Pierwsze kawałki Prydza! Od progresywnego techno na 138 bpm do wielkiego przeboju 'Call On Me'. 19 UserComments

Klasyka: Jak zaczynał Prydz i jak doszło do 'Call On Me'

Artykuł dodano: 12 maja 2013, godz. 14:14
Odsłony: 9106x
Szwedzki DJ i producent urodził się w 1976 roku, dziś w wieku prawie 37 lat wciąż jest jednym z najbardziej płodnych i wszechstronnych producentów muzyki tanecznej. W naszym cyklu z klasykami na weekend nie da się ogarnąć całej jego twórczości w jednym miejscu i w jednym temacie. Od pewnego momentu działa przecież na trzech frontach - jako Eric Prydz, jako Pryda i jako Cirez D. Dwa ostatnie aliasy zasługują na osobną historię, natomiast dziś zajmijmy się pierwszymi w ogóle numerami Erica, nie wszystkie z nich są znane nawet jego fanom.


Pierwsza wydana produkcja Prydza była właściwie koprodukcją - pojawiła się na łączonym winylu, na którym pierwsze dwa numery to było dość wściekłe techno Brixtona, a dwa kolejne tracki należały do duetu Eric Prydz & Marcus Stork. Co ciekawe - każdy z Was bez problemu wyłapie w "Bass-ism" brzmienie Erica, które później eksploatował m.in. jako Pryda - tutaj jego progresywne klawisze oparte są na klasycznym rytmie techno, sprawdźcie koniecznie, 138 bpm! Drugi numer to już czyste, pompujące techno na 140 bpm!

2001

http://www.beatport.com/track/bass-ism-original-mix/436056


http://www.beatport.com/track/groove-yard-original-mix/436058


W tym samym roku jednak ukazał się numer "By Your Side", który zdradzał już inne fascynacje Prydza. Okazało się, że bez Marcusa Storka Eric potrzebuje więcej przestrzeni i ...świeżego, francuskiego powietrza. To bowiem delikatny french-housowy numer, z poprzednimi dwoma nagraniami niemający NIC wspólnego. Może poza dobrym groove'em.

Eric Prydz - By Your Side (Original Mix)


Rok później w wytwórni Credence pojawiły się dwie epki nazwane bardzo oryginalnie "EP1" i "EP2", na których znów mamy do czynienia z dwoma różnymi obliczami Prydza - na jednej z nich znalazł się "Mr Jingles" z zawadiacką, funkową linią basową i skocznym groove'em, a na drugiej pojawiła się kompozycja "Deeper Still" - jedna z tych, które dość dokładnie zapowiadały późniejszy klimat muzyczny projektu Pryda. Czyli mroczniej, progresywniej, klimatyczniej, bardziej hipnotyzująco...

2002

Eric Prydz - Mr. Jingles


Eric Prydz - Deeper Still


Przełomową dla kształtowania się stylu muzycznego Erica epką była ta z kolejnego roku - "EP3", gdzie pojawiły się dwa numery - pogodny i znów french housowy "Slammin'" (z powodzeniem zremiksowany przez Axwella), a także "Inner Space" - utwór, od którego zaczęła się zabawa Erica z brzmieniami electro. Co ciekawe jego wersja electro nie była pozbawiona funku, nie była też pozbawiona pewnych cech progresywnego house'u, posłuchajcie sami tego niesamowitego utworu:

2003

Eric Prydz - Slammin'


Eric Prydz - Inner Space (2003)


Przez cały rok 2003 Prydz wypuszczał kolejne remiksy, które brzmiały właśnie tak, jak beat z "Inner Space" - to wtedy było jego charakterystyczne brzmienie, trzeba przyznać bardzo oryginalne. Trudno znaleźć innych producentów, którzy zestawiali "taką stopę" z "takimi syntezatorami" i "takimi basami" - posłuchajcie remiksów dla Aloud, Steve'a Angello, Shapeshifters i Alter Ego.

Remiksy 2003/2004

Aloud - Sex And Sun (Eric Prydz Remix)


Steve Angello - Voices (Eric Prydz Remix)


Shape:UK - Shapeshifters - Lola's Theme (Eric Prydz Remix)


Alter Ego - Rocker [ Eric Prydz Mix ]






Słuchając powyższych remiksów trudno się dziwić, że pewnego dnia pojawiło się coś takiego, jak "Call On Me" - można uznać, że było to naturalne rozwinięcie jego konwencji i brzmienia, albo po prostu kolejne skorzystanie z jego własnego patentu na brzmienie, który mocno wtedy eksploatował. Z pomocą niezwykle chwytliwego fragmentu wokalu udało się Prydzowi podbić cały świat. W tym samym mniej więcej czasie wypuścił jeszcze wspólny track ze Steve'em Angello (znów inspirowany french house'em), a potem, jak wiadomo, nastąpiły u niego pewne zmiany, o czym więcej już niebawem, w kolejnym odcinku "Klasyków na weekend".

