Jeszcze kilka miesięcy temu nikt o nim nie słyszał. Dziś chwalą go Eco, Ruben de Ronde oraz duet Wellenrausch. Z Evgenym Lebedevem rozmawiał Piotr Dobrowolski ('Z Dobrej Woli'). 4 UserComments

'Szczęście, przeznaczenie i mnóstwo ciężkiej pracy' - wywiad z Evgenym Lebedevem

Artykuł dodano: 25 lutego 2016, godz. 13:13
Odsłony: 2312x
Jeszcze kilka miesięcy temu praktycznie nikt o nim nie słyszał. Dziś może pochwalić się kolejnymi wydaniami w coraz lepszych wytwórniach. 15 lutego polskiej wytwórni Electronic Tree został wydany jego utwór "My Melancholy", wraz z remiksami od naszych rodaków: Alexa Rusina oraz duetu Cream & Deep Fog, a także samego Matta Hollidaya (JOOF Recordings / Bonzai Music). Rosjanin może pochwalić się jeszcze jednym - swoim pierwszym wywiadem, który prezentujemy poniżej:
1. Jak opisałbyś uczucie, kiedy Twoje największe marzenia spełniają się w ciągu kilku miesięcy? Podpisujesz kolejne kontrakty, zbierasz następne supporty, zlecenia na remiksy, ba, otrzymujesz możliwość pracy ze swoimi idolami. Czy myślałeś, że rok 2015 może być dla Ciebie aż tak udany?

Evgeny: Nigdy sobie tego nawet nie wyobrażałem! Nigdy nie myślałem, że tylko w ciągu pięciu miesięcy, mogę tak bardzo się rozwinąć.

Moim największym dotychczasowym osiągnięciem jest współpraca z Wellenrausch. Mówiąc krótko - na początku zagrali oni mój bootleg utworu Rio Addicts’ (Mark Otten) “Crossroads” i wtedy zaczęliśmy pisać ze sobą na Soundcloud i na Facebooku. Później Niemcy zasupportowali również mój solowy “Helion”.

Pewnego dnia zdecydowałem się stworzyć coś, co spodoba się Torstenowi (producentowi z duetu Wellenrausch - przyp. red.) i kiedy projekt był już gotowy, posłałem go do mojego idola. Po wysłuchaniu, Torsten zaproponował mi, abyśmy skończyli go razem i wydali jako wspólny utwór. Byłem w szoku, kompletnym szoku. Początkowo bałem się, że żartuje sobie ze mnie (śmiech).

Wciąż pamiętam słowa Torstena - napisał mi po rosyjsku: „Ya chastliv ochyn” (co oznacza: “świetnie się z Tobą pracuje”). Chciałbym wyrazić moją wdzięczność dla niego, ponieważ to właśnie on niesamowicie pomógł mi uwierzyć we własne siły; to człowiek, który ciągle daje mi wiele rad na temat produkowania. Mogę zdradzić, że nasza wspólna produkcja już wkrótce zostanie ukończona.

Co więcej, otrzymałem również support od Rubena De Ronde (który poprosił mnie o przesłanie wszystkich moich prac), oraz Eco, który uważa, że mam talent (wierzcie mi, słucham jego “A Million Sounds, A Thousand Smiles” za każdym razem, gdy prowadzę samochód). Ale będę szczery - nie mogę powiedzieć, że lubie moje poprzednie wydania, mimo tego, że zyskały ich sympatię; przyznam, że czasami czuję wstyd, kiedy słucham tych numerów; moim zdaniem - ich jakość dźwięku jest okropna.

2. Powróćmy do początku. Kto wprowadził Cię do świata muzyki, przede wszystkim muzyki elektronicznej? Którzy artyści / zespoły zainspirowa-li (-ły) Cię do stworzenia czegoś własnego?

Evgeny:
Wszystko zaczęło się w 2004 roku, kiedy przyszedłem do sklepu muzycznego, w którym kupiłem album Tiesto. Szalałem za jego muzyką od “Just Be” aż do “Elements Of Life”. Później zainteresowałem się falą Coldharbour Recordings, czyli m.in. duetem Wellenrausch, Markusem Schulzem, Rexem Mundi’m, Basilem O’Glue i innymi twórcami.

