Jakiś czas temu pisaliśmy o kompilacji wytwórni Armada, zmiksowanej przez duet W&W, na której znalazł się polski akcent w postaci utworu „Prime” duetu Camilo Santi i Krzysztof Chochłow w edicie... 31 UserComments

Kolejni Polacy w Black Hole

Artykuł dodano: 9 października 2012, godz. 08:38
Odsłony: 5977x
Jakiś czas temu pisaliśmy o kompilacji wytwórni Armada, zmiksowanej przez duet W&W, na której znalazł się polski akcent w postaci utworu „Prime” duetu Camilo Santi i Krzysztof Chochłow w edicie Holendrów.
„Gdy pierwszy raz zaprezentowano numer w audycji W&W, narobił niezłego zamieszania najpierw jako „Mainstage ID”, później jako „Most Wanted!”. Słuchacze sugerowali, że to nowy track W&W, albo Arty’ego czy Leona Boliera” – wspomina Krzysztof.



Wyjaśnia też kulisy wydania numeru: „Naszym kawałkiem zainteresowały się dwie największe wytwórnie, zdecydowaliśmy się wydać wersję „Original Mix” w Black Hole Recordings, ponieważ zaproponowała nam najkorzystniejsze warunki, natomiast na kompilacji „W&W Mainstage vol.1” z Armada Recordings pozostaje wersja „W&W Edit”, dostępna tylko na CD”.

Wersję W&W już komentowaliście, czas teraz sprawdzić, jak prezentuje się oryginał – ukazuje się bez remiksów, jako pojedynczy track, dajcie znać czy się podoba i czy chcecie go w Liście Polskich Przebojów FTB!

Camilo Santi and Krzysztof Chochłow - Prime
Komentarze
  • vanhool9 października 2012, godz. 17:31
    Po pierwsze to to nie jest trance tylko jakieś popierdy, ogólenie 3 wytwórnie które zalewają takim szajsem to Anjuna, Armada i Blackhole, wszyscy są siebie warci.
  • insider19 października 2012, godz. 18:01
    A co to jest niby jak nie trance? :)
    Fajny kawałek, ale niektórzy chyba zatrzymali się w rozwoju kilka lat temu :)
  • chudy5d9 października 2012, godz. 18:11
    insider1: jeżeli to jest trance, to powiedz mi w takim razie, co produkują tacy ludzie jak E-Clip, The Digital Blonde, Airwave (minimix ostatniego albumu ->
    Airwave - Dark Lines - Minimix by laurentairwave

    ...John 00 Fleming, Lyctum, Bryan Kearney, Micky Noise, Ahmed Romel, Arctic Moon? Co produkował Andy Blueman? Co można usłyszeć tutaj?
    http://www.ftb.pl/temat/91053/1/10-transowych[...]
    Jaki gatunek reprezentuje ten utwór?
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_e[...]
    Albo ten?
    Inflexion - Pure (Activa's Balearic Remake) by Activa


    A potem włącz sobie to coś z Black Hole i odpowiedz sam na pytanie.