Eric Prydz & Steve Angello - Woz Not Woz (Club Mix)


Eric Prydz - Call On Me (Original Mix)


Komentarze
  • frozenftb12 maja 2013, godz. 14:45
    Fenomen. Najlepszy z najlepszych. To co wyczynia od 2002 roku (a dokładnie pamiętam czasy jak Mr.Jingles czy Voices królowało na parkietach i listach przebojów) jest niesamowite! Każda jego produkcja/remix to coś pięknego (podobnie jak w przypadku Axwell`a). Charakterystyczne i rozpoznawalne brzmienie. Pamiętam jak urzekła mnie również współpraca z AXwell`em i stworzyli duet jak AXER, cudowen 321/123 ;)) Dla mnie na zawsze pozostanie najlepszym jego utworem 'Shadows' z 2003/2004 roku ;))
    Utwór, który nawet za 5 lat będzie brzmiał świeżo :))
    Eric Prydz Shadows [HQ]
  • M A R E K12 maja 2013, godz. 15:09
    jeden z moich ulubionych producentów którego produkcje biorę w ciemno. czekam na dalsze kontynuowanie wątku :)
  • marcoss8112 maja 2013, godz. 15:12
    Voices to mój ulubiony kawałek z pierwszych lat Prydza. Nie rozstaje się z nim praktycznie. Erci wciąż moim nr 1 od wielu lat :) Klip też świetnie dopasowany :)
  • dj_bolo12 maja 2013, godz. 15:42
    Artykuł roku! Bardzo dziękuję Autorowi za przypomnienie niektórych kawałków.
  • viscaelbarsa12 maja 2013, godz. 15:52
    Jako Prydz, Pryda i Cirez D wyprodukował tyle sztosów, że ciężko to w ogóle ogarnąć :)
    Powinien w końcu wystąpić w Polsce na jakimś porządnym evencie, bo ostatni raz miałem przyjemność na "Boskiej Kuchni" we Wrocławiu. Zawsze samopoczucie poprawia mi jego jeden z mash upów:
    Pryda & Empire of The Sun - We mirage the people
  • artinho12 maja 2013, godz. 16:32
    @visca, a ja na wczorajszej boskiej kuchni słyszałem... kilka jego produkcji :p Paul Thomas zagrał fajnie progresywnie więc nie zabrakło i produkcji Prydza :p Uwielbiam go jako producenta i DJa.
  • malina99912 maja 2013, godz. 17:55
    powinien częsciej gościć w Polsce !!!!
  • Kris66612 maja 2013, godz. 22:00
    ja uwielbiam ten remix
    Digitalism - Circles (Eric Prydz Remix)
  • UcieX12 maja 2013, godz. 22:34
    Ja wczoraj w klubie bawiłem się przy "Call On me" :D W ogóle zmieniłem nastawienie do tego kawałka. Kiedy to wyszło to uważałem, że to jakaś densowa, prosta podróba oryginału, ale gdy w klubie się słucha to jest fajny house :P
  • DeeJay ija...12 maja 2013, godz. 23:01
    Eric Prydz - Deeper Still !!!
    Te dźwięki starczą by opisać geniusz tego Pana...
  • InAffairWithMusic13 maja 2013, godz. 00:39
    klasa sama w sobie!
  • Seba211013 maja 2013, godz. 00:40
    Deeper Still kapitalny kawałek....
  • mospin13 maja 2013, godz. 09:24
    Koleś z poziomu champions league jeśli chodzi o produkcje pod wszystkimi trzema aliasami.
    Do dziś dzień jak sobie przypomne jego seta z GK 2009 to mam ciary! Jak on tam wtedy zagrał we Wrocku osz :-)
  • Sceptre13 maja 2013, godz. 09:34
    Pierwszy raz go usłyszałem na Stadium of Sound, nie zapomnę tego intro, długie i ciekawe wprowadzenie a później tylko coraz lepiej :)
  • Jerycho198813 maja 2013, godz. 11:15
    Eric to po prostu Eric. Podczas gdy większość znanych Szwedów podąża za modą on jest wierny może nie tyle jednemu gatunkowi, ale samemu sobie ;) Nawet jego nazwijmy to komercyjne kawałki to kawał ciekawej muzyki ;) A na GK 2009, jak moi przedmówcy zauważyli, pokazał klasę nie tylko pod względem muzycznym ale i technicznym ;)
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (19)