresive attack byl najlepszy.Od Base Beats Melody zaczeli sie psuc totalnie
klubowicz
Scavenger 23 czerwca 2004, godz. 21:11
.:: CLUB BIZARRE ::. i .:: BASE, BEATS AND MELODY ::. << Najlepsze kawa?ki ale i X2X jeszcze ujdzie ;)
klubowicz
rogacz 5 lipca 2004, godz. 19:59
jak dla mnie x2x we want more jest wypśne stare zaje...... ale nowe sa nieczego sobie:)))))

24 wpisy

12następne