Nie ma jednej definicji czegoś genialnego, wybitnego, nie wszyscy się ze mną zgodzą, że na omawianej epce mamy arcydzieła. Być może dla kogoś muzyka polskiego duetu The Same jest zbyt mroczna... 13 UserComments

The Same: pierwsze 4 polskie arcydzieła 2013?

Artykuł dodano: 15 stycznia 2013, godz. 18:23
Odsłony: 6283x
Nie ma jednej definicji czegoś genialnego, wybitnego, nie wszyscy się ze mną zgodzą, że na omawianej epce mamy arcydzieła. Być może dla kogoś muzyka polskiego duetu The Same jest zbyt mroczna, przygnębiająca, neurotyczna i - być może - zbyt trudna w odbiorze, ciężkostrawna, może nawet odpychająca.


Będę się jednak kłócił, bo gdy człowiek uczciwie tego posłucha, musi stwierdzić, że tak naprawdę ten materiał ma w sobie jakąś - paradoksalnie - lekkość. To właśnie miara rzeczy wybitnych - nie jest sztuką stworzyć ciężar, który jest toporny i trudny, czy to kakofoniczny czy niemiłosiernie monotonny.

Tylko nieliczni potrafią stworzyć coś niesamowitego, momentami nieprawdopodobnego, co jednocześnie przytłacza, jak i uwodzi lekkością i naturalnością.



Nie wspominając o tym, ile się w tych czterech utworach dzieje! Ile one mają wątków, małych i dużych pomysłów, jak pięknie sobie płyną, czarując przy tym swoją filmowością - David Lynch powinien ich zaprosić na swój kolejny soundtrack. Na razie do wydania tej przepotężnej moim zdaniem epki zaprosiła ich francuska wytwórnia InFine, znana z wydawania takich arystów, jak Agoria, Oxia, The Hacker czy Apparat.



Od technicznego, acidowego "Mental Disorder", przez sprytnie połamane i najbardziej melodyjne w zestawie "Man of Dust", po plastikmanowe "Fungeez" i wieńczący w kosmicznym stylu epkę "Royal Flush", gdzie intrygująca i tajemnicza elektronika spotyka się z pociętą, rockową solówką a'la Jimi Hendrix czy Eddie Hazel z Funkadelic. Co za muza!

The Same "Mental Disorder"


The Same "Man of Dust"


The Same "Fungeez"


The Same "Royal Flush" (DIGITAL EXCLUSIVE)
Komentarze
  • krimo715 stycznia 2013, godz. 18:29
    tak tak, znane i lubiane, szczególnie Fungeez
  • Justynkaaaaa15 stycznia 2013, godz. 19:15
    UWIELBIAM JUŻ :)))
  • Justynkaaaaa15 stycznia 2013, godz. 19:18
    The Same Fungeez znane z AUDIORIVER!!! z ICH seta!
  • ANDY15 stycznia 2013, godz. 19:30
    Jak dla mnie 4 genialne produkcje. Każdy utwór ma "to coś" w sobie, co przyciąga do ponownego przesłuchania.
  • FuDiTraNceBOY15 stycznia 2013, godz. 19:39
    Dokladnie kazdy kawalek ma cos fajnego i przynajmniej dla mnie nie bylo to takie ciezkie jak Marcin straszyl ;)
  • Lazy M15 stycznia 2013, godz. 19:58
    Man of Dust imo najlepsze :)
  • Jerycho198815 stycznia 2013, godz. 20:37
    Piękna epka ;) Utwory są wielobarwne, pozbawione monotonii, a co najważniejsze każdy utrzymany w odrębnym "świecie"... Niestety nie wybiorę najlepszego z nich, gdyż szczególnie 2 numery mi podeszły to jest Mental Disorder oraz Fungeez ;) Tak więc niech inni zdecydują ;)
  • toudi2615 stycznia 2013, godz. 23:52
    Propozycja......Marcin weś wyp........ol tą całą"taneczną 20-stkę" na Planecie i daj tam listę z FTB;))))Będzie dużo ciekawiej;)))
  • sAjmOOn@16 stycznia 2013, godz. 01:13
    oOoOoOo Lubie to! :)
  • kraft1316 stycznia 2013, godz. 08:02
    piękna epka
  • Marcin Żyski16 stycznia 2013, godz. 10:37
    toudi - taneczna 20 jest całkiem spoko :) sporo disco-deepów sympatycznych :)
  • spokoziomus716 stycznia 2013, godz. 12:48
    Jak dla mnie bomboooowy klimat
  • CROSSROADS18 stycznia 2013, godz. 06:30
    Uuuu, potężna EP ! Cała jest bardzo dobra.
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (13)