Z wszystkich setek, a może nawet tysięcy komentarzy, które pozostawiliście po poprzednich edycjach Transmission jakieś 99,9% było pozytywnych, a nawet entuzjastycznych. 23 UserComments

Transmission 2018: Wasze wrażenia?

Artykuł dodano: 28 października, godz. 10:10
Odsłony: 1870x

Z wszystkich setek, a może nawet tysięcy komentarzy, które pozostawiliście po poprzednich edycjach Transmission jakieś 99,9% było pozytywnych, a nawet entuzjastycznych.

Czy w roku 2018 również United Music spisali się na medal i wszystko było tak, jak trzeba? Czy DJ-e zagrali tak, jak chcieliście a może nawet lepiej? Jak się bawiliście w O2 Arena w Pradze w tym roku?

Dajcie znać, jak Wam się podobała produkcja i którzy artyści zrobili największy szał? Czekamy na Wasze wrażenia na gorąco po Transmission 2018! 

Komentarze
  • Tomasz Tyka28 października, godz. 10:39
    Liquid soul pozamiatał, vini vici to juz nie to co 2 lata temu, PVD i Markus zagrali poprawnie tak jak powinni , trochę za dużo przymulania w pierwszej połowie imprezy (wyszło że było "warmup-owo" przez 4 pierwsze sety , oprawa jak zawsze mistrzowska , nagłośnienie najlepsze ze wszystkich edycji jakie byłem . Jedyny minus to tak samn jak rok temu za dużo ludzi . Nie było jak się ruszyć. ,a co dopiero tańczyć na płycie .
  • Mariusz Górny28 października, godz. 10:24
    Skład gorszy niż Back & Forth nie trzeba jechać było tym razem aby wiedzieć że słabo Line Up wskazywał na najsłabszą edycje chyba w Historii w dodatku 3 DJ z Anjuny nikt o zdrowych umysłach takiego składu nie ogarnia wielce Transmission nazwa lasery komputer liczy się Muzyka a nie sztuczność
  • Kamil Frasunek28 października, godz. 11:40
    Edycja nie powaliła, spodziewalem się dużo lepszej sceny
  • Margaritta Kateřina 28 października, godz. 13:09
    8 edycja za mną także mam porównanie ..??jeżeli chodzi o oprawe muzyczna to dla mnie impreza zaczęła się od mega mix który był słaby od początki do końca ,set imprezy zdecydowanie Vini Vici oraz Liquid soul Nagłosnienie jak zawsze mega pozytyw .Scena i tutaj albo już mnie ciężko czymś zaskoczyć ale była spodziewałam się czegoś lepszego,bywaly zdecydownie lepsze np edycja 2016 .Co do organizacji to szafki dobrze przynajmniej nie było kolejek ale co z tego jak było mało szafek ludzie chodzili z kurtkami bądź zostawili je luzem na szafkach.Cieżko się przyczepić bo ta impreza jest naprawdę dobrze zorganizowana .Pozdrawiam i do zobaczenia za rok
  • Emil Jarosiewicz28 października, godz. 14:33
    Jak dla mnie edycja bez szału. Moim zdaniem właśnie ten hejtowany Anjuna team zagrał najlepsze sety choć nie jestem ich fanem. Reszta nie licząc PvD, którego w dużej mierze pominąłem tak sobie. Markus za dużo rąbanek, Vini Vici oklepany set a Liquid Soul w porównaniu do ubiegłorocznego Coming Soon mnie nie porwał. Scena się nie umywała do ubiegłych edycji, fajne były jedynie te czerwone lasery ułożone wzdłuż okręgu. Próbowano urozmaicić event umieszczając tancerki wśród publiczności, ale w efekcie platformy na których tańczyły zajmowały cenne miejsce na i tak przepełnionej płycie. Ogólnie tak sobie, choć mimo to i tak nadal wciąga nosem nasze rodzime eventy.
  • Michał Dziewanowski28 października, godz. 14:30
    Byłem po raz pierwszy na tej imprezie i tak jak sądziłem laser show na mistrzowskim poziomie , nagłośnienie mega, organizacja (szybkość wchodzenia, zero kolejek przy cateringu, fajny pomysł z szafkami ale troszkę małe) na duży plus, jedynie można się przyczepić do zbyt dużej liczby ludzi przez co nie dało się swobodnie bawić na parkiecie... Jeśli chodzi o samych artystów to gdyby nie Vini Vici i Liquid to muzycznie totalna klapa ... o gustach się nie dyskutuje więc dla jednego będzie to mega poziom , a dla innego słaby , ale jak dla mnie zbyt muląco do momentu aż wszedł Vini Vici i pozamiatał parkiet ???? Do następnego ?
  • Piotr Klimek28 października, godz. 13:57
    Wprawdzie mnie nie było w tym roku ale słuchałem na live stream i tylko jako kanapowy trancowiec mogę się wypowiedzieć. Po 1 3 dj z anjuny fatalna decyzja. Above & Beyond dobry set choć ja ich fanem wielkim nigdy nie byłem. Po 2 zabrakło kogoś z dark trance a o uplift już nie wspomnę, uważam ze powinien być ktoś z nich Arkham Knight, Ottaviani, Simon, Askew, o’callaghan albo kearney (a najlepiej oni obydwaj jako 4050), Darren Porter, Jorn lub Will Atkinson. Sorry ale PvD się nie nadaje na transmission tak jak Armin chyba ze zagra tak jak by każdy sobie marzył. Mam nadzieje ze kiedyś choć raz nie zagra Markus ale wiem, ze to niemożliwe. Efekty-scena nie wiem z transmisji szału nie robiła
