Trzeba przyznać, że Erick Morillo w ostatnich sezonach prezentuje dużą efektywność. Autorskich produkcji wydaje niewiele, ale każda z nich zyskuje większą popularność, aniżeli wszystkie nagrane w... 12 UserComments

Morillo i Skin

Artykuł dodano: 8 lutego 2012, godz. 15:13
Odsłony: 3008x
Trzeba przyznać, że Erick Morillo w ostatnich sezonach prezentuje dużą efektywność. Autorskich produkcji wydaje niewiele, ale każda z nich zyskuje większą popularność, aniżeli wszystkie nagrane w powiedzmy 5 poprzednich latach razem wzięte.
Prawdopodobnie do osiągnięcia tego celu był mu potrzebny Eddie Thoneick. Połączenie podejścia amerykańskiego i niemieckiego daje nam już trzeci rok z rzędu mieszankę parkietowości i radiowości, jakiej Erick nie doświadczał od lat. Starzy fani pewnie kręcą nosem, bo w nowych kawałkach słychać europejski feel, na pewno jest w tym więcej prostolinijności, chwytliwości czy jak kto woli – komercji.



Trudno jednak odmówić „Live Your Life” i „Stronger” solidnych kompozycji i wpadających w ucho motywów, w najnowszym numerze Erick zaskoczył z kolei artystką, którą zaprosił do współpracy. Skin to przecież wokalistka mocno drapieżnej rockowej formacji Skunk Anansie. W najnowszy track Morillo wpasowała się jednak całkiem sensownie. Sam wokal na pewno charakterystyczny i wyróżniający ten numer spośród innych, a co z resztą?

Erick Morillo & Eddie Thoneick feat. Skin 'If This Ain't Love' OFFICIAL

Komentarze
  • guteqq8 lutego 2012, godz. 15:36
    Ojojojojoj... Skin niech lepiej wraca do Skunk Anansie...
    Albo trzeba Jej lepszych kawałków :-)))
  • domino798 lutego 2012, godz. 15:44
    Co raz więcej DJ-ów zmierza ku samozagładzie? To dobrze! Tak trzymać. Im Ich mniej, tym lepiej dla muzyki. Zastanawia mnie też to, że przy okazji pociągają za sobą "stare" nieświadome gwiazdy, które zniknęły jakiś czas temu, a teraz chyba doskwiera Im brak pieniędzy i sławy. Tylko, że nie znają słów naszego polskiego klasyka: "...trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść - niepokonanym...". To takie amerykańskie... :]
  • M@rkee8 lutego 2012, godz. 15:56
    Niezłe gówno...
  • Jerycho19888 lutego 2012, godz. 16:02
    Według mnie Marcin zawarł wszystko o tym kawałku w tym zdaniu:
    "Starzy fani pewnie kręcą nosem, bo w nowych kawałkach słychać europejski feel, na pewno jest w tym więcej prostolinijności, chwytliwości czy jak kto woli – komercji".
  • kanye8 lutego 2012, godz. 16:50
    Najlepsza z całego kawałka to akurat jest Skin :-)
  • kanye8 lutego 2012, godz. 16:52
    Najlepsza z całego kawałka to akurat jest Skin :-)
  • White Sands8 lutego 2012, godz. 16:54
    dla mnie to dobra komercja :) widze , ze dla was wszystko co wlasnie takie jest , to shit :/
  • marcoss818 lutego 2012, godz. 17:03
    Nie podoba mi się. Przesłuchałem nie raz i wyjątkowo przesadzony wokal.
  • artinho8 lutego 2012, godz. 17:19
    Tą vocalową wersję odbieram jako sztos wyklepany do vivy... Trochę się zawiodłem na Ericu :/
  • K.O.H.8 lutego 2012, godz. 22:12
    ostatnie numery Ericka były kosmiczne, ale to mi nie pasuje. Mimo to i tak dalej uważam że i on i Eddie są świetni. Zaraz bedzie 3 strony *******enia że się konczy, ze sie sprzedał.... norma na tym forum znawców muzyki.
  • DeeJay ija...10 lutego 2012, godz. 13:32
    W utworze ''If This Ain't Love' podoba mi się.... NIC !
    Tak jak 'Live Your Life' odebrałem pozytywnie i spontanicznie tego życzyłbym sobie słyszeć ostatni raz...
  • Greenman11 lutego 2012, godz. 19:03
    Nic nie mam do Skin i Skunk Anansie ale to jest taki shit , że masakra .....
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (12)