    Jeszcze mi powiedz, że Tiesto i Avicii grają progressive house, jak to też jest teraz w modzie.
  • insider19 października 2012, godz. 18:20
    Te osoby, które wymieniłeś (oprócz Tiesto i Avicii) też produkują trance :)
    Ale inny podgatunek, ten, który swoje lata świetności ma już za sobą :)
  • UcieX9 października 2012, godz. 18:23
    Hmm... commercial trance? ;)
  • chudy5d9 października 2012, godz. 18:25
    Jakie za sobą? jakie za sobą? Kolejny, co oznajmia śmierć tranceu?
    Doszliśmy do takiego momentu, że ludzie podpisują takie popierdy jako trance, bo kiedyś Black Hole wydawała dużo takiej muzyki. Niestety, ale Black Hole, Anjunabeatsy, Armady i inne nie wydają już takiej muzyki. Postacie takie jak van Doorn, Tiesto, Above & Beyond, Corsten, Schossow, Lange, First State, itd., itd. nie mają już nic wspólnego z tą muzyką.
    Ale nie, nadal ktoś to będzie podpisywał pod trance, bo kiedyś to grali i wydawali.
    Ale już nie grają tej muzyki, trudno się z tym pogodzić?
    Armin czasami gra pod koniec trochę upliftingu, ale nadal ktoś będzie uważał, że kocha trance, bo taką nazwę nosi ta audycja, szkoda tylko, że słucha pierwszej godziny z zamulaczami.
    Trudno zdefiniować to coś, co wydał Chochłow. Gdzieś już był artykuł o tym - mamy takie czasy, że nawet producenci nie potrafią tego odpowiednio przyporządkować. Trouse, to najlepsze określenie, jakie na razie ludzie wymyślili. Nie jest to trance, nie jest to progressive house. Internet ma spore pole do popisu i nazwać to jakoś, alb przyjąć wreszcie do wiadomości, że takie popierdy powinny trafiać do działu 'trouse' i trzymać się z dala od tranceu.
  • mefistek9 października 2012, godz. 18:50
    Chyba to biadolenie trance sie nigdy nie skończy, albo kto jak skategoryzował kawałek O_O choreee...
    Dla mnie kawałek jest w stylu Arty'ego, jest ok ale nie przykuł większej uwagi.
  • chudy5d9 października 2012, godz. 19:11
    mefistek: ok, w takim razie nazywajmy wszystko jazzem. Czemu nie?
    Po co podziały na konkretne gatunki? Wrzućmy wszystko do techno i potem sobie w sklepie muzycznym szukaj czegoś deep houseowego, albo psy tranceu, jak wszystko jest tak samo podpisane.
    O_O choreee...
  • Sojka9 października 2012, godz. 19:44
    Chore to jest to całe szufladkowanie na gatunki... Ja od dłuższego czasu nie przywiązuję do tego żadnej wagi, dla mnie kawałek może być nawet opisany jako disco polo. Wszystko mi jedno, bo przesłuc***ąc jakiś utwór oceniam muzykę, a nie to czy ma on etykietkę trance, house czy jeszcze coś innego. A są tacy, co patrzą tylko na gatunki, przez co są ograniczeni tylko na jeden rodzaj brzmień... Co do tego, że ten typowy trance się kończy muszę się z bólem serca zgodzić z poprzednikami. Ostatnio wygrzebałem kilkanaście starych płyt z tym typowym trance'm. Przesłuc***ąc to aż się człowiekowi żal zrobiło, że JUŻ NIE MA TAKIEJ MUZYKI. Ten cały klasyczny trance, który jest dziś wydawany może się schować przy genialnych produkcjach z dawniejszych lat. Oczywiście fanatycy powiedzą zaraz, że głoszę jakieś herezje, ale ja mam swój słuch i potrafię porównać to co dziś wydawane jest w kategorii prawdziwy trance, do tego co było kiedyś. NIE MA POLOTU! Dlatego bardzo dobrze, że są producenci, którzy tworzą coś nowego i eksperymentują z gatunkami!
  • chudy5d9 października 2012, godz. 19:49
    Ale kurde, ja też nie oceniam muzyki tylko dlatego, że jest podpisana jako jakiś gatunek, to jest jakiś bezsens w ogóle.
    Tylko męczące już jest, gdy wejdziesz na jakąś stronę ze sklepem muzycznym, a tam w dziale trance nie ma tranceu. Trzeba szukać i grzebać w różnych zakamarkach.
