Markus Schulz uwielbia polską publiczność. Między innymi dlatego, że polska publiczność zawsze uwielbiała Markusa Schulza. Czy nadal tak będzie, po premierze albumu „Scream”? 50 UserComments

Nowy album Schulza – Wasze wrażenia!

Artykuł dodano: 3 września 2012, godz. 10:40
Odsłony: 7694x
Markus Schulz uwielbia polską publiczność. Między innymi dlatego, że polska publiczność zawsze uwielbiała Markusa Schulza. Czy nadal tak będzie, po premierze albumu „Scream”?  
Sprawdzając w różnych miejscach opinie o tej płycie, trudno sobie wyrobić zdanie – są zachwyceni całością, są zachwyceni poszczególnymi numerami, są wreszcie tacy, którzy bez wahania mówią o wielkim rozczarowaniu i nazywają „Scream” najlepszym albumem w dorobku Markusa.



Naszym zdaniem prawda – jak to często bywa – leży pośrodku. Przede wszystkim album ten wydaje nam się stanowczo za długi, trochę szkoda, że producent nie zdecydował się okroić go do powiedzmy 10 najlepszych numerów. Owszem, niektóre tracki były już znane wcześniej, ale i tak ilość materiału delikatnie przytłacza. Trudno w takiej sytuacji przesłuchać całość i stwierdzić, że to świetny i równy album. Ale, ale – miały być Wasze wrażenia!

Napiszcie koniecznie czy to Waszym zdaniem dobra płyta, czy wycieczki w stronę modernowych brzmień Wam przeszkadzają czy nie, które numery wydają Wam się najlepsze? Czy zakupicie CD, gdy zobaczycie to wydawnictwo w naszych sklepach?

http://www.beatport.com/release/scream-extended-mixes/956029

Wiele produkcji Markusa z pewnością usłyszycie już 17-go listopada w praskiej O2 Arenie podczas imprezy Transmission!
Tradycyjnie już, bilety dostępne na stronie www.wlotki.pl
Komentarze
  • umontiq5 września 2012, godz. 13:38
    mi się podoba:)
  • mefistek5 września 2012, godz. 18:04
    @ viscaelbarsa, może dlatego lepiej wydać rzadziej a porządniej ? ps. w albumie są radiówki czyli kawałki dla przeciętnego zjadacza chleba, także easy ;) Wersje klubowe i rozszerzone są o wiele lepsze przeca. Przykład -> Cayght.... jak wyszło to na iTunesie to sie za głowe można było złapać :/
  • CK19866 września 2012, godz. 09:01
    DYD stanowil swietna baze do remixow - mial potencjal chociaz to juz rownia pochyla w dol dla dorobku Markusa, ktorego szczytem byl album Progression a rozwojem album Colharbour Recordings 2004 gdzie pojawilo sie wiele swietnych szlagierow Coldharboura do dzisiaj wspominanych z zapartym tchem. Ogolnie tamta tracklista byla tak nasycona! ze moim zdaniem to najlepsza kompilacja XXI wieku jak dotad, a przy obecnych ktore sa polaczonymi trackami z beatporta mieni sie jak diament posrod syfu. Co do najnowszego albumu, to nie ma czego remixowac, nie ma zaskoczenia. Jest rozwoj, łup łup, ***s ***s, big room czyli wspolczesny Markus - czy dobry, czy zly? inny, nie trafia do mnie, utwory niby energiczne a nudza.
  • chudy5d6 września 2012, godz. 17:33
    viscaelbarca: chyba nie byłeś tu i nie kliknąłeś w linki:
    http://fightthedaylight.com/2012/09/01/markus[...]/

    Wpis Ericca B najlepiej tłumaczy, dlaczego nie jesteśmy zbyt surowi.
  • Ikaes6 września 2012, godz. 18:26
    Nie jest najgorzej, chociaż faktycznie trochę za długi. Ale np. Nothing without me, Carry on, czy Silence to the call dają radę.
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (50)