Dla fanów big roomowych uderzeń takie spotkanie to zapewne duże wydarzenie. Dwóch Holendrów, z których jeden święcił niesamowite triumfy kilka lat temu, a drugi ma swoje pięć minut właśnie w tym... 57 UserComments

Laidback Luke z Hardwellem - faza czy lipa?

Artykuł dodano: 23 kwietnia 2013, godz. 14:14
Odsłony: 7500x
Dla fanów big roomowych uderzeń takie spotkanie to zapewne duże wydarzenie. Dwóch Holendrów, z których jeden święcił niesamowite triumfy kilka lat temu, a drugi ma swoje pięć minut właśnie w tym momencie.
Można powiedzieć, że Laidback Luke do pewnego stopnia przewidział modę na rządzące dziś na dużych parkietach brzmienia, wychodząc od muzyki stricte electro-housowej jako jeden z pierwszych śmiało ubarwiał swoje produkcje i remiksy gęstymi syntezatorami. Dziś takie połączenie już nikogo nie dziwi, producentów uprawiających takie klimaty mamy niezliczone rzesze, tym bardziej warto zapytać - czy w przypadku Laidback Luke'a słychać przewagę w doświadczeniu? Albo w talencie? Czy jego dzisiejsze produkcje wyróżniają się spośród setek innych, podobnych, tworzonych przez startującą dopiero młodzież?



Oraz - czy połączenie sił kogoś takiego jak Laidback Luke i kogoś takiego jak Hardwell, który przecież jest w tej chwili jedną z najjaśniejszych gwiazd big roomowego świata - zaowocowało "dropem nie z tej ziemi", "motywem klawiszowym urywającym głowę", "beatem gniotącym żebra" i tak dalej? Fani wytwórni Hardwella czyli Revealed Records kręcą nosem, twierdząc że "Dynamo" niczym nie zaskakuje i niczego nie wnosi i czekają na nowe tracki Dannica i Dyro. Młodsi robią to lepiej?


Laidback Luke & Hardwell - Dynamo (Official Video)

Komentarze
  • daniel_zerga23 kwietnia 2013, godz. 17:14
    dla mnie ten utwór hmmm całkiem przyzwoity słyszałem już lepsze ale na evencie dlaczego nie nadaje się :P
  • greit23 kwietnia 2013, godz. 17:21
    boe77 akurat jerycho zazwyczaj ma coś sensownego do powiedzenia :)
  • Timber23 kwietnia 2013, godz. 17:22
    Za CK1985 i Jerycho