    Jak wchodzisz do sklepu to po co masz różne działy? Tam soki, tam alkohol, gdzie indziej chemikalia. Bo jak do niego wejdziesz, to idziesz tam gdzie masz rzeczy po które przyszedłeś i kupujesz to, co cię interesowało. Nie musisz szukać mąki w proszkach do prania, odkurzaczach, albo rybach. Tak jest wygodniej i nie tracisz czasu.
    Wpisujesz trance, czy klikasz tag i masz sety, artystów, audycje, produkcje. Masz to co cię interesuje. Nie musisz przebierać w masie utworów, które nie pasują do tego, czego szukasz.
    Byłby prosty podział, chcesz posłuchać takiego czegoś, jak masz powyżej - klikasz trouse, czy jak to tam inaczej ktoś nazwie. Chcesz posłuchać tranceu - klikasz trance. Proste.
    Takie to uwłaczające i dziwne, że nazywamy coś, jak to się mówi - 'po imieniu'?
    Czy muzyka, która przypomina Ci dawne czasy jest lub jej nie ma to Twoja osobista opinia i upodobania. Jeden znajduje takie klimaty w dzisiejszych produkcjach, inny nie. Każdy ma inny gust.
  • Sojka9 października 2012, godz. 19:56
    No i taki termin jak trouse czy modern trance powinien być już dawno oficjalnie wprowadzony. Przynajmniej nie byłoby niepotrzebnych kłótni na tym i na wielu innych forach.
  • dj_kamol9 października 2012, godz. 21:30
    Utwór mógł by być nawet nawet, gdyby nie ten sieczkowaty beat. Przydała by się jakaś bardziej trance owa wersja. I znów rozgorzała dyskusja typu : Ile tranceu w tranceie :)Nie powiem że nie słuchałem i takich kawałków bo i sami W&W pierwsze swoje numery mieli świetne, ale ogrom kawałków z "sieką" sprawia ze naprawdę niewiele jest ciekawej nowej muzy. Sama wytwórnia Black hole powinna zmienić nazwę na ..... a zresztą domyślcie się sami ;), ja wracam do albumu Airwave :)
  • vanhool9 października 2012, godz. 21:59
    Chudy dzięki za odpowiedź, mi się już nie chce pisać co jest co. Kiedyś usłyszałem że coś co powstało np na początku lat '90, i było początkami trance'u nie powinno się już tak nazywać bo nie brzmi jak obecny trance :) O! i tyle, więc szkoda w zasadzie tracić czas na tłumaczenie podstaw, równie dobrze można tłumaczyć dlaczego 2+2 to 4.
  • chudy5d9 października 2012, godz. 22:09
    vanhool: jak już padło pytanie, to staram się to jakoś wytłumaczyć, a nie pisać 'O_O choreee...' Choć jak ktoś ma poprawki lub coś do dodania, to śmiało, sam siebie za wyrocznie nie uważam, choć swoje przeczytałem i przede wszystkim przesłuchałem i jak dla mnie różnica pomiędzy trancem, a utworem, o którym mowa w tym artykule, to przepaść niewyobrażalnych rozmiarów. :)
    I oczywiście nie mam zamiaru wtrącać się tu w kogoś gust muzyczny. Jeżeli komuś ten utwór się podoba, ok, dla mnie nie ma problemu, nic mi do tego, nie moja sprawa, każdy może słuchać czego chcę i nawet mnie nie to mało obchodzi, co mu zapodają głośniki. Jak ktoś lubi, niech sobie słucha spływającej wody w kiblu.
    Ale mógłby istnieć jakiś podział... ktoś lubi kopiowanie SHM i Aviciiego, z resztkami elementów trance'u, czy progressive'u, to niech szuka tego pod kategorią trouse.
    Jak ktoś chcę odbyć piękną muzyczną podróż, przy niesamowitych, wciągających, energetycznych dźwiękach, to klika trance. Proste. Bo aktualnie klikasz trance i musisz przekopać dziesiątki wydawnictw, żeby trafić na to, co cię faktycznie interesuje, zgodnie z nazwą.
  • vanhool9 października 2012, godz. 22:17
    To znaczy mi nie trzeba nic tłumaczyć (dzięki że zrobiłeś to po prostu za mnie), za stary na to jestem, trochę już się wszelkich gatunków trance'u nasłuchałem :D
    Dobrze przynajmniej wiedzieć że są jeszcze ludzie którzy ogarniają temat :D
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (31)