Dla fanów big roomowych uderzeń takie spotkanie to zapewne duże wydarzenie. Dwóch Holendrów, z których jeden święcił niesamowite triumfy kilka lat temu, a drugi ma swoje pięć minut właśnie w tym... 57 UserComments

Laidback Luke z Hardwellem - faza czy lipa?

Artykuł dodano: 23 kwietnia 2013, godz. 14:14
Odsłony: 7502x
Dla fanów big roomowych uderzeń takie spotkanie to zapewne duże wydarzenie. Dwóch Holendrów, z których jeden święcił niesamowite triumfy kilka lat temu, a drugi ma swoje pięć minut właśnie w tym momencie.
Można powiedzieć, że Laidback Luke do pewnego stopnia przewidział modę na rządzące dziś na dużych parkietach brzmienia, wychodząc od muzyki stricte electro-housowej jako jeden z pierwszych śmiało ubarwiał swoje produkcje i remiksy gęstymi syntezatorami. Dziś takie połączenie już nikogo nie dziwi, producentów uprawiających takie klimaty mamy niezliczone rzesze, tym bardziej warto zapytać - czy w przypadku Laidback Luke'a słychać przewagę w doświadczeniu? Albo w talencie? Czy jego dzisiejsze produkcje wyróżniają się spośród setek innych, podobnych, tworzonych przez startującą dopiero młodzież?



Oraz - czy połączenie sił kogoś takiego jak Laidback Luke i kogoś takiego jak Hardwell, który przecież jest w tej chwili jedną z najjaśniejszych gwiazd big roomowego świata - zaowocowało "dropem nie z tej ziemi", "motywem klawiszowym urywającym głowę", "beatem gniotącym żebra" i tak dalej? Fani wytwórni Hardwella czyli Revealed Records kręcą nosem, twierdząc że "Dynamo" niczym nie zaskakuje i niczego nie wnosi i czekają na nowe tracki Dannica i Dyro. Młodsi robią to lepiej?


Laidback Luke & Hardwell - Dynamo (Official Video)

Komentarze
  • Marcoo8524 kwietnia 2013, godz. 20:49
    Przepraszam ale moja pierwsza wypowiedz dotyczyla wlasnie argumentow PlasticSociety... gdzie wskazalem na jego banalne uzadnienie oceny danego kawalka... uzasadnil to piszac ze kawalek jest oparty na schemacie dlatego jest ble... i oczywiscie ma racje tyle ze to kiepskie uzasadnienie patrzac na to ze wszystkie gatunki sa oparte na schematach... tylko to pragnalem poruszyc... nie majac zadnych osobistych ale do nikogo...
  • artinho24 kwietnia 2013, godz. 21:44
    Nie wiem czy nie chcesz widzieć tego problemu, czy robisz to specjalnie... ale nie wiem dlaczego tak bardzo wam zależy na wyrażeniu opinii na temat big roomowych tracków? Tylko nie pisz mi o prawie i przywieljach użytkowników, tylko napisz dlaczego nie możecie przejść koło tego obojętnie? Nie możecie żyć bez big roomów, że każdy temat jest okupowany w większości przez anty fanów tej muzyki? Czy to nie jest paradoksem?