  • Rafał Kenzi28 października, godz. 15:34
    Najsłabsza edycja, scena i wizuale w porównaniu do poprzednich słabiutko. Muzycznie ok
  • Jakub Francés28 października, godz. 15:25
    Muzycznie petarda jak dla mnie, nawet Ci na ktorych nie stawialem zagrali tak,ze nie dało się stać w miejscu.Cała noc jak zresztą co rok przetanczona do ostatniej minuty.Wizuale,oprawa,nagłośnienie tu niespodzianek też nie było,wszystko na najwyższym poziomie.Ilość ludzi? Rzeczywiscie czuć było,że jest ich duuuzo,ale mi osobiscie nie robiło to problemu. Natomiast Ogromny minus za te skrytki! Jak mozna nie być przygotowanym na to żeby każdy z uczestników miał gdzie schować kurtkę? To byla kpina.
  • Jakub Francés28 października, godz. 16:58
    Muzycznie petarda jak dla mnie, nawet Ci na ktorych nie stawialem zagrali tak,ze nie dało się stać w miejscu.Cała noc jak zresztą co rok przetanczona do ostatniej minuty.Wizuale,oprawa,nagłośnienie tu niespodzianek też nie było,wszystko na najwyższym poziomie.Ilość ludzi? Rzeczywiscie czuć było,że jest ich duuuzo,ale mi osobiscie nie robiło to problemu. Natomiast Ogromny minus za te skrytki! Jak mozna nie być przygotowanym na to żeby każdy z uczestników miał gdzie schować kurtkę? To byla kpina.
  • Gonza28 października, godz. 18:33
    W Pradze byłem w 2010 i 2011 roku, więc dość dawno. Z tamtego okresu mam wyłącznie pozytywne wspomnienia. W tym roku ponownie dałem szansę T i wybrałem się do sąsiadów po niedosycie po Asocie.
    Wizualnie całkiem ok, światła, lasery, scenografia ogólnie nieskomplikowana ale dawała radę.
    Muzycznie nieźle, ale na wuja wrzucają tę psytranceową naparzankę na eventy trancowe to ja nie wiem. Zdaję sobie sprawę i widziałem, że masa ludzi się przy tym dobrze bawiła, nawet mimo już końcówki eventu, ale dla mnie to nie trance, no kurła... Ile ja bym dał by wrócić do czasów Transmission sprzed paru lat czy też do Trance Energy.
    Organizacyjnie to w zasadzie przyczepić się trzeba do załadowanej na maxa hali (zwłaszcza o północy), a dodając, że część ludzi która miała bilety na event nie weszła wcale, nie wygląda to dobrze.
    E: no i te e-lockery, ja wiem, że wymiary były znane wcześniej, ale dwie lekkie kurtki i dwa prawie puste plecaki to trzeba było upychać i zamykać we dwie osoby :D
  • Menquisto29 października, godz. 07:14
    #Gonza w sedno! Ja jeździłem od 2010-2014 tak mnie nakrecala ta impreza, ale właśnie przez tą coraz większą rąbankę zrezygnowałem. Fakt to już nie te 'moje' złote czasy, to se ne vrati ;)
  • Vittorio29 października, godz. 10:01
    Od północy system się zawiesił i nie można było wymienić biletów Paylogic. Około kilkadziesiąt osób nie weszło na impreze mimo, że mieli bilety z oficjalnej strony transmission. Nigdy więcej do Pragi bo zawsze jest jakiś problem z organizacją. Marzliśmy 3 godziny po to by otrzymać karteczkę z sory:
    https://www.wykop.pl/wpis/36268965/tyle-z-tra[...]/
  • mifodzo29 października, godz. 14:40
    Ostatni raz byłem tam w 2015 roku i z przykrością stwierdzam ,że strefa VIP rozrosła się na cały sektor na przeciwko sceny. Kiedyś jeszcze pozostawiali trochę siedzeń dla bidoków jak ja ,których nie stać na strefe VIP. Mając 45 lat pojechałem posłuchać i popatrzeć siedząc . Nogi juz nie te na cała noc na płycie. Teraz dopiero widzę na zdjęciach jak piękny był pokaz laserów. Siedząc z boku tego nie widziałem . Przykre ale impreza dla bogatych. Górne balkony pustawe dla vipovców ,którzy bawili się na płycie.
  • Ania Rapp29 października, godz. 13:24
    Byłam pierwszy raz generalnie muzycznie mi się podobało wizualnie bardzo, nie było za głośno bo w naszej Gliwickiej Arenie przesadzaja ogluchnac można chociaż chwilami jednak dokręcali basy pod full ale jeden OGROMNY MINUS PRZEPEŁNIENIE po 1,5 godziny ogarnelismy miejsce by później na zmianę chodzić po napoje gdzie wracając nie szło się dopchac do tańczenia miałeś tyle albo i mniej miejsca co siedzisko na arenie już nie mówiąc że w końcu jakiś sterydy wrabal się przed nas nie w rząd a na siedziska właśnie i wszystko zasłanial.... Wolałabym zapłacić za bilet połowę więcej ale moc swobodnie się pobawić. Urok imprezie odbierało PRZEPEŁNIENIE ale ogólnie świetny Event.
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (23)