    Od siebie dodam że tego się słuchać nie da.
    <br>@boe77 - a co tu można mieć ciekawego do powiedzenia?
  • boe7723 kwietnia 2013, godz. 17:34
    greit, ale na jaki temat?
  • artinho23 kwietnia 2013, godz. 17:44
    jest różnica w stwierdzeniu nie mogę tego słuchać, a nie da się słuchać. Da się, tylko nie każdy chce, a to różnica.
  • Luc Deep23 kwietnia 2013, godz. 18:01
    raz na rok trafia się jeden big room, który mi się spodoba, ale to jeszcze nie teraz....dla mnie lipa. Panowie pamiętajcie o wolności słowa:):)
  • KarboT23 kwietnia 2013, godz. 18:50
    Lipa jak diabli. Kiedyś nawet lubiłem to co robił Laidback Luke i Hardwell, dziś się strasznie seszmacili i produkują po prostu zwykłe elektro-vikso-pierdy, nic więcej. Teraz nie da się tego słuchać.
  • PlasticSociety23 kwietnia 2013, godz. 19:25
    Nie rozumiem fenomenu tak płytkiej schematycznej muzyki serio .. nie mogę pojąc do tej pory jak takim czymś jarają się rzeszę ludzi , nie mogę pojąc jak taka masa podobnych do siebie w budowie utworów pozbawionych sensu może zaistnieć na jakimkolwiek rynku muzycznym ---> to jest ten cud , jednak wierze w cuda po tym co widzę i słyszę .
    Pewnego razu w niedalekiej przyszłości .. ewent szeroka skala ogromna scena .. wynajęta wokalistka muzyki pop (dla ułatwienia dodam ze to Rihanna czy ktoś w tym stylu )... 40 spalinowych kosiarek i 60 garnków jest jazda jest moc tłumy szaleją tysiące nastolatek zdejmuje staniki na ramionach swoich chłopaków ... słychać rozległy pisk szalonych młodych kobiet tylko wtedy gdy kosiarki podkręcają tempo .. atmosfera sięga szczytu . Dj niczym maestro pozdrawia. i klnie .. skacząc macha to jest wspaniała noc.. była Rihanna - reaction była moc .. było to co młodzi ludzie lubią najbardziej sponiewieranie im głów
  • Marcoo8523 kwietnia 2013, godz. 20:23
    PlasticSociety poplynales stary... heh mnie rozwala jak ktos pisze ,ze cos jest schematyczne... ze utwory edm sa takie same w budowie... itp itd.. a techno nie jest schematyczne? trance nie jest schematyczny? czy utwory minimalowe roznia sie w budowie?? nie roznia sie! Jaki sens maja utwory techno? a jaki minimalowe? hehe wszystkie gatunki sa budowane na schematach... nie bronie tu edm'u bo sam za nim nie przepadam!! ale troche obiektywizmu... jeden woli to drugi tam to... wiadomo... ale nie mozna pisac tak bzdurnych uzasadnien... mi ten kawalek nie przypada do gustu w ogole ale nie tylko ten bo ogolnie drazni mnie ten styl... wstawki wokalowe ciekawe i przyjemne w niektorych kawalkach ale wkurza mnie ten kick! gra glowna role zawsze i wszystko przypada na niego... mozna tylko skakac przy takich utworach i nic poza tym hehe rok temu w amfiku to przestalem pol imprezy bo grali to gowno i nie wiedzialem jak sie bawic heheh zdecydowanie wole plywajace i kolyszace groovy niz to... ale tak jak napisalem... kazdy lubi co innego...
  • artinho23 kwietnia 2013, godz. 20:32
    Marco, to nie jest ważne ;) Trzeba ***ać big roomy i tyle! Ja tylko dodam jedną rzecz, bo znowu panowie robią ten błąd. Po co ftb ma pisać artykuły o muzyce czy artystach niszowych? Jest temat o essential mixie kotów... 3 komentarze. Jest temat o big roomach, jest 25 komentarzy w pare godzin. Co z tego, że 90% komentarzy to albo negatywne opinie, albo farmazony, ale odsłony są nabijane. Proste. Kolejny paradoks, bo to właściwie wy, którzy nie chcecie tu tego typu tematów i tego typu muzyki, dajecie sygnał redakcji do pisania kolejnych... beka w c*** jak zawsze!
  • Marcoo8523 kwietnia 2013, godz. 20:50
    Artinho sluszna uwaga... sory ale musialem zabrac glos bo tak bzdurne uzasadnienia nawet na temat czegos czego sam nie lubie strasznie mnie bola... heh wiesz jak to jest... cos co jest z zalozenia "badziewne" nadaje sie wysmienicie na hejtowanie... a cos co jest z zalozenia "dobre i ambitne" no coz... polowa tego nie rozumie tak samo jak edm'u a nie zabiera glosu bo jednak wie ze na temat amibniejszych dzwiekow nie ma co sie wypowiadac... tak mi sie wydaje moze jestem w bledzie...
  • artinho23 kwietnia 2013, godz. 21:35
    masz rację, to tak jakby powiedzieć, po co się naśmiewać z wymuszania fauli przez zawodników Zawiszy Bydgoszcz... ale Barcelona? owszem, pohejtujmy :)
  • damian94091523 kwietnia 2013, godz. 21:53
    Artinho - bardzo słuszne są te uwagi. Gdyby połączyć te dwie wypowiedzi, to wyszedłby dobry cytat tygodnia :)
  • Luc Deep23 kwietnia 2013, godz. 21:57
    artinho akurat nie mam nic do redakcji, że pisze artykuły o big roomach. Jakbyś nie zauważył ludzie tutaj odpowiadają na pytanie zawarte w tytule artykułu, a nie o bezsensie pisania o w/w muzyce. :)
  • Jerycho198823 kwietnia 2013, godz. 22:10
    boe77, który z nas ma niewiele sensownego do powiedzenia. Ja, który powielił opinię na temat utworu od kolegi CK1986 zgadzając się z nią, czy Ty, który o utworze napisał 2 zdania: "jerycho, czyli jak zwykle nie masz nic ciekawego do powiedzenia." "greit, ale na jaki temat?". A w innym temacie na temat 15 utworów "a my myśleliśmy że jesteś....". Myślałem, że to forum jest miejscem pewnej dyskusji gdzie każdy ocenia muzykę według swojego gustu, wybacz więc o doskonały, że nie wiedziałem, że to forum służy do wymieniania wad innych użytkowników...
    Zauważyłem poza tym pewną tendencję. Na ogół to fani big roomowych dźwięków bardziej się spinają, gdy ktoś skrytykuje ich utwór. Wielu z nas nazywacie hejterami i undergroundowcami, podczas gdy my was nie obrażamy. Obrażamy muzykę, która nam się po prostu nie podoba. No ale już wierna rzesza obrońców musi nam wypomnieć, że nie powinniśmy się odzywać i nie oceniać muzyki zarezerwowanej tylko dla nich ;)
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (57)