Evgeny Lebedev - Helion (Original Mix)


3. Czy próbowałeś kiedyś grać jako DJ?

Evgeny: Tak, ale tylko w ramach spotkań z moimi przyjaciółmi, dla odstresowania się, nie na profesjonalnym poziomie. Dawno temu zagrałem set w Sankt Petersburgu w ramach imprezy GTI Radio. Nawet za bardzo nie pamiętam tracklisty, którą przygotowałem na ten wieczór, jednak bardzo dobrze wspominam utwór, który zagrałem na koniec - Sander van Doorn - “Daddyrock” w remiksie Arty’ego, który wysadził scenę w powietrze (śmiech)!

4. Zadałem Ci to pytanie ze względu na pewien proces w środowisku klubowym. Zapewne kojarzysz mema, który pokazuje, że jeszcze jakiś czas temu producent był tylko producentem, dziś powinien być także DJ’em, własnym promotorem, menadżerem, itd. Czy według Ciebie to pozytywna czy negatywna sprawa? W jaki sposób chciałbyś kształtować swoją dalszą karierę?

Evgeny: Myślę, że to pozytywny proces. W ten sposób, muzycy muszą poszerzać swoje horyzonty. Co do mojego grania jako DJ - będę czekał na okazje. Na pewno chciałbym grać w klubach i jeśli ktoś mi to zaproponuje, to prawdopodobnie się zgodzę.

5. W swoim życiu odgrywasz jeszcze dwie, prawdopodobnie najważniejsze role w swoim życiu - jesteś mężem i ojcem. Możemy śmiało wyliczyć wielu artystów, którzy potwierdzają, że bardzo trudno połączyć tworzenie muzyki z życiem prywatnym. Jak to wygląda w Twojej sytuacji? Czy potrafisz znaleźć czas dla swojej rodziny, mimo że Twoja aktywność na polu producenckim nadal rośnie?

Evgeny:
To prawda, jestem ojcem dwóch wspaniałych dziewczynek oraz mężem przepięknej żony, na której wsparcie zawsze mogę liczyć. Tak, trudno połączyć te role, tym bardziej, że ponadto mam jeszcze dwie inne prace, jednak zawsze staram się znaleźć czas i dla rodziny, i dla mojej pasji. I póki co, udaje mi się to pogodzić.

Evgeny Lebedev - Question Of Time (Original Mix)


6. Tak jak już wcześniej wspomniałem - Twoja kariera rozwija się, mówiąc szczerze, naprawdę szybko. To wygląda jak fantastyczna lawina - kolejne prace, kolejne rozmowy, kolejne sukcesy. Akcja - reakcja. Założę się, że nieraz słyszałeś pytanie: „jak udało się Tobie to wszystko osiągnąć?”. Tuż po nim, odpowiadasz…:

Evgeny:
Nigdy nie wiem, jak odpowiedzieć na to pytanie, ale mówię, że to: “szczęście i przeznaczenie” (śmiech). No i oczywiście mnóstwo ciężkiej pracy.

7. Kilka minut temu powiedziałeś mi, że utwory, które były chwalone i wspierane przez Twoich idoli, w Twojej opinii nie brzmią dobrze, w sensie technicznym. Czy moglibyśmy powiedzieć, że przez te pięć miesięcy bardzo (lub chociaż trochę) się zmieniłeś; że produkowanie muzyki dało Ci możliwość podnoszenia sobie poprzeczki wyżej, niż dawniej? Czy jednak zawsze byłeś swoim najsurowszym sędzią?

Evgeny:
Tak, to prawda! Moje nadchodzące utwory brzmią o wiele lepiej. I tak, zawsze staram się wykonać jak najlepszą robotę. Najważniejszą rzeczą, z jakiej zdałem sobie sprawę, jest to, że wszystko przychodzi z doświadczeniem. Możesz dobrze znać teorię muzyki, jednak jeśli nie masz żadnego doświadczenia - nie możesz produkować dobrej muzyki. Tak przy okazji, nie mam żadnego muzycznego wykształcenia.

