Ostatnio popełniłem tekst o duecie Vini Vici i ich remiksie do "Free Tibet". Wspominając o Hilight Tribe - twórcach oryginału - dodałem na końcu: "Być może wkrótce napiszę Wam o nich nieco więcej"... 9 UserComments

Z muzyką przez świat: wywiad z twórcą 'Free Tibet'

Artykuł dodano: 10 marca 2016, godz. 15:15
Odsłony: 2714x
"Od jak dawna znamy muzykę Hilight Tribe? Tak naprawdę, ich muzykę poznaliśmy dopiero 5 lat temu i byliśmy zdziwieni tym, że nie znaliśmy ich wcześniej. Dlaczego zdecydowaliśmy się zremiksować "Free Tibet"? To proste, kochamy oryginał i uznaliśmy, że byłoby świetnie stworzyć jego nową wersję z 'dotykiem' dźwięków Vini Vici. Czy są dla nas inspirujący? Ooooo tak! To jedna z największych inspiracji dla nas; szczególnie dla muzyki Vini Vici; ogromna miłość i szacunek".

Powyższe zdania to wypowiedzi przesłane przez Avirama Saharaiego i Matana Kadosha z duetu Vini Vici, o które poprosiłem chłopaków specjalnie na potrzeby mojego wywiadu z Ludoviciem Pelissierem aka Ludo Ji, jednym z liderów francusko-hiszpańskiej grupy Hilight Tribe; oryginalnych twórców "Free Tibet":


1. Jak mógłbyś opisać projekt Hilight Tribe komuś, kto jeszcze Was nie zna? Propagujecie pomysł tzw. 'Natural Trance'. Jakie jest według Ciebie znaczenie tego wyrażenia?

Ludo: Pięciu członków Hilight Tribe i ja wykonujemy na żywo instrumental trance z użyciem bębnów, basu, gitary, perkusji, głosów oraz instrumentów z całego świata. Poprzez atmosferę tworzoną przez muzykę, światła i taniec łączymy się i przekraczamy wszelkie granice.

Natural Trance to forma akustycznego techno granego ręcznie przy pomocy szerokiego wachlarza instrumentów, wokali i efektów granych w czasie rzeczywistym.

2. Kiedy przygotowywałem się do naszego wywiadu, zobaczyłem zdjęcie z The Be-In Gathering (Boom) Festival w Portugalii; na którym Twój zespół był jedną z głównych gwiazd. Pokazywało ono zdjęcie ludzi leżących na parkiecie podczas tzw. sesji Puja (źródło). Przyznam, że bardzo zainteresował mnie ten widok.

Czy kiedykolwiek występowaliście podczas takiej sesji? Wydaje mi się, że chyba nie jest to częsty widok, na festiwalach promujących psychedelic trance, prawda?

Ludo: Tak właściwie, organizatorzy festiwali typu Boom od samego początku promują warsztaty uzdrawiające, zebrania i tzw. świadome życie. Przygotowują również zespoły, a także przedstawienia przy Świętym Ogniu. W 2010 roku, przy pełni księżyca, miała miejsce pierwsza oficjalna noc z dźwiękami organicznego trance podczas Boom, na której wystąpiły grupy takie jak: Wild Marmalade, Olive Tree Dance, Airtist czy Hilight Tribe; zbierając muzyków z całego świata.

W 2015 roku organizatorzy Boom wystartowali z Be-In Fest, który opierał się na uzdrawianiu i organicznym trance. Inicjatywy uzdrawiające i energetyczne miały głównie miejsce za dnia, zaś wieczorem ster przejmowały zespoły reprezentujące organiczny trance. Hilight Tribe od dawna promuje tego typu muzykę i wszystko wskazuje na to, że następuje czas prawdziwego odlotu całego ruchu! (przy okazji, sprawdźcie naszą stronę poświęconą inicjatywie Organic Trance: http://www.facebook.com/org.trance).

