W Niemczech, kraju dynamicznie rozwijającej się kultury klubowej, od dłuższego czasu trwają dyskusje na temat wprowadzenia licencji dla djów, czyli urzędowych dokumentów uprawniających do wykonywania tego zawodu... 36 UserComments

Państwowe licencje dla djów w Niemczech

Artykuł dodano: 18 listopada 2004, godz. 20:26
Odsłony: 8245x

W Niemczech, kraju dynamicznie rozwijającej się kultury klubowej, od dłuższego czasu trwają dyskusje na temat wprowadzenia licencji dla djów, czyli urzędowych dokumentów uprawniających do wykonywania tego zawodu. Do tej pory djem mógł zostać każdy, a licencje obowiązywały jedynie w przypadku innych zawodów, takich jak taksówkarz, ochroniarz czy prywatny detektyw. Tymczasem, Federalny Związek Niemieckich Dyskotek i Klubów (BDT/DEHOGA) wraz z Niemieckim Zrzeszeniem Djów (BVD) oraz ministerstwem spraw socjalnych już 24 listopada w klubie Perkins Park w Stuttgarcie zamierza wydać pierwsze egzemplarze tych dokumentów.

Aby uzyskać licencję, kandydat na dja, zobligowany będzie do odbycia specjalnego przeszkolenia z zakresu wpływu głośnej muzyki na zdrowie człowieka, technicznych aspektów nagłośnienia klubów oraz kwestii prawnych związanych z wykonywaniem zawodu dja. Kurs taki kończył się będzie urzędowym pisemnym egzaminem.

Znaczne przyspieszenie wdrażania instytucji licencjonowania djów jest reakcją na niemiecką inicjatywę ustawodawczą, która sugeruje wprowadzenie limitu na głośność dźwięku w klubach na poziomie 95-100db(A) w odpowiedzi na problemy niemieckiej młodzieży ze słuchem.

Licencja ma gwarantować odpowiednią wiedzę wśród djów, a w konsekwencji bezpieczny poziom głośności w klubach, ale jednocześnie nie tak absurdalny jak ten zaproponowany przez ustawodawcę.

Właściciele niemieckich klubów już teraz zapewniają, że jeżeli tylko licencje rzeczywiście zostaną wprowadzone, będą zatrudniać tylko takich djów, którzy takowe posiadają.

Komentarze
  • Underdog18 listopada 2004, godz. 20:48
    nooo....i tam bedzie pelen profesjonalizm...nie mam na mysli ze w polsce nie ma profesjonalistow ...bo sa... ale na niektorych dyskotekach.... az szkoda mowic o klimacie ponujacym na niektorych. zapewne niedlugo bedzie tak i w polsce!;]
  • c-tite18 listopada 2004, godz. 21:00
    heh ,wyczuli kase :/ ,nie oszukujmy się, takie kursy i licencje będą sporo kosztować, na a potem od takich licencjonowanych DJs bedzie łatwiej ściągać podatki od kasy którą otrzymują za granie, ja jestem dużym przeciwnikem takich licencji, gdyż uważam, że jeżeli jest się dobrym można się samemu nauczyć grać, a niestety w Polsce za dużo znam przykładów ludzi z papierkiem w ręku i małymi kwalifikacjami
  • [email protected]:)18 listopada 2004, godz. 21:12
    Cala Polska niestety nic dodac nic ujac taka prawda zgadzam sie z Wami Underdog i DJ ChiksaLava ... Tak to juz jest ale co zrobic:/??? Pozdro dla klubowiczow:)!!!
  • ajans18 listopada 2004, godz. 21:23
    ale oni tam nic nie wspomnieli ze taki dj bedzie musial posiadac jakies zdolnosci muzyczne, przejsc kurs grania czy cus takiego, tylko musi wiedziec przy jakim natezeniu muzyka szkodzi zdrowiu, oraz zaznajomienie z przepisami i co im grozi za ich lamanie, ale napewno ich uczyc ani sprawdzac z grania nie bede, wiec nie wiem o czym wy tam wyzej sobie gadacie :>
  • pHiL*18 listopada 2004, godz. 21:31
    sam niewiem czy to dobrze, z jednej strony wyjdą z tego sami profesjonalisci i beda naprawde wszystko wiedzieli wraz z teorią (sam bym tak chciał) a z drugiej jak pisał ChiksaLava bedzie łatwiej sciagąc zasrane podatki ... ta szkoła pewnie tania tez nie bedzie.
  • c-tite18 listopada 2004, godz. 21:39
    hmmm, Ajans no w sumie masz racje, jeżeli bedzie to wyglądać jak szkolenie bhp czyli pare godzinek nawijki o bezpieczeństwie i takie tam i potem krótki test abcd to spoko, oczywiście dla niemieckich DJs :)
  • djmatiss18 listopada 2004, godz. 22:10
    no tak to juz dzisiaj jest ze papierek się liczy,
  • JaYzI18 listopada 2004, godz. 22:26
    bojawiem czy papierek to bedzie panstwowy egzamin wiec nie bedzie to zadna "dj school" etc. i bedzie przekazywana wiedze o tym natezeniu i o cd pewnie cos z piratami im beda wkrecac ;] ja kto wszystko bedzie mialo rece i nogi to jak najbardziej powinno sie odbyc ;]
  • picior18 listopada 2004, godz. 22:43
    ordnung muss sein! no jak zwykle niemieccy urzędnicy sie nudzą... a z drugiej strony to w niemczech co 2 osoba to dj...ale mnie to smieszy.może będą musieli jeszcze licencjat zrobić ? ;)
  • M.I.X.E.R.18 listopada 2004, godz. 23:21
    pełen profesjonalizm podoba mi sie to
  • See G18 listopada 2004, godz. 23:26
    a uwazalem MUZYKE za jeden z nielicznych aspektow zycia wolnych od polityki... no coz teraz dj [w Niemczech] bedzie musial uwazac zeby nie grac za glosno, w razie czego udzielic pierwszej pomocy...ehhh a przy okazji panstwo zarobi na dj`ach - widocznie za dobrze maja...
  • Rebee19 listopada 2004, godz. 00:43
    no mam mieszane uczucia. Nie wiem czy lepiej nie jest teraz.Teraz licza sie umiejetności DJ ze gra a nie jakis tam swistek papieru:) A z tym zdrowiem to juz lekka przesada. :)
  • lamamen19 listopada 2004, godz. 02:26
    Pewnie wprowadili to zeby zbic kase na kursach i egzamach. Gdyby zalezalo im na samym zdrowiu klubowiczow to wprowadziliby tylko nakaz na kluby o ograniczenia dB. Przechodzac ten kurs napewno nikt nie stanie sie lepszym DJ, co najwyzej opanuje troche teorii zwiazanej z wplywem dzwieku na organizm ludzki. To po prostu kolejna ustawa wprowadzona przez politykow ktorzy pewnie nawet pojecia nie maja jak wygladaja kluby od srodka. Mam nadzieje ze u nas tego nie wprowadza, zaraz by zaczely odchodzic takie walki ze leb boli.
  • Underdog19 listopada 2004, godz. 10:56
    szcze mowiac to mysle ze oni klubowiczow maja gdzies ...chodzi im o kase . tam wymyslili powod...za chodzi o zdrowie. to wszystko ma swoje plusy i minusy....ktore sa wypisane wyzej.
  • pHiL*19 listopada 2004, godz. 12:28
    a chcielibyscie aby takie cos u nas powstało ? bo ja to niewiem co o tym mysleć z jednej strony chce a z drugiej nie :/
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (36)