W tym miejscu, chciałbym wspomnieć wszystkich, którzy pomagają mi w technicznych sprawach: Torsten z Wellenrausch, Kirill Smirnov (Enlusion), Dmitriy Akkerman (Holbrook), Gordey Tsukanov, Matt Holliday oraz Alex Rusin - to ludzie, którzy zawsze mnie wspierają i pokazują mi błędy, które zdarza mi się popełniać. Chciałbym im wszystkim powiedzieć „dziękuję”.

8. Jak wyglądają Twoje plany na najbliższe miesiące? Jestem pewien, że nasi czytelnicy są bardzo zainteresowani Twoimi następnymi pracami.

Evgeny:
Mogę Wam zdradzić, że właśnie podpisałem EP-kę dla Nueva Recordings z całkowicie zwariowanymi remiksami. Co do szczegółów lub innych wydań, obserwujcie moje strony, aby być na bieżąco z najnowszymi informacjami.

Evgeny Lebedev - My Melancholy (Alex Rusin Remix) preview by Alex Rusin


9. Twoje nadchodzące plany wyglądają naprawdę nieźle. Ale kiedy Twoje marzenia stają się rzeczywistością, warto stawiać sobie nowe cele. Czy jest jakiś artysta lub wytwórnia, z którymi chciałbyś współpracować? Dlaczego z nimi?

Evgeny:
Tak, pewnie - Eco, Basil O’Glue, Hazem Beltagui, Gai Barone, Tim Penner, Martin Roth, Paul Kalkbrenner i Mark Otten. Co do wytwórni, marzę o wydaniu moich przyszłych utworów w Saturate Audio, Afterglow Records lub w Slideways. Wymieniłem ich, ponieważ ci artyści i te labele mają brzmienia pasujące do mnie.

Ale zanim się to stanie, muszę pracować, aby pasować do nich. Ciągle poszukuję mojego właściwego brzmienia. Tak, wyrobiłem już swój własny styl, ale pragnę go wygładzić, aby był dla mnie perfekcyjny. Moje nowe prace są głębsze i jeszcze bardziej progresywne - jednak nie trance’owe, tylko progresywne.


10. Chciałbym zapytać Cię o Twoje ulubione utwory z historii muzyki elektronicznej (i nie tylko). Dlaczego pozostały w Twojej pamięci na tak długi czas?

Evgeny:
Och, mam naprawdę sporo ulubionych utworów, nie potrafię ich nawet teraz wszystkich zliczyć (śmiech). Myślę, że będzie lepiej, jeśli opuścimy to pytanie; wtedy będę pewien, że o żadnym z nich nie zapomnę.

11. Na koniec - na których ‚świeżaków’, w Twojej opinii, powinniśmy zwrócić szczególną uwagę w najbliższym czasie? Którzy producenci zasłużyli na to, aby zostali zauważeni przez większą liczbę słuchaczy?

Evgeny: Evgeny Lebedev oczywiście (śmiech). Ale mówiąc już serio - tak, jak z moimi ulubionymi utworami - byłoby mi szkoda, gdybym przypadkiem o kimś zapomniał.

Evgeny Lebedev 'My Melancholy' (Matt Holliday's Nostalgic Remix) by Matt Holliday Music


Co sądzicie o twórczości Rosjanina? Czy bieżący rok otworzy przed nim kolejne, jeszcze większe możliwości, które pozwolą mu spełnić jego marzenia?

NAJNOWSZE WYDANIE:

http://pro.beatport.com/release/my-melancholy/1701632.
Komentarze
  • kamil / kamillo25 lutego 2016, godz. 15:33
    Fajny wywiad :) twórczość na plus , będę śledził jego karierę ;)
  • Kamil Szafrański25 lutego 2016, godz. 14:20
    Mega singiel :) przeczytam oczywiście ;)
  • Luc Deep25 lutego 2016, godz. 17:44
    Piękne numery, aż sie sobie dziwię, że wczesniej nie słyszałem o tym Evgeny choć znam innego...Evgeny Bardyuzha:):) swego czasu też fajne rzeczy tworzył:)

    Evgeny Bardyuzha - Personal sunlight


  • UcieX25 lutego 2016, godz. 18:15
    Też myślałem, że to będzie wywiad z artystą podanym przez Luc'a. Fajny bass "Coldharbourowy" bass w klasycznym tego słowa znaczeniu, okraszone tajemniczą, progresywną aranżacją. Zacny artysta ;)
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (4)