3. Jako Hilight Tribe gracie na wielu instrumentach, w tym na bardzo nietypowych i egzotycznych. Chciałbym zapytać Cię, czy był (/ były) takie, na którym (/ których) gra najbardziej Cię zaskoczyła. Mam również na myśli to, że gdy uczyłeś się nauki na nim (/ nich), czułeś się najbardziej usatysfakcjonowany.

Ludo: Sądzę, że jeśli trafiasz na moment, kiedy masz dobrą akustykę, kiedy płynie energia i rozwija się magia, możesz śpiewać, klaskać i żyć tym ekscytującym doznaniem.

Niemniej jednak, uczenie się gry na tybetańskiej trąbie oraz śpiewanie mantr w Dharamsali (miasto w indyjskim stanie Himachal Pradesh - przyp. red.); granie na tablach (perkusyjny instrument z grupy membranofonów - przyp. red.) i sitarze w Varanasi; używanie didgeridoo (instrument dęty; długa trąba z drewna, charakterystyczna dla kultury Aborygenów - przyp. red.), wydawanie naddźwięków czy 'świętych śpiewów' na Balearach, a także ponowna nauka gry na djembe... wszystkie te doświadczenia były epickie!

To wspaniałe uczucie, kiedy bierzesz w swoje ręce instrument mający przepiękny rezonans, który tobie odpowiada i który w jakimś stopniu wiąże cię z nim! Nasze wyjątkowe nocne sesje muzyczne w Goa (stan w Indiach - przyp. red.), Japonii, na pustyni czy w Himalajach, myślę, że każdy członek naszego zespołu ma swoją ulubioną podróż, do której uwielbia wracać myślami.

Bodajże kiedy nagrywaliśmy nasze dwa pierwsze albumy na szczycie góry na Balearach, siadaliśmy wspólnie na zewnątrz wielkiego namiotu, mając przed sobą bezkresny widok na morze - to były naprawdę fantastyczne czasy, za którymi tęsknimy i które musimy - jak najszybciej - przeżyć po raz kolejny!

Hilight Tribe - Free Tibet

4. W jednym z Waszych wywiadów przeczytałem, że spędziłeś dużo czasu w tybetańskiej osadzie na terenie Indii. Czy ta podróż zmieniła Twoje życie i spojrzenie na świat?

Ludo: Podczas mojej pierwszej podróży do Dharamsali, o świcie starsza kobieta powiedziała "Tashi Delek" (rodzaj przywitania, życzenie szczęśliwego życia - przyp. red.), ośnieżone szczyty gór lśniły niczym złoto, śpiewy i dźwięki dochodzące z klasztoru rozbrzmiewały w całej dolinie, każdy zakątek wioski wydawał się nowym odkryciem. Byłem bardzo podekscytowany i chętny do połączenia się z tybetańską kultury.

Głos należał do Jigme Gyaltsena, jednego z moich najlepszych przyjaciół, a zarazem nauczyciela, który podzielił się ze mną swoją Szaloną Mądrością, tak typową dla mieszkańców wysokich partii gór w Azji.

5. Czy to ta podróż zainspirowała Cię do powstania oryginalnej wersji "Free Tibet", na potrzeby albumu "Love Medicine And Natural Trance" z 2002 roku?

Ludo: Tak, to właśnie podczas tej podróży po Himalajach, zostały stworzone główne elementy "Free Tibet". Greg (Grégory Ruzé aka Greg Hilight, jeden z liderów Hilight Tribe - przyp. red) całkowicie pomógł mi w stworzeniu łatwiejszych i pasujących do utworu mantr, dodał również kilka własnych pomysłów, a następnie razem nagraliśmy demo na czterościeżkowym magnetofonie, już wtedy numer naprawdę wpadał w ucho! Później nagraliśmy oficjalną wersję z zespołem, a resztę historii już dobrze znacie!

6. Myślę, że wielu czytelników zastanawia się nad znaczeniem słów, które padają w "Free Tibet". Czy mógłbyś nam je zdradzić?