    Krytykując osobę nie robię tego dla samej krytyki, robię to z nadzieją iż płaczliwe komentarze znikną, a każdy będzie wyrażał swoje mądrości na temat muzyki, której słucha, której jest fanem... a nie tak jak to ma miejsce tutaj...
  • Jerycho198824 kwietnia 2013, godz. 22:07
    artinho pozwolisz, że najpierw odpowiem pytaniem na pytanie, a potem skupię się na tym co napisałeś. To działa w obie strony czy wy nie możecie przejść koło naszych komentarzy obojętnie? Czy musicie nas atakować za wyrażenie własnego zdania? Czy musicie już nie tylko atakować nasz gust, ale nas samych za subiektywną opinię? To samo się tyczy drugiej części Twojej wypowiedzi, my krytykując daną muzykę (powtórzę się) nie wskazujemy na przywary ludzi czy artysty ale raczej na dany utwór w danym temacie. Nie krytykujemy niczego poza "walorami" muzycznymi danej produkcji. To nie są płaczliwe komentarze - to wyrażanie własnego indywidualnego gustu i ukazanie, że mimo wszystko większość jest stęskniona za innymi brzmieniami ;)
  • artinho24 kwietnia 2013, godz. 23:14
    Jeżeli by komentarze trzymały się oceny kawałków, nikt by na to nie reagował, tylko ignorował, niestety nie każdy potrafi to swoje zdanie wyrazić tak, aby innej osoby nie urazić. Stwierdzam, iż byłoby przyjemniej gdyby każdy zajął się tym co lubi. Jak widać nikt się za innymi brzmieniami nie stęsknił, bo tematy o muzyce nie komercyjnej świecą pustkami, a tematy o big roomach ciągle po kilka stron komentarzy... więc patrząc na to z boku, na statystyki, można stwierdzić iż underground ma tu śladowy odzew, a big roomy są pochłaniane przez większość. Niestety gdyby się zagłębić w te statystki wyszły by chore rzeczy, bo przyznasz mi racje, że jest to chora sytuacja, gdzie fan muzyki niszowej nie udziela sie w temacie o jego ulubionej muzyce, a wręcz przeciwnie, w temacie o muzyce, której nie znosi. Nie jest to dla Ciebie trochę dziwne? Przecież co jakiś czas pojawiają się tematy o muzyce niszowej. Ba, można nawet samemu dodawać coś od siebie... Jakoś napływu tej niszy i undergroundu nie widać nigdzie na tym forum... po za tematami o komercji, big roomach, arminie i guettcie. Tu jest prawdziwe pole do popisu.

    Co do Twojej ostatniego komentarza, to nie odpowiedziałeś mi na żadne pytanie.

    Co do Twoich pytań... Często nie mogę przejść obojętnie koło niektórych wypowiedzi, bo pośrednio obrażają mój gust, czy też obrażają mnie generalnie. Tak jak napisałem wcześniej, gdyby te komentarze często, gęsto nie były skonstruowane pseudo inteligentnie, z zamiarem zaserwowania prztyczka w nos to nikt by tu nikogo nie atakował za swoje opinie, ani nikogo personalnie...
  • Jerycho198824 kwietnia 2013, godz. 23:43
    artinho co do Twojej pierwszej części wypowiedzi to skąd się te komentarze biorą? Z waszych prowokacji... Kiedyś sam przyznałeś mi rację na temat ignorancji - więc czemu np. Ty nie udowodnisz, że jesteś lepszy ode mnie, od innych i nie zignorujesz czyjejś niepochlebnej opinii? Co to odpowiedzi na pytania, w tym zawarłem swoją odpowiedź (którą uzupełnię jeszcze poniżej): "To samo się tyczy drugiej części Twojej wypowiedzi, my krytykując daną muzykę (powtórzę się) nie wskazujemy na przywary ludzi czy artysty ale raczej na dany utwór w danym temacie. Nie krytykujemy niczego poza "walorami" muzycznymi danej produkcji. To nie są płaczliwe komentarze - to wyrażanie własnego indywidualnego gustu i ukazanie, że mimo wszystko większość jest stęskniona za innymi brzmieniami ;)" Powinienem zamiast zwrotu w drugiej części użyć określenia w odpowiedzi na Twoje pytania. Wybacz więc, że tego nie zrobiłem ;)
    No i jeszcze dodam nie nasz to interes w jakich tematach wypowiadają się inni użytkownicy - to ich indywidualna sprawa jakie kwestie poruszają i w jakich tematach. Ważne jest, by swoją krytyką nie obrażali innych (a mówienie o pseudo inteligentności i ukrytym podtekście jest sporym nadużyciem) i nie obrażali życia poza-muzycznego artysty ;)
    No i odważę się zaznaczyć, że w sumie potwierdzasz to co napisałem na początku, iż inni użytkownicy (znaczy krytykujący) nie powinni pojawiać się w tematach o big - roomach, co w moim odczuciu jest już sporym przegięciem ;)
  • artinho25 kwietnia 2013, godz. 03:12
    Zgodzę się z Tobą w kwestii ignorancji, masz rację. Sam nie raz o tym piszę. Nie musiałeś pisać tego ponownie, ponieważ nadal nie odpowiedziałeś na te pytanie, o które mi chodziło, ale już kij w to. Może i masz rację, powinienem to ignorować, nie zawsze mi się to udaje. Sam nie raz napominasz innych użytkowników gdy produkcje Armina, czy W&W nazywają trancem, choć równie dobrze też mógłbyś to zignorować, bo prędzej czy później, przyjdzie następny, który znowu to zrobi. Walka z wiatrakami.

