Forum FTB.pl / James Zabiela !

Sylwetki
klubowicz
_drobny 12 lipca 2004, godz. 01:01
Nazwisko: James Zabiela
Kraj: Wielka Brytania
Style: breakbeat, progressive, tech house
Wytwórnie: Bedrock, Excession, Groovetech, GU Music, Hearing Aid, Hooj
Wiek: 25
Internet: www.jameszabiela.co.uk
Żródło : www.soundrevolt.com

Space – ostateczna granica. Najlepszy klub na Ibizie i marzenie każdego didżeja otworzył swoje podwoje przed Zabielą. James osiągnął ten cel z łatwością i niezmiernie szybko. Na Balearach „cnotę” stracił dwa lata temu, rozgrzewając publikę przed setem Sashy. Jego występ był wielkim sukcesem, a swoim dwugodzinnym, żwawym, breakbeatowym setem porwał nie tylko tłum ale i szefa klubu Darrena Hughesa. Zaowocowało to rezydenturą i występami co dwa tygodnie. To się nazywa postęp!

Zabiela wie jak powinien brzmieć porządny numer, oraz dokąd może go zawieść wykrzywianie i wykręcanie go na wszystkie strony. Rozmaite dźwięki grane z pomocą konsoli Pioneer CDJ1000, miksera Pioneer DJM600 i pary zaufanych gramofonów Technics 1210, poruszają każdego i zostawiają z rozchylonymi z zachwytu ustami. Wszystko to powoduje, że Zabiela jest jednym z niewielu didżejów wytyczających nowe ścieżki w 2003 roku. Styl Jamesa to pełna dynamizmu mieszanka wszystkiego co potrafi rozbujać. Jego wizytówką są brudne, zaśmiecone dźwięki, które James skrzętnie przemyca nawet do pierwotnie czystych i przytulnych kawałków. Skrecze, loopy, zaskakujące zmiany akordów to norma. Tego, że muzyka powinna ruszać nie tylko ciało, ale i duszę nauczył się od swych dziecięcych idoli – Depeche Mode i tech-house’owego didżeja Matthew Bushwacka’i! Jeżeli jest w tym odrobina magii, duszy do lotu nic więcej nie potrzeba. A w kontroli lotów James jest niezrównany.

“Rozrywka i edukacja są kluczem” przyznaje James. „Kwestia odpowiedniego wyważenia. Ludzie płacą duże pieniądze za imprezy, trzeba, więc zachować równowagę.” To dlatego używanie efektów jest kluczowe w jego występach. „Każdy może zgrać dwie płyty do pewnego stopnia” uśmiecha się szeroko, przyznając, że wciąż stresują go radiowe wywiady. „I tak jestem sto razy bardziej pewny siebie niż kiedyś. To dzięki didżejowaniu.” Patrząc na niego i widząc z jaką łatwością przychodzi mu granie, łatwo zapomnieć o tym, ile musiał włożyć w to pracy. Przekroczył przy tym wiele granic. „Nie opanowałem jeszcze wszystkiego” dodaje, „ale czasami przydałaby mi się jeszcze jedna ręka!” [Fakt pierwszy - Skoro już mowa o czarodziejach trzech gramofonów. Sam Carl Cox wpadł niedawno na imprezę w rodzinnym Sounthampton by pochwalić młodego maga]

Śmiało można powiedzieć, że kariera Jamesa sięga szczytów. W 2000 roku wysłał swój mix na konkurs Bedroom Bedlam magazynu „Muzik” i wygrał go. Rok później także zwyciężył – tym razem w konkursie Best Bedroom Bedlam DJ na rozdaniu nagród wyżej wymienionego pisma. Kilka tygodni później pod skrzydła przyjęła go agencja Sashy – Excession. Dzięki temu, kolejny rok grywał we wschodniej Europie, Australii, Ameryce Południowej i USA. Znalazł jednak czas na nagranie płyt dla Groovetech i Hooj. Do dorobku należy doliczyć jeszcze remiksy takich artystów jak Royksopp, Virgin Souls czy Dave Brennan. [Fakt drugi - Rob Da Bank, szef Sunday Best uznał „Remind Me” za przeróbkę roku.]

Zabiela pomimo młodego wieku cały czas osiąga coraz to nowe szczyty, radząc sobie jednocześnie z życiowymi przeszkodami po drugiej stronie didżejki. Jest już mało prawdopodobne, że znajdzie chwile czasu i zaczerpnie głęboki oddech. Ma napięty grafik – seria imprez Tribal Sessions, występy w klubie The End, przedsięwzięcia w Rumunii i Budapeszcie. „Gram co chcę” – uśmiecha się. Podczas ostatniej podróży do Australii zagrał pięciogodzinny set dla 3000 australijskich fanów w miejscu zwanym The Art House. Nic dziwnego, że Sasha nazywa Jamesa szefem. A to przecież dopiero początek…

Ode mnie : Zabiela jest mistrzem dla mnie, jego sety powalaja na kolana, potrafi stworzyc niesamowity klimat a z dzwiekow wydobyc wszystko co najlepsze - krótko : Masta ;)

Polecam jego sety wszystkim, ktorzy lubia progresywne brzmienia :]

pozdro
klubowicz
*KayliE* 12 lipca 2004, godz. 02:15
Uwielbiam, jak dla mnie geniusz połamanych dźwięków (no po Adamie F), qrna juz to ,ze dorastał na Depeszach budzi szacunek.....czasem brakuje mi kwaśnych dzwiekow w jego secikach ....
Zabiela zagral zreszta z Glasse na imprezie The Gallery w topowym londyńskim klubie Turnmills 21 maja.............
zreszta grywał on razem z Hypno
Dla mnie Zabiela jest najjaśniejszym światełkiem klubowej Angli..........
pozdrawiam
klubowicz
_drobny 12 lipca 2004, godz. 11:51
no masz racje, Zabiela wymiata i jest on dla mnie teraz w czołówce ulubionych dj's ...

polecam szczególnie te sety :

James Zabiela & Sasha - Live In Stockholm 2004.02.13 Plexi Sessions on Proton Radio
James Zabiela - Essential mix 22-02-2004
James Zabiela - Lush after party

jezeli ktos ma jakies ciekawe jego setki to prosze o kontakt :]

pozdrawiam ;)
klubowicz
_drobny 12 lipca 2004, godz. 16:15
no racja ukash,

na jego oficjalnej stronie mozecie znalezc filmiki z imprez - polecam szczegolnie ta w Sztokholmie ... ja do tej pory nie jestem w stanie pojac co on zrobil z deckami :]

pozdrawiam :)
klubowicz
*KayliE* 12 lipca 2004, godz. 23:25
qrna ukashq ssaj ten secik Zabieli.....mega dobry.....i kopia bez zarzutow.....lepsza niz ta Tok Tok:P
chociaz z dzis zassanych przeze mnie secikow.....the beściak to czubala....pychotka:)
klubowicz
marcooz 14 lipca 2004, godz. 23:46
kolo wymiata, ale na miano najlepszego prducenta/dj z uk zasługuje moim zdaniem James Holden :)
klubowicz
sotera 6 maja 2007, godz. 21:12
mmmm....Zabiela również jest świetnym Dj'em
klubowicz
Bollo19 8 maja 2007, godz. 04:40
hm tak ladnie o nim opowiadacie ze az sciagam jego sety :) milego sluchania :):) jak poslucham jego setow to napisze co nieco :)
co tu dużo mówić, po prostu kocham super fajny housik to jest moja największa miłość

8 wpisów

1