Ludo: Cóż, tak naprawdę tekst jest bardzo prosty - oddajemy w nim cześć Jego Świątobliwości Dalaj Lamie, Sanghsze (wspólnocie buddyjskich mnichów - przyp.red.), Buddzie (założycielowi buddyzmu - przyp.red.) oraz Dharmie (słowo to ma w buddyzmie wiele znaczeń, m.in. nauki Buddy, Prawda, itd. - przyp.red.).

Wraz z innymi słowami, dźwiękami Dumy (tybetańskiej trąby), oraz harmonii, staramy się przekazać to, co otrzymaliśmy od Tybetańczyków i podziękować im poprzez muzykę. Nadając nazwę 'Free Tibet', mieliśmy na myśli życzenia: "Długiego Życia dla Tybetu!".

Hilight Tribe - Free Tibet (Vini Vici Remix)

7. Chciałbym teraz zapytać Cię o nowy remiks "Free Tibet" przygotowany przez izraelski duet Vini Vici. Czy otrzymaliście prośbę o zgodę na jego wykorzystanie od Avirama i Matana czy stało się to zupełnie inaczej? Czy znaliście wcześniej ich muzykę?

Ludo: Poznaliśmy Avirama i Matan jakiś czas temu, gdy występowali jako Sesto Sento. Później Greg  spotkał Vini Vici w trakcie jednego ze swoich solowych występów. Zapytali go, czy mogliby stworzyć remiks. Zgodziliśmy się i kiedy chłopaki przesłali nam swój remiks, stale pozostawaliśmy z nimi w kontakcie; nasz grafik stworzył okładkę, wraz z Gregiem dyskutowaliśmy nad różnymi rozwiązaniami dla utworu i po kilku zmianach, jako zespół daliśmy zielone światło; Iboga Records go wydała, rozpczynając wielką, międzynarodową falę.

8. Trzeba przyznać, że remiks osiągnął spory sukces. Czy było to dla Was zaskoczeniem?

Ludo: Wraz z końcem naszego tournee w 2015 roku, zagraliśmy ten utwór po raz pierwszy - publiczność oszalała. Następnie Rinkadink zapostował film, na którym grał go przed ogromną liczbą imprezowiczów - oni również dostali bzika na jego punkcie. Później miały miejsce kolejne imprezy, na których inni ekskluzywni artyści, np. Astrix, zagrali ten numer przed datą wydania.

A kiedy już wreszcie się ukazał i zaczął wspinać się po najlepszej setce listy sprzedaży na Beatport, wtedy YouTube eksplodował, a ludzie z całego świata przekazywali swoje wrażenia na jego temat; byliśmy naprawdę podekscytowani i pozytywnie zaskoczeni!

Błąd: |

9. Hilight Tribe nie jest Twoim jedynym projektem. Występujesz również jako LudoJi. Czy ta część Twojej twórczości różni się czymś od tej dla Hilight Tribe? Innym rodzajem dźwięków lub emocji?

Ludo: Tak, mam to szczęście, aby nagrywać dwa albumy pomiędzy Indiami a Balearami z fantastyczymi muzykami i ludźmi. Nigdy nie zapomnę wejścia do studio w Delhi i ciarek na plecach wywołanych przez głos wokalistki Chetny Shukli czy brzmienia sarangi (instrumentu strunowego z Indii) Ahsana Aliego...to jak wejście wewnątrz twojej ulubionej kasety z muzyką i jednoczesne bycie jej częścią!

Wraz z moją żoną i z ekipą filmową - Gwenem Lebrasem na czele - odbyliśmy podróż przez Indie, odwiedzając Haridwar, Dharamsalę, Sadhus, Lamas, góry, pustynię, Gangnes... calkowicie przeżywałem każde z tych cudownych wspomnień, to będzie w mojej pamięci na zawsze!