    Mi jedynie chodziło i chodzi o to, że gdyby każdy udzielał się w tematach, które ich interesują, byłoby przyjemniej dla każdej ze stron i na pewno nie byłoby tych spin, a tak to i jest krytyka, i w****ienie, i prowokacje, zaczepki itd. Mogłoby tego wg mnie nie być, bo muzyka ma dzielić, nie łączyć, niestety niektórzy zatracają racjonalne myślenie i wciągają się za bardzo robiąc z muzyki wyznacznik, co jest chore. Peace, yo, pozdro! :p
  • Jerycho198825 kwietnia 2013, godz. 08:53
    Ale niestety jesteśmy tylko ludźmi narażanymi na różne zaczepki, na różne prowokacje i sam przyznaję, iż osobiście też daję się wciągać w wiele konfliktów ;) Wydaje mi się po prostu, że gdyby obie strony siebie ignorowały (w sensie komentarzy) to forum jakoś by wyglądało. No ale czy to możliwe? Zostawmy to pytanie bez odpowiedzi ;)
    No i tak już na koniec moim zdaniem odpowiedziałem na Twoje pytania :P
  • Streetdancer25 kwietnia 2013, godz. 12:54
    Tak, oczywiście. Każdy wyraża tylko swoją opinię o utworze. Ok, każdy ma do tego prawo. Ale po co te dopiski, że to muzyka dla bezmózgowców? Niejednokrotnie w wielu tematach można było przeczytać takie stwierdzenia. Sorry, ale takie "wyrażanie opinii o utworze" już jest obrazą dla osób, które słuchają tego typu brzmień. Zgadzam się również z tym co napisał kolega Marcoo85. Każda muzyka oparta jest na schematach. Jedne gatunki mniej, jedne bardziej, ale zawsze jest zachowana pewna schematyczność.
  • Bulled25 kwietnia 2013, godz. 17:59
    Podoba mi się ta melodia i gdzieś kiedyś już to słyszałem...
  • Marcoo8525 kwietnia 2013, godz. 18:37
    Streerdancer dziekuje! tylko o to mi chodzilo... zeby choc jedna osoba zrozumiala o czym pisze... ze zarzucanie temu utworowi ze jest ble bo jest schematyczny to jest takie uzasadnienie jak nie lubie tego auta bo ma cztery kola... jak juz wyrazamy swoja opinie to zrobmy to w miare sensownie i z jakims sensownym uzasadnieniem... dziekuje pozdrawiam
  • Adrena_Line25 kwietnia 2013, godz. 20:29
    Szczerze "powiedziawszy" gdyby ktoś zapytał mnie kto jest autorem 'Dynamo' ... nigdy nie pomyślałbym,
    że owa nuta jest autorstwa Laidback Luk'a oraz Hardwell'a :P ....
    jeśli chodzi o produkcje ... według mnie mega :D
  • Mike Storm30 kwietnia 2013, godz. 11:20
    Ale dno tego się słuchać nie da, ile to robili 10 minut, szok... czegoś tak słabego się nie spodziewałem, no cóż 15 latek po roku używana Fla by coś lepszego zrobił...
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (57)