Ostatnio w redakcji FTB zastanawialiśmy się nad fenomenem duetu Catz N' Dogz – spoglądając na ich bookingi od Australii po USA (wszystkie weekendy do kwietnia 2013 zajęte!) można dojść do wniosku... 26 UserComments

Xilent – najpopularniejszy w tej chwili polski producent na świecie?

Artykuł dodano: 2 listopada 2012, godz. 10:17
Odsłony: 9556x
Ostatnio w redakcji FTB zastanawialiśmy się nad fenomenem duetu Catz N' Dogz – spoglądając na ich bookingi od Australii po USA (wszystkie weekendy do kwietnia 2013 zajęte!) można dojść do wniosku, że to rzadki przypadek sukcesu polskiego wykonawcy na świecie, biorąc pod uwagę wszystkie możliwe gatunki muzyczne. Nie można jednak zapomnieć w tym kontekście o Xilencie, który pnie się w górę w niesamowitym tempie – to jego nagrania sprzedają się najlepiej z wszystkich krajowych producentów.


Od samego momentu premiery nowe EP polskiego producenta znajduje się w pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się wydawnictw Beatportu, największego sklepu z tanecznymi empetrójkami na świecie. Słuchając „Touch Sound EP” nie ma wątpliwości, że zasłużenie – bardzo możliwe, że w czołówce bestsellerów ten czteropak pozostanie na długo!

Pierwszy, tytułowy numer przywodzi na myśl melodyjne przeboje duetu Nero. Podobny klimat, podobne brzmienie, nawet żeński wokal współgra z resztą w podobny sposób. Trzeba przyznać, że „Touch Sound” to bodaj najbardziej chwytliwy i lekkostrawny fragment twórczości Xilenta, nie zdziwimy się, kiedy zawita na plejlistę BBC Radio 1 i podbije Wyspy Brytyjskie.



W „Let Us Be” też mamy bardzo dużo melodii, znów trochę Nero, ale też electro housowe fragmenty przywołujące nieco muzykę Deadmau5a. „Universe” dużo tu nie zmienia – wokal tym razem niemalże trancowy, jest jeszcze delikatniej niż na „Touch Sound”. Na koniec mamy jeszcze „Mass Creation” do ściągnięcia za darmo, tym razem z męskim, rapowym wokalem, najbardziej dynamiczny w zestawie, momentami nieco skrillexowy, z ciekawymi zabawami rytmem.

Co sądzicie o „Touch Sound EP”? Czy nieco lżejsze brzmienie spowoduje, że Xilent będzie miał jeszcze więcej fanów czy niekoniecznie? Już teraz wyrasta na najpopularniejszego polskiego producenta na świecie, ciekawe co będzie dalej?


Dajcie znać, które numery najciekawsze:

Xilent - Touch Sound


Xilent - Let Us Be


Xilent - Universe feat. Shaz Sparks


Xilent - Mass Creation ft. Youthstar **FREE DOWNLOAD**

 
Komentarze
  • Adrian Delay2 listopada 2012, godz. 10:46
    Dubstepu nie trawię zbytnio więc w moich oczach on nie zyska niestety ale dobrze mu życzę :)
  • mocnybas2 listopada 2012, godz. 10:53
    Xilent baaardzo obniżył loty w porównaniu z zeszłym rokiem... Wałki od niego już nie sa tak dobre jak wcześniej :/
  • Szajzmaster2 listopada 2012, godz. 11:30
    Xilent lepszy w klimatach dnb :)
  • Rascal0pl2 listopada 2012, godz. 11:43
    nie znam, z reszta sie ni dziwie, totalna skitelsowa komercha. Swoja droga ja tu dubstepu nie slysze, jakis electro house, czy tam modern electro house.
  • Jerycho19882 listopada 2012, godz. 11:45
    Hmmm słuchając tego mam takie wrażenie w stylu - ale to już gdzieś słyszałem ;) Niemniej życzę naszemu rodakowi powodzenia ;)
  • UcieX2 listopada 2012, godz. 12:20
    Jak miło było bawić się na jego secie na Audioriver o 5 nad ranem. Wtedy to był dla mnie szok jakiego dobrego seta zagrał (moim zdaniem najlepszego na AR w 2010 roku). W dodatku wtedy jeszcze w ogóle go nie znałem. Potem go pytałem nawet czy będzie set udostępniony. Wtedy grał bardzo energicznie, ledwo co doszedłem po jego secie do namiotu. Niszczył swoimi kawałkami wydawanymi w świetnym labelu Ammunation Rec. Wraz z popularnością odszedł od swojego szalonego dnb i stał się niestety nudny. Jednak przez jakiś zrobił robił na mnie wielkie wrażenie.

    Xilent - Uplift

    Tym numerem mnie totalnie ściorał na AR w 2010 <3
    Choć i tak to nie odda klimatu jaki czułem na tym festiwalu przy znakomitym nagłośnieniu :)
  • Timber2 listopada 2012, godz. 12:28
    Rascal0pl wszystko napisał w temacie
  • Dyniu2 listopada 2012, godz. 13:53
    laudanum myj zęby to cie nie będą boleć...
  • KarboT2 listopada 2012, godz. 13:55
    Ale lipa, całkowicie zgadzam się z laudanum i Rascal0pl. Nie bardzo rozumiem czym tu sie podniecać (chyba, że mówa jest tylko o ilośći sprzedawanej pseudo-elektroniki będącej połączeniem electro-w i k s y i elektro-narzędzi typu wiertarko-szlifierka). Mnie się to kompletnie nie podoba.
  • Pilot(TKD)2 listopada 2012, godz. 14:03
    Co to za moda dziwna na komercyjne dźwięki? Przesłuchałem 10 sekund podziękowałem najpopularniejszy nie znaczy najlepszy dla mnie nie znany kompletnie i jakoś nie żałuje. Nie wyobrażam sobie takie muzyki na evencie . takie moje skromne zdanie
  • Luc Deep2 listopada 2012, godz. 15:19
    tytuł artykułu dał nadzieję że choć raz najpopularniejszy będzie dobry....a tu niestety, słabiutko.
  • Dyniu2 listopada 2012, godz. 16:26
    laudanum co ząbek się wyrzyna ? Tylko uważaj bo ząbki mądrości są bardzo narażone na próchnicę bardziej niż inne także dbaj o nowy nabytek bueheheehehehehehehee
  • Rof692 listopada 2012, godz. 16:30
    "modern electro house" - hahahah, może zostań w muzyce na której się znasz i nie pisz o niczym więcej... albo nie, pisz, przynajmniej się pośmiejemy :D Ach Ci znawcy <3
  • Axel.2 listopada 2012, godz. 16:53
    laudanum może się przyda

    Leczenie kanałowe czy ekstrakcja?


  • Dyniu2 listopada 2012, godz. 17:17
    ała to bolało. I hate you bueheehehehehe
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (25)