Eric Nagel jest magikiem wśród inżynierów dźwięku; pozwolił on perfekcyjnie połączyć moje kompozycje w stanie surowym ze wszystkimi muzykami. Przy pracach nad drugim albumem "Organic Nasha 2" - Eric wkrótce powinien zakończyć prace nad masteringiem - około 20 muzyków i techników połączyło swoje siły, aby pomóc mi opowiedzieć o hinduskich pejzażach, ludziach i mitach poprzez muzykę.

10. Czy obserwujesz inne obszary stylowe muzyki trance? Jeśli tak - które z nich (lub jakich artystów) lubisz?  

Ludo: Jako członkowie zespołu mamy różne gusta muzyczne, jednak uwielbiamy takich artystów, jak: Celli Earthling, Tristan, Merkaba, Ajja, Shpongle (oczywiście), DJ Nigel i wielu innych. Czujemy się tak, jak w rodzinie i jest to dla nas wielką przyjemnością, aby poznawać osobiście naszych ulubionych twórców i odkrywać ich nowe brzmienia.

Shpongle - Divine Moments Of Truth (Shpongle Trance Mix)

11. Chciałbym zapytać Cię o Twoje najbliższe plany, zwłaszcza związane z ewentualnym, najnowszym albumem Hilight Tribe. Kiedy możemy się spodziewać jego premiery?

Ludo: Wciąż pracujemy nad naszym następny albumem, pt. "Temple of Light", jednak już teraz mogę powiedzieć, że nasz aranżer Morad (dawniej Whicked Hayo) zdążył włożyć sporo wysiłku i jesteśmy pewni, że krążek powinien być gotowy na nadchodzące lato, najpóźniej na jesień.

Co więcej, z optymizmem czekamy na nowe albumy naszych członków: Grega Hilighta, a także longplay Seba (Sébastian Garcia - przyp. red.) "Scientifreaks", które ukażą się w przyszłym roku.

12. Który numer z historii muzyki elektronicznej jest Twoim ulubionym i dlaczego pozostał w Twojej pamięci na tak długi czas?

Ludo: Stawiam, że na dłuższy czas pozostał ze mną "Juice" duetu GMS, ale był to równocześnie symbol tych lat w Goa, na Ibizie i w innych miejscach, gdzie Goa Trance przekształciło się w Psy Trance, osobiście - byłem całkowicie podekscytowany, słysząc te nowe dźwięki.

A dlaczego pozostał ze mną na tak długo? Widzisz, o to właśnie chodzi - czasami muzyka elektroniczna kroczy od sezonu do sezonu i każdego roku wkręcasz się w zupełnie nowy utwór czy brzmienie. A może... jest to cyfrowo zaprogramowany fenomen starzenia się...?

Gms-Juice(Liveversion)

13. W moich wywiadach lubię pytać gości o ich ulubionych artystów, którzy mogą być nieznani szerszej publiczności, lecz mają ogromny potencjał do tego, aby wkrótce to zmienić. Czy przychodzi Ci teraz ktoś taki do głowy?

Ludo: Greg powiedział, że ma specyficzne przeczucie, że Blastoiz może stać się wkrótce jednym z czołowych artystów. Ja bardziej specjalizuję się w Organic Trance i biorę udział w wydawaniu utworów ciekawszych zespołów na kompilacjach (w tym miejscu sprawdźcie np. "Sounds Of Shangrila", stwotzone przez Hilight Tribe).

14. Nigdy nie słyszałem o Waszym występie w Polsce. Psychedelic trance lub ogólnie - muzyka elektroniczna wydaje mi się wciąż zbyt niszowa dla słuchaczy z mojego kraju (co ma swoje dobre i złe strony). Mam jednak nadzieję, że przyjdzie kiedyś dzień, w którym będziemy mogli usłyszeć Was na naszym terenie ;)

Ludo: Mój zespól i ja mamy kilku przyjaciół z Polski, którzy urzekają nas swoim pozytywnym sposobem bycia i życiowej elastyczności. Bardzo chcielibyśmy zagrać w Polsce i wierzę, że okazja do tego pojawi się wcześniej czy później.

Co więcej, około połowa naszych występów w ramach tournee ma miejsce podczas festiwali klasycznego rocka,  zaś druga połowa na wielkoszlemowych eventach muzyki elektronicznej i alternatywnej. To cudowne uczucie grać dla tych wszystkich ludzi i otrzymywać w zamian magię łączenia się ponad innymi stylami czy gatunkami muzycznymi.

Mój wniosek: Nasz ostatni set miał miejsce w Brazylii na scenie z widokiem na ocean i palmy. Wkrótce nasza przerwa zimowa dobiegnie końca i każdy członek The Tribe powinien być przygotowany na kolejne tournee przepełnione mocą - będą się na nie składały występy w Japonii, Szwajcarii, na Ibizie, Ozorze (festiwal na Węgrzech - przyp. red.), we Francji i w wielu innych wspaniałych miejscach!

Czy mój wywiad przybliży Was do tego typu muzyki? A może już od dawna jesteście jej fanami? Czekam na Wasze opinie... spodziewając się niespodziewanego!

Komentarze
  • Krystian Madej10 marca 2016, godz. 16:58
    W kategorii Trance faktycznie numer 1.
  • Kros10 marca 2016, godz. 17:02
    https://youtu.be/HAHgoYME5vs to ja się pochwalę filmikiem z Tranceformations jak akurat Free Tibet weszło ;)
  • Oskar Wróbel10 marca 2016, godz. 17:04
    Dzięki takim numerom światowy trend muzyczny może się zmienić. Jest szansa że to trance znowu będzie królować :)
  • Radek Dymerski10 marca 2016, godz. 17:56
    Jakoś mnie nie przekonuje.
  • Cezary Mierzejewski10 marca 2016, godz. 18:01
    Przeciez to bardziej podjezdza pod psychodelic trance ,ostatnio grany na trancowych imprezach i juz trance . Ruback jak dla mnie bardziej wymiata
  • Maciej Modliński10 marca 2016, godz. 18:17
    Czytacie mi w myślach, akurat słucham remix vini vici :D
  • Damian Cielas10 marca 2016, godz. 18:28
    Rzadko słucham psytrance ale ten remix świetny :)
  • Adrian Galik10 marca 2016, godz. 23:47
    Faktycznie dobry kawalek, ALE! Za chwile podlapia go stacje radiowe i bedzie grany 80 razy dziennie na esce. nagle pokolenie Garrixa, Deorro itd. stanie sie wielkim fanem Trance, a potem pojawi sie miliard trance' owych producentow jednego hitu :) tak juz w tych czasach niestety jest..
  • Luc Deep12 marca 2016, godz. 11:01
    Heh swoją przygodę z psychodelikami rozpoczynałem od mainstreamowego już tzw "prog psy trance", który przemycają np. Indecent Noise czy Bryan Kearney. Obecnie zgłębiam Goa i mroczne, progowe transy więc "Free Tibet" w remiksie Vini Vici jakoś mną wielce nie poruszył. Dobra, festiwalowa interpretacja i tyle:):)
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (9)
Popularne newsy
50koment.Transmission 2019 już w sobotę! Z kim się widzimy w Pradze?Transmission 2019 już w sobotę! Z kim się widzimy w Pradze?7 października, godz. 12:344koment.100 klubowych utworów na 4 płytach CD!100 klubowych utworów na 4 płytach CD!1 października, godz. 09:1318koment.Paul Van Dyk i Alex M.O.R.P.H. w Pacha Poznań (Rozdajemy wlotki!)Paul Van Dyk i Alex M.O.R.P.H. w Pacha Poznań (Rozdajemy wlotki!)4 października, godz. 09:515koment.Transmission 2019 już dziś! Time-tableTransmission 2019 już dziś! Time-table12 października, godz. 11:451koment.Przebojowy, drugi studyjny album Lost FrequenciesPrzebojowy, drugi studyjny album Lost FrequenciesWczoraj, godz. 09:54